<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wiktor Rostkowski, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<atom:link href="https://myslsuwerenna.pl/autor/wiktor-rostkowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/wiktor-rostkowski/</link>
	<description>Przegląd Spraw Publicznych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Jan 2024 02:05:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://myslsuwerenna.pl/wp-content/uploads/2020/09/cropped-logo-obrys1-32x32.png</url>
	<title>Wiktor Rostkowski, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/wiktor-rostkowski/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Losy polskie w zaborze austriackim w latach 1816-1846</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/losy-polskie-w-zaborze-austriackim-w-latach-1816-1846/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Rostkowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 31 Dec 2023 17:16:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[I Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[kraków]]></category>
		<category><![CDATA[rabacja galicyjska]]></category>
		<category><![CDATA[rostkowski]]></category>
		<category><![CDATA[zabór austriacki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5684</guid>

					<description><![CDATA[<p>Utworzone na kongresie w Wiedniu Wolne Miasto Kraków, zwane w Polsce potocznie Rzeczpospolitą Krakowską obejmowało szczupły skrawek ziemi: miasto i część powiatu chrzanowskiego, łącznie 1164  km² z ludnością liczącą w 1815 roku 95 tysięcy. Utworzenie tego tworu quasi-państwowego było wynikiem sporów o Kraków pomiędzy Rosją i Austrią. Miało to być Wolne Miasto, uprzywilejowane gospodarczo, bo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/losy-polskie-w-zaborze-austriackim-w-latach-1816-1846/">Losy polskie w zaborze austriackim w latach 1816-1846</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 5</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>Utworzone na kongresie w Wiedniu Wolne Miasto Kraków, zwane w Polsce potocznie Rzeczpospolitą Krakowską obejmowało szczupły skrawek ziemi: miasto i część powiatu chrzanowskiego, łącznie 1164  <b>km²</b> z ludnością liczącą w 1815 roku 95 tysięcy. Utworzenie tego tworu quasi-państwowego było wynikiem sporów o Kraków pomiędzy Rosją i Austrią. Miało to być Wolne Miasto, uprzywilejowane gospodarczo, bo przywóz do Krakowa towarów z innych ziem uzależniono od decyzji organów władzy Wolnego Miasta, z Krakowa zaś miano wywozić towary bez ceł i przeszkód. Postanowienia te były przejściowo źródłem pomyślnego rozwoju gospodarczego Krakowa, gdy zaś miastu zagroziły cła nakładane i podwyższane w Królestwie Polskim, zdołano uzyskać skuteczną interwencję mocarstw na rzecz Krakowa. Drugim źródłem pomyślnego kształtowania się jego losów był raz jeszcze odnowiony najstarszy polski uniwersytet, który skupiał uczonych i młodzież z różnych stron kraju.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ustrój Wolnego Miasta Krakowa</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ustrój Wolnego Miasta Krakowa ulegał parokrotnie zmianom. Coraz silniejszy stawał się nadzór rezydentów trzech mocarstw, sprawujących w Krakowie faktyczne zwierzchnictwo nad jego władzami i nad stosunkami w mieście. W ustroju społecznym obowiązywały zasady odziedziczone po ustroju Księstwa Warszawskiego, czyli wolności osobistej i równości wobec prawa i sądu, przy podobnym ograniczeniu Żydów. Korzystne zmiany zaszły w położeniu chłopów. Komisja Włościańska, działając w oparciu o rezydentów, a wbrew Senatowi i Zgromadzeniu Reprezentantów, przeprowadziła oczynszowanie, uregulowała stan posiadania chłopów, zapewniła im własność budynków, inwentarza i zasiewów, dokonując istotnego kroku