<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bartosz Czajka, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<atom:link href="https://myslsuwerenna.pl/autor/bartosz-czajka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/bartosz-czajka/</link>
	<description>Przegląd Spraw Publicznych</description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 Jun 2022 15:11:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://myslsuwerenna.pl/wp-content/uploads/2020/09/cropped-logo-obrys1-32x32.png</url>
	<title>Bartosz Czajka, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/bartosz-czajka/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy – raport Instytutu Andersa.</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/czajka-kondycja-srodowisk-polskich-na-ukrainie-i-bialorusi-wspolczesnosc-i-perspektywy-raport-instytutu-andersa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Czajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2022 09:31:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[białoruś]]></category>
		<category><![CDATA[etniczna]]></category>
		<category><![CDATA[mniejszość]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[narodowa]]></category>
		<category><![CDATA[polacy]]></category>
		<category><![CDATA[polonia]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl//czajka-kondycja-srodowisk-polskich-na-ukrainie-i-bialorusi-wspolczesnosc-i-perspektywy-raport-instytutu-andersa/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnie wydarzenia na Białorusi przypomniały wielu osobom, że za wschodnią granicą Polski żyje ogromna grupa naszych rodaków, która mimo szeregu niekorzystnych uwarunkowań: prześladowań, czystek etnicznych i zmian granic, pozostała na tych terenach. Przez lata istnienia PRL temat Polaków z dawnych Kresów Wschodnich pozostawał tabu, o którym nie można było wspominać publicznie. Dopiero upadek komunizmu w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/czajka-kondycja-srodowisk-polskich-na-ukrainie-i-bialorusi-wspolczesnosc-i-perspektywy-raport-instytutu-andersa/">Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy – raport Instytutu Andersa.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 12</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY">Ostatnie wydarzenia na Białorusi przypomniały wielu osobom, że za wschodnią granicą Polski żyje ogromna grupa naszych rodaków, która mimo szeregu niekorzystnych uwarunkowań: prześladowań, czystek etnicznych i zmian granic, pozostała na tych terenach. Przez lata istnienia PRL temat Polaków z dawnych Kresów Wschodnich pozostawał tabu, o którym nie można było wspominać publicznie. Dopiero upadek komunizmu w Polsce przyniósł zmiany, które pozwoliły na szerszą pomoc dla społeczności polskiej w krajach byłego Związku Sowieckiego, odbudowę sieci parafialnej, inwentaryzację cmentarzy i zabytków narodowej kultury, poddawanych przez lata celowej dewastacji. Działania te pozwoliły uratować wiele cennych budowli i innych świadectw obecności polskiej kultury na tych terenach. Warto jednak zadać sobie pytanie, na ile skutecznie prowadzone są działania, zmierzające do ocalenia polskiej tożsamości i języka w niepodległych już, choć borykających się z różnymi problemami, krajach postsowieckich.</p>
<p align="JUSTIFY">Instytut Andersa w ramach powołanego Centrum Analiz i Badań Historycznych postanowił przyjrzeć się sytuacji Polaków na Wschodzie w ramach opracowanego raportu <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy</em><a href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc"><sup>1</sup></a>. Jak napisano we wstępie, <em>raport […] nie aspiruje do miana pracy wyczerpującej daną tematykę. Jego zadaniem jest, po pierwsze, naświetlenie problematyki środowisk polonijnych, ich struktur i funkcjonowania w możliwie szerokim zakresie; po drugie zaś rozpoczęcie niezwykle ważnej, zdaniem autorów, dyskusji na temat polityki polonijnej państwa polskiego, bilansu ponad 30-letniego istnienia instytucji i zorganizowanego wsparcia dla Polaków na Wschodzie oraz funkcjonowania, formuły i misji organizacji polskich na Ukrainie i Białorusi</em><a href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"><sup>2</sup></a>. Pracę oparto na ogólnodostępnych źródłach informacji, takich jak oficjalne dane statystyczne, strony internetowe organizacji rządowych i pozarządowych, a także informacje podawane w mediach społecznościowych oraz dotychczas wydanych pracach naukowych. Dane te uzupełnione zostały o badania przeprowadzone przez zespół Instytutu Andersa wśród przedstawicieli społeczności polskiej na Ukrainie i Białorusi w 2020 roku.</p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p align="JUSTIFY">Pierwsza część raportu naświetla w szerokiej perspektywie kwestie demograficzne, sytuację prawną, możliwości funkcjonowania i potencjał organizacyjny Polaków na Ukrainie i Białorusi. Poczynając od kwestii liczebności i rozmieszczenia ludności polskiej warto zaznaczyć, że oficjalne dane są bardzo często poddawane w wątpliwość. Według nich na Ukrainie żyje 144 130 osób deklarujących się jako Polacy<a href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc"><sup>3</sup></a>, na Białorusi natomiast – 287 693<a href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc"><sup>4</sup></a>. Największe skupiska ludności polskiej występują w obwodzie żytomierskim (Ukraina) oraz w obwodzie grodzieńskim (Białoruś). Według badań oraz oficjalnych statystyk, liczba naszych rodaków w państwach za wschodnią granicą stale spada, głównie za sprawą procesów asymilacyjnych<sup><a href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc">5</a></sup>. Prawa mniejszości do swobodnego wyrażania swojej tożsamości narodowej, nauki w języku ojczystym czy praktyk religijnych reguluje w tych krajach szereg przepisów prawnych, na czele z ustawami konstytucyjnymi Białorusi i Ukrainy. Pewnym zagrożeniem dla swobody nauczania w języku polskim w przypadku Ukrainy jest Ustawa o zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako języka państwowego, która może dotknąć szkoły prowadzące nauczanie w językach mniejszości narodowych<sup><a href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></sup>. Kształcenie w języku polskim napotyka na trudności także na Białorusi, gdzie w dwóch szkołach publicznych, prowadzących takie nauczanie narzucane są odgórne limity, które nie pozwalają zapewnić miejsc wszystkim chętnym<sup><a href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></sup>. Szereg aresztowań działaczy mniejszości polskiej, na czele z szefową nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Angeliką Borys w marcu 2021 roku<a href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc"><sup>8</sup></a> pokazują, że obecne władze białoruskie nie zamierzają traktować mniejszości polskiej w sposób zgodny z normami prawnymi. Oprócz aresztowań, na Białorusi dochodzi do szykanowania i nieuzasadnionych przesłuchań, które dotykają nawet polską młodzież szkolną<a href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc"><sup>9</sup></a>.</p>
<p align="JUSTIFY">Zarówno na Ukrainie jak i na Białorusi działają liczne organizacje polskie, których nadrzędnym celem jest podtrzymywanie polskiej tożsamości narodowej w tych krajach. Ich funkcjonowanie stało się jednym z kluczowych wątków raportu Instytutu Andersa. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, na terenie Ukrainy działało w roku 2016 aż 575 organizacji polskich, na Białorusi zaś – 111. Organizacje te zajmują się przede wszystkim działalnością mającą na celu zachowanie polskiej kultury oraz nauczaniem języka polskiego. Większość nie ma jasno określonego profilu, prowadząc jednocześnie działalność edukacyjną, religijną, artystyczną, niekiedy także medialną czy sportową. Działania tych organizacji z reguły skierowane są do wewnątrz, rzadko wychodzą one poza krąg osób mających polskie korzenie. Nie zawsze też ich aktywność i formy działalności są atrakcyjne dla odbiorców tych działań – zaznaczyć jednak trzeba, że większość działaczy tych organizacji udziela się na rzecz lokalnych społeczności z ogromnym zaangażowaniem, nie mogąc liczyć na wynagrodzenie czy jakiekolwiek korzyści materialne.</p>
<p align="JUSTIFY">Działalność organizacji polskich na Ukrainie i Białorusi została w raporcie naświetlona poprzez przeprowadzenie analizy stron internetowych i mediów społecznościowych wybranych organizacji. Szczególnie cenne jednak okazały się badania w formie kwestionariuszy, przeprowadzonych na grupie 95 osób reprezentujących społeczność polską na Ukrainie i Białorusi<sup><a href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc">10</a></sup>. Pomimo, iż w badaniach posłużono się uproszczonym aparatem naukowym i przeprowadzone zostały one w specyficznych warunkach pandemii, rzucają nieco światła na stosunek odbiorców działań do funkcjonowania i oferty organizacji polonijnych oraz organizacji i instytucji z Polski, których działalność oparta jest na wsparciu Polonii i Polaków za granicą<sup><a href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc">11</a></sup>.</p>
