loader image

Myśl Suwerenna

Mickiewicz jakiego nie znamy

🕔 Artykuł przeczytasz w 9 min.

Wyruszyłem w kolejną reporterską podróż. Miejsce destynacji mojej wyprawy to zarazem miejsce śmierci narodowego wieszcza, jednego z najwybitniejszych polskich poetów, czyli leżący nad Bosforem – Stambuł. 26 listopada 1855 roku w tureckim Stambule umarł Adam Mickiewicz. Jaki imperatyw gnał go na egzotyczny Bliski Wschód?

Zanim odczytamy skomplikowane meandry szlaków Mickiewicza musimy przestudiować jego pełne pasji życie. Mickiewicz to wybitny twórca romantyczny, poeta, działacz niepodległościowy, publicysta, wizjoner. Urodził się 24 grudnia 1798 r. w Nowogródku na Litwie. „Litwo Ojczyzno moja” – pisał później. Uczył się w Kownie oraz studiował w Wilnie. Był założycielem tajnego niepodległościowego Towarzystwa Filomatów. Z tego powodu został aresztowany przez Rosjan i uwięziony w klasztorze bazylianów w latach 1823-1824. Paradoksalnie uwięzienie tylko wzmogło w młodym Mickiewiczu chęć do działalności patriotycznej. Rozżarzyło w nim iskrę buntu przeciwko zaborcy. Do 1829 roku był w Odessie, Moskwie, Petersburgu. Dołączył do tej części elity w ramach rosyjskiego państwa, która była postępowa oraz reformatorska, ale niezwłocznie udał się na zachód Europy. Był w Niemczech, Szwajcarii i Włoszech. Wszedł na europejskie salony.

Gdy wybuchło powstanie listopadowe w 1830 roku, próbował przedostać się na polskie ziemie. Zaangażował się jako niepodległościowy działacz. Dwa lata później de facto migrował po Europie – mieszkał w Paryżu, Lozannie oraz Rzymie. Okres mieszkania w Paryżu był pełen problemów finansowych. Emigracja była podzielona. Mickiewicz współpracował z Towarzystwem Literackim oraz Towarzystwem Narodowym Polskim.

Zaangażował się w popieranie Wiosny Ludów w roku 1848. Jego najważniejszymi dziełami były utwory poetyckie: „Ballady i romanse”, „Sonety Krymskie”, „Konrad Wallendrod”, „Dziady” oraz „Pan Tadeusz”.

Adam Mickiewicz, jak wspomniałem wcześniej, angażował się w działalność niepodległościową. Chodziło mu po głowie tworzenie oddziałów polskich, które mogłyby walczyć w imię Polski. Zanim wyruszył na Bliski Wschód – w 1848 roku utworzył Legion Polski walczący dla Lombardii. Do Stambułu przybył w 1855 roku by tworzyć polskie oddziały, które walczyłyby przeciwko Rosji w czasie Wojny Krymskiej. Niespodziewanie zmarł.

Postawił po sobie ogromną i przełomową spuściznę literacką, ale niniejszy reportaż zatytułowałem – „Mickiewicz jakiego nie znamy”. Czego w zasadzie szukał Mickiewicz w Stambule? Dlaczego akurat udał się do tego konkretnego miasta?

Wojna krymska była przełomowym konfliktem zbrojnym. W szranki stanęły – z jednej strony Imperium Rosyjskie, z drugiej zaś Imperium Osmańskie wraz ze sprzymierzeńcami, czyli Wielką Brytanią, Francją oraz Królestwem Sardynii. W latach 1853 – 1856 trwała krwawa wojna w której toku Rosja się skompromitowała. W starciu ze sprawnymi armiami zachodnimi poległa. Rosyjskie wojska okazały się osłabione przez kradzieże i korupcję. Był to pierwszy międzynarodowy konflikt od czasów wojen napoleońskich. Na polach bitew krymskiej wojny poległo ponad pół miliona ludzi. To jeden z pierwszych konfliktów z użyciem nowych technologii wojskowych. Dzięki interwencji wojsk zachodnich udało się ocalić Imperium Osmańskie oraz zahamować ekspansję rosyjską na kierunku bałkańskim. No dobrze, ale co z tym wspólnego ma Polska i Mickiewicz? Bardzo wiele.