na drodze do uwłaszczenia. Władzę ustawodawczą i kontrolującą stanowiło Zgromadzenie Reprezentantów złożone z 26 deputowanych gmin oraz przedstawicieli senatu, kapituły i Uniwersytetu (po 3) oraz 6 sędziów pokoju. W Zgromadzeniu doszło do głosu mieszczaństwo i duchowieństwo. Czynne prawo wyborcze oparto na cenzusie majątkowym i sprawowanej funkcji. W paru nowelizacjach konstytucji zmniejszono skład Zgromadzenia Reprezentantów do 20 członków z przewodniczącym mianowanym przez Senat. Zbierało się ono rzadko, głównie – poza niewielkim zakresem ustawodawstwa i uchwalaniem budżetu – dla wyboru członków Senatu i sędziów. Sprawy konstytucyjne i ważniejsze sprawy polityczno-administracyjne zostały wyłączone z jego kompetencji i skupione w rękach trzech rezydentów. Organ rządzący, to jest Senat, pochodził częściowo z wyborów, a po części z przedstawicieli kapituły krakowskiej i Uniwersytetu. W praktyce został on opanowany przez przedstawicieli miejscowej arystokracji. Ograniczenia ze strony państw zaborczych dotykały również sądownictwo. W szczególności zniesiono jawność postępowania przed sądami i przywrócono proces inkwizycyjny w sprawach karnych. Pomimo zacieśnienia swobód, zagwarantowanych w traktatach wiedeńskich i w konstytucji, Wolne Miasto Kraków stwarzało aż do 1846 roku sprzyjające warunki dla ruchu narodowego z trzech dzielnic.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rabacja galicyjska</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Prądy i wydarzenia Wiosny Ludów na ziemiach polskich tragicznie splotły się w jej przededniu z rewoltą chłopów w Galicji, skierowaną przeciw dworom, nadal broniącym feudalnego porządku. W nocy z 18 na 19 lutego rozpoczęła się krwawa rzeź ziemian nazywana w historiografii rabacją galicyjską. W latach 40. XIX wieku środowiska emigracji polskiej dążyły do przygotowania kolejnego zrywu niepodległościowego. Powstanie miało objąć wiosną 1846 roku Galicję, Wielkie Księstwo Poznańskie i Królestwo Polskie. Wskutek przecieków policja pruska i austriacka doskonale wiedziała o potajemnie snutych planach. O ile pruski zaborca ograniczył się do aresztowań spiskowców, to Austriacy przygotowali kontrofensywę. Wzniecenie powstania chłopskiego spowodowało paraliż polskiego zrywu niepodległościowego, ponieważ „panami” galicyjskich chłopów nie byli Austriacy, a Polacy. Cały XIX wiek to postępujący rozdźwięk między szlachtą a chłopską wsią. W tym czasie chłopi nie uważali Polski za swoją ojczyznę. Nie istniała żadna świadomość narodowa, wobec czego byli podatni na austriackie intrygi. Szybko uznali, że zamiast przeciw zaborcy, panowie polscy gotują się do wojny z chłopami. Kiedy zapadła oficjalna decyzja o wybuchu powstania, powiadomieni o tym chłopi ruszyli na bój przeciwko panom. W nocy z 18 na 19 lutego zaczęli napadać podążających na miejsca zbiórek powstańców w całej południowej Galicji &#8211; od Przemyśla aż po Kraków. Liczne gromady chłopskie, uzbrojone w piły, młoty i siekiery, krążyły od dworu do dworu, okrutnie rozprawiając się z niedawnymi prześladowcami. Ginęli niewinni ludzie, także kobiety i dzieci. Ofiarą chłopskiego gniewu padł też Kościół. Szacuje się, że śmierć poniosło ponad tysiąc osób, rannych było kilka razy więcej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>„Polacy! Godzina powstania wybiła – cała rozszarpana Polska dźwiga się i zrasta”</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W Krakowie w lutym 1846 roku doszło do proklamowania powstania narodowego, które miało być wymierzone przeciw wszystkim trzem zaborcom. Walki zbrojnej pragnęły koła radykalne wśród studentów i części inteligencji, biedota miejska, górnicy z Jaworzna i leżącej w Galicji Wieliczki. Również chłopi oczynszowani i objęci siecią szkolną przychylniej niż w