<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Michał Szymański, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<atom:link href="https://myslsuwerenna.pl/autor/michal-szymanski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/michal-szymanski/</link>
	<description>Przegląd Spraw Publicznych</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Jan 2024 03:23:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://myslsuwerenna.pl/wp-content/uploads/2020/09/cropped-logo-obrys1-32x32.png</url>
	<title>Michał Szymański, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/michal-szymanski/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Artykuł 9. Konstytucji Japonii – kontrowersje wokół pacyfizmu w Kraju Kwitnącej Wiśni</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/artykul-9-konstytucji-japonii-kontrowersje-wokol-pacyfizmu-w-kraju-kwitnacej-wisni/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Szymański]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Jan 2024 18:00:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[abe]]></category>
		<category><![CDATA[armia]]></category>
		<category><![CDATA[japonia]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[pacyfizm]]></category>
		<category><![CDATA[szymański]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5815</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tragiczna śmierć byłego premiera Japonii Shinzo Abe spowodowała nie tylko chwilowe zwiększenie zainteresowania osobą zamordowanego polityka, lecz także jego działaniami, zwłaszcza w zakresie rewizji artykułu 9. Konstytucji. Choć Shinzo Abe przez lata związany był z rządzącą Japonią Partią Liberalno-Demokratyczną, to dla znawców azjatyckiej polityki nie jest tajemnicą, że ugrupowanie to ma charakter nie tyle demoliberalny [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/artykul-9-konstytucji-japonii-kontrowersje-wokol-pacyfizmu-w-kraju-kwitnacej-wisni/">Artykuł 9. Konstytucji Japonii – kontrowersje wokół pacyfizmu w Kraju Kwitnącej Wiśni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 8</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>Tragiczna śmierć byłego premiera Japonii Shinzo Abe spowodowała nie tylko chwilowe zwiększenie zainteresowania osobą zamordowanego polityka, lecz także jego działaniami, zwłaszcza w zakresie rewizji artykułu 9. Konstytucji.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Choć Shinzo Abe przez lata związany był z rządzącą Japonią Partią Liberalno-Demokratyczną, to dla znawców azjatyckiej polityki nie jest tajemnicą, że ugrupowanie to ma charakter nie tyle demoliberalny co narodowo-konserwatywny, a byłego premiera Kraju Kwitnącej Wiśni śmiało można określić mianem nacjonalisty.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Shinzo Abe nie tylko realizował typowo prawicową politykę (na przykład w zakresie demografii), lecz także stał się sławny w całej Azji swoją wizją polityki pamięci, a była to wizja, która w krajach znajdujących się w okresie II wojny światowej w japońskiej strefie wpływów, wywoływała, delikatnie rzecz ujmując, szok i kontrowersje. Zamordowany premier wyraźnie wskazywał swoimi gestami, że Japończycy powinni czuć dumę ze swojego dziedzictwa, także z postawy żołnierzy Cesarza w latach 40. XX wieku.</p>
<p style="text-align: justify;">W szczególności jednak nacjonalizm zamordowanego polityka przejawiał się w działaniach zmierzających do zmiany brzmienia artykułu 9. Konstytucji Japonii, a jest to zagadnienie, które jest jednym z czołowych problemów współczesnej polityki Kraju Kwitnącej Wiśni.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Japonia krajem pacyfistycznym</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Po II wojnie światowej Japonia trafiła do amerykańskiej strefy wpływów. Pod kierownictwem generała MacArthura przygotowana została dla pokonanego mocarstwa nowa ustawa zasadnicza, która, z jednej strony, miała chociaż w minimalnym stopniu swoim brzmieniem być akceptowalna dla Japończyków (w szczególności zdecydowano się nie wprowadzać w Japonii systemu republikańskiego, jednak kompetencje monarchy, w porównaniu z wcześniejszym boskim statusem cesarza, zostały bardzo radykalnie ograniczone), a z drugiej uniemożliwić Japonii realizację dążeń imperialnych. Z tego względu postawiono wprowadzić do japońskiej ustawy zasadniczej regulacje podkreślające pacyfistyczny charakter państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze, wprowadzone zostały w preambule liczne deklaracje o japońskim umiłowaniu pokoju. Stwierdza ona, że „<em>my, naród japoński (…) zdecydowani, aby zapewnić sobie i swoim potomnym owoce pokojowej współpracy z wszystkimi narodami oraz błogosławieństwo wolności dla naszego kraju i postanawiając, aby nigdy więcej na skutek działalności rządu nie nawiedziły nas okropności wojny, ogłaszamy, że suwerenna władza należy do narodu i zdecydowanie ustanawiamy niniejszą Konstytucję. (…) My naród japoński pragniemy pokoju po wszystkie czasy, jesteśmy głęboko świadomi szczytnych ideałów rządzących stosunkami między ludźmi, jesteśmy zdecydowani zabezpieczyć nasze bezpieczeństwo i nasze istnienie, ufając w sprawiedliwość i dobrą wiarę pokój miłujących narodów świata. Pragniemy zajmować zaszczytne miejsce w międzynarodowej społeczności, dążącej do zachowani pokoju oraz usunięcia z ziemi po wszystkie czasy tyranii i niewolnictwa, ucisku i nietolerancji. Uznajemy, że wszystkie narody świata mają prawo żyć w pokoju, wolne od lęku i biedy</em>”<a href="#_ftn1" name="_ftnref1"><sup>1</sup></a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie, w konstytucji Japonii umieszczono rozdział II zatytułowany „Wyrzeczenie się wojny”, w którym znajduje się tylko jeden artykuł – artykuł 9. Głosi on, że „<em>Naród japoński, dążąc szczerze do międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości i porządku, wyrzeka się na zawsze wojny jako suwerennego prawa narodu, jak również użycia lub groźby użycia siły jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych. Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie nie będą nigdy utrzymywane siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny.</em>”.</p>