„O wojnę powszechną za wolność ludów” modlił się nieprzypadkowo nasz narodowy wieszcz. Polskie ziemie były wówczas rozdarte pośród zaborców, a Rosja zagarnęła największe tereny kosztem Polaków. Wszelkie konflikty, w które wikłał się carat były szansą na osłabienie zaborcy. Wojna krymska była dla polskich ruchów niepodległościowych w XIX w. tym czym I wojna światowa dla ich następców w XX w.

Wielu Polaków postanowiło walczyć z Rosją u boku osmańskiej armii. W 1850 roku Michał Czajkowski przeszedł na turecki żołd uprzednio przechodząc na islam. Jako Mehmed Sadyk Effendi zorganizował formację kozaków sułtańskich, zwaną także „Polską Dywizją”. Dokładniej dowodził I Pułkiem Kozaków Sułtańskich. Następnie wielu Polaków udała się na Kaukaz by walczyć z Rosjanami jako partyzanci. Część zamieszkała w Turcji. Sam Mickiewicz chciał formować właśnie oddział do walki przeciwko Rosjanom. Spotkał się nawet w tej sprawie z Czajkowskim i Władysławem Zamoyskim (innym organizatorem polskiego oddziału).

W tym wszystkim ciekawa jest także sprawa polskiej osady w Turcji zwanej Adampolem lub „Polonezköy”. Sama nazwa „Adampol” w Polsce jest kojarzona z najsłynniejszym naszym poetą – Adamem Mickiewiczem, zwłaszcza gdy przywoływane jest miejsce śmierci wiesza. Problem w tym, że nazwa ta pochodzi od innego Adama (zapomnianego już w historii) – Adama Czartoryskiego. Inicjatywa „postawienia” polskiej wioski pojawiła się na grubo przed wojną krymską. W 1841 roku Michał Czajkowski, z poruczenia Adama Czartoryskiego, przybył do Turcji na czele Agencji Głównej Misji Wschodniej Hotelu Lambert. Celem było ograniczanie wpływów rosyjskich oraz budowanie polskich wpływów do walki z caratem. Do Turcji emigrowali byli weterani powstania listopadowego. Z uwagi na to wykupiono 30 km nieuprawianych terenów pod Stambułem, gdzie księża lazaryści zaczęli stawiać osadę. 19 marca 1842 roku poświęcono pierwszy budynek we wsi, a na cześć Czartoryskiego nazwano osadę „Adampolem”. Co ciekawe, zamieszkali tam oprócz powstańców listopadowych także jeńcy wykupywani z niewoli tureckiej, którzy wcześniej przymusowo służyli na Kaukazie w armii carskiej.

Niech nie zmyli Was jednak fakt, że to tylko „polska wioska”. Jej znaczenie w tamtych czasach było o wiele istotniejsze. Oto polskie państwo formalnie nie istnieje bo jest rozdarte przez zaborców, a tymczasem powstaje polska miejscowość, gdzie ściągają polscy patrioci. Do dzisiaj w Adampolu można usłyszeć język polski.

Wróćmy do pytania – jak Mickiewicz znalazł się w Stambule? Od chwili wybuchu wojny krymskiej nasz poeta zaangażował się politycznie w pomoc polskiej sprawie przy Wielkiej Porcie. To dla niego także trudny okres bo po ciężkiej chorobie zmarła jego żona. Adam Czartoryski sprawił, że misji Mickiewicza do Stambułu nadano rangę misji naukowej. Mickiewicz wyruszył w oficjalną podróż 11 września 1855 roku. Nieoficjalnie celem jego misji było pogodzenie ze sobą rywalizujących polskich kół patriotycznych. Od razu w Turcji wziął się do ciężkiej pracy. Za polskimi interesami pielgrzymował do ambasady Anglii oraz Francji, ale wyszedł z tych spotkań rozczarowany. Zdecydował, że jedynie przy Turcji jest sens budować polskie oddziały. Odwiedził koszary kozaków osmańskich w Burgas i stał się przyjacielem Michała Czajkowskiego vel. Sadyka Paszy. Na Bliskim Wschodzie Mickiewicz był dwa miesiące. Był zafascynowany językiem tureckim, którego się uczył. Niestety chorował cały okres pobytu w Turcji. Miał problemy z układem pokarmowym. Kilka godzin przed śmiercią napisał prozę Conversations des malade (Rozmowy chorych). Pomimo wielkiej sławy oraz teoretycznie oficjalnego charakteru misji żył na nędznej stopie. Zmarł 26 listopada 1855 roku przed godziną dziewiątą wieczorem. Podejrzewano, że zmarł na cholerę. Władze francuskie nie chciały przyjąć z tego powodu jego ciała. 21 stycznia 1856 roku ciało Mickiewicza złożono w nekropolii polskiej emigracji w Montmorency. Położono go także z ciałem żony Celiny, które ekshumowano z Pere-Lachaise. W roku 1890 zwłoki Adama Mickiewicza złożono na Wawelu.