innych częściach kraju przyjmowali wezwania do insurekcji. Dnia 22 lutego ogłoszono w Krakowie powstanie Rządu Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej, który ogłosił przygotowany wcześniej Manifest do Narodu Polskiego. Opracowany przez mieszkańca Poznania, autora traktatu <em>O ojczyźnie</em>, Karola Libelta, Manifest wzywał naród do powstania dla wywalczenia niepodległej i demokratycznej Polski, do likwidacji przywilejów stanowych i klasowych. Zapowiadał przyznanie każdemu prawa do ziemi „podług zasług i zdolności” oraz nadanie chłopom na własność gruntów przez nich użytkowanych bez odszkodowania na rzecz dziedziców. Ludności bezrolnej na wsi i innym uczestnikom powstania obiecano nadanie działek ziemi z dóbr narodowych, a ludziom ubogim i niezdolnym do pracy opiekę społeczną. Stwierdzenie powszechnego jakoby ruchu we wszystkich dzielnicach kraju nie odpowiadało rzeczywistości, lecz marzeniom organizatorów sprzysiężenia.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>„Jest nas dwadzieścia milionów, powstańmy wszyscy razem jak mąż jeden, a potęgi naszej żadna nie przemoże siła, będzie nam wolność, jakiej dotąd nie było na ziemi, wywalczymy sobie skład społeczeństwa, w którym każden podług zasług i zdolności z dóbr ziemskich będzie mógł użytkować, a przywilej żaden i pod żadnym kształtem mieć nie będzie miejsca”.</em></strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jeden z senatorów krakowskich zapisał w pamiętnikach, że manifest ten „oburzał świat cywilizowany”. W istocie zasady te były wzorowane na postulatach tzw. Wielkiego Manifestu Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, działającego na emigracji we Francji, ale przewyższały go radykalizmem. Manifest krakowski zyskał uznanie w ówczesnych kołach rewolucyjnych w Europie. Odwoływano się do niego w dokumentach programowych rodzącego się ruchu socjalistycznego. Na zebraniu w Brukseli, zorganizowanym w drugą rocznicę powstania, Karol Marks powiedział: „Rewolucja Krakowska dała całej Europie piękny przykład, utożsamiając sprawę narodową ze sprawą demokracji i z wyzwoleniem klasy uciśnionej”. Manifest krakowski, jako jedyny dokument polski, wprowadzono do zbiorów dokumentów wydanego w Londynie przez państwa koalicji antyhitlerowskiej w czasie ostatniej wojny światowej, mającego przedstawić kulturalne dziedzictwo Europy.  Dokument ten miał świadczyć o polskim wkładzie do rozwoju doktryny demokratycznej i społecznie postępowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdy lud krakowski garną się do szeregów powstańców, politycy umiarkowani postarali się usunąć z Rządu Narodowego jego dwu członków radykałów i ogłosić dyktatorem trzeciego – Jana Tyssowskiego. Jednakże siły radykalne umocnił, przybyły do Krakowa 24 lutego na czele oddziału górników i rzemieślników, Edward Dembowski. Myśliciel i pisarz kierunku romantyczno-rewolucyjnego, objął urząd sekretarza dyktatora i zaczął narzucać mu swoje koncepcje. Zorganizował Klub Rewolucyjny. Inspirował i redagował prawa i odezwy mające na celu pogłębienie i rozszerzenie powstania. Publikowano je w „Dzienniku Rządowym Rzeczypospolitej Polskiej”. Ogłoszono natychmiastowe zniesienie pańszczyzny i obniżkę podatków. Zapowiedziano utworzenie warsztatów narodowych z dwukrotnie wyższą niż dotychczas płacą oraz nadanie ziemi po zwycięstwie wszystkim chłopom bezrolnym. Był to program zbliżony do idei Gromad Ludu Polskiego, czynnych na lewicy emigracyjnej we Francji i w Anglii. W jednym z dekretów Rząd Narodowy zniósł wszelkie tytuły wraz ze zwrotem „pan”, wprowadzając w to miejsce „obywatel”. Blisko 70 lat później nawiązały do tej tradycji Legiony. Narzędziem powstania miało być sprawne sądownictwo, ludność należało wciągnąć do obieralnych rad gminnych.