<p align="JUSTIFY">Badani, podzieleni na dwie grupy wiekowe: osób starszych (powyżej 31 roku życia) oraz młodszych (do 30 roku życia) w nieco odmienny sposób zapatrywali się na kwestię funkcjonowania środowisk polskich. Osoby młodsze o wiele rzadziej deklarowały się jako członkowie organizacji, których działalność adresowana jest do Polaków – było to 37,5% osób do 30 roku życia, podczas gdy u osób starszych wskaźnik ten sięgnął 59 %. Na tym różnice się nie kończą. Jedynie 23,2% osób młodych w pełni pozytywnie oceniło działalność organizacji polonijnych (w drugiej grupie było to odpowiednio 41,1 % badanych). Najczęstszą formą działalności, rozumianej jako „polonijna” były spotkania o charakterze religijnym, wycieczki i udział w wymianach na terenie Polski oraz spotkania edukacyjne, związane z językiem, kulturą i historią ojczyzny. Uwagi krytyczne pod adresem organizacji polskich, które formułują zainteresowani przedstawiciele społeczności polskiej na Ukrainie i Białorusi, w dużej mierze dotyczą ich aktywności oraz atrakcyjności podejmowanych działań.</p>
<p align="JUSTIFY">Młodsza grupa osób badanych (do 30 roku życia) zwracała uwagę, że część inicjatyw nie jest atrakcyjna dla ich pokolenia, a organizacje jako struktury nie są otwarte na potrzeby młodzieży i nie dość często wsłuchują się w jej postulaty. W kwestionariuszach zdarzało się, że wprost wskazywano na niechęć kierownictwa danej organizacji do podejmowania konkretnych zmian i powierzania osobom młodym funkcji zarządczych. Młodzież, żyjąca w świecie mediów społecznościowych, coraz bardziej potrzebuje różnorodnych działań, dbających zarówno o wzrost świadomości narodowej, jak i rozwój osobisty członków organizacji. Bardzo często wskazywano, że potrzeba jest więcej działań integrujących lokalną społeczność polską i dających poczucie wspólnoty. W kilku wypowiedziach pojawił się także bardzo zasadny pomysł rozszerzenia grupy odbiorców i wyjścia z ofertą także do osób niemających polskich korzeni, a zainteresowanych polską kulturą i chcących nauczyć się języka polskiego<a href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc"><sup>12</sup></a>. Młodzi respondenci chcą również zintensyfikowania kontaktów z Polską i polskimi organizacjami, a także umożliwienia częstszych wyjazdów, mających na celu poznanie ojczystego kraju. Silna jest także potrzeba obcowania z żywą polską kulturą – niejednokrotnie padały stwierdzenia, że warto w środowisku polskim oglądać współczesne polskie filmy, nie zawsze łatwo dostępne na Ukrainie czy Białorusi.</p>
<p align="JUSTIFY">Osoby powyżej 30 roku życia rzadziej wyrażały krytyczne opinie wobec działalności organizacji polonijnych w miejscu ich zamieszkania. Pojawiały się one przede wszystkim w kontekście niskiej aktywności części organizacji oraz nieatrakcyjności podejmowanych przez nie działań. Niektórzy z badanych twierdzili, że działalność organizacji nie jest widoczna w ich środowisku, a informacje o nich nie są rozpowszechnione i łatwo dostępne. Respondenci zamieszkali na Białorusi kilkakrotnie wskazywali również na niezrozumiały z ich perspektywy podział wśród organizacji polskich, a w zauważalnym braku jedności upatrywali słabość środowisk polonijnych. Pojawiły się także głosy, że sytuacja Polaków i zrzeszających ich organizacji zmieni się na lepsze po zmianie władzy w tym kraju. Co ciekawe, w grupie osób starszych pojawiły się wypowiedzi sugerujące konieczność zmian w zarządach organizacji oraz dopuszczenie do nich osób młodszych. Także wśród tych ankietowanych zauważono potrzebę wyraźniejszego adresowania działań do młodzieży.</p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong>Dosyć zaskakujący wydaje się fakt, że pomimo tego, iż w Polsce działa szereg organizacji, których głównym zadaniem jest pomoc Polonii i Polakom na Wschodzie, bardzo duża część badanych (58,9 % młodych oraz 48,7% starszych) nie mogła wskazać żadnej konkretnej instytucji, z której oferty mogłaby skorzystać. Natomiast w grupie osób, która znała tego typu organizacje, najczęściej wymieniano działające od wielu lat podmioty, takie jak: Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”, Fundacja „Wolność i Demokracja” oraz „Caritas”.</strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY">Powyższe wyniki badań, zebrane w raporcie Instytutu Andersa zdecydowanie wskazują na to, że należy szukać rozwiązań mających usprawnić i uatrakcyjnić działanie organizacji polskich na terenie Ukrainy i Białorusi, poprawić kanały komunikacji między organizatorami działań a ich odbiorcami oraz – w sposób dogłębny – przemyśleć dotychczas prowadzoną politykę państwa polskiego wobec naszych rodaków na Ukrainie i Białorusi. Oczywistym celem tych działań powinno być zachowanie polskiej świadomości narodowej, szczególnie wśród najmłodszego pokolenia osób pochodzenia polskiego, zamieszkujących dawne ziemie I i II Rzeczypospolitej na wschód od Bugu. Raport <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy</em> oprócz opisu stanu faktycznego i prób identyfikacji potrzeb społeczności polskiej, zamieszkałej na Ukrainie i Białorusi, zawiera także szereg rekomendacji, które stanowią próbę nowego spojrzenia na tę problematykę. Warto w tym miejscu przedstawić pokrótce kilka z nich.</p>
<p align="JUSTIFY">Autorzy raportu stwierdzają, że potrzebne są kompleksowe badania statystyczne, dające rzetelny obraz społeczności polskiej na Ukrainie i Białorusi. W pełni miarodajne nie są niestety oficjalne spisy powszechne ludności. Powstające we wcześniejszych latach prace polskich naukowców poświęcone tej tematyce są cenne i warte podkreślenia, ale z reguły zawężane do danego regionu. Jedyną całościową próbą ujęcia problematyki polonijnej są raporty z 2009 i 2013, przygotowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, dotyczące sytuacji Polonii i Polaków za granicą. Zaprezentowano w nich dane dotyczące historii, liczebności i problemów społeczności polskiej, zebrane od przedstawicieli polskich służb dyplomatycznych. Do przygotowania sprawozdania zaproszono jako współpracowników przedstawicieli środowisk polskich. Zebrali oni informacje na temat najważniejszych problemów poszczególnych środowisk oraz ich oczekiwań w stosunku do Polski. Równolegle poproszono przedstawicieli polskich instytucji państwowych oraz organizacji działających na rzecz Polonii o przygotowanie informacji dotyczących ich działalności. Wyraźnym mankamentem tych opracowań było oparcie się na informacjach zadeklarowanych przez poszczególne instytucje i organizacje polonijne. Należy pamiętać, że obraz środowiska polonijnego wygląda inaczej z punktu widzenia władz organizacji niż z punktu widzenia jej członków, szczególnie osób młodych. Autorzy raportu odnotowali, że niezwykle istotne byłoby wznowienie pracy nad podobnymi raportami i analizami oraz zaanimowanie szerokiej debaty wokół sygnalizowanej w nich problematyki. W podjętych pracach należałoby oprzeć się na profesjonalnych badaniach naukowych i zaangażować specjalistów afiliowanych przy ośrodkach badawczych i analitycznych<sup><a href="#sdfootnote13sym" name="sdfootnote13anc">13</a></sup>.</p>
