<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gabriel Konopko, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<atom:link href="https://myslsuwerenna.pl/autor/gabriel-konopko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/gabriel-konopko/</link>
	<description>Przegląd Spraw Publicznych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Oct 2024 08:30:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://myslsuwerenna.pl/wp-content/uploads/2020/09/cropped-logo-obrys1-32x32.png</url>
	<title>Gabriel Konopko, Autor w serwisie Myśl Suwerenna</title>
	<link>https://myslsuwerenna.pl/autor/gabriel-konopko/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nie będą mówić co mamy robić. Wpływ Viktora Orbana na współczesne dzieje Węgier</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/nie-beda-mowic-co-mamy-robic-wplyw-viktora-orbana-na-wspolczesne-dzieje-wegier/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Oct 2024 09:06:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=6056</guid>

					<description><![CDATA[<p>17 lat rządów od odzyskania niepodległości w 1990 roku. Pięć wygranych wyborów, w tym cztery razy z rzędu. Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy, Viktor Orbán jest dla Węgier postacią epokową. Tak jak w erze komunizmu János Kádár i w epoce międzywojennej adm. Miklós Horthy, Orbán będzie punktem odniesienia dla swojej epoki. Jakie dziedzictwo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/nie-beda-mowic-co-mamy-robic-wplyw-viktora-orbana-na-wspolczesne-dzieje-wegier/">Nie będą mówić co mamy robić. Wpływ Viktora Orbana na współczesne dzieje Węgier</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 17</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>17 lat rządów od odzyskania niepodległości w 1990 roku. Pięć wygranych wyborów, w tym cztery razy z rzędu. Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy, Viktor Orbán jest dla Węgier postacią epokową. Tak jak w erze komunizmu János Kádár i w epoce międzywojennej adm. Miklós Horthy, Orbán będzie punktem odniesienia dla swojej epoki. Jakie dziedzictwo pozostawi po sobie Viktor Orbán? </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Droga do sławy</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Viktor </span><span style="font-weight: 400;">Mihály </span><span style="font-weight: 400;">Orbán urodził się </span><span style="font-weight: 400;">31 </span><span style="font-weight: 400;">maja 1963 roku</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dzieciństwo </span><span style="font-weight: 400;">spędził </span><span style="font-weight: 400;">niezwykle skromnie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">pomagając rodzicom na roli w podupadającym gospodarstwie domowym we wsi </span><span style="font-weight: 400;">Felcsút</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Awans społeczny rodziców umożliwił przeprowadzkę do </span><span style="font-weight: 400;">Székesfehérváru</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">gdzie </span><span style="font-weight: 400;">miał możliwość nauki w jednym z najlepszych gimnazjów w </span><span style="font-weight: 400;">kraju. Wtedy </span><span style="font-weight: 400;">też zaangażował się w działalność </span><span style="font-weight: 400;">Węgierskiego </span><span style="font-weight: 400;">Związku Mło</span><span style="font-weight: 400;">dzieży Komunistycznej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">której w przyszłości się nie wypierał</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Rodzina Orbánów była jednym z beneficjentów „gulasz-komunizmu”, który był bardziej przystępny dla społeczeństwa</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">niż </span><span style="font-weight: 400;">rządy </span><span style="font-weight: 400;">komunistyczne w Polsce</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dlaczego więc Orbán zasłynął jako antykomunista? </span><span style="font-weight: 400;">Wspólne </span><span style="font-weight: 400;">doświadczenia jego i kompanów ze studiów podczas służby wojskowej, a także wspólna działalność w Kolegium Istvána Bibó</span><span style="font-weight: 400;">. To </span><span style="font-weight: 400;">właśnie wtedy stworzył zwartą grupę młodych ludzi, która w przyszłości okazała się być niezwykle cennym </span><span style="font-weight: 400;">zapleczem </span><span style="font-weight: 400;">politycznym</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na kanwie studenckiej działalności, w 1988 roku 37 studentów, w tym Orbán </span><span style="font-weight: 400;">utworzyli Związek Młodych Demokratów</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">szerzej </span><span style="font-weight: 400;">znany </span><span style="font-weight: 400;">jako </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Członkiem </span><span style="font-weight: 400;">organizacji </span><span style="font-weight: 400;">mogły </span><span style="font-weight: 400;">być osoby w przedziale wiekowym od </span><span style="font-weight: 400;">16 </span><span style="font-weight: 400;">do </span><span style="font-weight: 400;">35 </span><span style="font-weight: 400;">roku życia, któ</span><span style="font-weight: 400;">re nie należały do żadnej komunistycznej organizacji. Organizacja wzbudziła zain</span><span style="font-weight: 400;">teresowanie nie tylko młodych</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">antykomunistycznie nastawionych Wegrów, </span><span style="font-weight: 400;">ale </span><span style="font-weight: 400;">również tajnych służb</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">tamtym okresie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">upadek komunizmu wydawał się być nieuchronny</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">więc </span><span style="font-weight: 400;">represje </span><span style="font-weight: 400;">i szykany nie robiły na członkach Fideszu większego wrażenia</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Największy temu wyraz dał sam Orbán w przemówieniu wygłoszonym </span><span style="font-weight: 400;">16 </span><span style="font-weight: 400;">czerwca 1989 </span><span style="font-weight: 400;">r</span><span style="font-weight: 400;">.</span><span style="font-weight: 400;">, podczas nabożeństwa żałobnego na Placu Bohaterów w Buda</span><span style="font-weight: 400;">peszcie w intencji </span><span style="font-weight: 400;">Imrego </span><span style="font-weight: 400;">Nagy’a i wszystkich poległych powstańców w 1956 r.: </span><span style="font-weight: 400;">Jeśli uwierzymy w naszą własną siłę</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jesteśmy </span><span style="font-weight: 400;">w </span><span style="font-weight: 400;">stanie </span><span style="font-weight: 400;">doprowadzić do </span><span style="font-weight: 400;">zakoń</span><span style="font-weight: 400;">czenia dyktatury komunistycznej. Jeśli będziemy wystarczająco zdeterminowani</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">możemy nacisnąć na partię rządzącą, aby przystała na wolne wybory</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jeśli nie stracimy sprzed oczu </span><span style="font-weight: 400;">idei </span><span style="font-weight: 400;">1956 roku, możemy wybrać sobie taki </span><span style="font-weight: 400;">rząd</span><span style="font-weight: 400;">, który podejmie natychmiastowe rozmowy o wycofaniu wojsk radzieckich i o bezzwłocznym </span><span style="font-weight: 400;">rozpoczęciu tego procesu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jeśli jest w nas dość uporu</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jeśli wszystkiego </span><span style="font-weight: 400;">tego </span><span style="font-weight: 400;">chce</span><span style="font-weight: 400;">my</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">wówczas</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ale jedynie wówczas, możemy wypełnić wolę naszego powstania<sup>1</sup></span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Był to zdecydowany</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">antykomunistyczny manifest </span><span style="font-weight: 400;">młodego </span><span style="font-weight: 400;">pokolenia</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który przyniósł Orbánowi dużą rozpoznawalność</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Droga na szczyt </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">tamtym </span><span style="font-weight: 400;">okresie, </span><span style="font-weight: 400;">Orbán wiele zawdzięczał pewnemu amerykańskiemu miliarderowi pochodzącego z </span><span style="font-weight: 400;">Węgier. </span><span style="font-weight: 400;">Współpraca Fideszu z Fundacją </span><span style="font-weight: 400;">George&#8217;a </span><span style="font-weight: 400;">Sorosa </span><span style="font-weight: 400;">umożliwiła wyróżniającym się działaczom wyjazdy zagraniczne za przyznane przez </span><span style="font-weight: 400;">fundację stypendia</span><span style="font-weight: 400;">. Sam Orbán wyjechał </span><span style="font-weight: 400;">do Pembroke College w Oksfordzie, </span><span style="font-weight: 400;">jed</span><span style="font-weight: 400;">nak po kilku miesiącach wrócił</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">aby wystartować w wolnych wyborach do Zgromadzenia Narodowego. 27-</span><span style="font-weight: 400;">latek </span><span style="font-weight: 400;">otwierał listę krajową Fideszu, przekształconą kilka </span><span style="font-weight: 400;">miesięcy </span><span style="font-weight: 400;">wcześniej w partię polityczną. Co warto zaznaczyć</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">cztery na </span><span style="font-weight: 400;">pięć </span><span style="font-weight: 400;">pierwszych miejsc na liście krajowej zajmowały osoby</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">które </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">wiele lat byli lub są </span><span style="font-weight: 400;">nadal czołowymi politykami Fideszu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Niemałe znaczenie w karierze Orbána </span><span style="font-weight: 400;">miała </span><span style="font-weight: 400;">też </span><span style="font-weight: 400;">ta postać z czołowej piątki, która już po paru latach postanowiła opuścić </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">wyborach z 1990 roku Fidesz zdobył 22 </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">386 miejsc w Zgromadzeniu Narodo</span><span style="font-weight: 400;">wym</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Stanowili opozycję do rządu Józsefa Antalla</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Warto podkreślić</span><span style="font-weight: 400;">, iż </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz był zupełnie innym ugrupowaniem niż obecnie</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Luźny ubiór</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">długie włosy i brody charakteryzowały ówczesnych posłów tej partii</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Posłowie </span><span style="font-weight: 400;">Fideszu </span><span style="font-weight: 400;">proponowali </span><span style="font-weight: 400;">liberalne rozwiązania dla gospodarki i społeczeństwa</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">niekiedy </span><span style="font-weight: 400;">krytykując nawet Kościół katolicki</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co z dzisiejszej perspektywy wydaje się być zadziwiające</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jakie </span><span style="font-weight: 400;">były motywy późniejszej przemiany Orbána i </span><span style="font-weight: 400;">Fideszu? W </span><span style="font-weight: 400;">1993 roku Fidesz miał </span><span style="font-weight: 400;">pierwszą szansę na zdobycie władzy w kraju</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Ugrupowanie z 20-procentowym poparciem społecznym miało wyłonić lidera partii</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">która dotychczas była rządzo</span><span style="font-weight: 400;">na w sposób kolegialny</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Walka toczyła się między Orbánem a </span><span style="font-weight: 400;">Gáborem Fodorem. </span><span style="font-weight: 400;">Znacznie popularniejszy był ten drugi</span><span style="font-weight: 400;">, ale </span><span style="font-weight: 400;">Orbán swoją pozycję starał się wywalczyć w sposób zakulisowy</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Ostatecznie to faworyzowany </span><span style="font-weight: 400;">Fodor </span><span style="font-weight: 400;">dał za wygraną</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">opuszczając Fidesz i przyczyniając się do exodusu kilkuset tysięcy członków</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co </span><span style="font-weight: 400;">przyczyniło się do gwałtownego spadku poparcia. Przyczyniło się to do porażki </span><span style="font-weight: 400;">wyborczej Fideszu w 1994 roku</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">kiedy to partia aspirująca do zwycięstwa straciła względem poprzednich wyborów dwa </span><span style="font-weight: 400;">mandaty </span><span style="font-weight: 400;">i była ostatnim ugrupowaniem</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który przekroczył próg wyborczy</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Gábor Fodor został ministrem edukacji z ramienia Związku Liberalnych Demokratów będących koalicjantem postkomunistycznej Węgierskiej Partii Socjalistycznej</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Zaskakujący zwrot w prawo </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Początkowo </span><span style="font-weight: 400;">Orbán </span><span style="font-weight: 400;">zapowiedział</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że nie dokona zwrotu ani w lewo </span><span style="font-weight: 400;">ani w prawo</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jednak już kilka miesięcy później zadeklarował zwrot w prawo</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">z którego już nie </span><span style="font-weight: 400;">zawrócił</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Orbán </span><span style="font-weight: 400;">dotychczas był ateistą</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Wprawdzie jego żona jest praktykującą </span><span style="font-weight: 400;">katoliczką</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jednak </span><span style="font-weight: 400;">przez wiele lat małżeństwo miało charakter wyłącznie cywilny. Liczne i konsekwentne próby skierowania Orbána na drogę wiary podejmował kalwiński pastor Zoltán Balog, Dzięki licznym wspólnym rozmowom</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Orbán </span><span style="font-weight: 400;">wziął ślub kościelny z żoną, a następnie dokonał konfirmacji</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">stając się wiernym kalwińskiego Węgierskiego Kościoła Reformowanego</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jakie </span><span style="font-weight: 400;">intencje stały za tą przemianą</span><span style="font-weight: 400;">? </span><span style="font-weight: 400;">Według </span><span style="font-weight: 400;">Igora </span><span style="font-weight: 400;">Janke</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">polityczna kalkulacja zawsze była i jest obecna</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Polityka była impulsem do zbliżenia z Kościołem<sup>2</sup></span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Co do osoby Baloga</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">warto </span><span style="font-weight: 400;">wspomnieć</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że w późniejszych latach był aktywnym politykiem Fideszu i walnie przyczynił się do dominującej roli kalwinistów w ścisłych strukturach węgierskiej </span><span style="font-weight: 400;">władzy pod </span><span style="font-weight: 400;">sztandarem </span><span style="font-weight: 400;">Fideszu. Zwrot partii w prawo polegał przede wszystkim na akcentowaniu szacunku wobec tradycji i tożsamości narodowej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co stopniowo przekładało się na coraz lepsze rezultaty w sondażach</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dosyć wyrównaną rywali</span><span style="font-weight: 400;">zację w wyborach w 1998 r</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">przesądziło poparcie Kościoła Katolickiego i </span><span style="font-weight: 400;">Węgier</span><span style="font-weight: 400;">skiego Kościoła Reformowanego</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Poparcie było skierowane do bloku ugrupo</span><span style="font-weight: 400;">wań</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">na których </span><span style="font-weight: 400;">czele </span><span style="font-weight: 400;">stał Fidesz Viktora Orbána</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Pierwszy Rząd Viktora Orbána </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rząd pod przywództwem Viktora Orbána </span><span style="font-weight: 400;">został </span><span style="font-weight: 400;">zaprzysiężony 6 lipca 1998 </span><span style="font-weight: 400;">r</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Na </span><span style="font-weight: 400;">większość parlamentarną składał się </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz</span><span style="font-weight: 400;">, który uzyskał </span><span style="font-weight: 400;">148 </span><span style="font-weight: 400;">mandatów</span><span style="font-weight: 400;">, Wę</span><span style="font-weight: 400;">gierskie Forum Demokratyczne z 17 mandatami oraz dokooptowana na etapie negocjacji koalicyjnych Niezależna Partią Drobnych Posiadaczy </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">48 </span><span style="font-weight: 400;">mandatami. </span><span style="font-weight: 400;">Zmontowana koalicja dysponowała większością </span><span style="font-weight: 400;">213 </span><span style="font-weight: 400;">głosów w liczącym 386 Zgro</span><span style="font-weight: 400;">madzeniu Narodowym</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Do </span><span style="font-weight: 400;">największych sukcesów tego rządu należy spełnienie obietnic</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">takich jak: przywrócenie bezpłatnych studiów (do pierwszego dyplomu)</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">cofnięcie </span><span style="font-weight: 400;">niepopularnej </span><span style="font-weight: 400;">reformy </span><span style="font-weight: 400;">emerytalnej</span><span style="font-weight: 400;">, zainicjowanie </span><span style="font-weight: 400;">budowy czwartej linii metra w Budapeszcie</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">polityce kulturalnej doprowadził do otwarcia nowe</span><span style="font-weight: 400;">go </span><span style="font-weight: 400;">gmachu Teatru Narodowego (poprzedni został zburzony w latach 60. XX wieku) oraz Domu Terroru</span><span style="font-weight: 400;">. Miejsce </span><span style="font-weight: 400;">te stanowi interaktywną formę przypomnienia o węgierskiej martyrologii związanej przede wszystkim z porażką podczas II </span><span style="font-weight: 400;">Woj</span><span style="font-weight: 400;">ny Światowej i sowieckiego terroru tuż po </span><span style="font-weight: 400;">jej </span><span style="font-weight: 400;">zakończeniu. Co warto podkreślić</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Muzeum Powstania Warszawskiego inspirowało się wystawami Domu Terroru</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">polityce zagranicznej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Orbán starał się utrzymywać poprawne </span><span style="font-weight: 400;">relacje </span><span style="font-weight: 400;">z sąsiadami</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">mimo licznego wsparcia mniejszości węgierskiej znajdującej się w każdym </span><span style="font-weight: 400;">sąsiednim państwie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">np. poprzez porozumienie z </span><span style="font-weight: 400;">Premierem </span><span style="font-weight: 400;">Rumunii Adrianem </span><span style="font-weight: 400;">Năstase umożliwiające węgierskim obywatelom Rumunii uzyskanie 3-miesięcz</span><span style="font-weight: 400;">nego pozwolenia na pracę i ubezpieczenia społecznego</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Zbyt ogólny przekaz me</span><span style="font-weight: 400;">dialny </span><span style="font-weight: 400;">tego </span><span style="font-weight: 400;">porozumienia sprawił</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że socjaliści straszyli zalewem </span><span style="font-weight: 400;">22 </span><span style="font-weight: 400;">milionów </span><span style="font-weight: 400;">Rumunów do </span><span style="font-weight: 400;">Węgier</span><span style="font-weight: 400;">, co w pewnym uproszczeniu stanowi analogię do stanowi</span><span style="font-weight: 400;">ska Platformy Obywatelskiej w stosunku do </span><span style="font-weight: 400;">polityki </span><span style="font-weight: 400;">imigracyjnej Prawa i Spra</span><span style="font-weight: 400;">wiedliwości w kampanii parlamentarnej w roku 2023. Najważniejszym sukcesem w polityce Viktora Orbána było </span><span style="font-weight: 400;">jednak </span><span style="font-weight: 400;">wprowadzenie </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">do Paktu </span><span style="font-weight: 400;">Północ</span><span style="font-weight: 400;">noatlantyckiego 12 marca 1999 r. Zważywszy na współczesny stosunek </span><span style="font-weight: 400;">Orbána do NATO, </span><span style="font-weight: 400;">z dzisiejszej perspektywy to wydarzenie stanowi swoisty chichot losu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Powyższe sukcesy nie skończyły się reelekcją</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co dla samego Orbána stanowiło </span><span style="font-weight: 400;">bardzo </span><span style="font-weight: 400;">niemiłe </span><span style="font-weight: 400;">zaskoczenie</span><span style="font-weight: 400;">. Wskazuje </span><span style="font-weight: 400;">się</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że za tą porażką </span><span style="font-weight: 400;">stała </span><span style="font-weight: 400;">nie tylko zbytnia </span><span style="font-weight: 400;">pewność siebie i zbyt wysoka korupcja</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a także agresywny ton kampanii mobilizujący nie tylko wiernych Fideszowi wyborców</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ale