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/krotkie-panowanie-henryka-walezego/"><span style="color: #800000;">Krótkie Panowanie Henryka Walezego</span></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakończenie</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Powstanie krakowskie trwało zaledwie 9 dni i upadło z braku większych sił niemal bez walki z najeźdźcą, jednakże stało się istotnym ogniwem polskich zmagań o niepodległość. Wkrótce weszło do Krakowa wojsko austriackie. Wbrew traktatom wiedeńskim zniesiono Wolne Miasto Kraków, narzucając jego terytorium nazwę Wielkiego Księstwa Krakowskiego. Miasto wraz z okręgiem włączono do Galicji.</p>
<p><span style="font-size: 10.6667px;">Grafika: Wikimedia Commons</span></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/losy-polskie-w-zaborze-austriackim-w-latach-1816-1846/">Losy polskie w zaborze austriackim w latach 1816-1846</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krótkie panowanie Henryka Walezego</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/krotkie-panowanie-henryka-walezego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wiktor Rostkowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 22:40:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[I Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5344</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwsza wolna elekcja w historii Polski odbyła się we wsi Kamień, na prawym brzegu Wisły, pod Warszawą. Na rozległych tam polach stawiło się około 50 tysięcy osób, które uczestniczyło w głosowaniu. Królem został okrzyknięty Henryk, brat króla Francji Karola IX. Wybór ten okazał się po roku zupełnie nietrafiony. Nowo obrany król po śmierci swojego brata [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/krotkie-panowanie-henryka-walezego/">Krótkie panowanie Henryka Walezego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 9</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;">Pierwsza wolna elekcja w historii Polski odbyła się we wsi Kamień, na prawym brzegu Wisły, pod Warszawą. Na rozległych tam polach stawiło się około 50 tysięcy osób, które uczestniczyło w głosowaniu. Królem został okrzyknięty Henryk, brat króla Francji Karola IX. Wybór ten okazał się po roku zupełnie nietrafiony. Nowo obrany król po śmierci swojego brata był pierwszym spadkobiercą tronu francuskiego i bez wahania postanowił tą szansę wykorzystać. Panowanie Henryka Walezego nad Rzeczpospolitą było krótkie, nieudane, zakończone potajemną ucieczką z kraju, ale czy szlachta powołując się na ówczesne okoliczności dokonała złego wyboru? Czy Henryk mógłby być dobrym władcą? Dzisiejsza historiografia zalicza Henryka III do najwybitniejszych królów Francji.</p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p style="text-align: justify;">Wyniki głosowania polskiej szlachty ucieszyły ród Walezjuszy panujących nad Francją. Sojusznik w postaci Rzeczpospolitej znakomicie wsparł by ich w rywalizacji z Habsburgami. Myślano wtedy w Paryżu, że Polska wraz z Litwą w razie potrzeby jest w stanie wystawić do boju „osiemdziesiąt tysięcy dobrych koni”. Oczywiście były to wyliczenia mocno przesadzone. O otrzymaniu tronu w Krakowie Henryk dowiedział się podczas szturmowania Roszelli, jednej z bastionów hugenotów. We Francji trwała brutalna próba zmuszenia ludzi do jednowierstwa. Henryk był jedną z postaci, które zaciekle walczyły z hugenotami, którzy szukając pomocy na zewnątrz spiskowali m. in. z Anglią. Biorąc pod uwagę ostatnie działania przyszłego króla niewyobrażalnym byłby fakt, że wróg protestantów zaraz zasiądzie na tronie państwa, w którym panuje pokój religijny i wolność wyznania. Wiedział o tym również francuski poseł Jan de Montluc, który już w styczniu 1573 r. pisał z Polski do Karola IX <em><i>Jeśli w terminie od dziś aż po dzień elekcji przyjdzie tu wieść o jakimkolwiek okrucieństwie nad Roszellanami, to proszę mi wierzyć, że choćbyśmy tu mieli dziesięć milionów złota na przekupywanie stronników, to i tak nic nie zdziałamy</i></em>. W marcu pod Roszellę przybył polski wysłannik Marcin Leśniowolski, późniejszy kasztelan podlaski. Stwierdził on zdumiewającą odwagę Henryka w walce z miastem, które konspirowało z wrogami króla Francji. Ta wiadomość okazała się być ważnym argumentem dla zgromadzonej na elekcję szlachty. 