<p align="JUSTIFY">Niezwykle ważnym i sięgającym podstaw określających misję państwa wobec Polaków poza jego granicami jest postulat zakładający znaczącą redefinicję celów przyświecających polityce prowadzonej wobec Polaków na Ukrainie i Białorusi. Język i kultura polska na ziemiach współczesnej Ukrainy i Białorusi obecne są od wieków i w sposób niezwykle istotny wpłynęły na historię tych ziem oraz rozwój świadomości narodowej, pozwoliły w dużej mierze uniknąć rusyfikacji mieszkającej tam ludności. Według autorów warto obecnie nie tylko skupiać się na zachowaniu polskiego języka i kultury, ale równocześnie podejmować działania adresowane do szerszego grona odbiorców. Aktualnie wielu, szczególnie młodych ludzi, ma świadomość polskich korzeni, identyfikuje się jednak z narodowością białoruską czy ukraińską. W związku z tym, zdaniem autorów, należy traktować polskość, rozumianą jako język, kulturę oraz zbiór wartości jako pewną rzeczywistość, którą warto promować, niezależnie od poczucia tożsamości narodowej u jej odbiorców. W tym kontekście w raporcie postawiono pytanie, w jakim kierunku powinna zmierzać polityka dotycząca mniejszości polskiej na Ukrainie i Białorusi, do jakiego stanu powinniśmy dążyć jako państwo, którego historia nierozerwalnie związana jest z ziemiami wchodzącymi w skład dzisiejszej Ukrainy i Białorusi. Zasadniczym pytaniem jest, czy powinniśmy traktować naszych rodaków na Wschodzie wyłącznie jako osoby oderwane od macierzy, usiłujące zachować polską kulturę i tożsamość w obcym środowisku kulturowym i językowym, czy raczej należy spojrzeć szerzej na wszystkich mieszkańców tego regionu, którzy mimo wielu różnic identyfikują się ze wspólną kulturą europejską, z tradycją wspólnego państwa, różniącego się zasadniczo od wzorców narzucanych siłą przez odmienny model mentalności politycznej i społecznej państwowości rosyjskiej, a później sowieckiej. Na przykładzie polskiego dziedzictwa materialnego, pozostałego po 1945 roku za wschodnią granicą Polski, można wyróżnić dwa zasadnicze podejścia do tegoż dziedzictwa rządów Ukrainy i Białorusi (a także dużej części społeczeństwa tych państw)<a href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc"><sup>14</sup></a>. Pierwszym z nich jest brak zainteresowania zachowaniem tego dziedzictwa, związany zazwyczaj z postępującym niszczeniem zabytkowych budowli, cmentarzy, miejsc pamięci albo przedstawianie ich niezgodnie z prawdą historyczną jako zabytek kultury wyłącznie ukraińskiej czy białoruskiej. Zarówno więc w sferze materialnej i duchowej istnieje pewna bariera, która utrudnia spojrzenie na to dziedzictwo jako dobro wspólne trzech narodów. Nie należy więc dopuścić, aby podobnie rzecz miała się z osobami pochodzenia polskiego oraz kulturą polską, stanowiącą integralną część dziedzictwa ziem obecnej Ukrainy i Białorusi. Według autorów raportu, nie warto różnicować grup odbiorców działań promujących kulturę, język czy historię Polski, ale ukazywać je jako dorobek cywilizacyjny, do którego mają prawo odwoływać się wszyscy, którzy identyfikują się z wartościami zakorzenionymi w pojęciu polskości.</p>
<p align="JUSTIFY">Powyższy postulat, stanowiący z jednej strony nowe spojrzenie na problematykę Polaków zza wschodniej granicy naszego kraju odwołuje się do historycznej, cywilizacyjnej roli, jaką przez wieki pełniła polska kultura, oświata, nauka i język na obszarze dzisiejszej Ukrainy i Białorusi. Związany jest z tym także kolejny wniosek analityków z Instytutu Andersa, mówiący o tym, że należy wykorzystać polskie doświadczenia związane z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego i starać się adaptować je, odpowiadając na problemy społeczeństw Ukrainy i Białorusi. Odbiorcy tych działań mogliby skorzystać na nawiązaniu kontaktów z sektorem biznesu, organizacjami pozarządowymi, szkołami i uczelniami w Polsce, w których pośrednikiem stałyby się organizacje polonijne oraz instytucje, zajmujące się wsparciem Polaków na Wschodzie. Poniekąd te kontakty już istnieją, jednak nie zawsze są one tak owocne, jak mogłyby być a wiele potencjału pozostaje niewykorzystanym. Wzajemne wizyty, a obecnie także połączenia online w formie warsztatów i paneli dyskusyjnych są łatwo dostępną i prostą formą nawiązania kontaktu, wymiany doświadczeń i nawiązania współpracy, której potrzebę deklarowali także badani w nadesłanych kwestionariuszach. Rola organizacji polonijnych polegałaby w założeniu ekspertów Instytutu Andersa przede wszystkim na ułożeniu planu i zorganizowaniu promocji danego wydarzenia, na przykład w formie wizyt i wycieczek czy też warsztatów dla liderów tych grup. Organizacje polonijne muszą w miarę swoich możliwości wychodzić poza schemat towarzystw dla Polaków na rzecz bycia ambasadorami Polski wśród lokalnych społeczności. Jak zauważono, wspólnota do której nieustannie odwołuje się w kontekście wspólnej historii i tradycji &#8211; Rzeczpospolita Obojga Narodów – powstała właśnie poprzez oddziaływanie polskiej kultury, opartej na wartościach zachodniej cywilizacji, w opozycji do obcej mentalności reprezentowanej przez imperializm rosyjski. Autorzy podkreślili, że dziś należy wartości te rozumieć jako podstawowe prawa człowieka, poszanowanie instytucji rodziny, szacunek dla odmienności ale i własnej historii oraz kultury, solidarność z osobami potrzebującymi czy wykluczonymi, dążenie do harmonijnego rozwoju materialnego i duchowego swoich społeczności<a href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc"><sup>15</sup></a>.</p>
<p align="JUSTIFY">Przytoczone powyżej, najistotniejsze z punktu widzenia raportu wnioski uzupełnione zostały o podstawowe, nasuwające się w wyniku analizy kwestionariuszy i innych obserwacji spostrzeżenia i uwagi, mające usprawnić funkcjonowanie organizacji polonijnych oraz komunikację pomiędzy organizacjami polskimi na Ukrainie i Białorusi a instytucjami rządowymi i pozarządowymi w kraju. Raport omawia szereg problemów i proponowanych rozwiązań, dotyczących poprawy funkcjonowania oraz promocji działań organizacji wspierających Polaków na Ukrainie i Białorusi, lepszego komunikowania działań i celów organizacji polskich w tych krajach a także wsparcia organizacji studenckich oraz inicjatyw młodzieżowych. Istotną zmianą, postulowaną przez twórców raportu byłoby częstsze cedowanie przez działaczy polonijnych starszego pokolenia części obowiązków na osoby młode oraz przekazywania im sterów, aby mogły nadawać ton pracy organizacji zgodny z oczekiwaniami ich grupy wiekowej. Młodzi ludzie mogliby doskonale sprawdzić się chociażby w roli administratorów mediów społecznościowych i stron internetowych organizacji, podwyższając jednocześnie ich atrakcyjność<a href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc"><sup>16</sup></a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>⇒ CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/czajka-idea-federacji-srodkowo-europejskiej-okresu-ii-wojny-swiatowej-w-publicystyce-tytusa-filipowicza/"><span style="color: #9c2922;">Czajka: Idea federacji środkowo-europejskiej okresu II wojny światowej w publicystyce Tytusa Filipowicza</span> <span style="color: #000000;">⇐</span></a></strong></p>
<p align="JUSTIFY">Zgodnie z założeniem autorów, w raporcie w sposób szczególny położono nacisk na postawy i potrzeby młodego pokolenia Polaków gdyż, jak stwierdzono we wstępie, właśnie od tej grupy zależy przetrwanie świadomości polskiej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, pozostałych za wschodnią granicą naszego kraju. Stwierdzenie to mogłoby wydawać się truizmem – mogłoby, gdyby nie fakt, iż w ciągu ponad 30 lat od upadku komunizmu w Polsce nie udało nam się (biorąc pod uwagę zarówno rządzących, jak i całe społeczeństwo) stworzyć spójnej i skutecznej polityki wobec naszych rodaków zamieszkujących tereny dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. W chwili obecnej, gdy z jednej strony docierają do nas informacje o prześladowaniach mniejszości polskiej na Białorusi, z drugiej zaś świadomi jesteśmy faktu, że liczba Polaków na Wschodzie zmniejsza się na skutek migracji i procesów asymilacyjnych, zachodzi potrzeba jeszcze wnikliwszego przemyślenia form wsparcia naszych rodaków. Wnioski i postulaty, zawarte w raporcie Instytutu Andersa <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy</em> są nowym głosem, zawierającym myśl dążącą do pogodzenia z jednej strony obowiązku zachowania polskiej tożsamości wśród osób pochodzenia polskiego, z drugiej zaś potrzeby tworzenia nowoczesnych społeczeństw na Ukrainie i Białorusi, które swoją tożsamość powinny budować na wartościach zachodniej cywilizacji, wartościach chrześcijańskich i w tym duchu rozumianych prawach człowieka. Polska społeczność w tych krajach nadal może być dla nich pomostem między Wschodem a Zachodem.</p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 2(4)/2021.</em></p>
<p><em>[Grafika: Pałać Potockich we Lwowie; Autor: Konstantin Brizhnichenko, lic. CC]</em></p>
<p>_______________________________</p>
<div id="sdfootnote1">