<p style="text-align: justify;">Ówczesny premier Japonii Kijūrō Shidehara zgodził się na pacyfistyczne brzmienie ustawy zasadniczej gdyż był on przekonany, że po doświadczeniach II wojny światowej oraz podwójnym ataku atomowym dokonanym przez Amerykanów Japończycy na zawsze zrezygnują z jakichkolwiek przejawów militaryzmu i przepisy te nie będą źródłem jakichkolwiek kontrowersji<a href="#_ftn2" name="_ftnref2"><sup>2</sup></a>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Warto zauważyć, że w powojennych Niemczech i Włoszech zdecydowano się na wprowadzenie regulacji mających uniemożliwić tym państwom powrót do niedemokratycznych form ustrojowych (we Włoszech – zakazując istnienia Narodowej Partii Faszystowskiej<sup><a href="#_ftn3" name="_ftnref3">3</a></sup>, a w RFN – wprowadzając w ustawie zasadniczej nie tylko daleko idące regulacje uniemożliwiające funkcjonowanie ugrupowaniom o charakterze antydemokratycznym, ale również wprowadzając w art. 79 ust. 3 zakaz zmiany art. 1 i 20, które wprowadzają, odpowiednio, ochronę godności ludzkiej i praw człowieka oraz ustrój RFN definiowany jako demokratyczną i socjalną republikę federalną, z Narodem jako suwerenem oraz prawem do oporu przeciwko każdemu, kto dążyłby do obalenia w Niemczech demokracji), jednak w tamtejszych społeczeństwach takie regulacje nie powodują większych kontrowersji społecznych. Inaczej stało się w przypadku Japonii – wbrew temu, co przypuszczał Kijūrō Shidehara, kwestia artykułu 9. ustawy zasadniczej stała się istotnym problemem wywołującym polityczne emocje.</em></strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Radykalizm artykułu 9. przejawia się w dwóch kwestiach – pierwszą z nich jest przyjęcie pacyfistycznego profilu państwa japońskiego „na zawsze”, drugą zaś całkowita rezygnacja z utrzymywania sił zbrojnych, co pociąga za sobą z kolei nie tylko brak możliwości posiadania armii celem dokonania potencjalnej agresji na inne państwo, lecz także brakiem możliwości udziału Japonii, na przykład, w misjach zagranicznych i operacjach pokojowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętać należy, że Karta Narodów Zjednoczonych w art. 42 przewiduje możliwość wykorzystania sił zbrojnych celem „utrzymania albo przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa”, a art. 51 zezwala na indywidualną lub zbiorową samoobronę przed agresją. Odejście od <em>ius ad bellum</em> nie oznacza, że po II wojnie światowej<a href="#_ftn4" name="_ftnref4"><sup>4</sup></a> wyrażano chęć całkowitej rezygnacji z wykorzystywania sił zbrojnych przeciwko innym państwom – zdawano sobie sprawę z utopijnego charakteru takiego postulatu. Tymczasem, rygorystycznie interpretując artykuł 9., przyjąć należałoby, że Japończycy nie mogą brać udziału nawet w takich operacjach, których legalny charakter wynika z postanowień Karty Narodów Zjednoczonych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Problemy interpretacyjne, problemy ze stosowaniem</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Od samego początku regulacje japońskiej ustawy zasadniczej budziły spory interpretacyjne. Każde państwo musi mieć odpowiednie narzędzia do samoobrony, tymczasem konstytucja odebrała  Japonii podstawowe narzędzie jakie państwo może wykorzystywać do tego celu, tj. siły zbrojne. Bardzo szybko zdecydowano więc na „przeniesieniu” ciężaru obrony państwa na Narodową Rezerwę Policji, którą następnie przeorganizowano w Narodowe Siły Bezpieczeństwa, by w końcu utworzyć Japońskie Siły Samoobrony. Funkcjonariusze formacji są cywilami i podlegają sądom cywilnym, a nie wojskowym oraz podlegają premierowi, a nie ministrowi obrony. Zdecydowano też, że Japońskie Siły Samoobrony nie będą brać udziału w misjach zagranicznych oraz posiadać sprzętu typowo ofensywnego, takiego jak np. bombowce<sup><a href="#_ftn5" name="_ftnref5">5</a></sup>.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zmienia to jednak faktu, że w przeciągu kilku dekad przepis stał się niemalże martwy. Japonia jest w ścisłej czołówce państw wydających najwięcej na zbrojenia<sup><a href="#_ftn6" name="_ftnref6">6</a></sup>. Japońskie Siły Samoobrony uczestniczą w misjach zagranicznych. Możliwe jest to z kilku powodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze istnieją w Japonii cztery szkoły interpretacji artykułu 9. Konstytucji. I tak oto pacyfiści optują za dosłowną interpretacją przepisów i uważają, że Japońskie Siły Samoobrony nie mogą w ogóle uczestniczyć w działaniach poza granicami kraju, a w zasadzie w ogóle nie powinny istnieć gdyż stoi to w sprzeczności z zakazem posiadania sił zbrojnych. Merkantyliści uznają legalność istnienia Japońskich Sił Samoobrony oraz są w stanie zaakceptować część wydatków na zbrojenia oraz udział funkcjonariuszy sił w misjach zagranicznych, ale tylko pod warunkiem, że będą oni brać udział w akcjach nie-militarnych. Normaliści domagają się rewizji artykułu 9. oraz wspierają ich rozwój oraz zaangażowanie Japonii w działaniach na arenie międzynarodowej na rzecz bezpieczeństwa. Jeszcze dalej niż normaliści posuwają się nacjonaliści, którzy domagają się remilitaryzacji państwa<sup><a href="#_ftn7" name="_ftnref7">7</a></sup>. Nie ulega wątpliwości, że od dawna pacyfistyczna wykładnia artykułu 9. pozostaje wyłącznie w sferze teorii.</p>
<p style="text-align: justify;">Po drugie, celem dodatkowej „legalizacji” aktywności militarnej Japonii wprowadzono kilka aktów prawnych regulujących działania Japońskich Sił Samoobrony. W czerwcu 1992 r. wprowadzono prawo o udziale w operacjach typu peace-keeping, które zezwala na wykorzystywanie japońskich funkcjonariuszy do udziału w akcjach humanitarnych. W rezultacie Japończycy wzięli udział w misjach w Kambodży, Mozambiku, Zairze, Wzgórzach Golan, Afganistanie i Timorze Wschodnim. W maju 1999 r. wprowadzone zostało prawo o obszarach otaczających Japonię, a w październiku 2001 r. (a zatem niedługo po zamachach na WTC) prawo o specjalnych środkach antyterrorystycznych. Na podstawie tego ostatniego Japonia zaangażowała się w wsparcie sił amerykańskich w walkach na Bliskim Wschodzie – w sierpniu 2003 roku wydany został też kolejny akt prawny, tj. prawo specjalnych środków pomocowych na odbudowę Iraku<a href="#_ftn8" name="_ftnref8"><sup>8</sup></a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/wyzwania-dla-polskiego-konstytucjonalizmu-w-swietle-sytuacji-w-europie-srodkowo-wschodniej/" target="_blank" rel="noopener"><span style="color: #9c2922;">Wyzwania dla polskiego konstytucjonalizmu w świetle sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej<br />