17 czerwca pod oblężone miasto przybył wysłannik Piotra Zborowskiego i innych polskich ewangelików, Konrad Krupka-Przecławski. To on przywiózł wieść o obwołaniu Henryka królem oraz żądanie obietnicy zachowania pokoju religijnego. To poskutkowało. 6 lipca oblężenie zostało zakończone. Król Francji zatwierdził edykt na mocy, którego Roszella, Montauban oraz Nimes otrzymały prawo publicznego wyznawania swojej religii. Nabożeństwa prywatne zostały dozwolone w całym królestwie. Wszystko to miało na celu jak najlepsze przygotowanie się do wizyty polsko-litewskiego poselstwa. 10 września w katedrze Notre-Dame Henryk miał uroczyście zaprzysiąc warunki polskie, a więc artykuły henrykowskie, wśród których widniał paragraf gwarantujący Rzeczpospolitej swobodę wiary, sumienia i słowa. Książę próbował ten punkt pominąć. Polskie poselstwo wytrzymało jednak nacisk zachodnich gospodarzy i postawiło na swoim. W imieniu polskiej szlachty wystąpił Jan Zborowski, hetman nadworny koronny, który w przepełnionej przez Francuzów katedrze powiedział wprost do Henryka <em><i>Si non iurabis, non regnabis</i></em> (<em><i>Nie zaprzysiężesz &#8211; nie zostaniesz królem!</i></em>). Książę się ugiął. Prawo o tolerancji zostało potwierdzone. Henryk nie chciał zgodzić się na ten paragraf nie tylko z własnych czysto egoistycznych pobudek. Do odmowy przyjęcia tego warunku namawiali go dwaj Polacy, biskup Adam Konarski oraz Olbracht Łaski oraz Litwin Mikołaj Krzysztof Radziwiłł Sierotka. Działając przy błogosławieństwie legata Franciszka Commendone chcieli oni w Paryżu położyć kres konfederacji warszawskiej, czyli ponownie przywrócić wyższość szlachcie katolickiej nad protestancką. Polsko-litewskie poselstwo oprócz artykułów henrykowskich przywiozło do Paryża oficjalne postulaty (postulata polonica), które otrzymał Karol IX. Dotyczyły one potrzeby złagodzenia kursu wobec protestantów francuskich. Król Francji spodziewał się takiego ruchu polsko-litewskiej dyplomacji już wcześniej po wizycie Konrada Krupki-Przecławskiego. Wcześniej wspomniany edykt był krokiem uprzedzającym tą interwencję. Miał on pokazać, że Francja skończyła z prześladowaniem hugenotów oraz ułatwić wyjazd Henryka do Polski. Karol IX nienawidził brata, dlatego też jego odległy wyjazd był mu całkowicie na rękę. Postulaty przedstawione przez przedstawicieli Rzeczpospolitej zostały pozytywnie odebrane w całej Europie. Przeciwnicy walk międzyreligijnych wskazywali Kraków jako przykład miasta, gdzie ludzie rozmaitych wiar żyją w zgodzie zadając pytanie „Czemu w Paryżu nie może być tak samo?”. Był to niebywały sukces na scenie politycznej. Ostatecznie Karol IX postulaty odrzucił, mimo iż przy poselstwie zapewniał, że do zapisów dokumentu się przychyli.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Henryk wyruszył do Rzeczpospolitej drogą lądową. Rozczarowało to Iwana Groźnego, który liczył, że Duńczycy zatrzymają niesprzyjającego Moskwie elekta na morzu. Polscy przeciwnicy elekta liczyli, że zostanie on pojmany przez protestanckie kraje niemieckie, lecz do tego nie doszło. Przybył on do Polski pod koniec stycznia 1574 roku. </strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Od razu swoją odmiennością wywołał poruszenie na dworze. Ubierał się w niewieście szaty, nosił kolczyki oraz otaczał się grupą młodych mężczyzn, których usta pokrywała szminka. Plotki o jego homoseksualizmie podsycane były jeszcze we Francji przez przeciwników Henryka. Jednak i polscy kronikarze w swoich dziełach sugerowali jego odmienną orientację. Stoi to jednak w opozycji do jego romansów m.in. z Marią de Cleves, hugenotką, do której Henryk zapałał szczególnym uczuciem.