<p><a href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> B. Czajka, A. Lewkowicz, M. Lewkowicz, <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy</em>, Lublin 2020.</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p><a href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> Tamże, s. 2.</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p><a href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> Ostatni pełny spis ludności na Ukrainie został przeprowadzony w 2001 roku. Już sama odległość czasowa każe sądzić, że dane pozyskane wówczas mogą być nieaktualne. <span lang="zxx"><a href="http://2001.ukrcensus.gov.ua/results/nationality_population/nationality_popul1/select_5/?botton=cens_db&amp;box=5.1W&amp;k_t=00&amp;p=75&amp;rz=1_1&amp;rz_b=2_1%20%20%20%20&amp;n_page=4">http://2001.ukrcensus.gov.ua/results/nationality_population/nationality_popul1/select_5/?botton=cens_db&amp;box=5.1W&amp;k_t=00&amp;p=75&amp;rz=1_1&amp;rz_b=2_1%20%20%20%20&amp;n_page=4</a></span> [Dostęp: 17.05.2021].</p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p><a href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4</a> <span lang="zxx"><a href="https://www.belstat.gov.by/upload/iblock/df5/df5842f32b1b8a711043f8f54856f5c8.pdf">https://www.belstat.gov.by/upload/iblock/df5/df5842f32b1b8a711043f8f54856f5c8.pdf</a></span>, s. 4, [Dostęp: 17.05.2021].</p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p><a href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5</a> Patrz np. P. Eberhardt, <em>Liczebność ludności Polskiej na Białorusi na przełomie XX i XXI wieku według danych spisowych</em>, „Studia Migracyjne – Przegląd Polonijny”, 2 (2013), s. 133.</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p><a href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6</a> T.A. Olszański, <em>Ukraińcy nie gęsi… Ustawa o języku państwowym Ukrainy</em>, „Komentarze OSW”, 304 (2019), s. 4 – 5.</p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p><a href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7</a> B. Czajka, A. Lewkowicz, M. Lewkowicz, <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi…</em>, s. 14.</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p><a href="#sdfootnote8anc" name="sdfootnote8sym">8</a> <span lang="zxx"><a href="http://znadniemna.pl/52665/atak-na-polska-mniejszosc-na-bialorusi-bilans-dnia/">http://znadniemna.pl/52665/atak-na-polska-mniejszosc-na-bialorusi-bilans-dnia/</a></span>, [Dostęp: 18.05.2021].</p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p><a href="#sdfootnote9anc" name="sdfootnote9sym">9</a> Jak podają media, Na przesłuchania w Komitecie Śledczym są wzywani uczniowie klasy maturalnej i przedmaturalnej Polskiej Szkoły Społecznej im. Króla Stefana Batorego w Grodnie. <span lang="zxx"><a href="https://belsat.eu/pl/news/24-05-2021-uczniowie-polskiej-szkoly-w-grodnie-masowo-przesluchiwani-w-sprawie-zpb/">https://belsat.eu/pl/news/24-05-2021-uczniowie-polskiej-szkoly-w-grodnie-masowo-przesluchiwani-w-sprawie-zpb/</a></span> [Dostęp: 24.05.2021].</p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p><a href="#sdfootnote10anc" name="sdfootnote10sym">10</a> Podane poniżej wyniki badań pochodzą w całości z publikacji: B. Czajka, A. Lewkowicz, M. Lewkowicz, <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi…</em>, s. 28 – 35.</p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p><a href="#sdfootnote11anc" name="sdfootnote11sym">11</a> Tamże, s. 28.</p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p><a href="#sdfootnote12anc" name="sdfootnote12sym">12</a> Warto w tym miejscu zaznaczyć, że zapotrzebowanie na naukę języka polskiego, szczególnie na Ukrainie, systematycznie wzrasta – patrz: <em>Nauczanie i promocja języka polskiego w świecie. Diagnoza – stan – perspektywy</em>, J. Tambor, B. Niesporek-Szamburska (red.), Katowice 2018, s. 103.</p>
</div>
<div id="sdfootnote13">
<p><a href="#sdfootnote13anc" name="sdfootnote13sym">13</a> B. Czajka, A. Lewkowicz, M. Lewkowicz, <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi…</em>, s. 36 &#8211; 37.</p>
</div>
<div id="sdfootnote14">
<p><a href="#sdfootnote14anc" name="sdfootnote14sym">14</a> Autorzy powołują się tu na raport Ośrodka Studiów Wschodnich: W. Konończuk, P. Kosiewski, <em>Zagrożone dziedzictwo. Polskie dobra kultury na Ukrainie i Białorusi</em>, Warszawa 2020.</p>
</div>
<div id="sdfootnote15">
<p><a href="#sdfootnote15anc" name="sdfootnote15sym">15</a> B. Czajka, A. Lewkowicz, M. Lewkowicz, <em>Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi…</em>, s. 46.</p>
</div>
<div id="sdfootnote16">
<p><a href="#sdfootnote16anc" name="sdfootnote16sym">16</a> Tamże, s. 41.</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/czajka-kondycja-srodowisk-polskich-na-ukrainie-i-bialorusi-wspolczesnosc-i-perspektywy-raport-instytutu-andersa/">Kondycja środowisk polskich na Ukrainie i Białorusi. Współczesność i perspektywy – raport Instytutu Andersa.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Idea federacji środkowo-europejskiej okresu II wojny światowej w publicystyce Tytusa Filipowicza</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/czajka-idea-federacji-srodkowo-europejskiej-okresu-ii-wojny-swiatowej-w-publicystyce-tytusa-filipowicza/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Czajka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2021 15:08:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Idea]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[andersa]]></category>
		<category><![CDATA[bartosz]]></category>
		<category><![CDATA[centralna]]></category>
		<category><![CDATA[czajka]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[filipowicz]]></category>
		<category><![CDATA[generała]]></category>
		<category><![CDATA[instytut]]></category>
		<category><![CDATA[międzymorze]]></category>
		<category><![CDATA[środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[trójmorze]]></category>
		<category><![CDATA[tytus]]></category>
		<category><![CDATA[władysława]]></category>
		<category><![CDATA[współpraca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=3202</guid>

					<description><![CDATA[<p>W polskiej doktrynie politycznej zainteresowanie koncepcjami integracyjnymi jest obecne od czasów jagiellońskich. Państwo polsko-litewskie było przecież w swej istocie federacją, w której poszczególne części składowe cieszyły się szeroką autonomią i poszanowaniem lokalnych praw. Ideę unii, tak głęboko zakorzenioną i z powodzeniem wdrożoną w monarchii Jagiellonów próbowano także rozszerzyć, postulując ideę federacji europejskiej, którą na gruncie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/czajka-idea-federacji-srodkowo-europejskiej-okresu-ii-wojny-swiatowej-w-publicystyce-tytusa-filipowicza/">Idea federacji środkowo-europejskiej okresu II wojny światowej w publicystyce Tytusa Filipowicza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 16</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY">W polskiej doktrynie politycznej zainteresowanie koncepcjami integracyjnymi jest obecne od czasów jagiellońskich. Państwo polsko-litewskie było przecież w swej istocie federacją, w której poszczególne części składowe cieszyły się szeroką autonomią i poszanowaniem lokalnych praw. Ideę unii, tak głęboko zakorzenioną i z powodzeniem wdrożoną w monarchii Jagiellonów próbowano także rozszerzyć, postulując ideę federacji europejskiej, którą na gruncie polskim rozwijali w swych dziełach król Stanisław Leszczyński oraz inni przedstawiciele myśli politycznej polskiego Oświecenia, Kajetan Józef Skrzetuski czy też Stanisław Staszic. W czasach rozbiorów własne koncepcje tworzyli Józef Maria Hoene-Wroński, Adam Czartoryski czy Wojciech Bogumił Jastrzębowski. Wspólnym celem było zawsze jedno – zapewnienie Europie stałego pokoju oraz obrona interesów i wolności mniejszych narodów. W końcu XIX i początkach XX wieku idee federacyjne zostały połączone bezpośrednio z wizją odzyskania i utrzymania niepodległości przez Polskę. Temu właśnie służyć miała federacja, powstała na bazie narodów dzielących z Polakami wspólną przestrzeń historyczną i mających jednego, głównego przeciwnika – Rosję. Wizji wspólnego organizmu państwowego Polski, Ukrainy, Litwy i Białorusi w oparciu o zasadę „wolni z wolnymi, równi z równymi”, zapoczątkowanej przez Bolesława Limanowskiego, pozostawał wierny Józef Piłsudski<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></sup>. Postanowienia traktatu ryskiego (1921) i wrogi stosunek niemal wszystkich sąsiadów Polski uniemożliwiły prowadzenie działań integracyjnych w regionie. Dwudziestolecie międzywojenne nie było czasem sprzyjającym budowaniu ponadnarodowych struktur także ze względu na wzrost wpływu nacjonalizmów oraz systemów sprawowania władzy opartych na rządach autorytarnych<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></sup>.</p>