Więzy łączące Polskę i Turcję nie dotyczą tylko kultury. Czy jest możliwa współpraca także na innej niwie? „Turcja to państwo z drugą największą armią w NATO. Obecnie we wspólnym interesie Turcji i Polski jest to, aby doprowadzić do unormowania sytuacji na Ukrainie, ponieważ wpływa to na szeroko pojęty aspekt bezpieczeństwa w regionie. Ponadto we wspólnym interesie stron jest to, aby Rosja nie rozszerzała swoich wpływów w basenie Morza Czarnego, dlatego też rząd polski od dawna stara się skłonić Ankarę do większego zaangażowania w najważniejsze inicjatywy regionalne, mam tu na myśli miedzy innymi trójdialog pomiędzy Turcją, Rumunią a Polską. Oprócz tego nie należy pomijać potencjału rozwoju współpracy na płaszczyźnie gospodarczej, edukacyjnej i w przemysłu obronnego, który jest jednym z najbardziej dynamicznych sektorów rozwijających się w Turcji” – tłumaczy mi Aleksandra Spancerska, analityczka ds. Turcji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych

Polskie dziedzictwo w Turcji

8 listopada 1855 roku Adam Mickiewicz, Henryk Służalski oraz Armand Lévy wynajęli od pani Rudnickiej dom u zbiegu ulic: Jeni-Szeri oraz Kalendżi-Kuluk. W 1877 roku pożar zniszczył cały rejon wraz z domem. Józef Ratyński odkupił ruiny za 100 funtów. Zrekonstruował dokładnie dom, w którym na koniec życia mieszkał Mickiewicz. W domu znajduje się obecnie Muzeum pamięci naszego narodowego wieszcza. Muzeum Adama Mickiewicza jest oddziałem Muzeum Sztuki Tureckiej i Islamskiej w Stambule. Ekspozycja jest efektem wspólnego działania Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza oraz Muzeum Sztuki Tureckiej – projekt wspiera Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Muzeum mieści na ulicy Tatli Badem (tłum. Słodkich migdałów) w dzielnicy Beyoğlu, dawnej dzielnicy Pery.

Skryte miejsce z boku, wąskie kręte uliczki. Z oddala słychać zgiełk jednej z autostrad. Tam znajdziemy muzeum Adama Mickiewicza. W Stambule ruch się kotłuje bardzo intensywnie. Pamiętajmy, że miasto to zamieszkuje 15 mln ludzi (7 razy więcej niż Warszawę). Metropolia ma 31 dzielnic. Jest wiecznie zakorkowana i hałaśliwa, więc wjazd w boczne uliczki przynosi ulgę. Toczy się tutaj typowy rytm życia rodem z Bliskiego Wschodu. Wąska uliczka odprowadzająca turystów do miejsca pamięci Mickiewicza jest niczym kalka typowej uliczki z dawnego Konstantynopola. Mijamy fryzjera i herbaciarnie, gdzie starszej daty Turcy dyskutują mieląc w dłoniach kolejne kulki koralików zawieszonych na ręce. Są na stałe wpisani w ten krajobraz. Znikną dopiero gdy muezini zaczną wzywać na modlitwę.

Dom, w którym jest muzeum Mickiewicza wyróżnia się na tle innych zapuszczonych budowli leżących przy ulicy. „Na pamiatkę postawiony ten dom. Natem miejscu gdzie 26 listopada 1855 roku umarł Adam Mickiewicz” – czytamy na tablicy wmurowanej w budynek. To syn Ratyńskiego wmurował tablicę z pamiętną inskrypcją. Okna są okratowane. Na froncie wiszą flagi: polska oraz turecka.