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyszły król i jego francuska świta byli rozczarowani tym co spotkali w Polsce. Szczególnie przerażało ich ubóstwo polskich wsi oraz surowy klimat kraju. Pozytywnym zaskoczeniem były dla francuskich przybyszów wychodki oraz system kanalizacji znajdujący się na Wawelu. We francuskich pałacach potrzeby fizjologiczne trzeba było załatwiać „w kącie”. Podczas rozmów na temat kandydatury Henryka na tron w Krakowie Jan de Montluc obiecał senatorom koronnym, że książę po koronacji poślubi Annę Jagiellonkę. Do tego nie doszło. Henryk zachowywał się wobec niej z wyszukaną kurtuazją, o małżeństwie nie myślał. Nic w tym dziwnego. Anna była o cztery lata młodsza od jego matki. To na pewno nie przyciągało księcia.</p>
<p style="text-align: justify;">Coraz więcej pojawiało się głosów żądających wyjazdu potomkini Jagiellonów z Krakowa. Jedynym ratunkiem Anny przed zesłaniem na prowincję były skarby trzymane pod kluczem na Zamku w Tykocinie. Senatorowie liczyli się z jej majątkiem. Natomiast zwykła szlachta była jej wierna ze wzgłędu na to, że była spadkobierczynią wielkiej tradycji.</p>
<p style="text-align: justify;">Koronacja odbyła się 21 lutego 1974 roku. Podczas koronacji powtórzyła się scena z Notre-Dame. Henryk ponownie próbował pominąć podczas zaprzysiężenie paragraf dotyczący tolerancji religijnej. Tym razem pilnował wszystkiego marszałek Jan Firlej, który położył dłoń na koronie. Ten gest oznaczał, że dopóki elekt nie zaprzysięgnie wszystkiego to prymas go koronujący nie tknie korony. Henryk ponownie uległ. Obrzędu dopełniono i książę Andegaweński został królem Henrykiem I. Po każdej koronacji w stolicy odbywały się zabawy, turnieje, król mianował nowych rycerzy. Tak też było i tym razem. W Krakowie było hucznie, często dochodziło do pojedynków, które kończyły się krwawo.  Jeden z uczestników turnieju młody Samuel Zborowski znakomicie jeżdżący na koniu i władający kopią zatknął ją na dziedzińcu zamkowym. Oznaczało to wyzwanie ochotników na pojedynek z nim na cześć nowo obranego władcy. Kopię wyrwał dworzanin Jana Tęczyńskiego, niejaki Karwat. Był człowiekiem o niskiej pozycji społecznej, co Zborowski uznał za zniewagę. Doszło do rozruchów. Polscy domownicy króla pobiegli rozdzielać walczących. Jednym z rozdzielających był Andrzej Wapowski, kasztelan przemyski. Zdenerwowany interwencją Zborowski uderzył go czekanem w twarz. Wapowski w wyniku obrażeń wkrótce zmarł. Zabójstwo podczas sejmu lub pod bokiem króla według prawa było karane śmiercią. W przypadku ucieczki sprawcy był on karany utratą czci, majątku, natomiast powracającego do kraju banitę każdy mógł zabić. Król ukarał Samuela Zborowskiego na banicję, ale nie utratę czci. Zajęty majątek szlachcica został przekazany rodzinie. Taki wyrok wywołał małe oburzenie pośród szlachty. Pokazał, że król traktuje ulgowo rody, które wspierały jego kandydaturę na króla. Do tego należy doliczyć sprawę przysięgi podczas koronacji. Sejm uznał, że tradycyjna przysięga dokonana pod presją marszałka Firleja jest niewystarczająca. Oczekiwano od króla potwierdzenia każdego punktu artykułów henrykowskich oddzielnie oraz uznanie wszystkich postanowień konfederacji warszawskiej. Jedno z tych postanowień stanowiło, iż każdy katolik musi bronić herytyka gnębionego z powodu wiary. W związku z tym niedługo po uroczystościach koronacji został rozpoczęty sejm koronacyjny, który kwestionował uzyskanie tytułu przez Henryka I. Na sejmie został poruszony temat konfederacji warszawskiej i jej warunków. Kiedy posłowie protestanccy zaproponowali, aby treść tego układu potwierdził król, episkopat wraz z większością senatorów świeckich wystąpili przeciwko temu pomysłowi. Sejm rozwiązał się i nic nie postanowił. Wzburzona szlachta wznosiła okrzyki, w których kwestionowano władztwo Henryka nad krajem.</p>