<p align="JUSTIFY">Katastrofa roku 1939 i okupacja Polski przez Niemców i Sowietów pokazała, że ład zaprowadzony w naszej części Europy po I wojnie światowej nie jest trwały, a występujące samodzielnie państwo nie może oprzeć się agresji ze strony dwóch wielkich, totalitarnych sąsiadów. Poszczególne grupy polityczne w kraju i na emigracji zaczęły już na początku wojny szukać odpowiedzi na pytanie o położenie Polski w przyszłym, powojennym ładzie, który trzeba będzie urządzić na nowo. Zdawano sobie sprawę, że niezależnie od przebiegu i wyniku działań wojennych miejsce Polski pozostanie niezmienne – pomiędzy Niemcami a Rosją, będącymi stałym zagrożeniem dla niepodległości Rzeczypospolitej. Już 10 października 1939 roku na posiedzeniu Rady Ministrów premier Władysław Sikorski wymieniał pośród generalnych celów wojny potrzebę zbudowania w Europie Centralnej ośrodka z Polską na czele, który mógłby się przeciwstawić zarówno Niemcom jak i Rosji. Zasadniczym trzonem takiego związku miało być porozumienie Polski, Litwy i Czechosłowacji. W dalszej perspektywie miało dojść do utworzenia bloku państw położonych miedzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem, a więc: Polski, Czechosłowacji, Litwy, Węgier, Jugosławii, Rumunii. Taka federacja, pozostająca w sojuszu z Wielką Brytanią, miała stanowić podstawę zapewnienia równowagi i bezpieczeństwa w Europie. Wizję tą wspierali dyplomaci brytyjscy, którym szczególnie zależało na współpracy militarnej Polski i Czechosłowacji<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc">3</a></sup>. Istotnie, na skutek zabiegów gen. Sikorskiego, który już w początkach października 1939 roku nawiązał kontakt z Eduardem Beneszem, podjęto rozmowy zmierzające ku realizacji tej idei. Całość polskiego programu integracji europejskiej została w tym czasie przekazana do polskich placówek dyplomatycznych w okólniku ministra spraw Zagranicznych Augusta Zaleskiego z 19 lutego 1940 roku. Zarówno politycy emigracyjni jak i liczni publicyści zdawali sobie sprawę z szeregu trudności na drodze do zrealizowania idei integracyjnych i federacyjnych. Jednym z nich był pozostający na emigracji Tytus Filipowicz<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc">4</a></sup>,wybitna postać polskiej polityki i dyplomacji.</p>
<p align="JUSTIFY">Filipowicz, związany w omawianym okresie ze Stronnictwem Demokratycznym, członek I Rady Narodowej, pełnił w swojej karierze szereg funkcji dyplomatycznych, będąc przedstawicielem Rzeczypospolitej w Moskwie, Brukseli, Helsinkach oraz Washingtonie. Gruntownie wykształcony (studia kończył na prestiżowej London School of Economics and Political Sciences), znający języki i świetnie orientujący się w polityce międzynarodowej był wnikliwym obserwatorem i aktywnym uczestnikiem życia politycznego Polski międzywojennej. Na emigracji gros swojej aktywności poświęcał publicystyce. W publikowanych pracach stawiał hipotezy dotyczące przyszłości Polski; próbując przewidzieć dalszy bieg działań wojennych, starał się wskazać jej miejsce w powojennym ładzie. Swoje prace prezentował w formie odczytów oraz wydawał drukiem. Istotne miejsce w rozważaniach Filipowicza zajmowały kwestie związane z projektowaną przez polityków emigracyjnych federacją środkowo-europejską. Część swoich postulatów autor zamieścił w publikacji <em>Poland and Central Europe after the war</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc">5</a></sup><a href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc"></a>, opierającej się na wcześniej przygotowanej pracy <em>Polska i Europa Środkowa po wojnie</em> (1940 r.), mającej formę brulionu czy też notatek używanych podczas wykładów<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></sup><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;">. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY">W swojej pracy Filipowicz poddał krytyce traktat wersalski oraz działalność Ligi Narodów, która według niego „po cichu zbankrutowała” po kilkunastu latach od swojego powstania. Zabrakło, jak twierdził, odpowiedzialności za podjęte na konferencji pokojowej postanowienia, które nie prowadząc do rozwiązania kwestii spornych, stały się jednym z zarzewi przyszłego konfliktu. Filipowicz wytykał błędne decyzje dotyczące ustalenia granic Polski, mniejszości narodowych, kwestii odszkodowań wojennych (które zresztą nie zostały Polsce wypłacone) oraz braku wsparcia odbudowy powojennej naszego kraju przez mocarstwa zachodnie. Wychodząc od zasadniczych wad systemu wersalskiego, Filipowicz sformułował postulaty, którymi powinna zająć się społeczność międzynarodowa po zakończeniu wojny trwającej od roku 1939<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></sup><a href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc"></a>.</p>
<p align="JUSTIFY">Zasadniczym postulatem Filipowicza było zniwelowanie głównych wad postanowień z Wersalu, regulujących granice Polski. Były dyplomata postulował wcielenie do Rzeczypospolitej Gdańska oraz wszystkich ziem etnograficznie polskich według stanu z roku 1914 (Filipowicz brał tu pod uwagę fakt masowych przesiedleń dokonywanych na okupowanych ziemiach przez Niemców). Drugą istotną zmianą na mapie miałoby być przekształcenie Prus Wschodnich w odrębną jednostkę prawno-polityczną pod zarządem polskim, w nawiązaniu do koncepcji przedstawianych w roku 1919 przez delegacje polską i francuską. Należało także usunąć korytarz oddzielający Polskę od Czech, a więc Śląsk z Wrocławiem i Opolem, poprzez włączenie tych ziem do Czechosłowacji i Polski. Korekty te nie rozwiązywały jednak sedna problemu, a więc położenia geograficznego Polski. Filipowicz zdawał sobie sprawę, że zwrócenie Polsce granic z roku 1939 i ewentualne uzupełnienie ich o Gdańsk i skrawki Niemiec, czy nawet przywrócenie granic z roku 1772 nie uczyni Polski dostatecznie silnej, aby mogła oprzeć się dwóm potężnym sąsiadom: Niemcom i Rosji (białej czy czerwonej). <em>Jakie granice Polsce należy wykreślić, by bezpieczeństwo i pokój w honorze zostały zapewnione i Polsce i całej Europie?</em> – pytał Filipowicz. <em>Zadośćuczynić tym celom może tylko rozwiązanie, uwzględniające warunki istnienia nie tylko Polski, lecz również interesy szeregu innych państw Europy Środkowej</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc">8</a></sup><a href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc"></a>. Powołując się na tradycję i myśl polityczną przywódców polskich powstań z XIX wieku oraz marszałka Józefa Piłsudskiego uznał, iż jedynym rozwiązaniem trwałym będzie stworzenie w naszej części Europy bloku państw<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc">9</a></sup><a href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc"></a>.</p>
<p align="JUSTIFY">Blok, projektowany w Europie Środkowej przez Tytusa Filipowicza, miałby składać się z Polaków, Słowaków, Czechów, Ukraińców oraz, być może, z Jugosławii i Bułgarii, a więc przede wszystkim narodów słowiańskich. Filipowicz nie wykluczał także włączenia do niego narodów niesłowiańskich „miłujących wolność i demokrację”, takich jak Węgry, Rumunia, Litwa, Łotwa i Estonia. Były dyplomata wychodził z założenia, że na tak dużym obszarze o tak zróżnicowanej kulturze nie jest możliwe utworzenie jednego, scentralizowanego państwa. Z drugiej strony wykluczał on także pozostawienie wymienionych powyżej narodów osamotnionych wobec faktu, że padłyby one ofiarą agresji Niemców lub „Wielkorusów”, za których uznawał w ówczesnej sytuacji Sowietów. Jak dosadnie zapisał: <em>byłoby zbrodnią przeciw ludzkości i chrześcijaństwu pozostawienie w ręku Niemiec lub Rosji panowania nad nie-Niemcami i nie-Wielkorusami. Z tego dylematu nie ma innego wyjścia, jak utworzenie Federacji środkowo-europejskiej</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc">10</a></sup><a href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc"></a>. Federacja byłaby więc oparta z jednej strony na „misji dziejowej” Polaków, Węgrów i Czechów, polegającej na obronie wartości zachodniej Europy na Wschodzie, z drugiej natomiast na silnych podstawach ekonomicznych, zbudowanych poprzez wprowadzenie mechanizmów ułatwiających wymianę handlową i powiązanie ze sobą gospodarek państw, wchodzących w skład federacji<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc">11</a></sup><a href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc"></a>. Filipowicz przyznawał, że nie ma gotowej recepty w jaki sposób należałoby wytyczyć granice wewnątrz poszczególnych organizmów wchodzących w skład projektowanej federacji. Stwierdził jedynie, że musiałyby one oprzeć się na danych demograficznych oraz być ustalone na zasadzie przyszłego kompromisu między narodami<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc">12</a></sup>.</p>
<p align="JUSTIFY">Autor <em>Poland and Central Europe after the war</em>, argumentując potrzebę budowy bloku państw środkowoeuropejskich, sięgał do historii i przywoływał przykłady ponadnarodowych tworów politycznych w naszej części Europy na przestrzeni dziejów. Filipowicz wskazał na panowanie dynastii Jagiellonów w Polsce, Czechach i na Węgrzech w XV/XVI wieku oraz monarchię Austro-Węgierską jako przykłady pomyślnej realizacji idei federacyjnych. O ile w przypadku pierwszym ciężko zgodzić się z byłym dyplomatą i nazwać państwa rządzone przez Jagiellonów jednym bytem politycznym, o tyle warto pochylić się nad jego refleksją dotyczącą relatywnej trwałości Austro-Węgier. Według Filipowicza nie był to twór sztuczny, wynikający z zachłanności czy też zaborczości jego władców, ale skutek naturalnych dążeń ludów zamieszkujących to państwo, płynących z ich etnografii, ekonomii czy psychiki. Autor uznawał, że rozbicie Austro-Węgier było wielkim dziejowym błędem, ze szkodą dla ludów tworzących niegdyś państwo Habsburgów, a z korzyścią dla wzrostu wpływów Niemiec<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote13sym" name="sdfootnote13anc">13</a></sup>.</p>