również rywali</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Powrót do opozycji </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Orbán nie podłamał się porażką wyborczą</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Przeciwnie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">wykorzystał ten czas na konsolidację środowisk prawicowych wokół Fideszu</span><span style="font-weight: 400;">. Ponadto</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">zainicjował powstanie kół obywatelskich mających na celu aktywizację postaw proobywatel</span><span style="font-weight: 400;">skich oraz społeczną kontrolę nowego rządu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Do </span><span style="font-weight: 400;">końca 2002 roku powstało </span><span style="font-weight: 400;">11 </span><span style="font-weight: 400;">tysięcy takich kół<sup>3</sup></span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">To nie wystarczyło do odzyskania władzy w 2006 roku</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Do </span><span style="font-weight: 400;">porażki przyczyniły się nieudolne próby dyskredytacji obozu przeciwnika poprzez inwigilację, podsłuchiwanie i kolportaż tzw. „kompromatów”, zakończone afera- </span><span style="font-weight: 400;">mi medialnymi </span><span style="font-weight: 400;">uderzającymi w </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz. </span><span style="font-weight: 400;">Ponadto, w powszechnej opinii Orbán </span><span style="font-weight: 400;">przegrał decydującą debatę telewizyjną z urzędującym Premierem Ferencem Gy</span><span style="font-weight: 400;">urcsánym</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Od tamtej pory</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Orbán unika debat telewizyjnych o takiej wadze</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co </span><span style="font-weight: 400;">niezwykle przypomina podejście </span><span style="font-weight: 400;">Jarosława </span><span style="font-weight: 400;">Kaczyńskiego po nieudanej w </span><span style="font-weight: 400;">jego </span><span style="font-weight: 400;">wykonaniu </span><span style="font-weight: 400;">debacie </span><span style="font-weight: 400;">przedwyborczej </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">Donaldem Tuskiem podczas kampanii parlamentarnej w </span><span style="font-weight: 400;">2007 </span><span style="font-weight: 400;">roku</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Niedługo </span><span style="font-weight: 400;">po odniesieniu kolejnej porażki wyborczej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Orbán otrzymał niezwykły prezent od zaplecza urzędującego premiera</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Gyurcsá</span><span style="font-weight: 400;">ny podczas </span><span style="font-weight: 400;">narady </span><span style="font-weight: 400;">skierowanej do posłów socjaldemokratycznych </span><span style="font-weight: 400;">przyznał </span><span style="font-weight: 400;">się </span><span style="font-weight: 400;">w bezpośrednich i niekiedy niecenzuralnych słowach, że </span><span style="font-weight: 400;">jego </span><span style="font-weight: 400;">partia oszukiwała społeczeństwo </span><span style="font-weight: 400;">dzięki </span><span style="font-weight: 400;">zabiegom socjotechnicznym, a faktyczna sytuacja gospodar</span><span style="font-weight: 400;">cza kraju </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">znacznie gorsza</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Fraza </span><span style="font-weight: 400;">„</span><span style="font-weight: 400;">kłamaliśmy rano, w nocy i wieczorem&#8221; do </span><span style="font-weight: 400;">dnia dzisiejszego jest wykorzystywana przez Fidesz w celu zniechęcenia wyborców do głosowania na ugrupowania opozycyjne wobec nich</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Niezadowolenie społeczne po wycieku omawianego nagrania było </span><span style="font-weight: 400;">na </span><span style="font-weight: 400;">tyle </span><span style="font-weight: 400;">silne, </span><span style="font-weight: 400;">że </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzy </span><span style="font-weight: 400;">nie tylko wyszli na ulicę</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ale również wszczynali zamieszki z Policją</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Orbán wykorzystał niezadowolenie społeczne do swoich celów, zapowiadając organizację re</span><span style="font-weight: 400;">ferendum w </span><span style="font-weight: 400;">sprawie opłat za: pobyt w szpitalu, wizytę u lekarza i studia na publicznych uczelniach. </span><span style="font-weight: 400;">Mimo </span><span style="font-weight: 400;">statusu partii opozycyjnej </span><span style="font-weight: 400;">udało </span><span style="font-weight: 400;">się zorganizować </span><span style="font-weight: 400;">referendum </span><span style="font-weight: 400;">w 2008 r., gdzie </span><span style="font-weight: 400;">średnio </span><span style="font-weight: 400;">83% głosujących przy ponad 50% frekwencji </span><span style="font-weight: 400;">opowiedziało się za zniesieniem omawianych opłat<sup>4</sup></span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dwa tygodnie po publikacji nagrania, odbyły się wybory samorządowe, w których triumfował Fidesz. Od </span><span style="font-weight: 400;">tamtej pory aż do dnia dzisiejszego, każde wybory krajowe padały </span><span style="font-weight: 400;">łupem </span><span style="font-weight: 400;">partii Viktora Orbána</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Węgierska Partia Socjalistyczna (do 2008 wspólnie ze Związkiem Wolnych Demokratów) była zmuszona rządzić aż do końca </span><span style="font-weight: 400;">kadencji</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co zbiegło się ze światowym kryzysem finansowym z lat 2008-2009</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który jeszcze bardziej </span><span style="font-weight: 400;">dobił węgierską gospodarkę</span><span style="font-weight: 400;">. Rządy </span><span style="font-weight: 400;">mniejszościowe i techniczne nie </span><span style="font-weight: 400;">zmieniły </span><span style="font-weight: 400;">krajobrazu węgierskiej sceny politycznej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Zwycięzca wyborów w 2010 roku mógł być </span><span style="font-weight: 400;">tylko </span><span style="font-weight: 400;">jeden. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Absolutne rządy Viktora Orbána </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zwycięstwo </span><span style="font-weight: 400;">Fideszu </span><span style="font-weight: 400;">było bezapelacyjne</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Viktor Orbán uzyskał większość umoż</span><span style="font-weight: 400;">liwiającą </span><span style="font-weight: 400;">zmianę konstytucji</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">którą zapowiadał jeszcze </span><span style="font-weight: 400;">przed </span><span style="font-weight: 400;">wyborami</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Koalicja </span><span style="font-weight: 400;">Fidesz-</span><span style="font-weight: 400;">KDNP </span><span style="font-weight: 400;">podczas </span><span style="font-weight: 400;">jednej </span><span style="font-weight: 400;">z pierwszych </span><span style="font-weight: 400;">sesji </span><span style="font-weight: 400;">parlamentu uchwaliła tzw. Narodo</span><span style="font-weight: 400;">wy Program </span><span style="font-weight: 400;">Współdziałania</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">To </span><span style="font-weight: 400;">było nic innego jak sformalizowana umowa </span><span style="font-weight: 400;">spo</span><span style="font-weight: 400;">łeczna stanowiąca prawne umocowanie przedwyborczych obietnic</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Zapowiadał reformę służby zdrowia</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">postawienie na nogi gospodarki</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">zapewnienie bezpieczeń</span><span style="font-weight: 400;">stwa, przywrócenie norm demokratycznych i wprowadzenie w kraju nowych po</span><span style="font-weight: 400;">rządków</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jak więc owe wprowadzanie nowych porządków wyglądało? Skrzętnie wykorzystano posiadanie większości umożliwiającej zmianę treści ustawy zasadniczej</span><span style="font-weight: 400;">. Mandat </span><span style="font-weight: 400;">społeczny był na tyle silny, że postanowiono uchwalić konstytucję </span><span style="font-weight: 400;">bez </span><span style="font-weight: 400;">akceptacji społeczeństwa w referendum</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Zamiast tego przeprowadzono</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">tzw</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">narodowe konsultacje</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">o których będzie mowa poniżej. Sama Konstytucja w preambule nawiązuje do chrześcijańskiej tradycji oraz Traktatu w Trianon (w wyniku którego 2/3 ludności i terytorium Królestwa </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">przypadło państwom ościen</span><span style="font-weight: 400;">nym</span><span style="font-weight: 400;">). </span><span style="font-weight: 400;">Wprowadzono zapisy dotyczące ochrony życia nienarodzonego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a ponadto uległa zmianie nazwa państwa &#8211; do 2012 Republika Węgierska, obecnie Węgry. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">miejsce </span><span style="font-weight: 400;">Sądu </span><span style="font-weight: 400;">Najwyższego stworzono tzw</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Kúrię</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">dzięki czemu wymieniono nieprzychylną władzy ka</span><span style="font-weight: 400;">drę </span><span style="font-weight: 400;">dawnego </span><span style="font-weight: 400;">SN. W </span><span style="font-weight: 400;">Trybunale Konstytucyjnym nieprzychylnym władzy sędziom „podziękowano” poprzez obniżenie wieku emerytalnego do 62. roku życia</span><span style="font-weight: 400;">. Po</span><span style="font-weight: 400;">nadto</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Prezesa </span><span style="font-weight: 400;">TK na </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzech </span><span style="font-weight: 400;">od tamtej pory wybiera parlament</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Ponadto</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">podporządkowano Węgierski Bank Centralny oraz wprowadzono zapis stanowiący </span><span style="font-weight: 400;">forinta jako walutę narodową, co umożliwiło prowadzenie względnie niezależnej </span><span style="font-weight: 400;">polityki finansowej. Konstytucja zwiększyła liczbę ustaw konstytucyjnych, rozwi</span><span style="font-weight: 400;">jających najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania państwa (w szcze</span><span style="font-weight: 400;">gólności w kwestii polityki finansowej)</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">których zmiana jest możliwa wyłącznie większością kwalifikowaną 2/3 głosów w parlamencie</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Demokracja bezpośrednia po węgiersku </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na czym polegają narodowe konsultacje</span><span style="font-weight: 400;">? </span><span style="font-weight: 400;">Są nieoficjalną formą demokracji bezpośredniej. Każdy mieszkaniec </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">w sposób korespondencyjny albo </span><span style="font-weight: 400;">inter</span><span style="font-weight: 400;">netowy odpowiada na pytania w przygotowanym uprzednio formularzu, który następnie priorytetowo kierowany jest </span><span style="font-weight: 400;">do </span><span style="font-weight: 400;">centrali</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">System ten ma oczywiście wiele luk</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Na początku anonimowe głosowanie umożliwiało teoretycznie od</span><span style="font-weight: 400;">dawanie głosu nieskończoną ilość razy</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">związku z powyższym</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ankiety </span><span style="font-weight: 400;">nie </span><span style="font-weight: 400;">są już anonimowe, co zaś podważa </span><span style="font-weight: 400;">zasadę </span><span style="font-weight: 400;">tajności głosu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dla rządzących nie jest istotna frekwencja</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">która sięgała od kilkuset tysięcy po liczbę przekraczającą liczbę </span><span style="font-weight: 400;">uprawnionych </span><span style="font-weight: 400;">do </span><span style="font-weight: 400;">głosowania</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Istotne </span><span style="font-weight: 400;">jest</span><span style="font-weight: 400;">, aby ankieterzy odpowiadali na pytania zgodnie z linią partii </span><span style="font-weight: 400;">rządzącej. </span><span style="font-weight: 400;">Przesłanka ta każdorazowo </span><span style="font-weight: 400;">się spełnia, </span><span style="font-weight: 400;">ponieważ w Narodowych Konsultacjach biorą udział przede wszystkim zwolennicy obecnego </span><span style="font-weight: 400;">rządu. Nie </span><span style="font-weight: 400;">oznacza to jednak, że Węgry Orbána </span><span style="font-weight: 400;">zupełnie </span><span style="font-weight: 400;">zrezygnowały z instytucji referendum</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">2016 roku przeprowadzono referendum, którego głównym tematem była relokacja uchodźców </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">Afryki Północnej </span><span style="font-weight: 400;">i </span><span style="font-weight: 400;">Bliskiego Wscho</span><span style="font-weight: 400;">du. Frekwencja była zaskakująco niska. Tylko nieco ponad 40% uprawionych do głosowania skorzystało z tej okazji<sup>5</sup>. Kolejne referendum odbyło się 3 kwietnia 2022 roku, przy okazji wyborów parlamentarnych. Pytania były następujące: 1. Czy popiera Pan/Pani nauczanie o orientacji seksualnej nieletnich w publicznych </span><span style="font-weight: 400;">placówkach edukacyjnych bez zgody rodziców</span><span style="font-weight: 400;">; </span><span style="font-weight: 400;">2. Czy popiera </span><span style="font-weight: 400;">Pan/</span><span style="font-weight: 400;">Pani promowanie terapii zmiany płci u nieletnich?; 3. Czy popiera </span><span style="font-weight: 400;">Pan</span><span style="font-weight: 400;">/Pani nieograniczone pokazywanie nieletnim treści medialnych o charakterze seksualnym</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">które mogą </span><span style="font-weight: 400;">mieć wpływ na ich rozwój</span><span style="font-weight: 400;">?; </span><span style="font-weight: 400;">4. </span><span style="font-weight: 400;">Czy popiera Pan/</span><span style="font-weight: 400;">Pani </span><span style="font-weight: 400;">pokazywanie nieletnim tre</span><span style="font-weight: 400;">ści </span><span style="font-weight: 400;">medialnych </span><span style="font-weight: 400;">dotyczących zmiany płci? Podobnie </span><span style="font-weight: 400;">jak </span><span style="font-weight: 400;">w roku 2016, nie udało się </span><span style="font-weight: 400;">osiągnąć 50-procentowej liczby głosów ważnych wystarczającej do uznania </span><span style="font-weight: 400;">referendum </span><span style="font-weight: 400;">za ważne</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">każdym z pytań</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">zabrakło kilku procent</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">przeciwieństwie </span><span style="font-weight: 400;">do Polski, przesłanka ważności </span><span style="font-weight: 400;">referendum </span><span style="font-weight: 400;">zależy od ilości ważnych głosów, a nie </span><span style="font-weight: 400;">samej frekwencji</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">rzeczonym referendum wzięło udział 68,51% wyborców, </span><span style="font-weight: 400;">jednak </span><span style="font-weight: 400;">niemal </span><span style="font-weight: 400;">21</span><span style="font-weight: 400;">% uprawionych do głosowania oddało nieważny głos. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">związku z powyższym, ilość głosów ważnych wyniosła zaledwie 47,8%, więc </span><span style="font-weight: 400;">referendum </span><span style="font-weight: 400;">z 2022 roku również było nieważne</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Specyfika węgierskiej ordynacji wyborczej </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Do </span><span style="font-weight: 400;">parlamentu węgierskiego wybieranych jest 199 posłów, z </span><span style="font-weight: 400;">czego </span><span style="font-weight: 400;">106 w </span><span style="font-weight: 400;">okrę</span><span style="font-weight: 400;">gach jednomandatowych, a 93 w ramach tzw</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">listy partyjnej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Próg wyborczy wy</span><span style="font-weight: 400;">nosi 5%</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">przy czym dla koalicji dwóch partii wzrasta do 10%</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a </span><span style="font-weight: 400;">dla </span><span style="font-weight: 400;">koalicji trzech lub więcej stron wynosi aż </span><span style="font-weight: 400;">15</span><span style="font-weight: 400;">%. </span><span style="font-weight: 400;">Mandaty </span><span style="font-weight: 400;">przydzielane są przy użyciu </span><span style="font-weight: 400;">metody </span><span style="font-weight: 400;">d&#8217;Hondta. Uprawnieni do głosowania, co do zasady, mają możliwość głosowania </span><span style="font-weight: 400;">na obie listy</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">chyba że wyborca nie ma adresu zameldowania na </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzech. W </span><span style="font-weight: 400;">tym przypadku, który dotyczy przede wszystkim węgierskiej mniejszości w państwach ościennych, głosuje się korespondencyjnie wyłącznie na listę partyjną<sup>7</sup>. </span><span style="font-weight: 400;">Mimo </span><span style="font-weight: 400;">że to dwie odrębne listy</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">są ze sobą ściśle powiązane</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Na rezultaty listy krajowej ogromny wpływ wywierają tzw</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">głosy kompensacyjne</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">przypadku wygranej </span><span style="font-weight: 400;">nad </span><span style="font-weight: 400;">oponentem w jednomandatowych okręgach wyborczych</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">nadwyżka głosów</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">która </span><span style="font-weight: 400;">nie </span><span style="font-weight: 400;">była konieczna </span><span style="font-weight: 400;">do </span><span style="font-weight: 400;">odniesienia zwycięstwa (np</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">przy przewadze </span><span style="font-weight: 400;">500 </span><span style="font-weight: 400;">głosów</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">„niepotrzebnych&#8221; było 499)</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">przenosi się do sumarycznej liczy głosów na </span><span style="font-weight: 400;">partię zwycięzcy na liście krajowej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Za to przegranemu na listę krajową wędruje </span><span style="font-weight: 400;">100</span><span style="font-weight: 400;">% głosów, ponieważ z tej perspektywy </span><span style="font-weight: 400;">żaden </span><span style="font-weight: 400;">z nich nie był potrzebny do wygranej. Zważywszy na to, że partia rządząca w JOW-ach zazwyczaj wygrywa zdecydowanie albo przegrywa minimalnie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">to w obu przypadkach zgarnia większą liczbę głosów do sumarycznej puli na liście partyjnej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Jak </span><span style="font-weight: 400;">wygląda wpływ głosów kompensacyjnych w liczbach? </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">2018 roku oddano w sumie 5 342 648, z czego aż </span><span style="font-weight: 400;">3 515 </span><span style="font-weight: 400;">209 z nich były kompensacyjne, co stanowi 65,8% wszystkich głosów na listę </span><span style="font-weight: 400;">partyjną</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Nietrudno dojść do konkluzji</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">w której </span><span style="font-weight: 400;">beneficjentem </span><span style="font-weight: 400;">tego systemu jest koalicja Fidesz-</span><span style="font-weight: 400;">KDNP</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">To właśnie tak skonstruowana ordynacja wyborcza sprawiła</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że Fidesz-KDNP</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który w sondażach nad zjednoczoną opozycją górował minimalnie, uzyskał w wyborach z </span><span style="font-weight: 400;">2022 </span><span style="font-weight: 400;">roku po raz kolejny większość konstytucyjną</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Chrystianizacja </b><b>Węgier </b><b>w praktyce </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">powszechnej świadomości polskiej prawicy Węgry są uznawane za państwo</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">które broni cywilizacji łacińskiej oraz chrześcijaństwa na kontynencie europejskich</span><span style="font-weight: 400;">. Niemniej </span><span style="font-weight: 400;">jednak </span><span style="font-weight: 400;">pojęcie </span><span style="font-weight: 400;">chrześcijaństwa w </span><span style="font-weight: 400;">Polsce jest </span><span style="font-weight: 400;">pojmowane inaczej, niż to ma miejsce na </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzech</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">gdzie dominującą rolę sprawują dwa kościoły &#8211; rzym</span><span style="font-weight: 400;">skokatolicki i protestancki</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Mimo wyraźnie mniejszej liczby wiernych niż katolicy</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">to właśnie kalwini odgrywają kluczową rolę na </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzech</span><span style="font-weight: 400;">. Przyczyny tego stanu </span><span style="font-weight: 400;">rzeczy </span><span style="font-weight: 400;">należy szukać w osobie Zoltána Baloga &#8211; tego samego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który przyczynił </span><span style="font-weight: 400;">się </span><span style="font-weight: 400;">do wejścia Orbána na łono Węgierskiego Kościoła Reformowanego w połowie </span><span style="font-weight: 400;">lat </span><span style="font-weight: 400;">90. Balogh przyczynił się nie tylko do nawrócenia Orbána</span><span style="font-weight: 400;">, ale </span><span style="font-weight: 400;">również wielu </span><span style="font-weight: 400;">współpracowników, którzy </span><span style="font-weight: 400;">niekiedy </span><span style="font-weight: 400;">po dziś dzień stanowią zaplecze polityczne Fideszu. </span><span style="font-weight: 400;">Sam </span><span style="font-weight: 400;">Balogh w latach </span><span style="font-weight: 400;">2012-2018 </span><span style="font-weight: 400;">był ministrem w resorcie zasobów ludz</span><span style="font-weight: 400;">kich</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">będąc </span><span style="font-weight: 400;">w praktyce super-ministrem</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ze względu na mnogość sfer</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">którymi </span><span style="font-weight: 400;">zajmuje się resort, tj</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">zdrowie, praca</span><span style="font-weight: 400;">, sport, </span><span style="font-weight: 400;">religia</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">polityka społeczna</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">praktyce</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">pojęcie chrześcijaństwa w węgierskiej infosferze politycznej stanowi narzędzie do budowania kapitału politycznego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a nie nawracania zagubionych dusz</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Chrześcijaństwo uzasadnia ochronę przez imigrantami. Chrześcijaństwo uzasadnia politykę wobec zlaicyzowanej Unii Europejskiej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Chrześcijaństwo uzasadnia też współpracę </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">Rosją</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">która stawia Putina w roli katechona</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a </span><span style="font-weight: 400;">Rosję jako obrońcę wiary</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nic </span><span style="font-weight: 400;">więc dziwnego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że instrumentalne traktowanie chrześcijaństwa nie przyczynia </span><span style="font-weight: 400;">się </span><span style="font-weight: 400;">do wzmacniania wiary przez węgierskie społeczeństwo</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">porównaniu do po</span><span style="font-weight: 400;">przedniego spisu przeprowadzanego co 10 lat (ostatnie w 2021 roku)</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ubyło ponad </span><span style="font-weight: 400;">milion </span><span style="font-weight: 400;">katolików, przy spadku </span><span style="font-weight: 400;">ludności o </span><span style="font-weight: 400;">nieco ponad </span><span style="font-weight: 400;">300 </span><span style="font-weight: 400;">tysięcy osób. </span><span style="font-weight: 400;">Przy </span><span style="font-weight: 400;">niemal </span><span style="font-weight: 400;">10</span><span style="font-weight: 400;">-milionowym kraju statystyka ta jest porażająca. </span><span style="font-weight: 400;">Należy też </span><span style="font-weight: 400;">pamiętać</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że od 2009 roku istnieje instytucja związków partnerskich, która względem mał</span><span style="font-weight: 400;">żeństwa jedynie uniemożliwia domniemanie ojcostwa</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">adopcję </span><span style="font-weight: 400;">dzieci </span><span style="font-weight: 400;">i wzajemne przekazywanie nazwisk. Orbán podczas swoich wieloletnich rządów nie podjął próby likwidacji tej instytucji. Być </span><span style="font-weight: 400;">może </span><span style="font-weight: 400;">wynika to z relatywnie wysokiego poparcia </span><span style="font-weight: 400;">społecznego </span><span style="font-weight: 400;">dla wprowadzenia tzw. małżeństw homoseksualnych. </span><span style="font-weight: 400;">W 2021 </span><span style="font-weight: 400;">roku wg. Sondażu Ipsos aprobatę </span><span style="font-weight: 400;">dla </span><span style="font-weight: 400;">tzw. małżeństw jednopłciowych wyraziła aż 46% badanych węgierskiego społeczeństwa</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">59% ankietowanych popiera adop</span><span style="font-weight: 400;">cję dzieci </span><span style="font-weight: 400;">przez pary homoseksualne, a </span><span style="font-weight: 400;">62</span><span style="font-weight: 400;">% nie widzi różnicy w wychowywaniu dzieci przez pary heteroseksualne i homoseksualne<sup>9</sup></span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Niemniej, frywolny stosunek prezentują </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzy </span><span style="font-weight: 400;">w stosunku do aborcji</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Węgierskie prawodawstwo w tej kwestii </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">jeszcze bardziej liberalne, niż polskie przepisy obowiązujące do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z </span><span style="font-weight: 400;">22.10.2020 </span><span style="font-weight: 400;">r</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Oprócz przesłanki eugenicznej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">zagrożenia zdrowia lub życia matki oraz poczęcia w wyniku czynu zabronionego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">istnieje również przesłanka „poważnego kryzysu w stanie kobiety”. Nietrudno się domyślić</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">ona interpretowana bardzo szeroko i przyczynia się do znacznie większej niż w 4-krotnie ludniejszej Polsce liczby pozbawionych życia dzieci nienarodzonych (26900 w roku 2019</span><span style="font-weight: 400;">)</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Należy </span><span style="font-weight: 400;">przyznać</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że liczba ta systematycznie spada ze względu na prowadzenie licznych kampanii społecznych</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">za które odpowiadała Katalin </span><span style="font-weight: 400;">Novák</span><span style="font-weight: 400;">, od 2022 roku </span><span style="font-weight: 400;">Prezydent Węgier. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Medialne imperium Orbána </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Brak </span><span style="font-weight: 400;">przejęcia </span><span style="font-weight: 400;">istotnej części mediów był według </span><span style="font-weight: 400;">Orbána </span><span style="font-weight: 400;">główną przyczyną po</span><span style="font-weight: 400;">rażki wyborczej w 2002 roku</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">związku z powyższym</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">po odzyskaniu władzy nie zamierzał popełnić tego samego błędu</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Działalność Orbána polegała nie tylko na wzmacnianiu państwowych holdingów (tak jak w Polsce), ale również wzmacnianiu przychylnych mu oligarchów będących w stanie przejąć prywatne koncerny medialne</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Pierwszym krokiem było scalenie głównych państwowych kanałów </span><span style="font-weight: 400;">telewizyjnych, rozgłośni radiowych i krajowej agencji prasowej w </span><span style="font-weight: 400;">jeden </span><span style="font-weight: 400;">holding zwany Funduszem do spraw </span><span style="font-weight: 400;">Misji </span><span style="font-weight: 400;">i Majątku Mediów. Ponadto</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">zlikwidowano odpowiednik polskiej Krajowej </span><span style="font-weight: 400;">Rady </span><span style="font-weight: 400;">Radiofonii </span><span style="font-weight: 400;">i </span><span style="font-weight: 400;">Telewizji, a w jego miejsce </span><span style="font-weight: 400;">powołano Narodowy Urząd ds</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Mediów i Środków Przekazu. Członkowie tego </span><span style="font-weight: 400;">gremium są wybierani większością konstytucyjną, a względem poprzedniej instytucji kadencja jest </span><span style="font-weight: 400;">ponad </span><span style="font-weight: 400;">dwa razy dłuższa. Jednocześnie zwiększała się rola </span><span style="font-weight: 400;">mediów skupionych wokół Lajosa Simicski</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">które walnie przyczyniły się do odzyskania władzy </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">Orbána w roku 2010. </span><span style="font-weight: 400;">Wieloletnia </span><span style="font-weight: 400;">przyjaźń Simicski </span><span style="font-weight: 400;">i </span><span style="font-weight: 400;">Orbána </span><span style="font-weight: 400;">w pewnym momencie dobiegła końca, co z perspektywy wpływu medialnego </span><span style="font-weight: 400;">tego </span><span style="font-weight: 400;">pierwszego było niemałym problemem dla władz</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Rozwiązaniem</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">któ</span><span style="font-weight: 400;">re miało zapobiec przyszłym „zdradom” było powstanie </span><span style="font-weight: 400;">Środkowoeuropejskiej </span><span style="font-weight: 400;">Fundacji Prasy i </span><span style="font-weight: 400;">Mediów. </span><span style="font-weight: 400;">Organizacja kontroluje ponad 500 pozycji medialnych w kraju</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Właściciele przejmowanych pozycji dobrowolnie oddawali swoje udziały tejże fundacji</span><span style="font-weight: 400;">, co </span><span style="font-weight: 400;">ma zapobiec powtórzenia kazusu Simicski. </span><span style="font-weight: 400;">Miejsce </span><span style="font-weight: 400;">dawnego przyjaciela Orbána na rynku </span><span style="font-weight: 400;">medialnym </span><span style="font-weight: 400;">zajął Lőrinc Mészáros</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">dawniej burmistrz Felcsút</span><span style="font-weight: 400;">. Były </span><span style="font-weight: 400;">inkasent gazowy zarówno </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">zwolenników i przeciwników porównywany </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">do&#8230; Marka Zuckenberga. Wynika to z błyskawicznego pomnożenia majątku, do którego doszło szybciej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">niż to miało miejsce u szefa Facebooka</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Rola opozycyjnych do rządu mediów jest ograniczana różnymi metodami</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jeśli nie da się ich wykupić </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">rząd Część z nich traci koncesję na nadawanie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a ta </span><span style="font-weight: 400;">część</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">co </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">w stanie koncesję utrzymać</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">obciążana podatkami np</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">od re</span><span style="font-weight: 400;">klam </span><span style="font-weight: 400;">komercyjnych. Znamienne w tym kontekście </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">to, że prorządowe media są utrzymywane z reklam finansowanych z budżetu państwa</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Co oczywiste</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">mechanizm </span><span style="font-weight: 400;">ten </span><span style="font-weight: 400;">znacząco ułatwia utrzymanie rentowność ww. spółek medialnych</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><b>Budowa soft-</b><b>power </b><b>na przykładzie piłki nożnej </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nie </span><span style="font-weight: 400;">jest żadną tajemnicą</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że Viktor Orbán jest pasjonatem piłki nożnej</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Amatorsko uprawiał futbol aż do </span><span style="font-weight: 400;">2006 </span><span style="font-weight: 400;">roku, grając na pozycji napastnika. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">równie ofens</span><span style="font-weight: 400;">ywnym stylu zabrał się za promocję węgierskiego futbolu za granicą</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">każdym ościennym państwie oligarchowie związani </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">Fideszem posiadają udziały w co najmniej jednym klubie piłkarskim. Czy chodzi tylko o futbol</span><span style="font-weight: 400;">? </span><span style="font-weight: 400;">Jest to połączenie </span><span style="font-weight: 400;">przyjemnego z pożytecznym</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Piłka nożna ma na </span><span style="font-weight: 400;">celu </span><span style="font-weight: 400;">budowę soft-power skierowanej w szczególności do mniejszości węgierskiej zamieszkałej w państwach </span><span style="font-weight: 400;">ościennych</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Po pierwsze, piłka nożna ma być spoiwem budującym węgierską </span><span style="font-weight: 400;">tożsamość narodową. </span><span style="font-weight: 400;">Po </span><span style="font-weight: 400;">drugie</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">budowa społeczności kibicowskiej w klubach </span><span style="font-weight: 400;">kontrolowanych przez węgierską oligarchię ma zintegrować społeczność lokalną skupioną wokół węgierskojęzycznej ludności. </span><span style="font-weight: 400;">Po trzecie</span><span style="font-weight: 400;">, sukcesy sportowe mają </span><span style="font-weight: 400;">przypominać o istnieniu prężnej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">węgierskiej społeczności w państwach sąsiadujących z Węgrami. Viktor Orbán regularnie podkreśla, że Traktat w Trianon z </span><span style="font-weight: 400;">1920 </span><span style="font-weight: 400;">roku odbierający Królestwu </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">2/3 terytorium i ówczesnej ludności stano</span><span style="font-weight: 400;">wił niesprawiedliwość będącą jedną z największych traum narodowych. Kluby piłkarskie wspierane </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">Węgrów mają przypominać o tym</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że współczesne granice </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">nie są wytyczone kryterium etnicznym (</span><span style="font-weight: 400;">co </span><span style="font-weight: 400;">po części jest praw</span><span style="font-weight: 400;">dą)</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">gabinecie Orbána możemy zobaczyć mapę Królestwa </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">z czasów Austro</span><span style="font-weight: 400;">&#8211;</span><span style="font-weight: 400;">Węgier. Możemy zobaczyć </span><span style="font-weight: 400;">też </span><span style="font-weight: 400;">liczne gadżety z konturem granic </span><span style="font-weight: 400;">Węgier </span><span style="font-weight: 400;">z tamtego okresu, które są chętnie eksponowane </span><span style="font-weight: 400;">przez Premiera Węgier</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Mimo </span><span style="font-weight: 400;">licznych protestów przedstawicieli państw sąsiadujących </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">Węgrami</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">nie robi to </span><span style="font-weight: 400;">na Orbánie wielkiego wrażenia</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Hojność, jaką Orbán darzy kluby reprezentujące mniejszość węgierską za granicą </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">niesłychana</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Polega ona nie tylko </span><span style="font-weight: 400;">na </span><span style="font-weight: 400;">zatrudnianiu piłkarzy</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">ale również inwestycje </span><span style="font-weight: 400;">o </span><span style="font-weight: 400;">charakterze infrastrukturalnym i szkoleniowym</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Budowa atrakcyjnych </span><span style="font-weight: 400;">architektonicznie stadionów i licznych ośrodków treningowych daje przewagę, na </span><span style="font-weight: 400;">którą inne kluby w poszczególnych krajach nie mogą sobie pozwolić</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Na Słowacji wizytówką tej polityki jest DAC Dunajská </span><span style="font-weight: 400;">Streda, </span><span style="font-weight: 400;">grająca w 20-tysięcznej </span><span style="font-weight: 400;">miej</span><span style="font-weight: 400;">scowości</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">w której niemal 80% mieszkańców stanowią Węgrzy. Na </span><span style="font-weight: 400;">12-</span><span style="font-weight: 400;">tysięcznym stadionie </span><span style="font-weight: 400;">MOL </span><span style="font-weight: 400;">Aréna możemy usłyszeć węgierski hymn, a także zobaczyć morze </span><span style="font-weight: 400;">węgierskich flag. </span><span style="font-weight: 400;">Nic </span><span style="font-weight: 400;">więc dziwnego, że </span><span style="font-weight: 400;">zespół </span><span style="font-weight: 400;">jest nielubiany przez słowackich </span><span style="font-weight: 400;">kibiców</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Mimo powyższego</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">w sezonie 2022/</span><span style="font-weight: 400;">23DAC </span><span style="font-weight: 400;">był bliski zdobycia mistrzostwa Słowacji</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jednak przeciętna postawa w końcówce sezonu sprawiła, że z tytułu </span><span style="font-weight: 400;">cieszył </span><span style="font-weight: 400;">się faworyzowany Slovan Bratysława</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">Rumunii soft-power buduje Sepsi Sfântu Gheorghe</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">wywodzące się </span><span style="font-weight: 400;">z </span><span style="font-weight: 400;">regionu</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">w którym 3⁄4 mieszkańców deklarują się jako </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzy</span><span style="font-weight: 400;">. Spośród wcześniej i później </span><span style="font-weight: 400;">wymienionych</span><span style="font-weight: 400;">, zespół ten </span><span style="font-weight: 400;">osiągnął najwięcej. Rumuńską społeczność kibicow</span><span style="font-weight: 400;">ską irytuje nie tylko na trybunach</span><span style="font-weight: 400;">, na </span><span style="font-weight: 400;">których kibice </span><span style="font-weight: 400;">Sepsi </span><span style="font-weight: 400;">skandują </span><span style="font-weight: 400;">Ria, ria, </span><span style="font-weight: 400;">Hungaria</span><span style="font-weight: 400;">, ale </span><span style="font-weight: 400;">także wygraniem dwa razy z </span><span style="font-weight: 400;">rzędu </span><span style="font-weight: 400;">Pucharu Rumunii, </span><span style="font-weight: 400;">dzięki </span><span style="font-weight: 400;">czemu reprezentował Rumunię w europejskich pucharach</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Niechęć </span><span style="font-weight: 400;">rumuńskiego społeczeństwa do tego klubu jest na tyle silna</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że stara się nie transmitować ich meczy</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">w szczególności w rozgrywkach europejskich</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a sędziowie nadzwyczaj często mylą się na niekorzyść tej drużyny. </span><span style="font-weight: 400;">Arena </span><span style="font-weight: 400;">Sepsi </span><span style="font-weight: 400;">OSK </span><span style="font-weight: 400;">mieszcząca ponad </span><span style="font-weight: 400;">8000 </span><span style="font-weight: 400;">osób </span><span style="font-weight: 400;">również została zbudowana z pieniędzy węgierskiego rządu, a od 2011 roku rząd </span><span style="font-weight: 400;">Orbána finansuje szkolenie miejscowych adeptów futbolu</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">Serbii „wizytówką” Orbána jest FK TSC Backa Topola</span><span style="font-weight: 400;">. W </span><span style="font-weight: 400;">tym niespełna </span><span style="font-weight: 400;">15-</span><span style="font-weight: 400;">tysięcznym mieście ponad połowę mieszkańców stanowią </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzy</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">W 2021 </span><span style="font-weight: 400;">roku otwarto TSC Arena</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">który może pomieścić </span><span style="font-weight: 400;">4500 </span><span style="font-weight: 400;">osób</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Największym sukcesem </span><span style="font-weight: 400;">tego klubu jest wicemistrzostwo Serbii zdobyte w </span><span style="font-weight: 400;">2023 </span><span style="font-weight: 400;">roku, które pozwoliło zagrać w </span><span style="font-weight: 400;">fazie </span><span style="font-weight: 400;">grupowej europejskich rozgrywek jako pierwszemu ze „stajni” Orbána. </span><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">Chorwacji flagowym projektem węgierskich oligarchów </span><i><span style="font-weight: 400;">z </span></i><span style="font-weight: 400;">wspomnia</span><span style="font-weight: 400;">nym wyżej Lőrincem </span><span style="font-weight: 400;">Mészárosem </span><span style="font-weight: 400;">na czele jest NK Osijek</span><span style="font-weight: 400;">. Przed 1920 </span><span style="font-weight: 400;">rokiem </span><span style="font-weight: 400;">Osijek </span><span style="font-weight: 400;">należał do Królestwa </span><span style="font-weight: 400;">Węgier, jednak </span><span style="font-weight: 400;">w