</span></a></strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>Nie ulega wątpliwości, że wieloletnie rządy premiera Shinzo Abe podporządkowane były, między innymi, idei zerwania z pacyfistycznymi regulacjami. Zdawał on sobie sprawę z faktu, że zgodnie z japońską konstytucją zmiana artykułu 9. wymagałaby zgody 2/3 parlamentu, co pozostawało poza sferą jego politycznych możliwości, dlatego zdecydował się on na inny ruch – w lipcu 2014 roku przedstawiono nową oficjalną wykładnię przepisu, w ramach której Japońskim Siłom Samoobrony nadano prawo do udziału w samoobronie innych państw (tzw. „samoobrony zbiorowej”)<a href="#_ftn9" name="_ftnref9"><sup>9</sup></a>. Nie sposób nie zauważyć, że jest to de facto przyznanie japońskiej formacji kolejnego uprawnienia, które wypływa z samej Karty Narodów Zjednoczonych. We wrześniu 2015 roku japoński parlament, wprowadzając nową ustawę, zaaprobował prawo do zbiorowej samoobrony<sup><a href="#_ftn10" name="_ftnref10">10</a></sup>. W uzasadnieniu wskazywano, że brak możliwości obrony sojusznika osłabiałby sojusze Japonii i tym samym wpływał negatywnie na jej bezpieczeństwo. Shinzo Abe deklarował, że do 2020 roku konstytucja zostanie zmodyfikowana w taki sposób, by w art. 9. jednoznacznie wskazano legalność istnienia Japońskich Sił Samoobrony. Zamiar ten jednak nie został zrealizowany – w 2020 roku przeszedł on na emeryturę z powodów zdrowotnych i nie zrealizował swoich zamiarów.</strong></em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Opinia społeczeństwa japońskiego</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Artykuł 9., jego brzmienie oraz przyszłość budzą kontrowersje. Partia Liberalno-Demokratyczna od 1955 roku postuluje zmianę ustawy zasadniczej, jednak przez długi czas przeciwko temu postulatowi występował wieloletni partner koalicyjny prawicy, tj. centrowa, buddyjska partia Komeito. Konkurentka Partii Liberalno-Demokratycznej, Konstytucyjna Partia Demokratyczna (centrolewicowe, progresywne ugrupowanie) co do zasady zgadza się z formacją zamordowanego premiera.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednoznacznie pacyfistyczne tendencje przejawiają formacje radykalnej lewicy. Japońska Partia Socjalistyczna uznaje istnienie sił samoobrony za łamanie konstytucji i domaga się pełnej demilitaryzacji państwa. Z kolei Japońska Partia Komunistyczna uważa, że istnienie Japońskich Sił Samoobrony jest niezgodne z konstytucją, jednak jednocześnie postuluje włączenie uzbrojonych sił milicyjnych w system polityki obronnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tendencje społeczne wskazują, z jednej strony, przywiązanie Japończyków do pacyfizmu, z drugiej jednak strony zmiany z 2014 roku zostały pozytywnie odebrane przez społeczeństwo. Totalna rewizja artykułu 9. przez lata wydawała się być jednak niemożliwa nie tylko z racji na fakt, ze dla wielu mieszkańców Kraju Kwitnącej Wyspy byłoby to formą ostatecznego odrzucenia powojennej wizji Japonii, ale również z racji na układ sił w parlamencie – konstytucja japońska ma charakter sztywny a do jej rewizji potrzeba 2/3 głosów poparcia. Możliwe jednak, że wraz z wzrostem napięć politycznych na świecie, a zwłaszcza w regionie, społeczeństwo japońskie zacznie oczekiwać zmiany konstytucji. Z pewnością oczekują tego Amerykanie – nie tylko z racji na fakt, że w dzisiejszym świecie nie mogą być oni głównym gwarantem japońskiego bezpieczeństwa, lecz również z racji na fakt, że w przyszłości to armia amerykańska może potrzebować wsparcia ze strony Japonii.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 3(9)/2022.</span></p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Grafika: pixabay.com</span></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="#_ftnref1" name="_ftn1"><sup>1</sup></a><em> Konstytucja Japonii z 3 listopada 1946 (tłumaczenie prof. Teruji Suzuki)</em>, <a href="https://www.pl.emb-japan.go.jp/relations/konstytucja.htm" target="_blank" rel="noopener">https://www.pl.emb-japan.go.jp/relations/konstytucja.htm</a> [dostęp on-line: 09.08.2022].</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref2" name="_ftn2">2</a> </sup>M. Stańczyk, <em>Artykuł 9. Konstytucji Japonii dotyczący wyrzeczenia się wojny i posiadania sił zbrojnych – motywy, kierunki i potrzeby interpretacji, </em>„Rocznik Bezpieczeństwa Międzynarodowego”, nr 3, 2008, s. 167.</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref3" name="_ftn3">3</a></sup> W kontekście rozważań nad pacyfistycznym charakterem ustawy zasadniczej Japonii warto też odnotować, że powojenna Konstytucja Włoch w art. 11 zakłada, że „Włochy wyrzekają się wojny jako instrumentu zamachu na wolność innych narodów i jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych; wyrażają zgodę, pod warunkiem wzajemności ze strony innych państw, na ograniczenia suwerenności konieczne dla ładu, który zabezpieczy pokój i sprawiedliwość między Narodami; popierają i wspomagają organizacje międzynarodowe dążące do takiego celu”, jednocześnie jednak, inaczej niż ustawa zasadnicza Japonii, wprost przewiduje istnienie włoskich sił zbrojnych – zgodnie z art. 52 „Obrona Ojczyzny jest świętym obowiązkiem obywatela. Służba wojskowa jest obowiązkowa i odbywana w granicach oraz w sposób określony przez ustawę. Jej odbywanie nie narusza stosunku pracy obywatela ani wykonywania jego praw politycznych. Organizacja Sił Zbrojnych kształtowana jest w demokratycznym duchu Republiki” (źródło polskiego tłumaczenia: Z. Witkowski, <em>Konstytucja Włoch, </em>Warszawa 2004). Pacyfistyczna deklaracja o „wyrzeczeniu się wojny jako instrumentu zamachu na wolność innych narodów i jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych”, nie będąca zresztą niczym oryginalnym gdyż <em>ius ad bellum</em> w prawie międzynarodowym po II wojnie światowej zostało odrzucone, nie stała na przeszkodzie by Włochy dołączyły do NATO oraz wzięły udział w licznych operacjach i konfliktach, np. w obu wojnach w Zatoce Perskiej).</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref4" name="_ftn4">4</a></sup> Ściśle rzecz ujmując Karta Narodów Zjednoczonych podpisana została 26 czerwca 1945 roku, tj. po zakończeniu II wojny światowej w Europie, lecz przed kapitulacją Japonii.</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref5" name="_ftn5">5</a> </sup>M. Stańczyk, <em>op. cit.</em>, s. 167-168.</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref6" name="_ftn6">6</a></sup> W tegorocznym zestawieniu <em>Global Fire Power </em>Japonia zajmuje 5. miejsce – wyprzedzają ją jedynie Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny oraz Indie. (<a href="https://www.globalfirepower.com/country-military-strength-detail.php?country_id=japan" target="_blank" rel="noopener">https://www.globalfirepower.com/country-military-strength-detail.php?country_id=japan</a>) [dostęp on-line: 11.08.2022].</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref7" name="_ftn7">7</a></sup> <a href="https://historyofyesterday.com/the-no-war-clause-in-the-japanese-constitution-2d53d10d1013" target="_blank" rel="noopener">https://historyofyesterday.com/the-no-war-clause-in-the-japanese-constitution-2d53d10d1013</a> [dostęp on-line: 11.08.2022].</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref8" name="_ftn8">8</a></sup> M. Stańczyk, <em>op. cit.</em>, s. 169.</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref9" name="_ftn9">9</a></sup> M. Depta, <em>Konstytucyjne podstawy klauzuli wyrzeczenia się wojny a obecna japońska sytuacja polityczna</em>, „Acta Erasmiana”, nr 13, 2016, s. 67.</p>