<p align="JUSTIFY">Filipowicz wskazywał trafnie, że na przeszkodzie do ściślejszego sojuszu państw Europy Środkowo–Wschodniej w okresie poprzedzającym II wojnę światową stanęły drugorzędne problemy, które on sam nazywał „urojonymi”. Nawet sojusz zawiązany między Jugosławią, Czechosłowacją a Rumunią, nazywany „Małą Ententą” można uznać za bezsilny, gdyż nie był skierowany przeciwko zagrożeniu niemieckiemu i sowieckiemu, a przeciwko rewizjonizmowi węgierskiemu i habsburskim pretensjom do tronu. W polityce polskiej natomiast, wedle Filipowicza, takim „urojonym” problemem było rzekome zagrożenie ze strony Czechów oraz wzajemne siłowe próby zmiany granic w okresie 1919 – 1938. Nie bez znaczenia były, według autora, „fałszywe” doktryny polityczne, mające zahamować proces konsolidacji państw naddunajskich. Temu celowi służyło także umyślne podsycanie przez Niemców niechęci do osoby Ottona Habsburga, syna ostatniego cesarza Karola Habsburga<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc">14</a></sup><a href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc"></a>, który był dla Filipowicza naturalnym kandydatem na przywódcę, mogącego stanąć na czele grupy państw naddunajskich, a być może całej federacji. Podział tej części Europy w wyniku postanowień wersalskich na szereg małych państw odbił się negatywnie na ich kondycji gospodarczej, doprowadził do przerostu administracji oraz osłabienia możliwości obronnych. Wszelkie próby, podejmowane przez wspomnianego Ottona von Habsburga czy też Aristida Brianda<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc">15</a></sup><a href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc"></a>, kończyły się niepowodzeniem, co według autora <em>Poland and Central Europe after the war</em> wynikało w dużej mierze z ambicji poszczególnych jednostek i partykularnych interesów, bowiem politykom łatwiej było realizować swoje cele w niewielkich organizmach państwowych. Niestety, państwa te zostały później łatwo zajęte przez Niemców, wykorzystujących wewnętrzne spory polityczne i dążenia niektórych grup do przyłączenia się do państwa niemieckiego (jak w przypadku Austrii) czy tendencje odśrodkowe (jak w przypadku Czechosłowacji). Filipowicz widział tu krótkowzroczność twórców traktatu wersalskiego, którzy porzucili wizję połączenia katolickiej Bawarii z katolicką Austrią, co wzmocniłoby tą ostatnią na niekorzyść Niemiec. Niestety, jak stwierdzał dalej Filipowicz, żaden z przywódców państw powstałych na gruzach Austro-Węgier nie spodziewał się tak szybkiego odrodzenia potęgi Niemiec, o wiele groźniejszych i zaborczych niż rozbite, liberalne państwo Habsburgów<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc">16</a></sup><a href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc"></a>. Monarchia habsburska oraz jej polityka wobec zamieszkujących ją ludów była dla Filipowicza niezwykle istotnym odniesieniem, szczególnie uwzględniając zapowiedziane przez Karola I w 1918 roku zmiany<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote17sym" name="sdfootnote17anc">17</a></sup><a href="#sdfootnote17sym" name="sdfootnote17anc"></a>, polegające na rozszerzeniu autonomii narodów zamieszkujących jego państwo. Filipowicz postulował, aby jeszcze podczas trwania wojny stworzyć zalążki nowego bytu politycznego. <em>Dziś</em> – stwierdzał autor &#8211; <em>należy tworzyć nie dawne Austro-Węgry, lecz nowy organizm polityczny, którego podstawą muszą być narody słowiańskie. Pamięć tego, co zaszło w latach 1938/1939, gdy Polacy, Czesi i Słowacy próbowali każdy na własną rękę opierać się Niemcom, będzie czynnikiem skupiającym te narody</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote18sym" name="sdfootnote18anc">18</a></sup><a href="#sdfootnote18sym" name="sdfootnote18anc"></a>. Federacja państw środkowo-europejskich miała być, według Filipowicza, oparta na narodach słowiańskich (w przeciwieństwie do Austro-Węgier, których podstawą była biurokracja i kultura niemiecka). Spoiwem przyszłego związku państw, oprócz słowiańskich korzeni tworzących go narodów, miała być religia chrześcijańska i kultura zachodnia, niosąca idee, które moglibyśmy nazwać prawami człowieka. Powstanie federacji państw, po pokonaniu nazizmu i bolszewizmu, oznaczać miało dla Filipowicza triumf chrześcijaństwa nad nowoczesnym pogaństwem, a jednocześnie zwycięstwo tolerancji i liberalizmu politycznego na obszarze, gdzie zasady te były w czasie wojny bezlitośnie tępione, a przed wojną mocno okrojone przez autorytarne rządy.</p>
<p align="JUSTIFY">Filipowicz po wydaniu pierwszej z prac, poświęconych idei federacji, wciąż podejmował to zagadnienie, szukając odpowiedzi na pytania dotyczące ustroju i zasad budowania wspólnej gospodarki przez państwa przyszłej federacji środkowo-europejskiej. W pracy z 1942 roku, zatytułowanej <em>Blok preferencyjno – celny</em>, autor omawia proponowany dla przyszłego bloku państw model wspólnej gospodarki. Filipowicz zwraca uwagę na szereg problemów, jakie pojawić się mogą po utworzeniu federacji. W pracy tej widać szczególnie dobrą znajomość mechanizmów gospodarczych i dalekowzroczność autora, który w środku trwania wielkiego konfliktu starał się dostrzec zagrożenia i trudności, jakie staną przed narodami chcącymi stworzyć nowy byt polityczny po wojnie. Filipowicz w swoim projekcie oparł się na zasadach gospodarki planowej, której wprowadzenie już przed wojną postulował w odniesieniu do Polski<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote19sym" name="sdfootnote19anc">19</a></sup><a href="#sdfootnote19sym" name="sdfootnote19anc"></a>. Oczywiście, dziś ten model kształtowania gospodarki budzi zrozumiałą niechęć i skojarzenia z epoką komunizmu, jednak wówczas był on próbą odpowiedzi na pytanie, jak maksymalnie wykorzystać potencjał gospodarczy danego kraju oraz dostosować produkcję do gwałtownych przemian, jakie zaszły w wyniku wielkich konfliktów – najpierw pierwszej, a następnie drugiej wojny światowej.</p>
<p align="JUSTIFY">Pierwszym wyzwaniem, jakie według Filipowicza stawało wobec wizji wspólnej gospodarki państw federacji środkowo-europejskiej był różny stopień rozwoju przemysłu w krajach związkowych i odmienne ceny za produkty wytwarzane w poszczególnych regionach. Autor uznał, iż w drodze powolnej ewolucji należałoby doprowadzić do wyrównania struktury cen oraz redukcji produkcji na niektórych obszarach, co oczywiście wiązałoby się z groźbą niepokojów społecznych wywołanych chwilowym wzrostem bezrobocia na tych terenach. Sądził, że takie reformy powinny być przeprowadzane w okresach względnego dobrobytu i spadku bezrobocia w sposób niezwykle ostrożny<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote20sym" name="sdfootnote20anc">20</a></sup><a href="#sdfootnote20sym" name="sdfootnote20anc"></a>. Filipowicz omówił w swojej rozprawie różnice gospodarcze między poszczególnymi państwami opierając się na danych przedwojennych. Był jednak świadom, że po wojnie różnica w stanie poszczególnych krajów będzie jeszcze większa niż przed nią. Autor zauważał, że w okresie odbudowy powojennej będzie trzeba prowadzić odmienną politykę gospodarczą dla poszczególnych obszarów zróżnicowanych już przed wojną, a w chwili obecnej w różnym stopniu dotkniętych działaniami zbrojnymi. Dostrzegał także, że okupant stosował zasadniczo odmienną politykę wobec poszczególnych narodów i grup ludności<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote21sym" name="sdfootnote21anc">21</a></sup><a href="#sdfootnote21sym" name="sdfootnote21anc"></a>. Jedną z metod stopniowej unifikacji rynku na obszarze federacji środkowo-europejskiej było według Filipowicza utworzenie bloku preferencyjno-celnego, gdzie poszczególne państwa prowadziłyby wymianę handlową na korzystnych względem siebie warunkach celnych. Jednocześnie był on przeciwnikiem wprowadzenia na tym obszarze unii walutowej, która polegałaby na istnieniu jednej waluty oraz jednego banku emisyjnego. W dobie odbudowy powojennej i przy tak zróżnicowanym obszarze gospodarczym jeden bank emisyjny nie mógłby funkcjonować wydajnie ani w sposób sprawiedliwy rozdzielać pożyczek pomiędzy poszczególne regiony, co prowadziłoby do napięć<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote22sym" name="sdfootnote22anc">22</a></sup><a href="#sdfootnote22sym" name="sdfootnote22anc"></a>. Odpowiednim rozwiązaniem było, zdaniem Filipowicza, istnienie lokalnych banków, które na szczupłym obszarze prowadziłyby transakcje w sposób elastyczny. Wzór w tej dziedzinie stanowiły dla niego rozwiązania przyjęte w Imperium Brytyjskim oraz Stanach Zjednoczonych<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote23sym" name="sdfootnote23anc">23</a></sup>. Oddzielną, lecz niemniej ważną kwestią był system podatkowy i jego ewentualna unifikacja. Filipowicz wskazał, że nawet w państwie jednolitym narodowościowo polityka rządu budzić może sprzeciw społeczeństwa wobec sposobu obciążania daninami poszczególnych regionów oraz późniejszego subwencjonowania czy też redystrybucji środków z budżetu. Wynika to oczywiście z różnego stopnia uprzemysłowienia danego obszaru oraz zamożności mieszkańców. Dodatkowo w dobie odbudowy powojennej państwa mniej zniszczone mogłyby nie chcieć łożyć na te, które bardziej ucierpiały wskutek działań wojennych. Autor uznał, że systemy skarbowe muszą być oddzielne i autonomiczne w poszczególnych krajach, wchodzących do bloku państw Europy Środkowej i nie może być mowy o federalnym, ponadnarodowym systemie podatkowym.</p>