tym mieście </span><span style="font-weight: 400;">społeczność </span><span style="font-weight: 400;">węgierska </span><span style="font-weight: 400;">jest znikoma</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">co w tamtejszym społeczeństwie przedsięwzięcie nie budzi </span><span style="font-weight: 400;">szczególnych kontrowersji</span><span style="font-weight: 400;">. Tam </span><span style="font-weight: 400;">również wybudowano nowoczesne ośrodki </span><span style="font-weight: 400;">tre</span><span style="font-weight: 400;">ningowe i stadion piłkarski Opus Arenao pojemności </span><span style="font-weight: 400;">13000 </span><span style="font-weight: 400;">miejsc, który koszto</span><span style="font-weight: 400;">wał ponad 50 milionów euro</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Największym sukcesem </span><span style="font-weight: 400;">jak </span><span style="font-weight: 400;">dotychczas </span><span style="font-weight: 400;">było </span><span style="font-weight: 400;">zdo</span><span style="font-weight: 400;">bycie wicemistrzostwa Chorwacji w 2021 roku</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W </span><span style="font-weight: 400;">mniejszym </span><span style="font-weight: 400;">zakresie </span><span style="font-weight: 400;">wspierane są słoweńska </span><span style="font-weight: 400;">NK Nafta z </span><span style="font-weight: 400;">Lendavy </span><span style="font-weight: 400;">grająca </span><span style="font-weight: 400;">w </span><span style="font-weight: 400;">drugiej </span><span style="font-weight: 400;">lidze słoweńskiej (</span><span style="font-weight: 400;">choć </span><span style="font-weight: 400;">w </span><span style="font-weight: 400;">2020 </span><span style="font-weight: 400;">roku w rozgrywkach </span><span style="font-weight: 400;">Pucharu </span><span style="font-weight: 400;">Słowe</span><span style="font-weight: 400;">nii przegrała dopiero w finale) oraz </span><span style="font-weight: 400;">MFA </span><span style="font-weight: 400;">Munkács </span><i><span style="font-weight: 400;">z </span></i><span style="font-weight: 400;">ukraińskiego Mukaczewa</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Działalność tego </span><span style="font-weight: 400;">drugiego zespołu została zawieszona w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Do </span><span style="font-weight: 400;">wybuchu wojny zdołała awansować na </span><span style="font-weight: 400;">2. </span><span style="font-weight: 400;">poziom rozgrywkowy</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Warto też wspomnieć</span><span style="font-weight: 400;">, że </span><span style="font-weight: 400;">Orbán ma również „swój&#8221; </span><span style="font-weight: 400;">zespół </span><span style="font-weight: 400;">piłkarski </span><span style="font-weight: 400;">na Węgrzech. Puskás </span><span style="font-weight: 400;">Akadémia FC początkowo założona wyłącznie jako szkółka </span><span style="font-weight: 400;">dla </span><span style="font-weight: 400;">młodych </span><span style="font-weight: 400;">adeptów futbolu</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">a także jako hołd dla najwybitniejszego </span><span style="font-weight: 400;">węgierskiego </span><span style="font-weight: 400;">piłka</span><span style="font-weight: 400;">rza w historii </span><span style="font-weight: 400;">Ferenca </span><span style="font-weight: 400;">Puskása z czasem została poszerzona o zespół seniorski</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Swoje mecze rozgrywa we wsi Felcsút, czyli rodzinnej wsi Premiera </span><span style="font-weight: 400;">Węgier. </span><span style="font-weight: 400;">Tam również wybudowano wzbudzający uwagę stadion </span><span style="font-weight: 400;">Pancho </span><span style="font-weight: 400;">Aréna</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">mieszczącym niespełna </span><span style="font-weight: 400;">4000 </span><span style="font-weight: 400;">widzów. Największym sukcesem jest </span><span style="font-weight: 400;">3. </span><span style="font-weight: 400;">miejsce w węgierskiej </span><span style="font-weight: 400;">ekstraklasie w sezonie 2019/20. </span><span style="font-weight: 400;">Ekspansywna działalność Orbána na samych </span><span style="font-weight: 400;">Węgrzech </span><span style="font-weight: 400;">budzi kontrowersje</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Opinia publiczna zarzuca mu </span><span style="font-weight: 400;">rozrzutność w sferze </span><span style="font-weight: 400;">piłki nożnej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">jednocześnie zasłaniając się </span><span style="font-weight: 400;">brakiem </span><span style="font-weight: 400;">pieniędzy w ważniejszych </span><span style="font-weight: 400;">dla </span><span style="font-weight: 400;">funkcjonowania państwa </span><span style="font-weight: 400;">sferach, </span><span style="font-weight: 400;">tj</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">służba zdrowia czy </span><span style="font-weight: 400;">też </span><span style="font-weight: 400;">opieka socjalna</span><span style="font-weight: 400;">. Niemniej </span><span style="font-weight: 400;">jednak, można śmiało stwierdzić</span><span style="font-weight: 400;">, że </span><span style="font-weight: 400;">Orbán przyczynił się walnie do ostatnich sukcesów węgierskiej </span><span style="font-weight: 400;">piłki, </span><span style="font-weight: 400;">gdzie </span><span style="font-weight: 400;">zdecydowana większość </span><span style="font-weight: 400;">reprezentacji </span><span style="font-weight: 400;">szkoliła się w ośrodkach finansowanych </span><span style="font-weight: 400;">przez jego rząd. Rezultatem tych działań </span><span style="font-weight: 400;">jest </span><span style="font-weight: 400;">regularna kwalifikacja do Mistrzostw </span><span style="font-weight: 400;">Europy oraz gra w najwyższej dywizji Ligi Narodów </span><span style="font-weight: 400;">UEFA</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Na arenie klubowej</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">węgierskim klubom idzie nieco gorzej, niemniej aż 4 zespoły finansowane </span><span style="font-weight: 400;">przez </span><span style="font-weight: 400;">Węgry </span><span style="font-weight: 400;">reprezentowały inne kraje (Chorwację, Rumunię</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">Serbię i Słowację)</span><span style="font-weight: 400;">. To </span><span style="font-weight: 400;">tyle drużyn, ile mogą wystawić same </span><span style="font-weight: 400;">Węgry </span><span style="font-weight: 400;">oraz wyżej wymienione państwa</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Dopóki na tym polu będą sukcesy (a na ten moment są), dopóty będzie przyzwo</span><span style="font-weight: 400;">lenie społeczne na tego typu działania</span><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p><b>Polityka zagraniczna Orbána </b></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Znakomita większość czytelników wie o niezbyt przychylnym stosunku Orbána do Unii Europejskiej (z wzajemnością). Premier Węgier wielokrotnie pokazał na unijnym forum nieustępliwość i spryt na etapie negocjacji</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Sam Orbán swoją strategię nazwał… tańcem pawia: Światowa dyplomacja ma swoją rygorystyczną strategię tańca. Po kolejnym odrzuceniu należy w taki sposób wykonać taniec pawia, aby dać do zrozumienia</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">że chcemy pozostać przyjaciółmi</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Ta taktyka należąca do sztuki prowadzenia polityki opiera się na tym</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">aby spośród siedmiu propozycji zaakceptować</span><span style="font-weight: 400;">&#8230; </span><span style="font-weight: 400;">dwie-trzy, a pozostałe, których wprowadzenia chcemy, odrzucić, w ten sposób w zasadzie przyzwalamy na głos większości. Ta skomplikowana gra jest typem tańca pawia&#8221;</span><span style="font-weight: 400;">. </span><span style="font-weight: 400;">Unia Europejska czyni starania</span><span style="font-weight: 400;">, </span><span style="font-weight: 400;">aby prowadzona w taki sposób polityka zagraniczna Węg</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/nie-beda-mowic-co-mamy-robic-wplyw-viktora-orbana-na-wspolczesne-dzieje-wegier/">Nie będą mówić co mamy robić. Wpływ Viktora Orbana na współczesne dzieje Węgier</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chińska droga do potęgi. Ewolucja polityki Chińskiej Republiki Ludowej</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/chinska-droga-do-potegi-ewolucja-polityki-chinskiej-republiki-ludowej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 02:34:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[chrl]]></category>
		<category><![CDATA[deng xiaoping]]></category>
		<category><![CDATA[konopko]]></category>
		<category><![CDATA[mao]]></category>
		<category><![CDATA[xi jinping]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5762</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cywilizacja Państwa Środka może się wydawać nam niezwykle odległa. Pozornie. Wprawdzie na polu kultury tego na razie nie widać, jednak na polu gospodarczym i politycznym ekspansja trwa w najlepsze. Dobrym tego przykładem jest wszechobecne korzystanie z chińskiej technologii przez mieszkańców naszego kontynentu. Najlepiej to sprawdzić na własnym przykładzie (autor niniejszej publikacji już to zrobił). Na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/chinska-droga-do-potegi-ewolucja-polityki-chinskiej-republiki-ludowej/">Chińska droga do potęgi. Ewolucja polityki Chińskiej Republiki Ludowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 23</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="justify"><strong>Cywilizacja <span lang="pl-PL">Państwa Środka</span><!-- Zmieniłem, bo odnosisz się do Chin, a Daleki Wschód ma szersze znaczenie --> może się wydawać nam niezwykle odległa. Pozornie. Wprawdzie na polu kultury tego na razie nie widać, jednak na polu gospodarczym i politycznym ekspansja trwa w najlepsze. <span lang="pl-PL">Dobrym</span> tego przykładem jest wszechobecne <span lang="pl-PL">korzystanie z</span> chińskiej technologii przez mieszkańców naszego kontynentu. Najlepiej to sprawdzić na własnym przykładzie (autor niniejszej publikacji już to zrobił). Na czym <span lang="pl-PL">więc </span>polega fenomen chińskiego sukcesu? Jakie podwaliny ideowe ma współczesna chińska myśl polityczna? Jak Chiński Smok może wpłynąć <span lang="pl-PL">na </span>przyszłość świata? Zrozumienie współczesnej chińskiej myśli strategicznej wymaga cofnięcia się do zarania Chińskiej Republiki Ludowej.</strong></p>
<p align="justify"><strong>Koniec chińskiej tradycji</strong></p>
<p align="justify">W Europie rewolucja burząca stary porządek społeczny przypadła na przełom XVIII i XIX wieku. W Państwie Środka, stary ład uległ rozkładowi w przededniu I Wojny Światowej. Do tamtej pory istniał system społeczny ewoluujący od czasów starożytnych. Podwaliną ideową były oczywiście nauki Konfucjusza. Według jego nauk, drogą prowadzącą do porządku było przyswojenie zasad opanowania samego siebie. Niezbędna do tego była nauka, która umożliwiała awans w hierarchii społecznej, w której każdy był zobowiązany znać swoje miejsce. Myśl konfucjańska umożliwiała odkupienie w zupełnie odmienny dla <span lang="pl-PL">k</span>atolika sposób, czyli odkupienie państwa jako gwaranta harmonii poprzez sprawiedliwe postępowanie jednostki. Znajomość Dialogów Konfucjańskich była swoistym dekalogiem chińskiego urzędnika. Na szczycie <span lang="pl-PL">hierarchii </span>stał cesarz, sprawujący władzę zarówno na ziem, jak i w metafizycznej przestrzeni. W tej drugiej sferze, cesarz pełnił rolę Syna Niebios. Stawiało to władcę w roli pośrednika między światem metafizyki a podwładnymi. Wynikała z tego ogromna odpowiedzialność moralna. W przypadku braku harmonii, niezależnie od przyczyn, oznaczało to odejście władcy od drogi cnoty. Wówczas panujący tracił tzw. mandat Niebios, co uprawniało rywali do wzniecenia buntu. W chińskiej historiografii okres walki o władzę nazywano zazwyczaj Epoką Walczących Królestw. Zwycięzcy, którzy zaprowadzili nowy porządek, przejmowali mandat Niebios od obalonej dynastii, dopóki sami nie doprowadzili do chaosu. W roku 1911 tzw. mandat Niebios utraciła dynastia Qing, co rozpoczęło kolejną Epokę Walczących Królestw. Tym razem jednak, o porządek nie walczyły poszczególne dynastie, a stronnictwa polityczne. Pierwsze lata istnienia Republiki Chińskiej upłynęły pod znakie<span lang="pl-PL">m walk pomiędzy</span> siłami republikańskimi na południu a lokalnymi watażkami na północy. Chaos dodatkowo pogłębiło dołączenie Komunistycznej Partii Chin do grona pretendentów walczących o zjednoczenie kraju. Właśnie im udało się to uczynić w roku 1949, zmuszając siły Czang Kaj-Szeka do ucieczki na wyspę Tajwan. W Chinach kontynentalnych rozpoczęły się niepodzielne rządy komunistów z Mao Zedongiem na czele.</p>
<p align="justify"><strong>Rewolucja, która miała trwać wiecznie</strong></p>
<blockquote>
<p align="justify"><em><strong>Politykę Mao Zedonga jednym zdaniem można określić <span lang="pl-PL">jako </span>zarządzanie przez nieustanny konflikt. Permanentna walka miała dotyczyć każdej możliwej sfery życia. Celem, według Mao, było oczyszczenie siebie samych i całego społeczeństwa w chwalebnym trudzie. Zedong gardził tradycyjną myślą polityczną. Nawiązywał do niej wyłącznie w partykularnym interesie. Najczęściej odnosił się do dziedzictwa cesarza Qina Shihuanga, który zakończył Epokę Walczących Królestw w III wieku p.n.e. Władca ten swoje porządki wprowadzał poprzez palenie książek oraz prześladowanie konfucjańskich uczonych. Po ponad dwóch tysiącach lat, po raz kolejny władca Chin postanowił skonfrontować się z tradycyjną chińską sztuką, kulturą i sposobem myślenia. Konfucjańska harmonia traktowana była przez Mao jako przejaw słabości. Postęp miał się dokonać wyłącznie dzięki notorycznym próbom, w których ścierać się miały przeciwne siły. Nie miało znaczenia, czy konflikt ten ma rozgrywać się wewnątrz kraju, czy też poza jego granicami. Igrzyska miały trwać wiecznie, a w przypadku braku sytuacji konfliktogennej o jej wywołanie miała dbać partia komunistyczna, nawet jeśli było to sprzeczne z jej interesem.</strong></em></p>
</blockquote>
<p align="justify">W polityce zagranicznej wojowniczość Mao była zdecydowanie słabsza. Nie oznacza to jednak, że prowadził uległą politykę. Ówczesny przywódca ChRL dążył do zjednoczenia Chin w granicach historycznego chińskiego imperium. W zasadzie ta sztuka mu się udała. W zasadzie, ponieważ wyspę Tajwan, na której schronili się przywódcy i sympatycy Kuomintangu, miały bronić amerykańskie okręty. Mimo prowadzonych wojen z USA w Korei oraz o Tajwan w latach 50. a także z Indiami w roku 1962, nie osiągnięto strategicznych celów. Nie można tak określić zdobycia kosztem Tajpej wysepek leżących najbliżej Chin kontynentalnych. Zważywszy jednak na osłabienie po wieloletniej i wyniszczającej wojnie domowej, powyższe osiągnięcia należy uznać za sukces. W każdym z tych konfliktów unaoczniła się tradycyjna chińska skłonność do tworzenia wyrafinowanych narracji dyplomatycznych, pozwalających na osiągnięcie celów niemożliwych do wyegzekwowania z pozycji siły. Dla Mao nawet śmierć Chińczyków w pożodze atomowej nie stanowiła większego zagrożenia, bo na końcu determinacja i wola przetrwania ocalałych miała przyczynić się do pokonania wroga. Stosowanie <span lang="pl-PL">tego </span>typu <span lang="pl-PL">zagrywek </span>skutecznie hamowało zapędy wrogów.</p>
<p align="justify">Mao Zedong nie zamierzał <span lang="pl-PL">być sojusznikiem</span> Moskwy w walce o zwycięstwo dyktatury proletariatu na całym świecie. Chęć zaszczepienia maoistowskiej wersji komunizmu jako dominującej ideologii w państwach socjalistycznych prowadziła do nieuchronnego konfliktu ze Związkiem Sowieckim. Walka o dominację w komunistycznym świecie była jedną z głównych motywacji ówczesnego przywódcy KPCh do wprowadzenia Wielkiego Skoku. W 1957 roku, podczas odbywającego się w Moskwie kongresu partii socjalistycznych, Mao ogłosił plan rozwoju chińskiej gospodarki. Odpowiadając na przewidywania Chruszczowa, że Związek Sowiecki w ciągu piętnastu lat prześcignie USA pod względem ekonomicznym, Mao wygłosił improwizowane przemówienie, w którym oświadczył, że w tym samym czasie Chiny prześcigną Wielką Brytanię w produkcji stali<a href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a>. <!-- Nie rozumiem tego zdania, możesz przeredagować? --> Na osiągnięcie tego celu pierwotnie założono 15 lat. Szybko jednak okres ten został skrócony do zaledwie trzech lat. W taki sposób, Pekin zamierzał pokazać Moskwie, że sowiecka metoda stopniowego dążenia do pełni komunizmu musi ulec drodze nieustannej rewolucji forsowanej przez Mao. Osiągnięcie celu okazało się być utopią. Istniejącą własność prywatną przekształcono w komuny odgórnie dystrybuujące jakimikolwiek dobrami. W strachu przed prześladowaniami, lokalni działacze fałszowali statystyki, przez co zintensyfikowano eksport zboża do Związku Sowieckiego, pomimo załamania produkcji rolnej. Z podobnych pobudek, przetapiano użyteczne narzędzia, celem wykonania normy produkcji stali, którą ostatecznie utylizowano. Wielki Skok okazał się być katastrofalny w skutkach. Dziesiątki milionów Chińczyków poniosło śmierć w wyniku klęski głodu. Misję odbudowy załamanej po Wielkim Skoku gospodarki podjęła grupa skupiona wokół Liu Shaoqi. Przez pewien czas Mao Zedong został odsunięty na boczny tor chińskiej polityki wewnętrznej.</p>
<p align="justify">Powrót Mao na szczyt nastąpił w wyniku rewolucji kulturalnej. Ceną była dekompozycja chińskiego społeczeństwa, kultury i obyczajów. Dotychczasowi urzędnicy państwowi zostali poddani represjom przez podburzoną przez Mao młodzież. W ramach ostatecznego zerwania z przeszłością niszczono chińskie dziedzictwo kulturowe, co było sytuacją bez precedensu. Nawet najeźdźcy narzucając swój porządek zachowywali chińskie tradycje i obyczaje. Jakkolwiek nie zabrzmi to absurdalnie, posiadanie specjalistycznej wiedzy groziło śmiercią. Takie były realia Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej. Złożona z podburzonej młodzieży Czerwona Gwardia doprowadziła do rozpadu systemu władzy. Jedyną instytucją, która przetrwała chaos było wojsko. W <span lang="pl-PL">momencie</span>, gdy nawet Mao sytuacja wymknęła się spod kontroli, to właśnie wojsko spacyfikowało zapędy Czerwonej Gwardii. Zbuntowana młodzież w ten sposób dzieliła los osób, którym sami wymierzali sprawiedliwość, trafiając w najlepszym przypadku na chińskie gospodarstwa, gdzie czekała ciężka praca na roli, mająca charakter reedukacyjny. W taki oto sposób rewolucja pożerała własne dzieci (sic!).</p>
<p align="justify">W latach 70. doszło do zbliżenia chińsko-amerykańskiego. Odbyło się wiele spotkań na różnych szczeblach, zapoczątkowanych zaproszeniem przez chińskie władze (później odwzajemnione przez Amerykanów) amerykańskich tenisistów stołowych na mecz z chińskimi odpowiednikami. W trakcie rozmów najbardziej palącą kwestią był oczywiście Tajwan. Jednym z najważniejszych efektów przeprowadzonych rozmów był tzw. komunikat szanghajski z 1972 roku. Według jednego z głównych negocjatorów po stronie amerykańskiej, Harrego Kissingera komunikat pozwolił przyjąć politykę zjednoczonych Chin, uznając przekonania obu stron chińskiego konfliktu. […] Tajwan uzyskał możliwość ekonomicznego i wewnętrznego rozwoju, a Chiny &#8211; uznanie, że ich „podstawowym interesem” jest polityczna łączność między Tajwanem a Chinami kontynentalnymi<a href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"><sup>2</sup></a>. Stany Zjednoczone uznały dążenie do zjednoczenia ziem chińskich (nie tylko włącznie z Tajwanem, ale również Makau i Hong Kongiem, które wówczas nie były kontrolowane przez komunistów), zwane Polityką Jednych Chin. W konsekwencji powyższego, ChRL została stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ w miejsce Republiki Chińskiej. Stany Zjednoczone musiały formalnie zrezygnować z pomocy wojskowej dla Tajwanu, a także zerwać stosunki dyplomatyczne z Republiką Chińską. Formalne stosunki dyplomatyczne między ChRL a USA zostały nawiązane dopiero w 1979 r. Wówczas władza w KPCh była już w innych rękach.</p>
<p align="justify"><strong>Reforma i otwartość</strong></p>
<p align="justify">Po śmierci Mao Zedonga w 1976 roku, władzę w KPCh przejął Hua Guofeng. W rywalizacji zwolenników nieustannej rewolucji z umiarkowanymi pragmatykami, nie miał wsparcia ani od jednych, ani od drugich. Nie było potrzeby długo czekać na wyłonienie się konkurenta. Okazał się nim Deng Xiaomping – zwolennik decentralizacji władzy oraz otwarcia się na kapitalistyczną gospodarkę. III Plenum XI Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin, które odbyło się w grudniu 1978 roku przebiegło pod hasłem „Reforma i otwartość”. Pierwsze skrzypce grał tam Deng Xiaomping. Podczas Plenum podkreślał potrzebę ograniczenia ideologicznych wytycznych, promując jednocześnie rozwiązywanie problemów w sposób samodzielny. Zważywszy na to, że do tej pory w chińskim społeczeństwie zakorzenił się kult Mao, uniemożliwiający powoływanie się na inne źródła, niż jego słowa, przemówienie Denga zwiastowało przełomowe zmiany. Rywalizacja o władzę stała się bardziej cywilizowana. Przejęcie pełni władzy przez Denga Xiaompinga nie skutkowało represjami dla obalonego – Hua Guofeng dożył starości, umierając w zapomnieniu w 2008 roku. Deng nie miał zamiaru budować wokół siebie aury nieomylności. O ile nadawał ton przemianom, to ich wykonanie powierzał swoim zaufanym współpracownikom. Był to zwrot o 180 stopni względem konfliktogennej polityki prowadzonej przez Mao Zedonga.</p>
<p align="justify">Pierwsze reformy natomiast zainicjowali sami rolnicy (1977 r.) w prowincji Sichuan, próbując tworzyć rodzinne gospodarstwa rolne, w odróżnieniu od kolektywnych, i kreując podwaliny rynku produktów rolnych. Taka praktyka została zaakceptowana przez władze jedynie na obszarach o wyjątkowej biedzie. Na skutek liberalnej atmosfery po trzecim plenum XI Zjazdu KC w 1978 r. podobny model zaczęto wprowadzać na szerszą skalę<a href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc"><sup>3</sup></a>. Dzięki temu, wdrożono tzw. system odpowiedzialności kontraktowej, pozwalający państwu na zakontraktowanie ilości produktów rolnych w cenach gwarantowanych, zezwalając jednocześnie na sprzedaż nadwyżki na wolnym rynku. Olbrzymia popularność nowego modelu spowodowała, że już w 1982 roku 95% gospodarstw funkcjonowało w tym systemie<sup><a href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc">4</a></sup>. Konsekwencją tego stanu rzeczy była likwidacja komunalnego rolnictwa kolektywnego. Zarządzanie rolnictwem powierzono władzom lokalnym. Rolnicy od tamtej pory mogli decydować, co będą uprawiać. Ważną rolę odegrały przedsiębiorstwa powiatowo-gminne (PPG) zajmujące się działalnością komercyjną związaną nie tylko z produkcją rolną, ale także z rybołówstwem i przemysłem drzewnym. W roku 1985 udział PPG w PKB wynosił 13%, a w 1990 już 30%, gwarantując 130 milionów miejsc pracy<a href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc"><sup>5</sup></a>.</p>