<p style="text-align: justify;"><sup><a href="#_ftnref10" name="_ftn10">10</a></sup> <a href="https://www.reuters.com/article/us-japan-security-idUSKCN0RI03120150918" target="_blank" rel="noopener">https://www.reuters.com/article/us-japan-security-idUSKCN0RI03120150918</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/artykul-9-konstytucji-japonii-kontrowersje-wokol-pacyfizmu-w-kraju-kwitnacej-wisni/">Artykuł 9. Konstytucji Japonii – kontrowersje wokół pacyfizmu w Kraju Kwitnącej Wiśni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyzwania dla polskiego konstytucjonalizmu w świetle sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/wyzwania-dla-polskiego-konstytucjonalizmu-w-swietle-sytuacji-w-europie-srodkowo-wschodniej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Szymański]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2023 12:31:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[ngo]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5367</guid>

					<description><![CDATA[<p>24 lutego 2022 roku Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej zaatakowały Ukrainę. Choć konflikt na wschodzie Ukrainy trwał od 2014 roku, to dla zachodniej opinii publicznej szybko stał się on niezauważalnym i dopiero agresja obliczona na obalenie rządu w Kijowie (zapewne celem utworzenia kolaboracyjnego rządu podporządkowanego Kremlowi) zmieniła postrzeganie Rosji przez Europejczyków. Agresywne działania Federacji Rosyjskiej, a [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/wyzwania-dla-polskiego-konstytucjonalizmu-w-swietle-sytuacji-w-europie-srodkowo-wschodniej/">Wyzwania dla polskiego konstytucjonalizmu w świetle sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 8</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">24 lutego 2022 roku Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej zaatakowały Ukrainę. Choć konflikt na wschodzie Ukrainy trwał od 2014 roku, to dla zachodniej opinii publicznej szybko stał się on niezauważalnym i dopiero agresja obliczona na obalenie rządu w Kijowie (zapewne celem utworzenia kolaboracyjnego rządu podporządkowanego Kremlowi) zmieniła postrzeganie Rosji przez Europejczyków.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Agresywne działania Federacji Rosyjskiej, a także powiązanej z nią ścisłym związkiem Białorusi (od czasu protestów przeciwko fałszerstwom wyborczym w 2020 roku Aleksander Łukaszenka stał się politykiem w pełni zależnym od Władimira Putina), przeciwko państwom Europy Środkowo-Wschodniej zaczęły się już wcześniej. Warto w tym miejscu odnotować dwa działania wymierzone w Polskę – pierwsze to liczne cyberataki skierowane przeciwko polskiej klasie politycznej (obliczone na kompromitację wybranych polityków i urzędników państwowych), drugie to próba wywołania kryzysu imigranckiego na granicy polsko-białoruskiej w II połowie 2021 roku.</span></p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> W jednym z poprzednich numerów „Myśli Suwerennej” wskazywałem na to, że pandemia SARS-CoV-2 obnażyła słabość naszego państwa wynikającą z braku odpowiednich regulacji ustrojowych<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></sup>. Jak zatem w dobie agresywnej polityki Kremla i jego sojuszników powinniśmy przygotować Polskę od strony legislacyjnej na wyzwania, jakie przed nią stoją?</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><b>Bezpieczeństwo żywnościowe w Konstytucji RP</b></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Temat żywności i jej dostępności stał się jednym z najważniejszych zagadnień ostatnich tygodni. Wynika to między innymi ze wzrostu cen produktów żywnościowych w efekcie inflacji (jest to zresztą problem nie tylko Polski – dość wspomnieć, że na Węgrzech zostały wprowadzone ceny regulowane na niektóre produkty!), ale w ostatnim czasie również z faktu, że światu grozi kryzys żywnościowy, będący pochodną wojny na Ukrainie.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Ukraina to jeden z globalnych producentów żywności, tymczasem Rosjanie nie tylko niszczą gospodarstwa rolne (w tym również polskie inwestycje), kradną żywność oraz minują pola, ale przede wszystkim blokują ukraińskie porty. Brak dostaw z Ukrainy sprawi, że w wielu krajach żywności nie wystarczy dla wszystkich, a to wywołać może kolejny kryzys migracyjny.</span></p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Weaponizacja żywności sprawia, że musimy zacząć traktować rolnictwo w Polsce jako kluczowy element naszego bezpieczeństwa. Głód od wieków był wykorzystywany jako broń, a działania Rosji ukazują, że pewne prawa polityki i wojny są niezmienne.</span></strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Zauważyć należy, że od wielu lat obowiązujące w Unii Europejskiej trendy zmierzają w zupełnie przeciwną stronę. Wysuwane przez eurokratów oraz lewicowe NGO-sy postulaty zakładają wręcz osłabienie europejskiego potencjału produkcji żywności. Doskonałym przykładem jest w tym miejscu postulat wprowadzenia całkowitego zakazu tzw. „hodowli klatkowej” – bez względu na ocenę etyczną takiej produkcji stwierdzić należy jasno, że taki rodzaj produkcji jest niezbędny dla zapewnienia wystarczającej wydajności rolnictwa mającego zapewnić produkty żywnościowe dla wszystkich konsumentów, a wprowadzenie zakazu wiązać będzie się jedynie z osłabieniem wydajności europejskiej produkcji rolnej oraz wzrostem cen żywności. Wbrew pozorom nie będzie wiązać się z poprawą dobrostanu zwierząt – hodowle klatkowe nie znikną, jedynie przeniosą się w inne części świata, np. do Ameryki Południowej. Organizacje antyhodowlane postulują daleko idące ograniczenia w produkcji rolnej, z biegiem lat rozszerzając swoje postulaty na delegalizację kolejnych branż produkcji rolnej. Choć dziś postulaty te brzmią radykalnie (zakaz produkcji mięsa, jaj czy mleka wydawać się może abstrakcyjny), to odnotować należy skuteczność polityki prowadzonej przez te organizacje (chociażby biorąc pod uwagę efektywność inicjatyw na rzecz likwidacji hodowli zwierząt futerkowych, realizowanych przez te same NGOsy) i – patrząc perspektywicznie – rozpatrywać możliwość wykorzystania znacznego potencjału polskiego rolnictwa w przypadku wprowadzenia na drodze ustawowej bądź unijnej regulacji w znaczący sposób ograniczających możliwości produkcji rolnej. Nie można wykluczyć – o czym będzie mowa dalej – że część organizacji pozarządowych może, świadomie bądź nie, realizować interesy wrogich Polsce mocarstw.