<p style="text-align: justify;">Efektem obrad było to, że artykuły henrykowskie zostały w całości zakwestionowane. Król mając wsparcie episkopatu oraz części senatorów świeckich uzyskiwał przewagę nad sejmem. Wydawał wyroki, które sprzyjały jego stronnikom, nadawał tytuły swoim sprzymierzeńcom oraz hojnie obdarowywał swoich współpracowników. To wzbudzało negatywne emocje wśród biedniejszej szlachty, która nic nie zyskiwała. Zaczęto kwestionować wybór Henryka na króla, a co za tym idzie przestano stosować się do jego wyroków. To powodowało chaos i nie sprzyjało sile Rzeczpospolitej Obojga Narodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Henryk Walezy rządził Polską ciągle marząc o koronie innego królestwa &#8211; Francji. Miał do tego uzasadnione powody. Póki Karol IX nie spłodził męskiego potomka, to on był pierwszy w kolejce po koronę. Król Francji miał jednak dopiero 23 lata. Teoretycznie jest to dość młody wiek jak na władcę. Chorował jednak na grużlicę. 30 maja 1574 roku wskutek śmierci Karola IX pojawiło się wolne miejsce na tronie francuskim. Zmarły król pozostawił po sobie tylko córkę. Według prawa francuskiego kobiety nie mogły dziedziczyć korony francuskiej. Pierwszym w kolejce na tron był Henryk I. Otrzymawszy wiadomość o zgonie brata władca Rzeczpospolitej zapowiedział, że jesienią uda się do Francji, usypiając czujność polskich możnowładców. Uszedł z Krakowa nocą z 18 na 19 czerwca. Można się zastanawiać nad decyzją Henryka, czy była słuszna czy nie. Jednak zrezygnowanie z najbogatszego królestwa w Europie nie byłoby racjonalną decyzją. Trzeba mieć w pamięci, że Henryk stał się seniorem dynastii, najstarszym z żyjących potomków Hugo Capeta. Powrót do Francji był jego świętym obowiązkiem i nie mogło tego zmienić panowanie nad Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Nie uzyskałby korony francuskiej rezydując w Krakowie. Musiał udać się do Reims. Należy podkreślić, że ucieczka Henryka z Polski nie oznaczała zrzeczenia się przez króla korony. Władca liczył na to, że będzie sprawował władzę nad obydwoma państwami zdając sobie sprawę jak to będzie trudne do zrealizowania. Jednym z pomysłów było osadzenie na tronie w Krakowie swojego młodszego brata Franciszka poprzez ożenek z Anną Jagiellonką. Różnica wieku pomiędzy nimi wskazywała, że równie dobrze spadkobierczyni Jagiellonów mogła by być babcią młodego księcia. Innym z kandydatów na tron Polski był bogaty książę Ferrary, Alfons. Jednak do tego była potrzebna wola sejmu, a senatorzy byli sceptyczni do pomysłów króla Francji. Biskup Piotr Myszkowski zorientował się co do planów monarchy. Uznał, że plan Walezjuszy jest niewykonalny i skierował wzrok w stronę Habsburgów. Przekonał do tego pozostałych biskupów oraz senatorów litewskich i część senatorów koronnych. Nie tak łatwo jednak senatorowie pogodzili się z opuszczeniem kraju przez króla. Janowi Tęczyńskiemu udało się dogonić zbiega na wysokości Pszczyny. Kiedy go zatrzymał, błagał go o pozostanie twierdząc, że sejm zgodzi się na dwie korony. W odpowiedzi otrzymał deklaracje, że król tronu krakowskiego się nie zrzeknie. Sejm jednak nie do końca popierał postulaty Tęczyńskiego. Senatorzy koronni byli najbardziej chętni do zabrania korony zbiegłemu Walezjuszowi. Najmocniej za