<p align="justify">Reforma gospodarcza w pierwszej kolejności polegała na odseparowaniu rządu od bezpośredniej kontroli nad produkcją i handlem. Adaptowano konfucjańskie nauki do zasad gospodarki rynkowej. Jednocześnie fundamenty państwa, czyli przywódcza rola Partii, dyktatur<span lang="pl-PL">a</span> proletariatu, socjalistyczn<span lang="pl-PL">a</span> dro<span lang="pl-PL">ga</span> rozwoju oraz ideolog<span lang="pl-PL">ia</span> leninowsk<span lang="pl-PL">a</span>, marksistowsk<span lang="pl-PL">a</span> i maoistowsk<span lang="pl-PL">a</span>, miały pozostać nietknięte. Brutalnie przekonali się o tym protestujący na placu Tian’anmen w 1989 roku. Przemiany zachodzące do roku 1984 były mocno wstępne. Wówczas nastąpiła między innymi liberalizacja cen, likwidacja monopolu rządu na nabywanie produktów rolnych oraz możliwość wydzierżawienia ziemi przez rolnika. Kontynuacja reform rynkowych trwała nieprzerwanie do roku 1989, kiedy to Zhao Ziyang został pozbawiony wszystkich stanowisk i osadzony w areszcie domowym, jednak już po roku 1984 przeciwnicy reform skonsolidowali swoje siły. Reformy znów przybrały na sile w 1992 r. po podróży Deng Xiaopinga po południowych prowincjach Chin, podczas której, używając swojego autorytetu, namawiał do kontynuacji przemian rynkowych<sup><a href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></sup>. Tak naprawdę, dopiero od tego momentu można mówić o pełnym otwarciu Chin na świat kapitalistyczny.</p>
<p align="justify">Wyżej wskazane przeszkody, utrudniały wprowadzenie reform industrialnych. Zmiany polegały przede wszystkim na stworzeniu regulacji prawnych i bazy instytucjonalnej dla przedsiębiorstw. Chińskie władze zbudowały system, w którym koło siebie funkcjonować będą i ze sobą rywalizować firmy prywatne, państwowe i kolektywne. Większość sektorów w przemyśle była otwierana stopniowo dla wolnej konkurencji. Mimo powyższego, w zakresie wydobycia i przetwórstwa surowców mineralnych i strategicznych (np. paliw stałych i płynnych) dominacja i kontrola państwa została utrzymana. Jak przebiegała rywalizacja wskazanych wyżej rodzajów przedsiębiorstw? W latach 1980–96 wzrost produkcji przemysłowej przedsiębiorstw państwowych kształtował się na poziomie 7,7% rocznie, firm kolektywnych 21,5%, a przedsiębiorstw indywidualnych aż 80%<sup><a href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></sup>. W strukturze zarządczej przedsiębiorstw ważną zmianą było stopniowe odpartyjnienie przedsiębiorstw, gdzie dotychczas ostatnie słowo należało do członka partii oddelegowanego do zarządzania daną firmą. Przyznawano coraz szersze kompetencje (co wiązało się również z większą odpowiedzialnością prawną) dyrektorom firm. Za to w miejsce partyjnych komitetów prawa pracownicze miały być egzekwowane przez związki zawodowe. Wyżej wskazane zmiany w działalności firm wprowadzano najpierw bardzo powoli. Po masakrze na placu Tian’anmen <span lang="pl-PL">na </span>kilka lat reformy te zostały cofnięte. Przyspieszenie liberalizacji działalności przedsiębiorstw nastąpiło po 1992 roku.</p>
<p align="justify">O ile postęp gospodarczy szedł zgodnie z planem Denga, to protesty na placu Tian’anmen unaoczniły problem narastającej opozycji wobec komunistycznej władzy. Z tego względu, wyłonione zostały dwie strategie. Pierwsza z nich zakładała pokorne, ciche i systematyczne odbudowywanie potęgi Chin poprzez ciężką pracę. Druga koncepcja zakładała pogodzenie się z rzeczywistością, jaką w tamtym czasie stanowił upadek Związku Sowieckiego, symbolizujący porażkę socjalizmu z kapitalizmem, na który KPCh musiała postawić, aby nie podzielić ich losu. Ponadto, Deng postanowił ustalić hierarchię sankcjonującą kolektywne zarządzanie państwem. Głównym organem decyzyjnym miał być Stały Komitet Biura Politycznego. W jego ramach wskazano faktycznego lidera, pełniącego trzy nakładające się na siebie kluczowe polityczne role: Przewodniczącego ChRL, szefa Partii oraz głównodowodzącego armią. Premier miał pełnić rolę wykonawcy polityki kreowanej przez lidera. W Komitecie zasiadać mogły osoby spełniające liczne wymagania (zgodnie z konfucjańską tradycją), takie jak praktyczne doświadczenia w rządzeniu na niższych szczeblach. Istniał również cenzus wieku (do 68 lat) oraz zasada dwukadencyjności (jedna trwała 5 lat). Początkowo składał się z dziewięciu członków, a obecnie z siedmiu członków. Jest to organ faktycznie rządzący Chinami.</p>
<p align="justify">Chińska dyplomacja względem okresu rządów Mao uległa diametralnej zmianie. Mao Zedong prowadził skrajnie asertywną politykę zagraniczną. Nigdy nie udał się w oficjalną podróż zagraniczną, takowe odbywali wyłącznie jego podwładni za jego zgodą. Ponadto, Mao dzielił państwa na socjalistyczne i na te, w których rewolucja jeszcze się nie odbyła. Po dojściu do władzy Denga Xiaopinga, w tych drugich krajach zaczęto szukać inspiracji. Najchętniej szukano jej w państwach regionu osiągających sukces gospodarczy (tj. Malezja, Singapur, Japonia, Korea Płd.). Pozwoliło to w dalszej perspektywie na odzyskanie wiarygodności i nawiązanie relacji z innymi krajami kapitalistycznymi. Dzięki temu, udało się porozumieć z Wielką Brytanią i Portugalią w kwestii odzyskania odpowiednio Hong Kongu i Makau. Utracone podczas tzw. „stulecia hańby” obszary miały zostać zintegrowane z ChRL zgodnie z zasadą „jeden kraj, dwa systemy”, co oznaczało zgodę Chin na przyłączenie ww. terytoriów z deklaracją zachowania ich odrębności ustrojowej przez 50 lat. W relacjach z USA Chiny uzyskały status największego uprzywilejowania w handlu. Po 1992 roku były podejmowane próby uzależnienia utrzymania tego statusu od postępów w kwestii demokratyzacji Chin, nierozprzestrzeniania broni jądrowej <span lang="pl-PL">i</span>tp. <span lang="pl-PL">Jednak</span> <span lang="pl-PL">każdorazowo </span>na końcu interesy gospodarcze górowały nad próbą narzucenia demokratycznych wartości<span lang="pl-PL"> Chińczykom</span>.</p>
<blockquote>
<p align="justify"><em><strong>Polityka ChRL po 1992 roku cechowała się prymatem interesów ekonomicznych nad politycznymi (o ile nie naruszały wspomnianych wyżej fundamentów państwa), wprowadzaniem w sposób powolny i systematyczny reform (zgodnie z testamentem Denga Xiaompinga) oraz nakierowaniem Chińczyków na wzbogacanie się na światowym, kapitalistycznym rynku. Ze względu na powyższe, kwestie ideologiczne zeszły na boczny tor, chyba że za takową uznamy kult pieniądza, zwany baijinzhuyi. Skutkiem takiej polityki była masowa korupcja, wzrost bezrobocia, urbanizacja nie nadążająca za potrzebami mieszkańców miast, a także ekonomiczne rozwarstwienie społeczeństwa. Wraz z otwarciem się na świat, chętniej nawiązywano do chińskich klasyków. W programie nauczania eksponowano dumę z własnych osiągnięć i rysowano nader optymistyczną wizję przyszłości. Dotychczasowi komuniści stopniowo przeobrażali się w nacjonalistów. Stanowiło to zwiastun do nadchodzących zmian, do jakich doszło dekadę temu. </strong></em></p>
</blockquote>
<p align="justify"><strong>Nowy, długi marsz</strong></p>
<p align="justify">W 2012 roku do władzy doszła tzw. piąta generacja przywódców. Na jej czele stanął Xi Jinping. Podobnie, jak w czasach maoistowskich, sprawy gospodarcze musiały ulec ideologii i sztuce zarządzania państwem. W państwie Xi Jinpinga polega to na sprawdzaniu wiarygodności i uczciwości obywateli. W tym celu stworzony został system zaufania społecznego, nadający punkty dodatnie lub ujemne za konkretne zachowanie. Wysoka liczba punktów otwiera posłusznemu obywatelowi korzystanie z usług na preferencyjnych warunkach. Łatwiej wówczas o bilet w obleganym samolocie lub pociągu. Ujemne punkty mogą nie tylko odebrać przywileje, ale również zamknąć drogę do korzystania z usług. Niepokorny obywatel nie wejdzie do restauracji, pociągu, samolotu. Zakazy znane nam z czasów pandemicznych w Chińskiej Republice Ludowej stanowią już stały element szarej, ponurej rzeczywistości. Początki tego systemu sięgają roku 2015, kiedy to wdrożono system rozpoznawania twarzy oraz kontroli kart kredytowych przez banki. Do działania takiego systemu niezbędny jest niebotyczny system kamer znajdujących się dosłownie na każdym rogu, a także zaawansowana sztuczna inteligencja. System ten pozwolił władzy na inwigilację Ujgurów mieszkających w południowo-zachodniej części kraju<span lang="pl-PL">.</span> Można powiedzieć, że Ujgurowie stali się swoistym królikiem doświadczalnym. Pandemia C<span lang="pl-PL">ovid</span>-19 i wynikające z niego zagrożenie przyspieszyło ekspansję systemu na kolejne miejsca i osoby w Chinach.</p>
<p align="justify">W strukturze wewnętrznej państwa, kolektywne zarządzanie ponownie musiało ustąpić jednowładztwu. Wprawdzie Stały Komitet Biura Politycznego nie został zlikwidowany, jednak został obsadzony w taki sposób, aby władza Xi była niepodważalna. Co ważne, zlikwidowano kadencyjność zasiadania w organie. Dzięki temu Xi Jinping mógł zostać wybrany już po raz trzeci na stanowisko Sekretarza Generalnego KPCh. Stopniowo kreuje sobie wizerunek najwyższego, nieomylnego wodza. Inspirując się Mao Zedongiem, stara podkreślić swoje oczytanie, zapewniając że „nawyku czytania nabrał już w dzieciństwie w jaskiniach”<sup><a href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc">8</a></sup>. W podobnym stopniu nawiązuje do dzieł Mao, jak też klasyków chińskich, podkreślając że „kultura jest duszą narodu”<sup><a href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc">9</a></sup>. Powstał nawet specjalny tom pt. Xi Jinping: jak czytać Konfucjusza i innych chińskich klasycznych myślicieli. Składa się z takich części, jak sztuka rządzenia, umiejętność samodoskonalenia czy też polityka zagraniczna państwa. Publikacja jasno wyraża, czego od kształcącej się młodzieży oczekuje obecny przywódca Chin. W polityce gospodarczej, z coraz większym sceptycyzmem odnosi się do gospodarki rynkowej, deklarując jednocześnie chęć powrotu do idei sprawiedliwości społecznej i egalitaryzmu.<span lang="pl-PL"> Początek rządów Xi Jinpinga przebiegł pod hasłem walki z korupcją. Pod płaszczykiem walki ze zdemoralizowanymi działaczami partyjnymi, są neutralizowane wpływy potencjalnych konkurentów obecnych władz. Takie osoby albo „znikają”, albo uczestniczą w procesach pokazowych, podczas których skazywani są na długoletnie więzienie lub śmierć (zamienianą potem na dożywotnie pozbawienie wolności). Na celowniku niejednokrotnie znajdowali się najbogatsi „magnaci”. To pokazuje, jak silne powiązanie z władzą ma gospodarczy kapitał Chin (co w krajach zachodnich jest lekceważone). Jednocześnie społeczeństwo w taki sposób otrzymuje sygnał, że karząca ręka KPCh dosięgnie każdego obywatela ChRL.</span></p>
<p align="justify">Polityka zagraniczna Xi Jinpinga przybliżyła się do strategii asertywności znanej z czasów Mao Zedonga. Najważniejszą zmianą jest podjęcie rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi, co wyszczególniło się po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa. Oskarżenia rządu USA dotyczyły przede wszystkim łamania praw człowieka, naruszania prawa własności intelektualnej, wywołania pandemii Covid-19 przez Chiny. Za kadencji Trumpa regularnie podnoszono cła na coraz szerszą gamę produktów importowanych z Chin. Dlatego za niemałą niespodziankę można było uznać podpisanie między ChRL a USA porozumienia handlowego, na mocy którego złagodzono niektóre stawki celne na towary z Chin, a także zobowiązano ChRL do zakupu produktów z branży rolniczej i motoryzacyjnej o łącznej wartości około 200 miliardów dolarów. Z perspektywy czasu, należy uznać to za krótki przerywnik w coraz ostrzejszej rywalizacji chińsko-amerykańskiej. Już w listopadzie 2020 r. USA wydało rozporządzenie o zakazie inwestowania w USA wydanym firmom powiązanych z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. Ciosem dla USA było utworzenie w 2020 r. Regionalnego Kompleksowego Partnerstwa Gospodarczego zrzeszającego państwa Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii będącego największym porozumieniem handlowym na świecie. Po objęciu władzy przez Joe Bidena, rywalizacja jeszcze się zaostrzyła. Najlepszym tego przykładem jest niedawna decyzja Amerykańskiego Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa o dodaniu 31 chińskich firm technologicznych do listy podmiotów objętych kontrolą eksportu. W praktyce oznacza to znaczne utrudnienie Chin w pozyskiwaniu komponentów niezbędnych do produkcji zaawansowanej technologii. Konsekwencją tej decyzji może być opóźnienie modernizacji chińskiej armii oraz rozszerzenia systemu inwigilacji społeczeństwa. Co więc może przynieść przyszłość? Zważywszy na chińskie plany usamodzielniania się w produkcji komponentów, rywalizacja gospodarcza i polityczna będzie coraz ostrzejsza.</p>
<p align="justify">Relacje Chin z Unią Europejską należy traktować dwojako. Z jednej strony Chiny wykorzystały kryzys finansowy z lat 2008-2009 inwestując w państwach najbardziej nim dotkniętymi. O rozmachu ekspansji gospodarczej na południu Europy niech poświadczy przejęcie greckiego portu w Pireusie czy też włoskiego giganta na rynku opon &#8211; Pirelli. Nic więc dziwnego, że państwa te optowały najbardziej za współpracą na linii ChRL-UE. W przypadku liderów UE &#8211; Republiki Federalnej Niemiec i Francji &#8211; mamy do czynienia z pewnym dysonansem. Z jednej strony, państwa te w polityce wewnętrznej podkreślają łamanie praw człowieka przez Pekin, a jednocześnie traktują współpracę gospodarczą z Chinami jako przeciwwagę w relacjach z USA, a także szansę na rozkręcenie swoich gospodarek. Powyższe kwestie skłoniły UE do przymknięcia oka na łamane przez ChRL „wartości europejskie”, aby wynegocjować umowę handlową z Chinami (odrzuconą później przez Parlament Europejski ze względu na owe wartości). Mimo powyższego, UE wobec Chin stara się rozdzielić kwestie gospodarcze i ideologiczne, stawiając na prymat gospodarki. Doszukiwanie się w państwach odrzucający liberalny porządek unijny minimalnych problemów z praworządnością przy jednoczesnym przymykaniu oka na permanentne łamanie „wartości europejskich” przez Chiny, obnaża hipokryzję i krótkowzroczność instytucji unijnych. Wybuch pełnoskalowej wojny na Ukrainie zaniepokoił największe państwa Unii (Niemcy, Francja, Włochy), obawiając się eskalacji konfliktu amerykańsko-chińskiego i konieczności wyboru jednej ze stron. Zważywszy jednak na zacieśnienie współpracy Stanów Zjednoczonych z krajami Europy Środkowej, czas polityki balansowania prawdopodobnie dobiegł końca. Sytuację może zmienić zniesienie zasady jednomyślności, która na ten moment uniemożliwia prowadzenia przez Niemcy i Francję polityki zagranicznej bez oglądania się na zdanie innych krajów członkowskich.</p>
<p align="justify"><span lang="pl-PL">Współpraca Chin z państwami Europy Środkowo-Wschodniej zacieśniła się w 2012 roku, kiedy to powstał format 16+1, zrzeszający środkowoeuropejskie państwa i Chiny. W latach 2019-2021, format ten nosił nazwę 17+1, ponieważ dołączyła do niego Grecja. W ubiegłym roku, z tej formy współpracy zrezygnowała Litwa, która postanowiła zbliżyć się do Tajwanu. Mimo że wiązano z tą formą współpracy wielkie nadzieje, współpraca handlowa okazała się rozczarowaniem. W 2012 roku zakładano, że w roku 2015 wartość wymiany handlowej z krajami „szesnastki” wyniesie 100 mld dolarów, co nie udało się osiągnąć nawet do roku 2020</span><span lang="pl-PL"><a href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc"><sup>10</sup></a></span><span lang="pl-PL">. W praktyce chińska oferta nie była atrakcyjna względem istniejących już funduszy unijnych. Z tego względu, największym beneficjentem są kraje bałkańskie nie należące do Unii Europejskiej. Osobliwym przypadkiem wydają się być Czechy. Obóz prezydencki (w osobie Miloša Zemana) podejmował próby zacieśnienia współpracy z Pekinem, mimo istnienia opozycyjnego obozu w parlamencie, dla którego ważniejsze było wspieranie Tajwanu. Ostatecznie wizyta przewodniczącego czeskiego Senatu Miloša Vystrčila na Tajwanie w sierpniu 2020 r., przekreśliła szansę na udaną współpracę z Chinami. Niemniej jednak działanie czeskiego parlamentu i rządu było spójne z trendami panującymi w naszej części świata. Poza wspomnianą już Litwą, wsparcie Tajwanowi okazała także Słowacja. Ponadto, pozostałe kraje bałtyckie rozważają wyjście z formatu, solidaryzując się z polityką Litwy. Większość państw regionu wsparły amerykańską politykę zwalczania chińskich dostawców technologii 5G. Wojna na Ukrainie definitywnie pogrzebała szansę na większą ekspansję Chin w naszym regionie na najbliższy czas. Wsparcie przez Pekin rosyjskiej agresji na Ukrainę stawia dalsze istnienie formatu 16+1 pod dużym znakiem zapytania. Zdecydowana większość członków formatu w obliczu zagrożenia rosyjskiego, powierzyła losy swojego bezpieczeństwa Stanom Zjednoczonym. W zasadzie, jedynymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej skorymi do otwartej współpracy z Chinami są Węgry i Serbia. Niemniej jednak, próba zaakcentowania obecności Chin w Europie Środkowej zakończyła się niepowodzeniem. Wszak ambicje Pekinu w naszym regionie sięgały wyżej niż budowy linii kolejowej Belgrad-Budapeszt.</span></p>
<p align="justify"><span lang="pl-PL">Relacje Chin z sąsiadami są różne. Państwom stawiającym na strategiczną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi coraz trudniej utrzymać przyjazne relacje z Pekinem. Najlepszym ku temu przykładem są relacje Państwa Środka z Koreą Południową. Relacje między tymi państwami znacząco się pogorszyły po rozlokowaniu na terytorium Korei Południowej amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD. Chiny zareagowały na to bojkotem produktów z Korei Płd., a także wyrugowaniem południowokoreańskiej kultury z przestrzeni publicznej. Chińskie działania odwetowe przyniosły w 2017 r. przyniosły Korei Południowej straty sięgające 7,5 mln dolarów amerykańskich</span><span lang="pl-PL"><a href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc"><sup>11</sup></a></span><span lang="pl-PL">. Po objęciu urzędu Prezydenta przez Moon Jae-ina postawiono na poprawę relacji z Chinami. Wstrzymano instalację kolejnych baterii (wbrew planom USA). Zacieśniono współpracę w materii ochrony klimatu, budowy jedwabnego szlaku, a także w zwalczaniu pandemii Covid-19 od chwili jej wybuchu. Nie zmienia to faktu, że społeczeństwo nie jest przychylnie nastawione do Chin</span><!-- Coś urwało tutaj --><span lang="pl-PL">. Spośród respondentów zapytanych o to, które z państw &#8211; USA lub Chiny &#8211; może być w przyszłości godnym zaufania partnerem, aż 77,9% osób wskazało tych pierwszych, a tylko 13,6% wybrało Chiny</span><span lang="pl-PL"><a href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc"><sup>12</sup></a></span><span lang="pl-PL">. Z tego powodu, Korea Płd. nie może sobie pozwolić na rezygnację ze strategicznej współpracy z USA, czego oczekują Chiny. Dlatego, dalsza przyszłość relacji koreańsko-chińskich jest ściśle uzależniona od relacji chińsko-amerykańskich.</span></p>
<p align="justify"><span lang="pl-PL">Podobna zależność ma miejsce w przypadku Japonii. Przez wiele lat współpraca Japonii z ChRL opierała się na dynamicznej wzajemnej współpracy gospodarczej i to pomimo sporu o należące do Japonii wyspy Senkaku/Diaoyu, posiadające liczne złoża gazu i ropy naftowej. Dla Tokio, Chiny stały się kluczowym partnerem gospodarczym. Dla Pekinu, relacje te nie miały aż tak wielkiego znaczenia, co przyczyniło się do uzależnienia gospodarki japońskiej od chińskiej. Jednak ze względu na wykorzystywanie technologii oraz ekspansji gospodarczej do osiągania celów wywiadowczych i wojskowych przez Chiny, w Tokio podjęto działania mające doprowadzić do samowystarczalności ekonomicznej. Zważywszy na tendencję japońskiego społeczeństwa do pogłębiania współpracy z USA (pogłębioną przez rosyjską inwazję na Ukrainę), relacje chińsko-japońskie będą coraz częściej uwypuklały konflikty na polu historycznym i terytorialnym, które dzięki współpracy gospodarczej czasowo odeszły na dalszy plan.</span></p>
<p align="justify"><span lang="pl-PL">Najbardziej ambiwalentny charakter przybrały relację Chin z Indiami. Z jednej strony mamy do czynienia z silnym napięciem na granicy chińsko-indyjskiej oraz rozległą współpracą chińsko-pakistańską. Z drugiej strony istnieje wzajemna chęć do zacieśnienia współpracy gospodarczej. Dobitnie to było widać w roku 2017, gdy siły zbrojne Indii oraz Chin stanęły naprzeciw siebie w Doklam. Obszar ten stanowi przedmiot sporu między Chinami a będącym w indyjskiej strefie wpływów Królestwem Bhutanu. Po 73 dniach konflikt ten został zażegnany, a premier Indii Narendra Modi zdecydował się na „reset” w relacjach z Pekinem, w celu zacieśnienia więzi gospodarczych. Dla Indii stanowi to poważne wyzwanie ze względu na zdecydowanie ujemny bilans handlowy z Chinami. Jednak odebranie autonomii Kaszmirowi, dotychczas gwarantowanej na mocy artykułu 370 Konstytucji Indii pokrzyżowało plany Chińczyków, którzy w kontrolowanej przez Pakistan części poczynili znaczące, strategiczne dla Inicjatywy Pasa i Szlaku inwestycje. Jak widać, relacje Indii z Chinami nie należą do najłatwiejszych. Należy jednak pamiętać, że Indie prowadzą politykę współpracy zarówno z Pekinem, jak i Waszyngtonem. W związku z powyższym, Pekin w najbliższych latach nie powinien eskalować konfliktu z Indiami, aby nie doprowadzić do ich zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi.</span></p>