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Polska konstytucja w art. 5 stanowi, że: „Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju”. Nawet pobieżna lektura komentarzy do tego przepisu pozwala nam stwierdzić, że pojęcie „bezpieczeństwa obywateli” odnosi się głównie do aspektów militarnych czy zagrożeń wewnętrznych związanych np. z niepokojami społecznymi czy zamachami terrorystycznymi.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Do produkcji rolnej odnosi się przede wszystkim art. 23 Konstytucji, który zakłada, że podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Wolność produkcji rolnej i jej granice wyznaczają zaś inne, ogólne normy, gwarantujące w Polsce istnienie wolności gospodarczej (na przykład art. 20 i 22 Konstytucji RP). Zauważyć jednak trzeba, że wolność ta może być ograniczana, tymczasem, z racji na strategiczne znaczenie tego sektora dla polskiego bezpieczeństwa, wartościowym byłoby podkreślenie szczególnej roli wolności produkcji rolnej, by w przypadku działań zmierzających do ograniczania tej wolności w Polsce w ustawie zasadniczej istniał przepis, który będzie jednoznacznie przesądzał o tym, że z punktu widzenia aksjologii polskiej Konstytucji wolność produkcji rolnej jest wartością fundamentalną, a jej ograniczenie powinno mieć miejsce wyłącznie w wyjątkowych przypadkach. W przeprowadzonej przeze mnie rozmowie dla portalu SwiatRolnika.info mecenas Paweł Bała na temat takiego przepisu w ustawie zasadniczej, odnosząc się pozytywnie do propozycji, podkreślił, że: „wspomniana regulacja byłaby krokiem do uznania wagi produkcji rolnej, z czym mieliśmy problem przez ostatnie kilkadziesiąt lat, traktując ten element gospodarki narodowej jako mało ważny, mniej prestiżowy niż inne. A jednak doświadczenia lat 2020–2022 dobitnie pokazują, jakie mogą być skutki zerwania łańcuchów dostaw z zagranicy, gdzie nagle okazuje się, że dostęp do tanich towarów, także żywności, który był tak oczywisty, staje się bardzo nieoczywisty”<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></sup>.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Uważam, że kluczowym rozwiązaniem niniejszego problemu jest uzupełnienie rozdziału I („Rzeczpospolita”) Konstytucji RP o przepis stanowiący, że: „Rzeczpospolita Polska stoi na straży wolności produkcji rolnej oraz bezpieczeństwa żywnościowego”. Osobiście jestem zdania, że najlepszym miejscem do wprowadzenia takiej regulacji byłby przywoływany już artykuł 23, zmodyfikowany w taki sposób, by przepis odnoszący się do gospodarstw rodzinnych jako podstawy ustroju rolnego znalazł się w ustępie 2, zaś proponowany wyżej przepis umieścić w ustępie 1. W ten sposób artykuł 23 stałby się kompleksowym przepisem regulującym zagadnienie polskiego ustroju rolnego.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><b>Organizacje pozarządowe i ich rola w państwie</b></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że organizacje pozarządowe to jeden z najważniejszych elementów społeczeństwa obywatelskiego. Choć polska Konstytucja nie wprowadza przepisów regulujących <i>stricte </i>istnienie samego społeczeństwa obywatelskiego, to regulacje zapewniające wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji (art. 12 Konstytucji), wolność zgromadzeń (art. 57), prawo dostępu do informacji publicznej (art. 61) czy prawo do składania petycji, skarg i wniosków (art. 63) tworzą całościowo konstytucyjne podstawy istnienia społeczeństwa obywatelskiego.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Należy jednak zauważyć, że organizacje pozarządowe działają także na tych polach, które dotykają bezpieczeństwa państwa. Doskonałym przykładem jest tu kryzys na granicy polsko-białoruskiej, kiedy to niektóre lewicowe NGO-sy, prowadząc politykę dążącą do wpuszczenia imigrantów, <i>de facto </i>realizowały politykę zbieżną z działaniami Mińska. W szczególności odnotować należy fakt, że podejmowały one różnego rodzaju działania mające na celu przedstawienie polskich funkcjonariuszy w jednoznacznie negatywnym świetle. Nie ulega wątpliwości, że organizacje pozarządowe, pełniąc funkcję strażniczą, mają za zadanie monitorować legalność działań administracji rządowej oraz jej funkcjonariuszy, jednak postawa niektórych aktywistów w tamtym okresie musi budzić wątpliwości. By dowiedzieć się więcej o aktywistach szkalujących polskich pograniczników warto sięgnąć w szczególności do artykułu Kacpra Kity na portalu Nowy Ład<sup><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc">3</a></sup>, w którym opisuje on aktywność lewicowych aktywistów, którzy w trakcie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy kreowali negatywny obraz polskich pograniczników.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Innym problemem związanym z organizacjami pozarządowymi jest ich wpływ na kluczowe, strategiczne wręcz obszary państwa polskiego i jego gospodarki. W szczególności zauważyć należy, że organizacje te często funkcjonują na polu energetycznym, promując narrację antyatomową (nie sposób nie przypomnieć w tym miejscu, że w okresie zimnej wojny hasła antyatomowe oraz pacyfistyczne popularyzowane były na Zachodzie z inspiracji sowieckich służb). Badania wskazują, że większość Polaków opowiada się za budową w Polsce elektrowni jądrowych, a KGHM Polska Miedź oraz PKN Orlen planują budowę tzw. małych reaktorów jądrowych (SMR). Niestety należy spodziewać się w związku z tym wzmożenia narracji antyatomowej.</span></p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"> Dużym problemem jest brak dostatecznej transparentności finansowania NGO-sów. Najbardziej wpływowe organizacje pozarządowe w istotny sposób wpływają na politykę państwa, działając w charakterze eksperckim czy mobilizując społeczeństwo do udziału w organizowanych przez siebie wydarzeniach, budujących wizerunek masowego poparcia dla postulatów przedstawianych przez daną organizację i tym samym wywołując presję na ustawodawcy. Śmiało można stwierdzić, że niektóre z nich mają większy wpływ na życie społeczne niż niektóre, mniejsze i nieobecne w parlamencie (oraz – patrząc realistycznie – mające małe szanse na to, by ten stan odmienić), partie polityczne. Partie polityczne zobligowane są do maksymalnej transparentności swojego finansowania, a darowizny na ich rzecz mogą przekazywać wyłącznie polscy obywatele. Tymczasem finansowanie NGO-sów pozostaje poza kontrolą państwa.