<p align="JUSTIFY">Filipowicz doskonale rozumiał, że próba całkowitej unifikacji gospodarczej i politycznej państw federacji środkowo-europejskiej skończyć się może poważnymi perturbacjami w łonie takiego organizmu:<em> Stosunki gospodarcze pomiędzy krajami, składającymi pewien blok polityczny ułożą się najlepiej, jeżeli federacja będzie oparta na systemie preferencji celnych i wspólnym skarbie o szczupłym zakresie dla pewnych specjalnych zadań, głównie strategicznych. <span style="text-decoration: underline;">Zachowanie pewnego dystansu i odległości jest konieczne dla dobrych stosunków zarówno pomiędzy ludźmi, jak i narodami</span></em> [podkreślenie B.C.]<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote24sym" name="sdfootnote24anc">24</a></sup>. Dla byłego dyplomaty ścisła współpraca gospodarcza, uwzględniająca jednak różnice między poszczególnymi członkami związku, miała być fundamentem do utworzenia federacji politycznej, opartej na zapewnieniu bezpieczeństwa w tej części Europy – to właśnie był cel nadrzędny, który Filipowicz widział w istnieniu federacji. Istotnym wyzwaniem miało być samo utrzymanie takiego związku wobec zagrożenia płynącego z Niemiec i Rosji, a służyć temu miało przede wszystkim zniesienie granic w sensie strategicznym i stworzenie wspólnego system obrony, a nie zatarcie różnic między narodami w sensie kulturowym. Projektowany związek państw, rozciągających się pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem, Morzem Egejskim i Czarnym nawet przy zniesieniu barier gospodarczych mógłby natrafić na opory poszczególnych krajów w sferze politycznej, wypływające z odmiennych tradycji i utartych przekonań. Wyzwaniem było historycznie zakorzenione prorosyjskie lub proniemieckie nastawienie niektórych narodów, które mogły nie chcieć zobowiązywać się do podejmowania działań przeciw Niemcom lub Rosji<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote25sym" name="sdfootnote25anc">25</a></sup>. Filipowicz wskazuje w związku z tym, iż utworzenie bloku nie byłoby możliwe bez wpływu politycznego państw zachodnioeuropejskich. Zawarcie przymierza wojskowego z tymi państwami oraz gwarancje granic bloku środkowo-europejskiego miałyby być czynnikiem zachęcającym do podjęcia współpracy państwa obawiające się reakcji potężnych sąsiadów, z którymi dzieliły je więzy kulturowe bądź polityczne, nieraz głęboko zakorzenione w historii<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote26sym" name="sdfootnote26anc">26</a></sup><a href="#sdfootnote26sym" name="sdfootnote26anc"></a>.</p>
<p align="JUSTIFY">Filipowicz swoje opracowania dotyczące przyszłej federacji tworzył w pierwszym etapie II wojny światowej. Większość myśli w nich zawartych spisana została przed atakiem Niemiec na Związek Sowiecki i zawiązaniem się sojuszu państw Zachodu ze Stalinem. Był to okres, w którym Polska o wiele bardziej liczyła się jako sojusznik niż w okresie późniejszym, kiedy podjęto z pominięciem głosu Polski zgubne dla naszego kraju decyzje na konferencjach w Teheranie i Jałcie. Lata 1940 – 1942 były także okresem daleko zaawansowanych prac nad federacją z Czechosłowacją, które jednak przekreślone zostały wobec zwrotu polityków czechosłowackich ku sojuszowi ze Związkiem Sowieckim i wycofaniu się z idei układu z Polską. Po 1943 roku idea konfederacji środkowo-europejskiej nie wzbudzała większego zainteresowania zachodnich mocarstw. Początkowe umiarkowane poparcie, wyrażane przez część brytyjskiego i francuskiego świata politycznego, zakończyło się daniem wolnej ręki w kształtowaniu oblicza Europy Środkowej Związkowi Sowieckiemu<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote27sym" name="sdfootnote27anc">27</a></sup><a href="#sdfootnote27sym" name="sdfootnote27anc"></a>. Po II wojnie światowej wszystkie państwa i narody tego obszaru zostały rzeczywiście zjednoczone, lecz nie w dobrowolnej federacji, zbudowanej na zasadach chrześcijańskich i prawach człowieka, ale w totalitarnym zniewoleniu opartym na sile sowieckiej armii. Filipowicz widział zagrożenie rewolucji już w 1940 roku, przestrzegając: <em>dzisiaj Rosja sieje ziarna bolszewizmu we wschodniej Polsce, a w Niemczech jej agenci zyskują coraz większą swobodę ruchów. O wzroście propagandy bolszewizmu donoszą z państw neutralnych, z Bałkanów, ze Szwajcarii, z Ameryki północnej i południowej. Gdy myślimy o końcu obecnej wojny, byłoby błędem nie wziąć pod uwagę możliwych rezultatów rosyjskiej propagandy. Stalin chce być gotowym wszędzie, gdy ku końcowi wojny nędza, cierpienie i niezadowolenie zbrutalizują duszę człowieka. Stoi więc przed nami zadanie podwójne: Raz – wygrać wojnę; dwa – uniknąć rewolucji</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote28sym" name="sdfootnote28anc">28</a></sup>. Niestety, Europa nie uniknęła rewolucji, przyniesionej na sowieckich bagnetach. Na całym świecie zaś komunistyczna ideologia i idąca wraz z nią krwawa rewolucja krzewiona była tak, jak obawiał się tego Filipowicz &#8211; poprzez moskiewskich agentów i umiejętnie realizowaną propagandę.</p>
<p align="JUSTIFY">Procesy budowy ogólnoeuropejskich struktur, zahamowane w Europie Środkowej i Wschodniej za sprawą przymusowego „zjednoczenia” w bloku komunistycznym, rozpoczęły się po wojnie na Zachodzie. W 1948 roku Tytus Filipowicz, odnosząc się do coraz częściej stawianych wizji europejskiej wspólnoty narodów powiedział, że<em> jeśli obszar Europy Środkowo – Wschodniej nie wejdzie w skład Europy Zjednoczonej, to taka niekompletna „Europa Zjednoczona” będzie tylko efemerydą</em><sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote29sym" name="sdfootnote29anc">29</a></sup>. Autor tych słów niestety nie doczekał ziszczenia się nadziei na wyrwanie Polski i innych krajów Sowietom. Zmarł na emigracji w Londynie w roku 1953. Pół wieku później Polska, już jako niezależny kraj, weszła do NATO, a następnie do Unii Europejskiej. Na ile instytucje te oparte są na wartościach, o których pisał Filipowicz jako o trwałej podstawie wszelkich ponadnarodowych struktur – to pytanie pozostaje otwarte. Dalekim echem, nie nawiązującym bezpośrednio do idei federacji, jednak budzącym pewne z nią skojarzenia, jest powołana do życia w 2016 roku inicjatywa Trójmorza, skupiająca 12 państw położonych między morzami: Bałtyckim, Adriatyckim i Czarnym, wchodzących w skład Unii Europejskiej. Deklaracje zacieśniania współpracy w dziedzinie energetyki, transportu, komunikacji cyfrowej oraz gospodarki, mające zwiększyć bezpieczeństwo regionu oraz konkretne przedsięwzięcia, takie jak powołanie Funduszu Trójmorza, wspierającego strategiczne inicjatywy realizowane w grupie państw, wypełniają w pewnym sensie po latach część postulatów stawianych przez Tytusa Filipowicza. Z pewnością warto skorzystać także z jego przestróg, wskazujących na to, że należy dążyć do zjednoczenia w imię wspólnych interesów i zapewnienia bezpieczeństwa, nie zapominając jednocześnie o tożsamości i unikalnym dziedzictwie każdego z narodów.</p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 2(2)/2020.</em></p>
<p><em>[Grafika: Polish Minister and party fly to Savannah, GA., to honor Gen. Pulaski on 150th anniversary of death. The Polish Minister to the United States, Hon. Tytus Filipowicz and the American Minister to Poland John B. Stetson, with a party of friends left Washington by plane today for Savannah, GA., to attend ceremonies commemorating the 150th anniversary of the death of Brig. Gen. Casimir Pulaski, hero of the siege of Savannah. In the photograph, left to right: Commander Louis Sable, French Naval Attache; Colonel Laborski; Polish Minister Filipowicz; Viktor Padoski, first secretary of Polish Legation; Waclaw Sicrosjowski, Polish author; and John B. Stotson, American Minister to Poland; Autor: Harris &amp; Ewing, photographer]</em></p>