<p align="justify"><span lang="pl-PL">Spośród sąsiadów realnie rywalizujących z Chinami, Rosja dla Pekinu wydaje się być najbardziej przystępna. Najlepszym spoiwem jest wspólny wróg, w tym przypadku Stany Zjednoczone. Współpraca Rosji i Chin przyczyniła się do wypchnięcia USA z Azji Środkowej. W związku z tym, doszło do podziału stref wpływów między Pekinem a Moskwą, co dla drugich było niekorzystne, zważywszy na niepodzielną dominację w tym regionie w czasach Związku Sowieckiego. Pekin poparł rosyjską agresję na Ukrainie, jednak liczył na szybkie zwycięstwo Putina. Przeciągająca się wojna zniechęca wiele państw do współpracy z Pekinem, traktowanym przez państwa zagrożone rosyjskim imperializmem jako „adwokat diabła”. Każdy inny rezultat, niż wygrana Rosji, dla Xi Jinpinga będzie stanowić złą monetę. Sukces Putina na Ukrainie ułatwiłby osiągnięcie celów na Tajwanie. Czwarty kryzys tajwański pokazał, że Chiny nie są jeszcze gotowe do walki ze Stanami Zjednoczonymi, a porażki na froncie ukraińskim obnażają słabość Rosji jako kluczowego sojusznika Pekinu. Niewykluczone, że popchnęło to Xi Jinpinga do wsparcia Kazachstanu. Przyjazd do Nur-Sułtanu był pierwszą wizytą zagraniczną przywódcy Chin od wybuchu pandemii Covid-19. Niedawno Chiny kosztem Rosji stały się głównym partnerem handlowym Kazachstanu, co może symbolizować nowe rozdanie. Ekspansja Pekinu na obszarze postsowieckim może się zintensyfikować wraz z dalszymi porażkami Rosji z Zachodem na froncie ukraińskim. Jeśli dorzucimy do tego rywalizację Rosji i Chin w Afryce i Ameryce Południowej, gdzie ci drudzy popisują się większym rozmachem, walka Moskwy z Zachodem wkrótce może polegać wyłącznie na wspieraniu Pekinu z pozycji junior-partnera. Marnym pocieszeniem dla Rosji jest brak zainteresowania odzyskaniem przez Chiny części Mandżurii utraconej w czasach carskich. Wbrew licznym komentarzom w mass-mediach, Chiny nie kolonizują Syberii. Nawet gospodarcza ekspansja na tym obszarze jest mocno utrudniona. Dla Rosji byłoby to sprzeczne z patriotyczną, godnościową polityką Władimira Putina, dzięki której dzierży władzę od ponad dwóch dekad. Lata 90. skutecznie zniechęciły rosyjskie społeczeństwo do ekspansji obcego kapitału na rosyjskiej ziemi. </span></p>
<blockquote>
<p align="justify"><strong>Najdalej idącą wizją Xi Jinpinga jest realizacja chińskiego marzenia (Zhongguo meng). Jego spełnienie ma zależeć od realizacji trzech etapów. Do roku 2021 (w którym przypadało stulecie powstania KPCh) miało zostać zbudowane tzw. społeczeństwo umiarkowanego dobrobytu. W ramach wykonania tego zadania chińskie władze miały wyciągnąć z biedy nawet od 770 do 800 mln ludzi mln mieszkańców ChRL<sup><a href="#sdfootnote13sym" name="sdfootnote13anc">13</a></sup>. Kryterium „wyjścia z biedy” było przekroczenie progu zdefiniowanego w regionach wiejskich na 2,30 dolara czy też 25 juanów dziennie<a href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc"><sup>14</sup></a>. Co oczywiste, stawka ta dla przeciętnego zjadacza chleba z Europy wydaje się być skrajnie niska. Niemniej jednak, dla chińskich władz był to wystarczający argument do ogłoszenia zwycięstwa w walce ze skrajnym ubóstwem. Droga do tego nie była usłana różami. W połowie minionej dekady w wyniku prowadzenia omawianej polityki, nastąpił krach na giełdach w Szanghaju i Shenzhen. Szacuje się krąg tych, którzy stracili wówczas spory majątek, a nierzadko dorobek życia, na ponad 80 mln osób<a href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc"><sup>15</sup></a>. W teorii realizacja opisywanego planu miała czynić zadość strategii planu zrównoważonego rozwoju. W praktyce, mamy do czynienia z rozwarstwieniem społecznym typowym dla kraju kapitalistycznego. Według raportu chińskiego Banku Centralnego z 2019 roku 1% osób na szczytach dochodowych ma majątek równy 50% zasobów osób na niższych szczeblach. Natomiast 2%. ludzi najwyżej zarabiających legitymuje się dochodami ponad dziesięciokrotnie wyższymi niż dolne 20%<a href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc"><sup>16</sup></a>. Kontrastu dodaje komunikat Premiera Li Keqianga z maja 2020 roku, w którym podał, że około 600 mln mieszkańców żyje z dochodów nieprzekraczających 140 dolarów miesięcznie<a href="#sdfootnote17sym" name="sdfootnote17anc"><sup>17</sup></a>. Niemniej jednak ogłoszenie zwycięstwa w walce z biedą pozwala partii na realizację kolejnego planu.</strong></p>
</blockquote>
<p align="justify">Celem partii do roku 2035 jest stworzenie społeczeństwa innowacyjnego. Oznacza to odejście od wytwórstwa opartego na podrabianiu, zapożyczaniu czy nawet kradzieży. Chiny mają się stać pionierem w zakresie technologii, wyznaczając standardy reszcie świata. Na chwilę obecną, głównym środkiem do osiągnięcia zamierzonego celu jest realizacja programu Made in China 2025. Polega on przede wszystkim na zwiększeniu dostępności technologii użytkowej (skupiono się tutaj na patentach), jak również odkrywania nowych produktów i sposobu ich wytwarzania (tzw. start-upy). Strategia zakłada podniesienie komponentów krajowych w produkcji do 40 proc. w 2020 roku i aż 70 proc. w 2025 roku<a href="#sdfootnote18sym" name="sdfootnote18anc"><sup>18</sup></a>. Ponadto, w dokumencie wskazano 10 dziedzin stanowiących najwyższy priorytet. Należą do nich m.in. medycyna, bioprodukcja, informatyka, robotyka, kosmonautyka, aeronautyka, transport, rolnictwo. We wszystkich wskazanych dziedzinach, mają być wprowadzane najnowsze technologie powstające od początku do końca w Chinach. Huawei, Xiaomi, Tik Tok, Alibaba, Chińska Dolina Krzemowa, Chiński Program Kosmiczny – to są pierwsze z brzegu przykłady pokazujące, że cel ten jest realizowany. Pandemia C<span lang="pl-PL">ovid</span>-19 może jednak mocno pokrzyżować plany. Początkowa bierność wobec nadchodzącej zarazy, a następnie uporczywe trzymanie się strategii zero covid, wciąż paraliżują życie chińskich metropolii. Może to sprawić, że pewne ambitne zadania będzie należało odsunąć na później. Nie bez znaczenia jest również utrata płynności finansowej Chińczyków, wynikająca z braku możliwości zarabiania w miastach objętych kwarantanną. Znane także <span lang="pl-PL">Europejczykom</span> problemy na rynku mieszkaniowym oraz finansowym również nie sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości Chińczyków. Czkawką odbija się również prowadzona w latach 1979-2015 tzw. polityka jednego dziecka. W jej ramach, promowane było posiadanie synów kosztem córek, co niestety spowodowało dokonywanie licznych aborcji. Systemowo hamowany przyrost naturalny, dysproporcja kobiet i mężczyzn w chińskim społeczeństwie, przyzwolenie na aborcję<span lang="pl-PL">, dzieciobójstwo i handel dziećmi</span> w ramach „polityki jednego dziecka” &#8211; to wszystko już spowodowało spadek liczby ludności Chin (pierwotnie prognozowany na rok 2025) i gwałtowne starzenie się społeczeństwa, co niewątpliwie pogłębi istniejące już problemy. Wprowadzenie w roku 2016 polityki dwojga, a w 2021 trojga dzieci nie zdoła zahamować wyżej wskazanego trendu w najbliższych latach.</p>
<p style="text-align: center;" align="justify"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/dyplomacja-wilczych-wojownikow-nowy-typ-chinskiej-dyplomacji-czy-tradycyjna-opera-pekinska-dla-gawiedzi/" target="_blank" rel="noopener"><span style="color: #9c2922;">Dyplomacja Wilczych Wojowników. Nowy typ chińskiej dyplomacji czy tradycyjna opera pekińska dla gawiedzi?</span></a></strong></p>
<p align="justify">Jednak najbardziej ambitnym planem jest wyprowadzenie Chin na pozycję dominującej cywilizacji, potocznie zwanym „wielkim renesansem chińskiego narodu”. Celem nadrzędnym w realizacji tego planu jest ostateczne zjednoczenie ziem chińskich. Z tego względu, z perspektywy Chińczyków na kontynencie nieuchronnym staje się zjednoczenie Hongkongu, Makau oraz Tajwanu z Chińską Republiką Ludową. W przypadku tego pierwszego obszaru już ma to miejsce. Mimo licznych protestów, 1 lipca 2020 roku wprowadzono „Ustawę ChRL o zagwarantowaniu bezpieczeństwa w Specjalnym Regionie Autonomicznym Hongkongu”. Na mocy tej ustawy, mieszkańcy Hongkongu w praktyce podlegają prawu <span lang="pl-PL">obowiązującemu </span>w ChRL. Ponadto w marcu 2021 roku władze w Pekinie znowelizowały system wyborczy, pozwalający władzom centralnym narzucenie kandydatów im podporządkowanym. Ze względu na podobieństwo specyfiki ustrojowej do Hongkongu podobne zmiany nieuchronnie czekają Makau. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Tajwanem. Doktryna Denga Xiaopinga dająca możliwość Tajwanowi zjednoczenie się z ChRL na zasadzie „jeden kraj, dwa systemy” przestała już być aktualna na początku XXI wieku. Wówczas przyjęto tzw. ustawę antysecesyjną, umożliwiającą interwencję zbrojną w przypadku ogłoszenia niepodległości przez Tajwan. Konsekwencją przejęcia władzy przez Xi Jinpinga było zaostrzenie polityki wobec Tajwanu. Niewątpliwie, w ostatnim czasie ryzyko inwazji na wyspę wzrosło. Notoryczne łamanie przestrzeni powietrznej Tajwanu przez ChRL było preludium do czwartego kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej. W związku z planowaną <span lang="pl-PL">na 2 sierpnia 2022 r. </span>wizytą Przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi<span lang="pl-PL"> na obszarze Cieśniny Tajwańskiej doszło do eskalacji napięcia niespotykanego od ćwierćwiecza</span>. <span lang="pl-PL">Rząd ChRL między wierszami groził zestrzeleniem samolotu z Pelosi na pokładzie. W związku z powyższym, Stany Zjednocznone nie mogły odwołać tej wizyty. W dniu planowanego spotkania, </span>Pekin ogłosił ćwiczenia wojskowe na dużą skalę<span lang="pl-PL">.</span> <span lang="pl-PL">Przeprowadzono je </span>w dniach 4–7 sierpnia <span lang="pl-PL">w </span>sześciu strefach naokoło Tajwanu. <span lang="pl-PL">W ramach manewrów, skonsolidowano </span>działania marynarki wojennej i lotnictwa z użyciem ostrej amunicji, a także testy pocisków balistycznych i rakietowych. 5 sierpnia Pekin <span lang="pl-PL">zamknął </span>kanał<span lang="pl-PL">y</span> komunikacji wojskowej, <span lang="pl-PL">a także podjął decyzję o zawieszeniu </span>współpracy w zakresie zwalczania międzynarodowej przestępczości i handlu narkotykami.<span lang="pl-PL"> Oprócz tego, przeprowadzono test pocisków balistycznych. Kilka z nich spadło na japońską wyłączną strefę ekonomiczną, co miało stanowić ostrzeżenie dla Japonii. Tajwan również przeprowadził ćwiczenia wojskowe, częściowo pokrywając się ze strefami, w których swoje ćwiczenia przeprowadzały Chiny. Na szczęście, po tych wydarzeniach nie podjęto działań zwiększających stopień eskalacji. Czy ta sytuacja jednak może trwać długo? Zważywszy na deklarację Xi Jinpinga, z której wynika możliwość ukończenia modernizacji chińskiej marynarki wojennej już w 2027 roku (pierwotnie planowano to na rok 2035), należy spodziewać się zwiększenia determinacji przywódcy Chin. Mając na uwadze to, jak ważny dla gospodarki i geopolityki USA jest Tajwan, należy uznać, że z każdym dniem starcie się zbliża, a nie oddala. Zgodnie z najsłynniejszym chińskim przekleństwem, przyszło nam żyć w bardzo ciekawych czasach.</span></p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 3(9)/2022.</span></p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Grafika: pixabay.com</span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p><sup><a href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1 </a></sup>Lorenz M. Lüthi, The Sino-Soviet Split: Cold War in the Communist World, Princeton: Princeton Uniwersity Press, 2008, s. 76</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p><a href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym"><sup>2 </sup></a>H. Kissinger (tłum. M. Komorowska), O Chinach, wyd. Czarne, Wołowiec 2017, s. 279</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p><sup><a href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3 </a></sup>A. Bolesta, Chiny w okresie transformacji, wyd. Dialog, Warszawa 2006, s. 115-116</p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p><sup><a href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4 </a></sup>Ibidem, s. 117</p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p><sup><a href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5 </a></sup>Ibidem, s. 117-118</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p><sup><a href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6 </a></sup>Ibidem, s. 79</p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p><sup><a href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7 </a></sup>Ibidem, s. 230</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p><sup><a href="#sdfootnote8anc" name="sdfootnote8sym">8 </a></sup>B. Góralczyk, Nowy Długi Marsz. Chiny ery Xi Jinpinga, wyd. Dialog, Warszawa 2021, s. 149</p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p><sup><a href="#sdfootnote9anc" name="sdfootnote9sym">9 </a></sup>Ibidem, s. 153</p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p><sup><a href="#sdfootnote10anc" name="sdfootnote10sym">10</a></sup> <span lang="pl-PL">F. Šebok, </span><span lang="pl-PL">Koniec romansu chińsko-czeskiego i kierunki rozwoju stosunków Chin z krajami Europy Środkowej i Wschodniej, </span><span lang="pl-PL">[w:]</span><span lang="pl-PL"> Chiny w polityce międzynarodowej, </span><span lang="pl-PL">[pod red.] Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2022, s. 147</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p><sup><a href="#sdfootnote11anc" name="sdfootnote11sym">11</a></sup> <span lang="pl-PL">M. Hańderek, </span><span lang="pl-PL">Stosunki Korei Południowej z Chinami, </span><span lang="pl-PL">[w:]</span><span lang="pl-PL"> Chiny w polityce międzynarodowej, </span><span lang="pl-PL">[pod red.] Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2022, s. 238</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p><sup><a href="#sdfootnote12anc" name="sdfootnote12sym">12</a></sup> <span lang="pl-PL">Ch. Kang, J. J. Kim, S. A. Snyder, E. Swicord, </span><span lang="pl-PL">South Korean Caution and Concern About China</span><span lang="pl-PL">, The Asan Institute for Policy Studies, Issue Brief, 16 October 2019, 6.</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote13">
<p><sup><a href="#sdfootnote13anc" name="sdfootnote13sym">13 </a></sup>Ibidem, s. 314</p>
</div>
<div id="sdfootnote14">
<p><sup><a href="#sdfootnote14anc" name="sdfootnote14sym">14 </a></sup>Ibidem, s. 209</p>
</div>
<div id="sdfootnote15">
<p><sup><a href="#sdfootnote15anc" name="sdfootnote15sym">15 </a></sup>Ibidem, s. 213</p>
</div>
<div id="sdfootnote16">
<p><sup><a href="#sdfootnote16anc" name="sdfootnote16sym">16 </a></sup>Ibidem, s. 212</p>
</div>
<div id="sdfootnote17">
<p><a href="#sdfootnote17anc" name="sdfootnote17sym"><sup>17</sup> </a><span lang="zxx"><a href="https://www.cnbctv18.com/economy/china-has-over-600-million-poor-with-140-monthly-income-premier-li-keqiang-6024341.htm">https://www.cnbctv18.com/economy/china-has-over-600-million-poor-with-140-monthly-income-premier-li-keqiang-6024341.htm</a></span></p>
</div>
<div id="sdfootnote18">
<p><sup><a href="#sdfootnote18anc" name="sdfootnote18sym">18 </a></sup>B. Góralczyk, Nowy Długi Marsz. Chiny ery Xi Jinpinga, wyd. Dialog, Warszawa 2021, s. 255</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/chinska-droga-do-potegi-ewolucja-polityki-chinskiej-republiki-ludowej/">Chińska droga do potęgi. Ewolucja polityki Chińskiej Republiki Ludowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bośnia i Hercegowina – sztuka zarządzania państwem w tyglu narodów</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/bosnia-i-hercegowina-sztuka-zarzadzania-panstwem-w-tyglu-narodow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Aug 2023 07:39:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5483</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bośnia i Hercegowina to bez wątpienia państwo jedyne w swoim rodzaju. Jednak wyjątkowość tego kraju niekoniecznie napawa dumą jej mieszkańców. W powszechnej świadomości państwo to jest znane przede wszystkim z tego, jak powstawało, czyli wojny toczącej się na jego obszarze w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. Niniejszy artykuł będzie stanowić próbę wyjaśnienia specyfiki funkcjonowania [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/bosnia-i-hercegowina-sztuka-zarzadzania-panstwem-w-tyglu-narodow/">Bośnia i Hercegowina – sztuka zarządzania państwem w tyglu narodów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 16</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>Bośnia i Hercegowina to bez wątpienia państwo jedyne w swoim rodzaju. Jednak wyjątkowość tego kraju niekoniecznie napawa dumą jej mieszkańców. W powszechnej świadomości państwo to jest znane przede wszystkim z tego, jak powstawało, czyli wojny toczącej się na jego obszarze w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. Niniejszy artykuł będzie stanowić próbę wyjaśnienia specyfiki funkcjonowania państwa bośniackiego w przekroju całości jego dziejów, ze szczególnym uwzględnieniem czasów współczesnych. Pozwoli to zrozumieć problemy, z jakimi musi się aktualnie borykać Bośnia i Hercegowina.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rys historyczny</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ciepły klimat i urodzajne ziemie sprzyjały licznemu osadnictwu przez liczne ludy ówczesnego Imperium Rzymskiego. W upadającym Imperium Romanum przez obszar obecnej Bośni przebiegały ważne szlaki handlowe. Od VII wieku tereny te zaczęły być zasilane przez migrujących z Czech i Moraw Serbów, a także wywodzących się z Małopolski Chorwatów. Serbowie osiedlili się w Humie (ob. Hercegowina), Zecie (ob. Czarnogóra) oraz wschodniej Bośni i Raszce (ob. pogranicze Serbii i Kosowa). Chorwaci zaś zasilili obszar obecnego państwa chorwackiego, a także zachodniej i północnej Bośni. Z czasem te dwa słowiańskie ludy stały się dominujące na obszarze Bośni. Do XI wieku ziemie dzisiejszej Bośni i Hercegowiny były przedmiotem najazdów i walki o wpływy Bizantyjczyków, Bułgarów, Węgrów, a nawet Franków<a href="#_ftn1" name="_ftnref1"><sup>1</sup></a>. Najczęściej jednak poszczególne części Bośni i Hercegowiny pozostawały pod kontrolą średniowiecznych państw – chorwackiego i serbskiego<a href="#_ftn2" name="_ftnref2"><sup>2</sup></a>. Wielka schizma sprawiła, że Bośnia znalazła się na pograniczu cywilizacji łacińskiej i bizantyjskiej. W dodatku silne wpływy mieli bogomilscy heretycy. W takich okolicznościach powstało państwo bośniackie, którego pierwszym przywódcą był Ban Kulin. W 1377 r. za panowania Tvrtko I państwo urosło do rangi Królestwa. Niedługo potem zintensyfikowały się najazdy Osmanów (zwłaszcza po Bitwie na Kosowym Polu z 1389 r.). Królestwo zaczęło się chylić ku upadkowi, przyspieszonemu przez rozpad państwa. Na kanwie tamtych wydarzeń powstała geneza nazwy Hercegowiny. W 1448 roku powstało Księstwo Świętej Sawy, rządzone przez księcia (<em>herzoga</em>) Stjepana Kosačę. Państwo bośniackie zostało ostatecznie podbite przez Turków w 1463 r.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod rządami Imperium Osmańskiego proces islamizacji początkowo przebiegał powoli. W 1469 roku na 37 125 rodzin chrześcijańskich w środkowej i wschodniej Bośni przypadało zaledwie 332 muzułmańskich<a href="#_ftn3" name="_ftnref3"><sup>3</sup></a>. Proces ten zaczął przyspieszać na przełomie XV i XVI wieku. W 1485 roku na ponad 30 tysięcy domostw przypadało już 2491 muzułmańskich<a href="#_ftn4" name="_ftnref4"><sup>4</sup></a>. Już w 1520 roku sandżak Bośni był zamieszkany przez prawie tę samą liczbę muzułmanów i chrześcijan<a href="#_ftn5" name="_ftnref5"><sup>5</sup></a>. Proporcje wśród chrześcijan również uległy zmianie. Imperium Osmańskie potrzebowało osadników na ziemie bośniackie, tolerując migrację w te obszary prawosławnych Serbów. W zachodnich i południowych częściach prowincji mieszkali Turcy i Serbowie, a przy granicy z Austrią i Wenecją – katoliccy chłopi<a href="#_ftn6" name="_ftnref6"><sup>6</sup></a>. Ucieczki Serbów z terenu między Belgradem i Niszem oraz Turków z utraconych prowincji, a także masowe opuszczanie Bośni przez katolików tylko pogłębiły istniejące podziały. W 1878 roku na około 5 tysięcy wsi zaledwie niespełna połowa z nich była jednolita religijnie – 1412 prawosławnych, 793 muzułmańskich i 437 katolickich. Około 2,7 tys. wiosek było wyznaniowych, a 650 trójwyznaniowych<a href="#_ftn7" name="_ftnref7"><sup>7</sup></a>. Tak podzieloną Bośnię przejęli Habsburgowie, na mocy traktatu berlińskiego. Już wcześniej, na fali narodzin nacjonalizmu, doszło do wzrostu świadomości narodowej wśród chorwackich i serbskich chłopów. Jednocześnie muzułmanie ulegali turkizacji, na co walny wpływ miało zakończone porażką powstanie miejscowej szlachty przeciwko władzom w Stambule z 1831 roku. Co ciekawe, zostało ono wywołane w celu zacieśnienia więzi z Turcją (sic!).</p>