</span></strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">W momencie powstawania niniejszego tekstu rząd Zjednoczonej Prawicy wychodzi z dwiema inicjatywami – Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Solidarnej Polski – które mają na celu zwiększenie przejrzystości finansów III sektora. Wprowadzenie takich regulacji jest absolutnie niezbędne – nie można bowiem wykluczyć, że niektóre organizacje pozarządowe (np. dążące do osłabienia polskiego potencjału energetycznego, żywnościowego czy zbrojeniowego) mogą wchodzić w różnego rodzaju interakcje, bądź to z innymi państwami, bądź z dużymi międzynarodowymi korporacjami, by wpływać na realizację postulatów zbieżnych z interesami tych podmiotów. Nie można takim organizacjom zakazać funkcjonowania, jednak można oczekiwać, że zostanie zagwarantowana transparentność ich finansowania.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Należy wyraźnie podkreślić, że regulacje tego typu istnieją w wielu państwach zachodnich – wbrew popularnej narracji nie są one domeną wyłącznie putinowskiej Rosji. Przeciwnie, zauważyć należy chociażby, że prawo mające na celu zagwarantowanie transparentności życia publicznego, i to prawo bardzo restrykcyjne, wprowadzono w Izraelu. Jakkolwiek by nie oceniać międzynarodowych aspektów polityki izraelskiej, to nie budzi wątpliwości fakt, że jest to państwo silnie zmilitaryzowane, w związku z napiętymi relacjami ze swoimi sąsiadami, a realia geopolityczne sprawiają, że Polska, do pewnego stopnia, również staje się państwem frontowym i wymusza to większą kontrolę państwa nad niektórymi aspektami życia publicznego.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><b>Nacjonalizacja rosyjskich majątków oraz kara śmierci</b></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawili projekt ustawy o zmianie Konstytucji, który ma na celu wprowadzenie dwóch zmian. Pierwszą z nich jest dodanie do ustawy zasadniczej rozdziału XIa pod tytułem „Zagrożenie bezpieczeństwa państwa”. W rozdziale tym znajdować miałby się art. 234a, zgodnie z którym w razie napaści zbrojnej dokonanej przez obce państwo na terytorium RP lub powodującej bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa wewnętrznego możliwe będzie przejęcie na rzecz Skarbu Państwa majątku osób fizycznych niebędących obywatelami polskimi, osób prawnych oraz innych podmiotów, gdy można domniemywać, że majątek ten jest lub może być wykorzystany do finansowania lub wspierania napaści zbrojnej dokonanej przez obce państwo lub działań związanych z tą napaścią.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Niniejszą propozycję należy ocenić pozytywnie, choć z pewnymi zastrzeżeniami. Osobiście uważam, że dotychczasowe regulacje dot. stanów nadzwyczajnych nie wymagają zmiany i tworzenia nowej instytucji „zagrożenia bezpieczeństwa państwa” – osobiście uważam, że w I kwartale 2022 roku uzasadnione byłoby nawet wprowadzenie w Polsce stanu wojennego. Napaść na sąsiada Polski, Ukrainę, oraz agresywna polityka Federacji Rosyjskiej w pełni wyczerpują warunek „zewnętrznego zagrożenia państwa”, o którym mowa w art. 229 Konstytucji. Tworzenie nowej kategorii wydaje mi się zbędne.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Słusznym jest natomiast sam kierunek zakładający możliwość dokonywania nacjonalizacji majątków, jeżeli ten wykorzystywany jest do wspomagania napaści zbrojnej na terytorium RP (odrębnym tematem jest zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego – być może należałoby w samej Konstytucji doprecyzować ten przepis) – dotychczasowe przepisy Konstytucji uniemożliwiają przeprowadzenie takiej nacjonalizacji, gdyż ustawę zasadniczą pisano w zupełnie innych realiach geopolitycznych. Ciężko wyobrazić sobie, by w razie ryzyka konfliktu zbrojnego bądź nawet pojawienia się obcych wojsk na terytorium RP Państwo Polskie nie miało możliwości przejmowania własności wykorzystywanej do prowadzenia przeciwko niemu agresywnych działań.</span></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/szymanski-konstytucja-rp-vs-epidemia-covid-19-diagnoza-i-postulaty-de-lege-ferenda/"><span style="color: #9c2922;">Konstytucja RP vs epidemia COVID-19 – diagnoza i postulaty de lege ferenda</span></a></strong></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;">Na marginesie wskazać należy, że polska Konstytucja nie zabrania jednoznacznie orzekania w Polsce kary śmierci, jednak za rządów Platformy Obywatelskiej ratyfikowany został Protokół nr 13 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, dotyczący zniesienia kary śmierci we wszystkich okolicznościach, sporządzony w Wilnie dnia 3 maja 2002 r. Wydaje się, że słuszną koncepcją byłoby podjęcie debaty o wycofaniu się z postanowień zabraniających orzekania kary śmierci w realiach wojennych. Wbrew propagandowym hasłom przeciwników kary głównej – nie stałoby to w sprzeczności z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka ani, przede wszystkim, z prawodawstwem Rady Europy i Unii Europejskiej.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><sub><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 1-2(7-8)/2022.</em></sub></p>
<p align="JUSTIFY"><sub><em><i>Grafika: pixabay.com</i></em></sub></p>
<p align="JUSTIFY">_______________________________</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> Zob. M. Szymański, <i>Konstytucja RP vs epidemia COVID-19 – diagnoza i postulaty de lege ferenda</i>, „Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” 2021, nr 2, s. 101–104.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2</a> https://swiatrolnika.info/opinie/rolnictwo/pawel-bala-nadchodzacy-kryzys-zywnosciowy-moze-byc-oceniany-jako-moment-konstytucyjny.html, dostęp: 14 VI 2022 r.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3</a> K. Kita, <i>Kto stoi za aktywistami oskarżającymi Straż Graniczną o rasizm?</i>, https://nlad.pl/kto-stoi-za-aktywistami-oskarzajacymi-straz-graniczna-o-rasizm/, dostęp: 14 VI 2022 r.</span></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/wyzwania-dla-polskiego-konstytucjonalizmu-w-swietle-sytuacji-w-europie-srodkowo-wschodniej/">Wyzwania dla polskiego konstytucjonalizmu w świetle sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konstytucja RP vs epidemia COVID-19 &#8211; diagnoza i postulaty de lege ferenda</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/szymanski-konstytucja-rp-vs-epidemia-covid-19-diagnoza-i-postulaty-de-lege-ferenda/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Szymański]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2021 16:02:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[covid]]></category>
		<category><![CDATA[foliarze]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[plandemia]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<category><![CDATA[szczepionki]]></category>