oczekiwaniem na króla i powstrzymaniem się od decyzji o bezkrólewiu opowiadali się przedstawiciele litewscy. Zostały wysłane dwa listy. Polski list nie okreslał już Henryka „panem” i stanowił ultimatum &#8211; powrót do 12 maja 1575 roku albo nowa elekcja. W litewskim liście można było wyczuć, że Litwini dalej uznają Walezjusza za swojego „pana” i proszą go, wręcz błagają o powrót. Litwa już wcześniej na swym odrębnym zjeździe litweskim uznała, że „wyznaje nad sobą zwierzchność” Henryka I. Niezależnie od wszystkich prób korespondencji ze zbiegłym królem Wielkie Księstwo oficjalnie wyraziło swoje niezadowolenie z postępowania Korony, która pisała w liście o tradycyjnej wierności „Polaków” wobec ich królów. Litwa wypraszała sobie takie uogólnienia, ponieważ jej obywatele nie byli Polakami. Kryzys polityczny sprawił, że dwoistość państwa była aż nazbyt widoczna. Wielkie Księstwo Litewskie nie planowało jednak naruszać Unii. Wręcz przeciwnie &#8211; domagało szczegółowego wypełniania jej warunków. W Koronie także były podziały. Prusom Królewskim było bliżej postulatom Litwy, aby wstrzymać się z ogłaszaniem bezkrólewia. Na stronę bezkrólewia jednak przeważyła szlachta Wielkopolski, Małopolski właściwej i Rusi Czerwonej, a więc tych ziem które stanowiły trzon królestwa Kazimierza Wielkiego. Tutaj pogląd był jeden &#8211; prowizorium rodzi anarchię. Lecz episkopat, także i koronny, długo był wierny Henrykowi. Nie chciał go odstąpić sam prymas Jakub Uchański. Kardynał Hozjusz, też na razie nie chciał słyszeć o bezkrólewiu. Jednak presja szlachty koronnej była zbyt wielka. Musiało dojść do nowej elekcji.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/proby-kodyfikacji-prawa-polskiego-w-i-rzeczypospolitej/"><span style="color: #9c2922;">Próby kodyfikacji prawa polskiego w I Rzeczypospolitej</span></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując okres koronacji, panowania oraz ucieczki Henryka Walezego na początku należy się zastanowić, czy wyboru francuskiego władcy dało się uniknąć?</p>
<p style="text-align: justify;">Kontrkandydatami na króla Rzeczpospolitej byli car moskiewski Iwan Groźny, arcyksiążę Ernest Habsburg i Jan Waza &#8211; król szwedzki, mąż Katarzyny Jagiellonki, siostry poprzednio zmarłego króla Zygmunta Augusta. Z tej perspektywy mogłoby się wydawać, że wybór Francuza był zupełnie racjonalny. Czy szlachta mogła przewidzieć ucieczkę Henryka po koronę francuską? W chwili wolnej elekcji pod Warszawą król Francji Karol IX miał 22 lata. Można było przewidywać, że urodzi mu się męski potomek, który odbierze pierwszeństwo władcy Rzeczpospolitej do panowania nad Francją. Henryk miał również opinię dobrego przywódcy. Możnowładcy francuscy podczas władzy Karola uważali, że to Henryk lepiej odnalazłby się w roli panującego, co później udowodnił zapisując się w historiografii jako jeden z najwybitniejszych królów Francji. Te wszystkie rozważania nie mogą zmienić jednak rzeczywistości, a więc efektów rządzenia Henryka Walezego Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Jego krótki, czteromiesięczny pobyt był brutalnym przejściem dla dualistycznego państwa z pozytywnej epoki Jagiellonów do nieznanego dla ówczesnych okresu królów elekcyjnych. Jego rządy pozostawiły w kraju chaos oraz skłóciły decydentów między sobą. To sprawia, że ten krótki okres jest często pomijany na współczesnych lekcjach historii.</p>
<p><sub>Grafika: <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grottger_Escape_of_Henry_of_Valois.jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title="">Wikimedia Commons</a></sub></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/krotkie-panowanie-henryka-walezego/">Krótkie panowanie Henryka Walezego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