Gdy wchodzi się do środku widać zadbane i pełne pamiątek sale oficyny typowej bliskowschodniej kamienicy. Wystawa stambulskiego muzeum to efekt pracy Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie wraz ze wsparciem Konsulatu Generalnego RP w Stambule.

W zbiorach zobaczymy popiersia Adama Mickiewicza – jedno to arcydzieło Ewarysta Zbąskiego z roku 1898, odlane z brązu. Drugie stworzył Dawid d’Angers. W muzeum jest kufer podróżny z XIX w. Są reprodukcje obrazów w tym – Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale pędzla Walentego Wańkowicza. Widzimy także litografie. Ściany są udekorowane biało-czerwonymi wzorami i charakterystycznymi orientalnymi tapiseriami.

Wystawa rozpoczyna się od górnego piętra. Na górze wystawy są eksponaty związane z młodością Adama Mickiewicza. Im niżej tym linia czasu sięga dalej w życiorysie polskiego poety. Mickiewicz był także w obozie wojskowym w Burgas w październiku 1855 roku. Jak pisałem w poprzednim reportażu celem wyprawy poety do Turcji było sformowanie polskiego legionu do walki przeciwko caratowi w okresie wojny krymskiej. Jak przystało na muzeum znajdziemy tutaj także tablice z życiorysem pisarza. Bardzo ciekawe są bloki papieru przypominające stary typ kalendarza, gdzie strony są zadrukowane fragmentami poezji Mickiewicza. Tłumaczenia są w kilku językach.

Ważnym elementem Domu Mickiewicza jest krypta, w której zaaranżowano symboliczny nagrobek poety. Marmurowy katafalk, bielone litery, kamienna płyta oraz krzyż to przyczynek do zadumy nad miejscem śmierci wieszcza. Kopia pośmiertnej maski poety przywołuje przed naszymi oczami twarz wielkiego Polaka. Mistycyzmu miejscu dodaje także obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Adampol, a dokładniej Polonezköy, leży na obrzeżach Stambułu, na wschodnim brzegu cieśniny Bosfor. Polska osada już dawno zostałaby inkorporowana przez miejską aglomerację i zamieniona w przemysłową dzielnicę gdyby nie starania polskiej diaspory i rządu Rzeczypospolitej o pozostawienie Adampolu z jego rustykalno-narodowym charakterem. Jest to z korzyścią dla samych Turków, ponieważ doceniają oni miejscowy Park Krajobrazowy oraz przytulne hotele znajdujące się tak blisko za miastem. Kto był w Stambule ten wie, że zgiełk miasta jest niesamowity. Na Adampolu gościł także Mustafa Kemal Ataturk. Styk Azji oraz Europy jest niesamowity, ale dla samych mieszkańców może być męczący. Adampol staje się więc oazą spokoju, ciszy, natury oraz historii dla spragnionych takich wrażeń mieszkańców Stambułu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wojowniczy kardynał i jego dziedzictwo

Co ważne, w Polonezköy znajdują się miejsca dziedzictwa związane silnie z polskością. Jest tutaj zabytkowy cmentarz, na którym pochowano kilka pokoleń Polaków, którzy umarli na obczyźnie. Część z nich ma napisy nagrobne z pięknymi staropolskimi nagrobnymi napisami. Na Adampolu można uczestniczyć w nabożeństwie w języku polskim. Msza Święta w Kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej jest właśnie po polsku. Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej, był wnoszony w latach 1900 – 1914. Mieszkańcy podjęli spory wysiłek by odnowić historyczny kościół. Historia Adampolu to także Dom Pamięci Zofii Ryży – znajdują się tam rodzinne ekspozycje, fotografie, księgi i dokumenty. W Centrum Polonezköy znajduje się także – istotny z punktu widzenia polskości – Dom Kultury. A jak przystało na Bliski Wschód są także herbaciarnie oraz restauracje.

Grafika: domena publiczna

Bibliografia: w reportażach oraz artykułach wykorzystano fragmenty poezji polskich autorów. Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”, Juliusz Słowacki „Anhelli”, Cyprian Kamil Norwid „Bema pamięci żałobny rapsod”.

Reportaże zrealizowane w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Skip to content