		<category><![CDATA[szury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=3664</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trwająca ponad rok w Polsce epidemia COVID-19 w znaczący sposób ukazała cały wachlarz problemów związanych z funkcjonowaniem Państwa Polskiego. Obnażona została między innymi, Konstytucja RP oraz to, jak bardzo ustrój III RP nie był przygotowany na globalną pandemię. Doprowadziło to nie tylko do szeregu kontrowersji związanych z działaniem niektórych organów ale wyraźnie pokazało, że potrzebne [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/szymanski-konstytucja-rp-vs-epidemia-covid-19-diagnoza-i-postulaty-de-lege-ferenda/">Konstytucja RP vs epidemia COVID-19 &#8211; diagnoza i postulaty de lege ferenda</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 7</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY">Trwająca ponad rok w Polsce epidemia COVID-19 w znaczący sposób ukazała cały wachlarz problemów związanych z funkcjonowaniem Państwa Polskiego. Obnażona została między innymi, Konstytucja RP oraz to, jak bardzo ustrój III RP nie był przygotowany na globalną pandemię. Doprowadziło to nie tylko do szeregu kontrowersji związanych z działaniem niektórych organów ale wyraźnie pokazało, że potrzebne jest podjęcie działań mających na celu uniknięcie paraliżu instytucji państwowych w przyszłości.</p>
<p align="JUSTIFY">Jest rzeczą niezmiernie smutną, że z racji na polityczne spory oraz spłycanie debaty nad konstytucjonalizmem w Polsce do jedynie demagogicznych haseł, żadna ze stron politycznego sporu nie zasugerowała konieczności wprowadzenia stosownych zmian w Konstytucji. Przede wszystkim jednak spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie – czego nauczył nas COVID-19 o naszym ustroju i co powinno zostać zmienione?</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Nowy stan nadzwyczajny?</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Polska ustawa zasadnicza wyróżnia trzy stany nadzwyczajne – są to stan wojenny, stan wyjątkowy i stan klęski żywiołowej. Nie jest to bynajmniej nadzwyczaj rozległy katalog, dość wspomnieć, że konstytucja słowacka przewiduje cztery stany, traktując wojnę jako odmienny rodzaj stanu niż stan wojenny (ten ostatni według ustawy zasadniczej naszych południowych sąsiadów należy wprowadzić wówczas gdy Republice Słowackiej grozi zbrojna napaść, natomiast gdy ta nastąpi, mamy już do czynienia z wojną), nie jest też wyjątkowo skąpy, gdyż w Konstytucji PRL występowały jedynie dwa stany. Z racji na fakt, że do tej pory w III RP występował wyłącznie stan klęski żywiołowej (wprowadzany przy okazji różnego rodzaju katastrof, takich jak powodzie) zaś Polskę, szczęśliwie, po upadku żelaznej kurtyny omijały najróżniejsze zawieruchy dziejowe (chociażby nie stała się ona celem ataków terrorystycznych Al-Kaidy czy Państwa Islamskiego) toteż i zainteresowanie tematyką stanów nadzwyczajnych nie było szczególnie duże.</p>
<p align="JUSTIFY">Wraz z pojawieniem się wirusa SARS-CoV-2 pojawiły się również głosy, że obóz rządzący powinien, w sposób przewidziany przez ustawę zasadniczą, wprowadzić jeden ze stanów wyjątkowych. Rozważano dwie możliwości – stan wyjątkowy bądź stan klęski żywiołowej. Za tym pierwszym przemawiał fakt, że art. 230 Konstytucji RP wskazuje, że stan wyjątkowy należy wprowadzić w razie zagrożenia między innymi „bezpieczeństwa obywateli”. Przyjąć należy jednak, że raczej słuszność mieli zwolennicy drugiego poglądu, którzy podnosili, że ustawa z dnia 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej wskazuje na to, że stan ten może zostać wprowadzony dla zapobiegnięcia skutkom katastrof naturalnych (art. 2), wśród których ustawodawca wskazał „choroby zakaźne ludzi” (art. 3 ust. 1 pkt 2). Nie ulega wątpliwości, że COVID-19 zaliczyć należy do takiej właśnie kategorii. Wreszcie należy zgodzić się z poglądem prof. Piotra Tulei (Uniwersytet Jagielloński), sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, który wskazywał na to, że dopuszczalne jest jednoczesne wprowadzenie obydwu stanów jednocześnie, jeżeli przesłanki wskazujące za koniecznością ustanowienia każdego z nich zachodzą.</p>
<p align="JUSTIFY">Ostatecznie żaden z konstytucyjnych stanów nie został wprowadzony, zdecydowano się na konstrukcję „stanu epidemii” wprowadzonego do porządku prawnego na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r., w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. Zastąpił on, obowiązujący na samym początku pandemii, stan zagrożenia epidemicznego, który obowiązywał na podstawie ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych. W pełni zgodzić należy się z poglądem mec. Pawła Bały, który określił stan epidemii mianem „pozakonstytucyjnego stanu nadzwyczajnego”. Faktem jest, że wprowadzony został cały szereg ograniczeń praw i wolności konstytucyjnych, co świadczy o ekstraordynaryjności sytuacji, w której znalazło się państwo i społeczeństwo.</p>
<p align="JUSTIFY">Bez względu na polityczny charakter decyzji o niewprowadzaniu żadnego ze stanów nadzwyczajnych, w świetle dalszych postulatów de lege ferenda, w tym miejscu już chciałbym zasygnalizować, że być może racjonalnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do Konstytucji RP stanu epidemii. Pamiętać należy o tym, że w ramach ograniczania skutków epidemii, co uznać należy za posunięcie racjonalne, wprowadzono szereg restrykcji w zakresie prawa zgromadzeń. Przyjmując, że „domyślnym” stanem w trakcie trwania epidemii powinien być (przy aktualnym stanie prawnym) stan klęski żywiołowej, musimy pamiętać o tym, że na gruncie art. 233 ust. 2 Konstytucji RP w ramach tego ostatniego możliwe jest ograniczanie tylko niektórych praw i wolności, głównie tych o charakterze ekonomicznym i socjalnym. Możliwe byłoby, co prawda, przesunięcie „chorób zakaźnych ludzi” do ustawy z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym, jednak i to rozwiązanie byłoby wadliwe. Po pierwsze, stan wyjątkowy jest na tyle restrykcyjnym stanem, że nie każdy rodzaj epidemii musiałby wiązać się z oddaniem państwu tak daleko idących narzędzi. Przede wszystkim jednak stan wyjątkowy może zostać wprowadzony na maksymalny okres 150 dni (wprowadzony jest na okres maksymalnie 90 dni, a następnie może zostać przedłużony na okres nie dłuższy niż 60 dni – art. 230 Konstytucji), tymczasem COVID-19 wyraźnie dowodzi, że epidemie potrafią trwać znacznie dłużej.</p>