<p style="text-align: justify;">Austrowęgierska administracja podjęła próbę utworzenia lojalnego wobec Habsburgów narodu boszniackiego, obejmującego wszystkich mieszkańców Bośni, niezależnie od wyznawanej wiary i pochodzenia etnicznego. Tego zadania podjął się węgierski minister finansów Benjamin Kallay von Nagy-Kálló. Jako zarządca Bośni podejmował liczne próby popularyzacji historii i symboliki średniowiecznej Bośni. Chcąc uatrakcyjnić koncepcję, przeznaczył liczne środki na wzmocnienie gospodarki i poprawę ochrony zdrowia. Ten ambitny projekt zakończył się jednak całkowitym fiaskiem. Ani już świadomi narodowo Serbowie i Chorwaci nie poczuwali się do boszniackiego narodu, ani też muzułmanie, którzy względem panowania tureckiego czuli się poszkodowani. Śmierć Kallaya w 1903 roku ostatecznie przekreśliła omawianą koncepcję. Jego następca, István Burián von Rajecz, zajmował się już wyłącznie administrowaniem prowincji. W ramach ciekawostki warto dodać, że za jego rządów w 1910 roku Franciszek Józef nadał Statut krajowy (<em>Zemaljski ustav</em>), stanowiący w pewnym stopniu formę bośniackiego aktu konstytucyjnego. Tworzył on m.in. parlament reprezentowany przez cztery grupy etniczne. Ich obsada była całkowicie zależna od parytetów ustalonych wedle struktury demograficznej. Obsada była następująca: 31 prawosławnych, 24 muzułmanów, 16 katolików i jeden przedstawiciel gminy żydowskiej. Organ ten miał znikome kompetencje, jednak miał wpływ na kształtowanie się bośniackiego parlamentaryzmu w przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Zamordowanie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda przez projugosławiańskiego terrorystę Gavriło Principa jedynie wzmocniło istniejące podziały. W chorwacko-serbskiej walce o wpływy w przyszłym państwie jugosławiańskim muzułmańska społeczność była jedynie bezwładnym przedmiotem w grze. Chorwaci realizację swoich interesów widzieli w federalnym państwie, a Serbowie dążyli do utworzenia państwa unitarnego. W Królestwie Serbów, Chorwatów i Słoweńców zwyciężyła ta druga koncepcja, czego uosobieniem był król z serbskiej dynastii Karadziordziewiciów. Wobec powyższego chorwackie społeczeństwo czuło się coraz bardziej uciskane. Po zamordowaniu Chorwata Stjepana Radicia przez Serba Punišę Račicia podczas posiedzenia parlamentu ze strony Chorwatów nasiliły się nastroje separatystyczne. Królewski zamach stanu w styczniu 1929 roku spacyfikował tendencje odśrodkowe. Król zmienił nazwę państwa na „Jugosławia”, której używanie w Królestwie SHS było zakazane. W ramach serbizacji państwa Bośnię podzielono na trzy części, tak zwane <em>banowiny</em> (odpowiednik polskiego województwa). Do istotnej zmiany w stosunkach serbsko-chorwackich doszło w roku 1939. Porozumienie Cvetković-Maček jednoczyło wszystkie zamieszkałe przez Chorwatów regiony administracyjne w jedną <em>banowinę</em>. Na podstawie tych wydarzeń zaczęły tworzyć się zręby boszniackiego nacjonalizmu. Ruch Autonomii Bośni i Hercegowiny jednoczył dotychczas rozbite organizacje kulturalne i polityczne w jednym celu – przywrócenia autonomii integralnej Bośni i Hercegowiny w jej historycznych granicach.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Po zajęciu Jugosławii przez III Rzeszę w 1941 roku obszar Bośni znalazł się w graniach Niezależnego Państwa Chorwackiego. Ruch ustaszowski był dość przychylny dla Muzułmanów. W propagandzie używano często określenia: „najczystsi Chorwaci”<a href="#_ftn8" name="_ftnref8"><sup>8</sup></a>. Wiceprezydentem z mocy prawa miał być Muzułmanin. Został nim pochodzący z Bośni Osman Kulenović, przyjaciel Antego Pavelicia. Szybko jednak oddał stanowisko bratu, Džaferowi. Co chcieli uzyskać muzułmanie? W skierowanym bezpośrednio do Hitlera memorandum z listopada 1942 roku postulowano o utworzenie skrojonego terytorialnie organizmu administracyjnego ze stolicą w Sarajewie, tam, gdzie dominuje ludność muzułmańska. Poza utworzeniem 13. Dywizji SS „Handžar”, której zadaniem była walka z pacyfikującymi się wzajemnie ruchami ustaszowskimi, czetnickimi i komunistycznymi, niewiele z tego wynikło. Rozczarowanie polityką państwa ustaszy zwróciło muzułmanów ku partyzantce Josipa Broza Tity. Wizja przywrócenia przez komunistów integralnej Bośni i Hercegowiny jako jednej z równouprawnionych republik federacyjnej Jugosławii przekonała bośniackie elity.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Specyfika życia w komunistycznym państwie poddającym społeczeństwo procesowi ateizacji, nie sprzyjała tworzeniu odrębnej tożsamości na podstawie wyznawanej religii. Sytuacja ta zmieniła się w latach 60. XX wieku. Wówczas muzułmańscy komuniści dokonali reartykulacji boszniackiego nacjonalizmu jako ideologii opartej na przekonaniu, że naród Muzułmanów ma takie samo prawo do integralnej terytorialnie Bośni i Hercegowiny jak pozostałe dwa narody ją zamieszkujące, a głównym kulturowym kryterium jego przynależności narodowej powinna być kultura świecka<a href="#_ftn9" name="_ftnref9"><sup>9</sup></a>. Ważnym sygnałem uznającym odrębność bośniackich muzułmanów jako odrębnej grupy społecznej było zezwolenie na określenie się jako „Muzułmanin w sensie etnicznym” podczas spisu powszechnego w 1961 r. Ten ruch spowodował zmiany w strukturze demograficznej Bośni i Hercegowiny. W 1953 r. mieszkało w niej: 1,3 mln Serbów, 650 tys. Chorwatów i 900 tys. Jugosłowian. W 1961 r. odnotowano natomiast: 1,4 mln Serbów, 850 tys. Muzułmanów w sensie narodowościowym, 700 tys. Chorwatów i tylko 250 tys. Jugosłowian. W następnych latach Muzułmanie mieli zdecydowanie większy przyrost naturalny niż pozostałe grupy społeczeństwa: w 1971 roku było ich 1,5 mln, a w 1991 roku już ponad 1,9 miliona. W tym samym czasie ludność serbska skurczyła się o 30 tysięcy, a ludność chorwacka zwiększyła zaledwie o 50 tysięcy. W tamtym czasie liczba Jugosłowian zmniejszyła się o 90%<a href="#_ftn10" name="_ftnref10"><sup>10</sup></a>. W 1974 roku pod kierunkiem Edvarda Kardelja uchwalono nową konstytucję. Na jej mocy każda z federacyjnych republik (w tym BiH) uzyskiwała liczne kompetencje, w praktyce przyznające szeroką autonomię. W kompetencjach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii pozostały jedynie kwestie fundamentalne dla istnienia państwa, czyli polityka zagraniczna i wewnętrzna oraz makroekonomia. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna w latach 80. jeszcze bardziej pogłębiła różnice między federacyjnymi Republikami. Po raz kolejny główną osią sporu były antagonizmy serbsko-chorwackie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Status Bośni i Hercegowiny a rozpad Jugosławii</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>Proces rozpadu Jugosławii zainicjowała rebelia w Kosowie, którą wojsko jugosłowiańskie zdołało jeszcze spacyfikować. Nie zatrzymało to jednak nasilających się tendencji odśrodkowych. Komunistyczne partie poszczególnych republik przemianowywały się na socjaldemokratyczne, podkreślając w ten sposób odrębność od Jugosławii. Wobec nieuchronnego opuszczenia Jugosławii przez Słowenię i Chorwację zwołano posiedzenie Prezydium Jugosławii, które miało wyrazić zgodę na wojskową interwencję w tych republikach. Ku zaskoczeniu proserbskiego wojska, decyzja była odmowna. Zdesperowany minister obrony narodowej Jugosławii Veljko Kadijević zaczął szukać wsparcia także w rozpadającym się Związku Sowieckim. 25 czerwca 1991 roku Słowenia i Chorwacja ogłosiły niepodległość, co zapoczątkowało proces formalnego rozpadu Jugosławii. Prezydent Socjalistycznej Republiki BiH Alija Izetbegović początkowo zapowiadał jej odłączenie wraz z Chorwacką i Słoweńską Republiką, jednak po tym, jak się to ziściło, zaczął realizować dość ostrożną politykę. Było to o tyle zasadne, że po wycofaniu się ze Słowenii jugosłowiańskie wojska stacjonowały właśnie w Bośni i Hercegowinie. Nie pomagało również rozdrobnienie w parlamencie, będące, co ciekawe, niemal idealnym odzwierciedleniem istniejących podziałów etnicznych. 44 % Boszniaków, 31% Serbów i 17% Chorwatów wybrało 41% boszniackich deputowanych, 35 procent serbskich i 20% chorwackich<a href="#_ftn11" name="_ftnref11"><sup>11</sup></a>. Jednocześnie Prezydent Izetbegović prowadził aktywną politykę zagraniczną, szukając państw, które mogłyby uznać niepodległość Bośni i Hercegowiny.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec 1991 roku sytuacja zaczęła być coraz bardziej napięta. Przyjęte 15 października 1991 przez partie bośniackie i chorwackie memorandum o suwerenności wywołało sprzeciw serbskich stronnictw, które odpowiedziały ogłoszeniem referendum. Przeprowadzono go 10 listopada 1991 r. i dotyczyło ono jedynie społeczności serbskiej, która niemal jednomyślnie zadeklarowała chęć pozostania w Jugosławii. 18 listopada 1991 ogłoszono powstanie niezależnego chorwackiego rządu Herceg-Bośni. 9 stycznia 1992 r. Serbowie ogłosili powstanie autonomicznego terytorium pod nazwą Republika Serbska Bośni i Hercegowiny. Niedługo później parlament BiH ogłosił referendum niepodległościowe, które miało odbyć się w dniach 29 lutego – 1 marca 1992 r. W referendum wzięło udział 63,4% uprawnionych do głosowania, a 99,44% z nich było za ogłoszeniem suwerenności Bośni i Hercegowiny. Mimo tego, że nie osiągnięto wymaganego prawem uczestnictwa 2/3 uprawionych do głosowania, Prezydent Izetbegović 3 marca 1992 r. proklamował powstanie Bośni i Hercegowiny. Ratyfikacja Parlamentu nastąpiła tego samego dnia. 6 kwietnia 1992 r. USA i Państwa Wspólnoty Europejskiej uznały niepodległość Bośni i Hercegowiny. Serbskie ataki na Bośnię rozpoczęły się już 1 kwietnia 1992 r., kiedy to paramilitarna grupa zwana „Tygrysami Arkana” zaczęła pacyfikować nieserbskich mieszkańców przygranicznej Bijeljiny. Zaledwie kilka dni później rozpoczęło się oblężenie Sarajewa.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wojna w Bośni</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>W ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny serbskie jednostki opanowały 70% Republiki Bośni i Hercegowiny. Mimo tego konflikt ten przez większość czasu przybierał charakter wojny pozycyjnej. 6 kwietnia 1992 r. rozpoczęło się oblężenie Sarajewa, które trwało ponad 3,5 roku. W równie, jeśli nie jeszcze bardziej krytycznej sytuacji byli mieszkańcy muzułmańskiej enklawy w północno-zachodniej części kraju, otoczeni przez wrogie wojska ze wszystkich stron. Mimo skrajnie niekorzystnego położenia i wtargnięcia Serbów w 1994 r. do miasta Bihać Bośniakom udało się obronić na tym obszarze. Początkowo serbskie siły składały się z dotychczas stacjonujących w Bośni wojsk jugosłowiańskich, wojsk serbskich (walczących również z Chorwatami) oraz sił paramilitarnych, takich jak wspomniane wcześniej „Tygrysy Arkana” pod wodzą Željko Ražnatovicia.  Część sił jugosłowiańskich – wobec wymuszenia tego na Belgradzie – wycofała się do Jugosławii, a resztę przemianowano na siły serbskie. Siły muzułmańskie początkowo składały się z paramilitarnej bojówki Liga Patriotyczna. Bośniacką armię z czasem zasilili byli żołnierze jugosłowiańskiej armii oraz mężczyźni objęci poborem. Od pierwszych tygodni wojny na obszarze BiH stacjonowały wojska ONZ. Nie były jednak w stanie podołać roli rozjemcy. Najdobitniejszym tego przykładem było zamordowanie 3 stycznia 1993 r. wicepremiera BiH Hakija Tuajlicia na oczach francuskich żołnierzy z sił pokojowych. W połowie 1993 r. dowództwo obrony Sarajewa zdecydowało o pozbyciu się z jej szeregów kryminalistów. Po rozwiązaniu tego problemu Prezydent Izetbegović w październiku 1993 r. powołał rząd składający się w znacznej większości z Muzułmanów, co strona serbska przedstawiała propagandowo jako wzmożenie „islamskiego fundamentalizmu”.</p>
<p style="text-align: justify;">W marcu 1994 r. Prezydenci BiH i Chorwacji zawarli porozumienie, ułatwiając sobie wzajemnie walkę z Serbami. Wszystkie te ruchy znacząco wzmocniły bośniackie siły, którym państwa zachodnie intensywnie dostarczały broń. Od 23 grudnia 1994 r. do końca kwietnia 1995 roku trwało zawieszenie broni, korzystne dla strony bośniackiej, wspieranej przez świat zachodni. Przerwa umożliwiła stronie bośniacko-chorwackiej przeprowadzenie kontrofensywy. W obliczu przegranej wojny Serbowie w lipcu 1995 r. dopuścili się masakry w Srebrenicy, mordując około 7 tysięcy mieszkańców. Na miejscu zbrodni stacjonował holenderski batalion sił pokojowych ONZ, który swoją biernością przyczynił się do tej tragedii. W obliczu tych wydarzeń świat zachodni zintensyfikował swoje działania, dotychczas mocno opieszałe. 12 października 1995 r. w życie weszło zawieszenie broni. Według różnych szacunków sama wojna w Bośni pochłonęła od 100 tysięcy do 200 tysięcy istnień ludzkich. Każda ze stron popełniła liczne zbrodnie wojenne, których sprawcami były różne formacje – od paramilitarnych bojówek (np. Tygrysy Arkana czy Zielone Berety) po regularne oddziały państwowych sił zbrojnych. Po uporczywych naciskach USA strony konfliktu 14 grudnia 1995 r. podpisały w Paryżu układ z Dayton. Na mocy aneksu nr 4 tego porozumienia powstał jeden z najdziwniejszych ustrojów współczesnego świata.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>„Republika parytetu etnicznego” – specyfika ustroju Republiki Bośni i Hercegowiny</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong>Już sam tryb nadania Konstytucji nadaje jej specyficznego charakteru. Stanowi on załącznik do umowy międzynarodowej sygnowanej przez przywódców trzech państw: Chorwacji, Jugosławii i samej Bośni. Został napisany w języku, który nie obowiązuje w żadnym z wymienionych państw. W dodatku brakuje oficjalnego przekładu na jakikolwiek z języków urzędowych używanych w Bośni i Hercegowinie. Model państwa, który utworzono w Dayton, odwoływał się do tzw. koncepcji demokracji konsensualnej, uzgodnieniowej<a href="#_ftn12" name="_ftnref12"><sup>12</sup></a>. Jej założenia opierają się na stworzeniu szerokiej reprezentacji parlamentarnej, świadomie prowadzącej do rozdrobnienia, która ma zmusić zwaśnione strony do porozumienia się. Ponadto zabezpieczeniem systemu politycznego w założeniu ma być jak najszersza autonomia jednostek znajdujących się najniżej w hierarchii. Tym samym problemy wspólnoty zamieszkującej daną jednostkę mają być rozwiązywane przez samą lokalną społeczność.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Konstytucja Bośni i Hercegowiny określa ustrój tego państwa jako republikę parlamentarną, opartą na zasadzie trójpodziału władzy. Preambuła odnosi się do Boszniaków, Chorwatów, Serbów jako narodów konstytucyjnych, będących jednocześnie obywatelami BiH, jako suwerenów, zdolnych do określenia tekstu konstytucji. Art. 1 ust. 3 stanowi, iż Bośnia i Hercegowina składa się z dwóch części, zwanych <em>entitetami </em>(podmiotami), czyli Federacji Bośni i Hercegowiny (FBiH) oraz Republiki Serbskiej (RS). Swoistą „ziemią niczyją” jest dystrykt Brczko, do którego roszczenia mają oba podmioty. Znajduje się on pod wyłączną jurysdykcją władz centralnych, zachowując jednocześnie własne struktury samorządowe.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">System reprezentacji parlamentarnej jest ściśle zdeterminowany przez istnienie parytetów narodowościowych, wyznaczonych zgodnie ze strukturą etniczną kraju. W skład Izby Reprezentantów wchodzi 42 członków – po 14 Chorwatów i Bośniaków z obszaru Federacji BiH oraz 14 Serbów z terenu Republiki Serbskiej. W Izbie Narodów zasiada 15 delegatów, po pięciu z każdej narodowości, wybieranych na podobnych zasadach jak do Izby Reprezentantów. Z tego powodu osiągnięcie kworum musi obejmować każdy z trzech narodów konstytucyjnych. Na przykładzie Izby Reprezentantów wymagane kworum wynosi 22 członków izby. Dodatkowo jednak w liczbie tej musi znaleźć się przynajmniej 1/3 deputowanych reprezentujących każdy z trzech narodów konstytucyjnych. W praktyce uzyskanie aprobaty wśród przedstawicieli trzech narodów konstytucyjnych jest niezwykle trudne, co w dużej mierze paraliżuje funkcjonowanie państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">W egzekutywie również przewidziano parytet etniczny. Artykuł V Konstytucji stanowi, że nie więcej niż 2/3 ministrów może być mianowanych z terytorium Bośni i Hercegowiny. W konsekwencji nie mniej niż 1/3 ministrów ma reprezentować Republikę Serbską. To jednak nie wszystko. Konstytucja dalej stanowi, że wiceminister danego resortu powinien być odmiennej narodowości niż minister. W ministerstwach istnieje także stanowisko dyrektora generalnego, obsadzane przez przedstawiciela „brakującej” trzeciej nacji. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest konieczność stworzenia koalicji rządowej uwzględniającej wszystkie siły parlamentarne, a nie – jak zazwyczaj – jedynie skonsolidowaną większość. Taki, a nie inny sposób obsady egzekutywy nie prowadzi do wyboru najbardziej kompetentnych osób na dane stanowisko, ponieważ kwestią priorytetową jest dobór zgodnie z konstytucyjnym parytetem etnicznym.</p>
<p style="text-align: justify;">Rolę głowy państwa pełni trzyosobowy organ kolegialny. Prezydencja Bośni i Hercegowiny składa się z trzech członków: Bośniaka i Chorwata wybieranych na obszarze Federacji BiH oraz Serba wybieranego na terytorium Republiki Serbskiej. Konstytucja jasno wskazuje, że członek Prezydencji powinien mieć jasny polityczny rodowód narodowościowy i terytorialny, a co za tym idzie reprezentować jeden z narodów zamieszkujący jeden z entytetów<a href="#_ftn13" name="_ftnref13"><sup>13</sup></a>. Każdemu z członków tego gremium przysługują tradycyjne dla głowy państwa kompetencje, tj. mianowanie ambasadorów, kreowanie polityki zagranicznej, negocjowanie i ratyfikowanie umów międzynarodowych, mianowanie premiera etc. Członkowie prezydencji obejmują urząd rotacyjnie dwukrotnie na okres ośmiu miesięcy (kadencja Prezydencji BiH trwa cztery lata). Konstytucja BiH przewiduje podejmowanie decyzji przez Prezydencję na podstawie konsensusu. Wprawdzie decyzja może być podjęta wolą dwóch członków prezydencji, jednak trzeci z nich wówczas może ją zablokować poprzez weto, które musi być poparte przez entytet, z którego się wywodzi (co jest generalnie formalnością). Nietrudno się domyślić, że każdy z członków prowadzi politykę zagraniczną zgodną z wolą wyborców (w praktyce danego narodu), przez co wypracowanie jednolitej wizji prowadzenia polityki państwa jest zadaniem niezwykle karkołomnym.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwój systemu konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny u jej zarania byłby niemożliwy bez istnienia Urzędu Wysokiego Przedstawiciela wspólnoty międzynarodowej. Jest on powoływany przez Radę Wdrażania Pokoju – zgromadzenie 55 państw i organizacji międzynarodowych, dbających o proces pokojowy w Bośni i Hercegowinie, co sprawia, że nie ponosi on odpowiedzialności ani przed bośniackimi instytucjami, ani przed wyborcami<a href="#_ftn14" name="_ftnref14"><sup>14</sup></a>. Na podstawie uprawnień bońskich, ustanowionych w 1997 r., może on m.in. zdymisjonować każdego urzędnika na terytorium Bośni i Hercegowiny, co do którego istnieje podejrzenie łamania prawa lub działania na szkodę procesu pokojowego, a także rozwiązywać partie polityczne i narzucać ustawy, jeśli właściwe organy ustawodawcze nie mogą tego czynić samodzielnie<a href="#_ftn15" name="_ftnref15"><sup>15</sup></a>. W praktyce jest protektorem Bośni i Hercegowiny. O tym, jak istotna jest rola wysokiego Przedstawiciela niech poświadczy fakt, że to dzięki jego działaniom wprowadzono absolutnie fundamentalne dla państwa regulacje, dotyczące m.in. symboli państwowych, waluty czy też funkcjonowania Banku Centralnego. Współcześnie Wysoki Przedstawiciel interweniuje jedynie w ostateczności, kiedy istnieje widmo kryzysu politycznego paraliżującego państwo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Strategia prowadzenia polityki krajowej na przykładzie boszniackiego nacjonalizmu</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Warto sobie zadać pytanie, jak w tych specyficznych warunkach próbują się odnaleźć poszczególne reprezentacje każdego z narodów konstytucyjnych. Na potrzeby niniejszego opracowania omówiony zostanie proces powojennej ewolucji strategii bośniackiej klasy politycznej, czyli w mojej ocenie największego beneficjenta układu z Dayton.</p>
<p style="text-align: justify;">Tuż po zakończeniu działań wojennych dominowała strategia oparta na postulacie boszniackiej dominacji w Bośni i Hercegowinie poprzez organizację kraju w liberalnym duchu przynależności terytorialnej. W tym okresie artykułowała ją dominująca w nim SDA Aliji Izetbegovicia, która – ciesząc się odziedziczonym po wojnie wsparciem kierownictwa Wspólnoty Islamskiej i dyspozycyjnością zwartego medialnego frontu prasowego Ljiljan-Preporod-Dnevni Avaz – zmarginalizowała dwa środowiska optujące za stanowiskiem umiarkowanym: SbiH na czele z Harisem Silajdžićiem oraz postkomunistyczną inteligencję<a href="#_ftn16" name="_ftnref16"><sup>16</sup></a>. Po 2000 roku strategia wciąż dominującej SDA przybrała formę bardziej umiarkowaną, stawiając na ściślejszą współpracę ze wspólnotą międzynarodową. Polityka ta była na tyle ambiwalentna, że na potrzeby polityki wewnętrznej szukała konsensusu z Chorwatami i Serbami, jednocześnie podsycając antagonizmy na płaszczyźnie międzynarodowej na kanwie spraw w Międzynarodowym Trybunale Karnym dla byłej Jugosławii. Zmiana strategii SbiH Silajdžićia na bardziej radykalną w 2006 r. przyniosła temu ugrupowaniu wysokie poparcie. W związku z tym to SDA zaczęła pełnić rolę umiarkowanej opozycji, odwrotnie niż w latach 90. Antagonistyczna polityka Silajdžićia oczywiście popsuła relacje z przedstawicielami Republiki Serbskiej. Obóz SDA po 2010 roku ponownie się stał siłą dominującą, jednak już bez konkretnej przynależności do strategii umiarkowanej lub radykalnej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak widać, trudno mówić o spójnej i jednolitej wizji boszniackich nacjonalistów. Wprawdzie zmieniające się co kilka lat wizje zarządzania państwem są istotą ustroju demokratycznego, jednak w obliczu specyfiki ustrojowej Bośni i Hercegowiny stanowi to dobitny przykład wielce ograniczonych możliwości uzyskania wspólnego stanowiska przez narody konstytucyjne. Nietrudno się domyślić, że w takich warunkach demokracja konsensualna musi okazać się dysfunkcyjna.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Bośnia i Hercegowina wróci do punktu wyjścia?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W ramach podsumowania warto omówić aktualną sytuację w Bośni i Hercegowinie. Ćwierćwiecze względnego spokoju nie rozwiązało w zasadzie żadnego z fundamentalnych problemów. Relacje pomiędzy narodami konstytucyjnymi, jeśli się zmieniają, to na gorsze. Rozwój państwa jest powolny. Mimo aspiracji perspektywa wejścia do Unii Europejskiej wydaje się być odległa. Pomimo stałej, masowej emigracji (spadek ludności o ponad 10% w latach 2015–2020) bezrobocie nie spada. Dużym problemem dla kraju są formalni bezrobotni, którzy pracują regularnie wyłącznie na czarno – stąd szacunki ilości bezrobotnych wahają się od 15 do 45%<a href="#_ftn17" name="_ftnref17"><sup>17</sup></a>. Konsekwencją konieczności przestrzegania parytetów etnicznych jest rozbudowana administracja, na którą przeznacza się aż 1/4 budżetu państwa. W szkołach osoby wywodzące się z każdego z narodów konstytucyjnych uczą się z innego programu nauczania. W dodatku częstą praktyką jest zarządzanie przerw o innych porach dla każdej z nacji. O budowie wzajemnych relacji między narodami zamieszkującymi BiH nie może być mowy, skoro świadomość istnienia pewnych podziałów powstaje w tak młodym wieku. Część obiegu gospodarczego nie jest rejestrowana, więc nie podlega jurysdykcji państwa. Ekonomiści oceniają, że „szara strefa” wytwarza między 25% a 35% dochodu narodowego<a href="#_ftn18" name="_ftnref18"><sup>18</sup></a>. Optymistycznym prognostykiem jest stabilna waluta oraz relatywnie wysoka zdolność kredytowa w Banku Światowym. To wszystko może jednak stracić znaczenie w obliczu potencjalnego rozpadu Bośni i Hercegowiny. Ostatnie wydarzenia międzynarodowe tylko zwiększają prawdopodobieństwo ziszczenia się takiego scenariusza.</p>
<p style="text-align: justify;">Eskalacja separatyzmu serbskiego trwa już od co najmniej kilku lat. Twarzą agresywnej retoryki Republiki Serbskiej jest jej przedstawiciel w Prezydium BiH – Milorad Dodik. W swoich publicznych wypowiedziach podkreśla on odrębność Republiki Serbskiej. W polityce wewnętrznej podejmuje próby zwiększenia prerogatyw reprezentowanej przez niego entitety. Za to w polityce zagranicznej wyraża gotowość oderwania Republiki Serbskiej od Bośni i Hercegowiny, licząc na ustępstwa ze strony krajów zachodnich, tj. zmniejszenie kompetencji lub likwidację urzędu Wysokiego Przedstawiciela. Dodik może liczyć na wsparcie nie tylko Belgradu, ale także Moskwy i Pekinu. Paradoksalnie ewentualna secesja Republiki Serbskiej byłaby najmniej na rękę Serbii. Dotychczasowa polityka Belgradu opiera się na lawirowaniu między wpływami Rosji, Chin i Unii Europejskiej, do której w przyszłości Serbia może wstąpić. Przyłączenie Republiki Serbskiej uniemożliwiłoby dołączenie Serbii do Wspólnoty. Federacja Rosyjska i Chiny właśnie na to liczą. Ponadto Państwo Środka jest mocno zainteresowane Bośnią i Hercegowiną, poczyniając coraz więcej inwestycji – przecież nie po to, aby wspierać państwo z wrogiej Pekinowi strefy wpływów. Ekspansji gospodarczej na tym obszarze dokonują również kraje Zatoki Perskiej, masowo wykupując działki na osiedla mieszkalne, hotele i centra rekreacyjne.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/"><span style="color: #993300;">Nowa przyjaźń czy chwilowe uniesienie? O relacjach polsko-ukraińskich</span></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Odmienność tożsamości zbiorowej Bośniaków i Serbów zarówno na polu polityki historycznej, krajowej, jak i zagranicznej sprawia, że strony te pozostają w stanie „lodowatego pokoju”. Najlepszym przykładem podziałów na polu polityki historycznej jest postrzeganie masakry w Srebrenicy. Dla Bośniaków jest to główny element ich narodowej martyrologii. Corocznie, 11 lipca w Srebrenicy odbywają się uroczystości upamiętniające tą zbrodnię. Z drugiej strony, Serbowie czynią wysiłki mające umniejszyć ich winę. W polityce wewnętrznej, elity bośniackie dążą do unifikacji państwa, strona serbska za to próbuje zwiększyć zakres autonomii w ramach Republiki Serbskiej. Ponadto, Serbowie są przeciwni akcesji Bośni i Hercegowiny do Unii Europejskiej, na czym zależy stronie bośniackiej. W obliczu tak głębokich podziałów, zasadne jest poddanie w wątpliwość przetrwania państwa w dotychczasowej formule. Potencjalny rozpad Bośni i Hercegowiny może przynieść daleko idące skutki. W obliczu narastającego konfliktu między światem atlantyckim a euroazjatyckim, obszar ten jest jednym z najbardziej konfliktogennych miejsc, gdzie nie będzie wcale trudno o otwarcie kolejnego frontu <em>proxy war </em>między USA a Rosją i Chinami. Niezbyt optymistyczną konkluzją będzie stwierdzenie, że pokój z Dayton jest bliższy zawieszeniu broni na nieokreślony czas, aniżeli podstawą do budowy stabilnych relacji. Trwające obecnie geopolityczne przetasowania tylko przybliżają wizję kontynuacji konfliktu z lat 90. XX wieku.</p>