<p>_______________________________</p>
<div id="sdfootnote1">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> B. Stoczewska, <em>Koncepcja zjednoczenia Europy w polskiej myśli politycznej</em>, w: <em>Państwo i Społeczeństwo</em>, 4 (2019), s. 7-22</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> M. Maciejewski, Ł. Machaj, <em>Dwudziestowieczna polska myśl polityczna o europejskiej jedności</em>, w: <em>In pro publico bono – idee i działalność</em>, red. M. Marszał, J. Przygodzki, Wrocław 2016, s. 181 – 182.</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> W. Wrzesiński, <em>Problem integracji europejskiej w polskiej myśli politycznej okresu II wojny światowej</em>, w: M. Wociechowski (red.), <em>Polska wobec idei integracji europejskiej w latach 1918 – 1945</em>, Toruń 2000, s. 220 – 223.</p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4</a> Tytus Filipowicz (1878 – 1953), działacz socjalistyczny i niepodległościowy. Od najmłodszych lat działał w Polskiej Partii Socjalistycznej, początkowo na terenie Zagłębia Dąbrowskiego, a następnie, zmuszony do emigracji, w Londynie. W 1904 roku towarzysz podróży Józefa Piłsudskiego do Japonii. Uczestnik wydarzeń rewolucji lat 1905 – 1906, autor publikacji wzywających do walki o niepodległość: <em>Marzenia polityczne </em>(1909), <em>Djalogi o życiu i śmierci</em> (1909), <em>Zagadnienia postępu</em> (1911), w czasie pierwszej wojny światowej legionista, związany z ruchem aktywistycznym, urzędnik Tymczasowej Rady Stanu, przedstawiciel Rady Regencyjnej w Wiedniu. W listopadzie 1918 roku jako kierownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych kontrasygnował wraz z Józefem Piłsudskim depeszę notyfikującą powstanie niepodległego państwa polskiego. W okresie międzywojennym w służbie dyplomatycznej, przedstawiciel Polski, szef Misji Specjalnej na Kaukaz Południowy (1920), przedstawiciel dyplomatyczny w Moskwie, Brukseli, Helsinkach i Waszyngtonie. Od 1933 roku w stanie nieczynnym, z czasem związał się ze Stronnictwem Demokratycznym. Po wybuchu wojny na emigracji we Francji a następnie w Wielkiej Brytanii. Członek I i IV Rady Narodowej, przewodniczący III Rady Narodowej; do końca życia aktywny w życiu politycznym emigracji.</p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5</a> T. Filipowicz, <em>Poland and Central Europe after the war some reflections by Tytus Filipowicz Former Ambassador of Poland to the United States</em>, Londyn 1941.</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6</a> Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie (dalej IJPL), 709/108/19, <em>Polska i Europa Środkowa po wojnie</em>.</p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7</a> Tamże, k. 11-12,14-16.</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote8anc" name="sdfootnote8sym">8</a> Tamże, k. 22.</p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote9anc" name="sdfootnote9sym">9</a> Tamże, k. 21-22.</p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote10anc" name="sdfootnote10sym">10</a> Tamże, k. 22-23</p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote11anc" name="sdfootnote11sym">11</a> Tamże, k. 23.</p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote12anc" name="sdfootnote12sym">12</a> T. Filipowicz, <em>Poland and Central Europe after the war</em>, s. 21.</p>
</div>
<div id="sdfootnote13">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote13anc" name="sdfootnote13sym">13</a> <em>Polska i Europa Środkowa po wojnie</em>, k. 23.</p>
</div>
<div id="sdfootnote14">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote14anc" name="sdfootnote14sym">14</a> Otto von Habsburg (1912 – 2011), syn ostatniego cesarza austriackiego Karola I Habsburga. Po obaleniu w Austrii monarchii i ustanowieniu republiki udał się wraz z rodzicami na emigrację. Przez szereg lat po śmierci swojego ojca (1922) uznawał się za prawowitego cesarza Austrii. W czasie II wojny światowej przebywał w Waszyngtonie, gdzie prowadził działalność na rzecz restytuowania monarchii, względnie utworzenia nowej struktury federacyjnej w tym regionie. Po wojnie gorący zwolennik integracji europejskiej, polityk chrześcijański.</p>
</div>
<div id="sdfootnote15">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote15anc" name="sdfootnote15sym">15</a> Aristide Briand (1862 – 1932), polityk socjalityczny, wielokrotny premier i minister spraw zagranicznych czasów III Republiki Francuskiej, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1926 roku. Był jednym z głównych konstruktorów Ligi Narodów oraz współtwórcą traktatu w Locarno (1925), niekorzystnego dla Polski układu, gwarantującego granice zachodnich sąsiadów Niemiec i kończącego polityczną izolację tego państwa. W 1927 roku jeden z inicjatorów tzw. Paktu Brianda – Kelloga o wyrzeczeniu się siły w stosunkach międzynarodowych. 7 września 1929 Briand na forum Ligi Narodów w Genewie przedstawił projekt Federacji Europejskiej.</p>
</div>
<div id="sdfootnote16">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote16anc" name="sdfootnote16sym">16</a> <em>Polska i Europa Środkowa po wojnie</em>, k. 24-27.</p>
</div>
<div id="sdfootnote17">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote17anc" name="sdfootnote17sym">17</a> Mowa tu o manifeście Karola I <em>„Do Moich wiernych Austriackich ludów”</em> z 16 października 1918 roku, zapowiadającym przekształcenie państwa Habsburgów w federację złożoną z autonomicznych organizmów państwowych, tworzonych przez zamieszkujące je narodowości.</p>
</div>
<div id="sdfootnote18">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote18anc" name="sdfootnote18sym">18</a> <em>Polska i Europa Środkowa po wojnie</em>, k. 36.</p>
</div>
<div id="sdfootnote19">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote19anc" name="sdfootnote19sym">19</a> Zob. T. Filipowicz, <em>Czy Polsce jest potrzebna gospodarka planowa?</em>, Warszawa 1935.</p>
</div>
<div id="sdfootnote20">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote20anc" name="sdfootnote20sym">20</a> IJPL, 709/108/12, Blok preferencyjno –celny, k. 15-18.</p>
</div>
<div id="sdfootnote21">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote21anc" name="sdfootnote21sym">21</a> Tamże, k. 19.</p>
</div>
<div id="sdfootnote22">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote22anc" name="sdfootnote22sym">22</a> Tamże, k. 26 – 27.</p>
</div>
<div id="sdfootnote23">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote23anc" name="sdfootnote23sym">23</a> Tamże, k. 28.</p>
</div>
<div id="sdfootnote24">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote24anc" name="sdfootnote24sym">24</a> Tamże, k. 31.</p>
</div>
<div id="sdfootnote25">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote25anc" name="sdfootnote25sym">25</a> Charakterystycznym jest, że Filipowicz używa konsekwentnie nazwy Rosja, a nie Związek Sowiecki. Należy przyjąć, że ma to związek z przekonaniem, iż Związek Sowiecki i bolszewizm jest tylko etapem w dziejach tego państwa, tak jak III Rzesza była etapem w dziejach Niemiec. Niezależnie jednak od systemu politycznego, oba te państwa stanowiły według Filipowicza trwałe zagrożenie dla bezpieczeństwa i suwerenności Polski i innych państw i narodów Europy Środkowej.</p>
</div>
<div id="sdfootnote26">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote26anc" name="sdfootnote26sym">26</a> Blok preferencyjno –celny, k. 33.</p>
</div>
<div id="sdfootnote27">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote27anc" name="sdfootnote27sym">27</a> B. Stoczewska, <em>Koncepcja zjednoczenia Europy</em>, s. 30.</p>
</div>
<div id="sdfootnote28">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote28anc" name="sdfootnote28sym">28</a> Blok preferencyjno –celny, k. 43-44.</p>
</div>
<div id="sdfootnote29">
<p align="JUSTIFY"><a href="#sdfootnote29anc" name="sdfootnote29sym">29</a> IJPL, 709/108/2, Wywiad z Tytusem Filipowiczem, k. 3</p>
</div>
<p><iframe id="fm-fc-f-u0c877fusq" style="min-height: 600px;" src="https://forms.freshmail.io/f/zvsi5q1c2z/u0c877fusq/index.html" width="100%" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/czajka-idea-federacji-srodkowo-europejskiej-okresu-ii-wojny-swiatowej-w-publicystyce-tytusa-filipowicza/">Idea federacji środkowo-europejskiej okresu II wojny światowej w publicystyce Tytusa Filipowicza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