<p align="JUSTIFY">Nadanie ram konstytucyjnych stanowi epidemii byłoby więc rozwiązaniem zasadnym. Z pewnością powinien on, podobnie jak stan klęski żywiołowej, być wprowadzany na dany okres czasu z możliwością jego wydłużenia za zgodą Sejmu (art. 232 Konstytucji). Z racji na restrykcyjność regulacji, wprowadzenie takiego stanu powinno być, podobnie jak w przypadku stanu wojennego i stanu wyjątkowego, kompetencją Prezydenta RP i odbywać się na wniosek Rady Ministrów, choć dopuszczalna jest też wizja, by, podobnie jak w stanie klęski żywiołowej, stan ten był wprowadzany przez Radę Ministrów. Nie ulega jednak wątpliwości, że podmiot odpowiedzialny za wprowadzenie stanu powinien być zobowiązany do przedstawienia Sejmowi rozporządzenia w ciągu 48 godzin, by ten mógł uchylić stan epidemii bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (regulacja analogiczna do art. 231 Konstytucji RP).</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Rozporządzenia Prezydenta RP z mocą ustawy</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Pierwsze tygodnie epidemii w Polsce wiązały się ze społeczną paniką przed zakażeniem. Jednym z kluczowych problemów, który zaistniał to konieczność stworzenia ram prawnych dla nowej sytuacji w sposób, który nie będzie skutkował ryzykiem zakażenia się koronawirusem przez parlamentarzystów. Doprowadziło to do wprowadzenia do Regulaminu Sejmu możliwości głosowania w trybie zdalnym, nim jednak udało się takie rozwiązanie ustanowić, przez długi okres czasu istniał poważny problem związany z koniecznością funkcjonowania państwa i tworzenia prawa. Próbowano mu zaradzić między innymi za pomocą wydawania rozporządzeń, co jednak nie było praktyką w pełni poprawną.</p>
<p align="JUSTIFY">Konstytucja RP przewidziała fakt, że Sejm RP oraz Senat RP nie będą w stanie zebrać się na posiedzeniach i tworzyć prawa – a z taką sytuacją, de facto przez pewien czas mieliśmy miejsce. Sytuacja taka według autorów Konstytucji może nastąpić tylko w jednym przypadku – w trakcie stanu wojennego. W pełni słuszna jest intuicja twórców ustawy zasadniczej, że w przypadku działań wojennych i bomb spadających na Warszawę prace parlamentu mogłyby być niemożliwe, a to skutkowałoby brakiem możliwości przyjmowania ustaw. Z tej przyczyny art. 234 Konstytucji nadał Prezydentowi RP w takiej sytuacji możliwość wydania rozporządzeń z mocą ustawy, które mają charakter źródła prawa powszechnie obowiązującego (czyli rozszerzają katalog znajdujący się w art. 87 Konstytucji RP), lecz które podlegają zatwierdzeniu przez Sejm na najbliższym posiedzeniu. Służyć ma to, co oczywiste, temu by uniknąć sytuacji, w której Prezydent RP mógłby wykorzystywać tę sytuację do tworzenia systemu niedemokratycznego.</p>
<p align="JUSTIFY">Sytuacja związana z COVID-19 idealnie ukazała, że władza Prezydenta RP w tym miejscu jest zbyt słaba. Z łatwością można wyobrazić sobie paraliż parlamentu wynikający np. z ataków terrorystycznych w Warszawie, gigantycznej katastrofy naturalnej, a przede wszystkim, jak się okazało, Sejm i Senat mogą zostać sparaliżowane przez wirusa. Fakt, że udało się rozwiązać ten problem za pomocą możliwości głosowania w sposób zdalny, nie powinien przesłaniać faktu, że doszło do poważnego problemu natury ustrojowej i na przyszłość należy mu zaradzić. Przyznanie Prezydentowi RP możliwości wydawania rozporządzeń z mocą ustawy, przy zachowaniu odpowiednich mechanizmów uniemożliwiających wykorzystywanie tej kompetencji do działań wrogich ładowi konstytucyjnemu, byłoby więcej niż wskazane.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>E-voting</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Wybory Prezydenta RP, które przejdą do historii Polski pod nazwą „wyborów kopertowych” wskazały na szereg mankamentów polskiego prawa wyborczego. W tym miejscu należy wskazać tylko na jeden podstawowy fakt – całej sytuacji można było uniknąć gdyby w Polsce istniał system umożliwiający oddawanie głosów za pośrednictwem Internetu.</p>
<p align="JUSTIFY">Podstawową metodą głosowania jest, oczywiście, osobiste oddanie głosu w lokalu wyborczym, jednak polskie prawo przewiduje również inne metody, w tym głosowanie korespondencyjne. Instytucja ta budziła swego czasu w Europie duże kontrowersje, przede wszystkim pod kątem jej zgodności z przymiotem „bezpośredniości” głosowania i była przedmiotem badania przez Federalny Trybunał Konstytucyjny oraz austriacki Trybunał Konstytucyjny. Nie zmienia to jednak faktu, że od lat funkcjonuje ona w Europie, od wielu lat również w Polsce. Przy okazji wyborów w 2020 roku pojawiły się wątpliwości co do tajności głosowania w ten sposób, jednak wynikają one z nieznajomości procedury – od zawsze w Polsce funkcjonuje on tak, by zapewnić anonimowość osobie oddającej głos.</p>
<p align="JUSTIFY">W Belgii, Brazylii, Kanadzie, USA, Estonii, Indiach, Irlandii oraz Szwajcarii, w różnym stopniu, istnieje możliwość głosowania przez Internet. Nie ma żadnych przeciwwskazań ku temu by również w Polsce zdecydowano się na dodanie takiej możliwości, np. za pomocą profilu zaufanego (pamiętać należy o tym, że przy każdej metodzie głosowania należy potwierdzić tożsamość osoby głosującej i to, czy jest ona uprawniona do udziału w wyborach – przykładowo poprzez przedstawienie dowodu tożsamości, np. dowodu osobistego czy prawa jazdy). Oczywistym jest, że system który umożliwiałby takie głosowanie musi gwarantować tajność wyborów, co wymuszałoby stworzenie odpowiednich algorytmów; z pewnością jednak takowe istnieją w krajach, w których e-voting już funkcjonuje dlatego zbudowanie odpowiedniej infrastruktury cyfrowej nie powinno stanowić problemu.</p>
<p align="JUSTIFY">W realiach stanu epidemii możliwa byłaby więc rezygnacja z możliwości oddania głosu w lokalu wyborczym na rzecz głosowania internetowego, bądź za pośrednictwem operatora pocztowego. Z kolei w realiach nie-pandemicznych byłaby to dodatkowa możliwość oddawania głosu i była kolejnym krokiem w działaniach na rzecz cyfryzacji Polski.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Niniejszy tekst jest jedynie zarysem niniejszej problematyki, powinien jednak zasygnalizować Czytelnikowi, że epidemia COVID-19 udowodniła jak bardzo nieprzygotowane na gruncie ustrojowym było Państwo Polskie do zmagań z pandemią. Problematyka stanów nadzwyczajnych powinna stać się przedmiotem debaty publicznej a polityczny konsensus, który powinien się wytworzyć, powinien umożliwić wprowadzenie odpowiednich zmian na gruncie konstytucyjnym, które pozwolą lepiej władzom publicznym zmagać się tak z aktualną pandemią, jak i innymi zagrożeniami, które mogłyby w przyszłości dotknąć nasz kraj.</p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 2(4)/2021.</em></p>
<p><em>[Grafika: pixabay.com]</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/szymanski-konstytucja-rp-vs-epidemia-covid-19-diagnoza-i-postulaty-de-lege-ferenda/">Konstytucja RP vs epidemia COVID-19 &#8211; diagnoza i postulaty de lege ferenda</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