<p><sub><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 1-2(7-8)/2022.</em></sub></p>
<p><sub><em>Grafika: pixabay.com</em></sub></p>
<p><a href="#_ftnref1" name="_ftn1"><sup>1</sup></a>     J. Muś, <em>Bośnia i Hercegowina. Etnopolityczne podziały i ich uwarunkowania, </em>Lublin 2013, s. 25.</p>
<p><a href="#_ftnref2" name="_ftn2"><sup>2</sup></a>     N. Malcolm, <em>Bosnia. A Short History</em>, Londyn 2018, s. 8.</p>
<p><a href="#_ftnref3" name="_ftn3"><sup>3</sup></a>     J. Muś, <em>op.cit.</em>, s. 34.</p>
<p><a href="#_ftnref4" name="_ftn4"><sup>4</sup></a><em>     Ibidem</em>.</p>
<p><a href="#_ftnref5" name="_ftn5"><sup>5</sup></a><em>     Ibidem</em>.</p>
<p><a href="#_ftnref6" name="_ftn6"><sup>6</sup></a>     A. Krawczyk, <em>Czyja jest Bośnia? Krótka historia kraju trzech narodów</em>, Kraków 2021, s. 27.</p>
<p><a href="#_ftnref7" name="_ftn7"><sup>7</sup></a>     S. Ćerić, <em>Muslimami srpsko-hrvatsko jezika</em>, Sarajevo 1968, s. 150.</p>
<p><a href="#_ftnref8" name="_ftn8"><sup>8</sup></a>     A. Krawczyk, <em>op.cit.</em>, s. 100.</p>
<p><a href="#_ftnref9" name="_ftn9"><sup>9</sup></a>     T. Rawski, <em>Boszniacki nacjonalizm: Strategie budowania narodu po 1995 roku</em>, Warszawa 2019, s. 89.</p>
<p><a href="#_ftnref10" name="_ftn10"><sup>10</sup></a>    A. Krawczyk, <em>op.cit.</em>, s. 144.</p>
<p><a href="#_ftnref11" name="_ftn11"><sup>11</sup></a>    J. Muś, <em>op.cit.</em>, s. 88.</p>
<p><a href="#_ftnref12" name="_ftn12"><sup>12</sup></a>    A. Krawczyk, <em>op.cit.</em>, s. 377.</p>
<p><a href="#_ftnref13" name="_ftn13"><sup>13</sup></a>    J. Muś, <em>op.cit.</em>, s. 88.</p>
<p><a href="#_ftnref14" name="_ftn14"><sup>14</sup></a>    P. Osóbka, <em>Parlament Bośni i Hercegowiny</em>, Warszawa 2010, s. 13.</p>
<p><a href="#_ftnref15" name="_ftn15"><sup>15</sup></a>    W. Stanisławski, M. Szpała, <em>Bośniacki chaos, Źródła kryzysu politycznego we współczesnej Bośni i Hercegowinie</em>, „Prace Ośrodka Studiów Wschodnich” (Warszawa) 2009, nr 31, s. 22.</p>
<p><a href="#_ftnref16" name="_ftn16"><sup>16</sup></a>    T. Rawski, <em>op.cit.</em>, s. 122.</p>
<p><a href="#_ftnref17" name="_ftn17"><sup>17</sup></a>    A. Krawczyk, <em>op.cit.</em>, s. 409.</p>
<p><a href="#_ftnref18" name="_ftn18"><sup>18</sup></a>    <em>Ibidem</em>, s. 412.</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/bosnia-i-hercegowina-sztuka-zarzadzania-panstwem-w-tyglu-narodow/">Bośnia i Hercegowina – sztuka zarządzania państwem w tyglu narodów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niewykorzystany triumf. Klęska powiedeńskiej polityki zagranicznej Jana III Sobieskiego</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/niewykorzystany-triumf-kleska-powiedenskiej-polityki-zagranicznej-jana-iii-sobieskiego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 22:58:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[I Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5356</guid>

					<description><![CDATA[<p>Polska historiografia traktuje bitwę pod Wiedniem jako ostatni przebłysk polskiego oręża i ostatni wielki sukces państwa polsko-litewskiego przed jej upadkiem. Nietrudno ulec wrażeniu, że spektakularne odparcie zagrożenia muzułmańskiego ze stolicy państwa Habsburgów nie przyczyniło się do wzmocnienia pozycji międzynarodowej państwa polskiego, mimo niewątpliwej chwały otrzymanej przez świat chrześcijański po obronie Wiednia. W zasadzie przy każdym [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/niewykorzystany-triumf-kleska-powiedenskiej-polityki-zagranicznej-jana-iii-sobieskiego/">Niewykorzystany triumf. Klęska powiedeńskiej polityki zagranicznej Jana III Sobieskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 7</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>Polska historiografia traktuje bitwę pod Wiedniem jako ostatni przebłysk polskiego oręża i ostatni wielki sukces państwa polsko-litewskiego przed jej upadkiem. Nietrudno ulec wrażeniu, że spektakularne odparcie zagrożenia muzułmańskiego ze stolicy państwa Habsburgów nie przyczyniło się do wzmocnienia pozycji międzynarodowej państwa polskiego, mimo niewątpliwej chwały otrzymanej przez świat chrześcijański po obronie Wiednia. W zasadzie przy każdym z najchwalebniejszych triumfów na polu bitwy w historii Polski pojawiają się wątpliwości, czy nie należało pójść za ciosem czy też pojawia się poczucie niewykorzystania politycznych szans otwierających się w wyniku spektakularnego zwycięstwa. W przypadku bitwy pod Wiedniem, takich okazji było relatywnie dużo, jednak należy poddać w wątpliwość, czy miały jakąkolwiek szanse powodzenia. Znajomość tak ambitnych, jak nieudanych planów Jana III Sobieskiego pozwala zrozumieć, dlaczego bitwa pod Wiedniem nie przyczyniła się do wzmocnienia systematycznie słabnącej pozycji Rzeczypospolitej.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Kulisy powstania Ligi Świętej</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jan III Sobieski był zdecydowany kontynuować walkę z portą Otomańską, licząc na skuteczne i długotrwałe odparcie zagrożenia nękającego jego państwo i ich sojuszników. Z podobnego założenia wychodzili Habsburgowie i Wenecjanie. Po utracie Krety w 1669 r., Wenecja stanęła przed obliczem śmiertelnego zagrożenia ze strony Porty. Państwa utworzyły trzon powstałemu w marcu 1684 r. przymierzu, znanego powszechnie jako Liga Święta. Strony porozumienia pod protektoratem papieża Innocentego XI zobowiązywało do prowadzenia wojny z Turcją wszelkimi siłami zbrojnymi. W przypadku Cesarstwa Rzymskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów wojna prowadzona być miała siłami lądowymi, a w przypadku Rzeczpospolitej Weneckiej – siłami morskimi i lądowymi w Dalmacji. Celem aliantów było pokonanie osmańskiej Porty i odzyskanie wszystkich ziem utraconych przez państwa sprzymierzone na rzecz Imperium Osmańskiego (co później próbowano podważać). Co istotne, sojusz zapraszał do dołączenia inne państwa chrześcijańskie. W szczególności uwzględniono Rosję, co było jasnym sygnałem determinacji w pozyskaniu tego państwa przez Ligę Świętą. Jan III Sobieski ratyfikował traktat niemal niezwłocznie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Dlaczego Liga Święta była dla nas „jarzmem”?</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak jak w sojuszach międzypaństwowych bywa, spoiwem jednoczącym sygnatariuszy jest wspólny wróg. Członkowie Ligi Świętej mieli jednak między sobą gros sprzecznych ze sobą interesów. Austria była zainteresowana Dalmacją, która miała przypaść Wenecji, a także Mołdawią i Wołoszczyzną, którą pragnął zdobyć dla siebie Sobieski. Nie chodziło tu jedynie o wzmocnienie terytorialne przy jednoczesnym osłabieniu wroga i dostęp do Morza Czarnego, ale również nieposkromione ambicje dynastyczne. Obsadzenie syna Jakuba było nieustannym celem króla, dążąc w taki sposób do stworzenia z początku elekcyjnej, a z czasem dziedzicznej dynastii Sobieskich. Jednak najbardziej problematycznym zagadnieniem była sprawa węgierska. Sobieski marzył również o koronie św. Stefana dla swojego syna. To stanowiło główną motywację do podjęcia rozmów z przywódcą walczących po stronie otomańskiej kuruców &#8211; Imre Thökölym. Rozmowy te miały doprowadzić do ziszczenia się wymarzonego przez Sobieskiego scenariusza, jednak od marzeń do ich spełnienia czasami droga jest daleka. Zwłaszcza w okolicznościach, gdy sam Thököly w zamian za przejście na polską stronę żądał dla siebie księstwa, które miało być przeznaczone dla polskiego królewicza. Co oczywiste, do porozumienia polsko-węgierskiego dopuścić nie mogli zarówno Habsburgowie, jak i Osmanowie. Nie pomagali nawet Litwini, którzy bezlitośnie łupili obszar wschodniej Słowacji będący w tym samym czasie przedmiotem rozmów między Sobieskim a Thökölym. Ambitny plan króla Polski musiał zakończyć się niepowodzeniem. Porażką zakończyły się także podobne rokowania z księciem siedmiogrodzkim Michał Apafim I. Ostatecznie Thököly pozostał sojusznikiem Porty, a Michał Apafi I zwróci się ku Habsburgom. Na polu bitwy, mimo początkowych sukcesów, zakończenie każdorazowo było takie same – wojska polskie dokonywały odwrotu z podbitych obszarów. Próba podporządkowania naddunajskiego obszaru aż do Morza Czarnego zakończyła się zupełnym fiaskiem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Poszukiwanie sojuszników w świecie islamu</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Szukając niezależności od partnerów z Ligi Świętej, Sobieski swoją dyplomatyczną krucjatę antyturecką postanowił prowadzić&#8230;w świecie islamu. Skąd taki pomysł? Sobieski liczył przede wszystkim na szyicką Persję, z którą Rzeczpospolita miała liczne kontakty handlowe, jak również w tym kraju działały liczne klasztory dominikanów i karmelitów. Prowadzone przez Persów liczne wojny z sunnicką Turcją skłaniały króla Polski do zachęcenia szacha Sulejmana do podjęcia działań zaczepnych przeciwko Porcie. Główne działania dyplomatyczne ze strony Rzeczpospolitej prowadzili Gruzin w służbie królów polskich Bohdan Gurdziecki, a także Ormianie Teodor Mironowicz i Konstanty de Syri-Zgórski. Dyplomaci przed obliczem szacha snuli dalekosiężne plany, mające nakłonić do interwencji przeciwko Turcji. Mimo wstępnych przygotowań, ostatecznie Sulejman odmówił. Argumentacja była nieco wstydliwa, jeśli zważymy na to, w jakim celu powstała Liga Święta. Otóż szach zasłonił się&#8230;wspólną religią z Turkami. Ta porażka dobitnie pokazuje, z jakim pasmem klęsk i nieszczęść mierzył się Jan III Sobieski bezpośrednio po wiktorii wiedeńskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Sojuszu poszukiwano również w państwie, które mocno nękało Rzeczpospolitą. Sobieski przekonywał Hadżi Gereja i jego następcę na pozycji chana Selim Gereja o zagrożeniu likwidacją jakiejkolwiek niezależności przez Portę otomańską. W tym przypadku misja dyplomatyczna prowadzona była przez Tomasza Golczewskiego. Jedyne na co chan krymski przystał, to uczestnictwo jako mediator między Imperium Osmańskim a Rzeczpospolitą. Tego jednak nie chciał Jan III Sobieski. Tatarzy krymscy zdawali sobie sprawę z coraz bardziej niekorzystnego położenia, jednak trwanie z Turcją słusznie uznawali za najmniejsze zło. Rządy polsko-litewskie lub rosyjskie stanowiły niewiadomą, zwłaszcza ze względu na odmienność kulturową obu tych państw. Zresztą o rosyjskim poszanowaniu odrębności kulturowej Tatarzy mogli się przekonać pod koniec XVIII wieku (i nie tylko wtedy).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Bolesny pokój z Rosją</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Konieczność zdławienia muzułmańskiego zagrożenia powodowała konieczność uregulowania stosunków z Moskwą. Wstępne rokowania rozpoczęły się już w roku 1684. Rosjanie wówczas żądali usankcjonowania dotychczasowych zdobyczy (w tym Kijowa), nie zamierzali wypłacić jakiejkolwiek rekompensaty za utracone na ich korzyść obszary, jak również nie byli zainteresowani do przystąpienia do antytureckiej krucjaty. Rozmowy zakończyły się oczywistym fiaskiem. Wiosną roku następnego Rosjanie, wywierając presję na Rzeczypospolitej, wprowadziła w obieg pogłoski, jakoby miała zaatakować Litwę. To jeszcze osłabiło i tak nie najlepszą pozycję negocjacyjną Rzeczypospolitej. Rozmowy pokojowe rozpoczęły się 23 lutego 1686 r. w Moskwie. Na czele delegacji polskiej stanął wojewoda poznański Krzysztof Grzymułtowski, Litwę reprezentował kanclerz wielki litewski Marcjan Ogiński. Rosyjską delegacją przewodził kniaź Wasyl Golicyn oraz bojar Borys Szeremietiew. Instrukcje sejmu, jakie otrzymała delegacja polsko-litewska były jasne – za wszelką cenę uzyskać zgodę Rosji na dołączenie do antytureckiego przymierza. Tą wszelką ceną miało być przede wszystkim usankcjonowanie rosyjskich zdobyczy po 1654 r., czyli Smoleńszczyzny, Czernichowszyzny, Siewierszczyzny oraz Kijowa. Rosjanie początkowo nie chcieli się zgodzić na dołączenie do Ligi Świętej. Dodatkowo wprowadzili element nacisku na polsko-litewską delegację, przyjmując w tym samym czasie delegacje turecką i tatarską.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rzeczpospolita musiała dążyć do porozumienia, co ostatecznie ziściło się 6 maja 1686 r. Udało się przekonać Rosjan do uczestnictwa w Lidze Świętej, za utracone obszary wypłacono sybsydium w wysokości 146 000 rubli, w zamian za nie tylko utracone już podczas rozejmu w Andruszowie obszary, ale również za obietnicę przestrzegania całkowitej wolności wyznania religii prawosławnej na całym obszarze Rzeczypospolitej. Była to swoista puszka pandory wrzucona na szkodę państwa polsko-litewskiego. W praktyce zabroniono nawracania prawosławnych na katolicyzm, ani jakąkolwiek inną religię. Gwarantem przestrzegania tego prawa miała być osoba metropolity kijowskiego, podlegająca patriarchatowi moskiewskiemu. Ustanowione na zasadzie wzajemności prawo do ochrony praw katolików w Rosji nie miało takiego znaczenia. Przyczyną tego stanu rzeczy była ich znikoma liczba względem ogółu ludności i słabość państwa polsko-litewskiego. W przypadku prześladowań wyegzekwowanie tego zapisu było mocno utrudnione. W praktyce otworzyła się furtka umożliwiająca ingerencję w sprawy wewnętrzne Rzeczypospolitej pod pretekstem ochrony prawosławnych. Nietrudno się domyślić, że Rosjanie skrzętnie wykorzystywali ten zapis traktatowy do destabilizowania sytuacji w Rzeczypospolitej. Poza doraźnym spokojem, należy stwierdzić, że Rzeczpospolita w zasadzie tylko straciła. Pozycja w Lidze Świętej uległa degradacji na rzecz Rosji właśnie, na którą koalicja antymuzułmańska bardzo liczyła. Państwo polsko-litewskie w sojuszu antytureckim zostało odsunięte na boczny tor.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Atak ostatniej szansy</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie rokowań z Rosjanami, Jan Sobieski zdecydował się na atak będący desperacką próbą wzmocnienia pozycji negocjacyjnej z Moskwą i międzynarodowej w koalicji antymuzułmańskiej. Tym razem na cel wzięto Mołdawię i Wołoszczyznę. Ponownie na polu bitwy początkowo szło naprawdę obiecująco. Ponownie szukano przychylności u lokalnych przywódców. Hospodar mołdawski Kantemir z jednej strony kierował przychylne gesty w kierunku Jana III, podkreślając gotowość przelania krwi za wiarę chrześcijańską. Z drugiej strony, prosił o interwencję turecko-tatarską. Z podobnego założenia wyszedł hospodar wołoski Serban. Trudno się dziwić, ponieważ oferta polskiego króla była po prostu nieatrakcyjna. Rzeczpospolita nie była gwarantem politycznej stabilności, co dobitnie pokazała podczas poprzednich wypraw nad Dunaj. Hospodarzy słusznie obawiali się utraty władzy w przypadku opanowania kontrolowanych przez nich obszarów przez państwo polsko-litewskie na rzecz polskiego królewicza, Jakuba Sobieskiego. Kolejny plan skazany na porażkę, tak też się zakończył.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Podsumowanie</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Symbolicznym<strong><b> </b></strong>zakończeniem nieudanych dążeń do wzmocnienia pozycji międzynarodowej Rzeczpospolitej była ratyfikacja zrozpaczonego króla polskiego traktatu moskiewskiego, zwanego w Polsce traktatem Grzymułtowskiego. Pozostaje zadać sobie pytanie – czy takie pasmo klęsk było w jakiejkolwiek sposób do uniknięcia? Zważywszy na nieposkromione ambicje dynastyczne Jana III, unaoczniające się z każdą kolejną kampanią nad Dunajem oraz trudną do pogodzenia sprzeczność interesów z państwami sprzymierzonymi, trudno było sobie wyobrazić jakikolwiek pozytywny scenariusz, będący jednocześnie realistycznym. Jeśli dodamy do tego coraz większe ambicje i sprawczość państwa rosyjskiego oraz pruskiego, to niezwykle trudno było myśleć o ambitnej polityce zagranicznej. Jan III Sobieski miał jednak na tyle odwagi, by podejmować próby w oczywistych kierunkach, co wielu jego poprzednikom brakowało. Bez niej nie miałyby miejsca wspaniałe triumfy pod Chocimiem i Wiedniem. Niemniej jednak, ówczesna sytuacja geopolityczna Rzeczypospolitej nie pozwalała na nic więcej. Uznanie Sobieskiego za głównego winowajcę tego stanu rzeczy byłoby zwyczajną niesprawiedliwością. Tym bardziej, że szkodliwą, krecią robotę wykonywała coraz większa część szlachty i magnaterii, dla których przynależność do danego stronnictwa i realizacja partykularnych interesów była ważniejsza niż ogólne dobro państwa, w którym żyli. Czyżbyśmy skądś to znali?</p>
<p><sub><em>Grafika: <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:King_John_III_Sobieski_blessing_Polish_attack_on_Turks_in_Vienna_1683.PNG" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title="">Wikimedia Commons</a></em></sub></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/niewykorzystany-triumf-kleska-powiedenskiej-polityki-zagranicznej-jana-iii-sobieskiego/">Niewykorzystany triumf. Klęska powiedeńskiej polityki zagranicznej Jana III Sobieskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Traktat jaworowski – stracona szansa na zdławienie pruskiego imperializmu?</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/traktat-jaworowski-stracona-szansa-na-zdlawienie-pruskiego-imperializmu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2022 22:49:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[I Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=5350</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiek XVII dla Rzeczpospolitej był czasem zarówno chwalebnych zwycięstw, jak i spektakularnych klęsk. Daleko idącą w skutkach porażką – co pokazało w szczególności następne stulecie – była utrata Prus Książęcych przez Rzeczpospolitą. Utrata wpływu na ten obzar na mocy traktatów welawsko-bydgoskich przekreśliła możliwość prowadzenia polityki dominium Maris Baltici, tak istotnej dla Wazów i Jagiellonów. Ostatecznie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/traktat-jaworowski-stracona-szansa-na-zdlawienie-pruskiego-imperializmu/">Traktat jaworowski – stracona szansa na zdławienie pruskiego imperializmu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 9</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;">Wiek XVII dla Rzeczpospolitej był czasem zarówno chwalebnych zwycięstw, jak i spektakularnych klęsk. Daleko idącą w skutkach porażką – co pokazało w szczególności następne stulecie – była utrata Prus Książęcych przez Rzeczpospolitą. Utrata wpływu na ten obzar na mocy traktatów welawsko-bydgoskich przekreśliła możliwość prowadzenia polityki <em><i>dominium Maris Baltici, </i></em>tak istotnej dla Wazów i Jagiellonów. Ostatecznie Rzeczpospolita nie zdołała już odzyskać wpływu na Prusy Książęce, istniały jednak ambitne plany, świadczące o niezaakceptowaniu tego stanu rzeczy. Jednym z nich był traktat w Jaworowie zawarty pomiędzy Ludwikiem XIV a Janem III Sobieskim w 1675 roku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Geneza oderwania się Prus Książęcych od Rzeczpospolitej</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Fryderyk Wilhelm konsekwentnie dążył do uniezależnienia się od Rzeczpospolitej. Jeszcze za panowania jego ojca, Jerzego Wilhelma udało się przerzucić obowiązek lenny na elektorów branderburskich, naturalnie dążących do przejęcia wpływów w Prusach Książęcych kosztem Rzeczpospolitej, a więc zdeterminowanych do zerwania krępujących więzów. W drugim ujęciu, tamtejsza ludność ceniła niezależność, na jaką pozwalał związek z Rzeczpospolitą, tak dalece odbiegającą od rzeczywistości w absolutystycznych państwach. Mający dążenia absolutystyczne Fryderyk Wilhelm w pierwszej kolejności musiał odebrać przywileje zapewnione stanom pruskim na mocy traktatu krakowskiego z 1525 roku, aby mógł podporządkować miejscową ludność. Ze względu na silne przywiązanie stanów pruskich do tych uprawnień, konieczne było zrzucenie obowiązku lennego wobec Rzeczpospolitej. Wobec toczenia przez państwo polsko-litewskie licznych wojen, a także narastających sporów wewnętrznych szansa na uzyskanie niezależności była kwestią czasu.</p>
<p style="text-align: justify;">Tą szansą był potop szwedzki. Mimo obowiązku pomocy, wykorzystując tragiczne położenie Rzeczpospolitej, wsparł Karola Gustawa. Odbicie Warszawy przez wojska Karola X Gustawa w lipcu 1656 r., w której to niemal połowa zwycięskich wojsk była wystawiona przez Fryderyka Wilhelma w pruskiej historiografii uznawano za pierwsze wielkie zwycięstwo pruskiego oręża. Przyczyniło się to także do uzyskania niezależności Prus Książęcych od Szwecji. Gdy okupacja części Rzeczpospolitej dla Szwecji stawała się coraz większym obciążeniem, Fryderyk zaoferował się państwu, któremu jeszcze niedawno podlegał. Wykorzystując niezwykle trudne położenie Jana Kazimierza oraz naciski Austrii i Francji, książę pruski uzyskał niezależność również od Rzeczpospolitej na podstawie traktatów welawsko-bydgoskich. Układ ten wymiernie wzmocnił pozycję Branderbrugii zarówno na basenie Morza Bałtyckiego, jak również w regionie Europy Środkowej. Od tamtej pory, państwo polsko-litewskie musiało liczyć się z zagrożeniem od północy nie tylko ze strony Szwecji, ale także od Prus Książęcych związanych z Branderburgią. Świadomość wagi tej utraty nie mogła umknąć nawet zwaśnionym elitom państwa polsko-litewskiego. Niemniej jednak, Rzeczpospolita miała kilka kart w swojej talii umożliwiające rozegranie sprawy pruskiej na swoją korzyść.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Losy opozycji antybranderburskiej</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Opozycja antybranderburska była gotowa bronić niezależności stanów pruskich. Przy tej okazji, warto wspomnieć o postaci Hieronima Rotha. Ten ławnik jednej z dzielnic Królewca stanął na czele  oporu ze strony mieszczaństwa. Buntownicy sprzeciwiali się podnoszeniu lub ustanawianiu nowych podatków przez Wielkiego Elektora bez nich aprobaty, a także na zwoływanie stanów pruskich wyłącznie za zgodą księcia Prus. Roth i jego zwolennicy sprzeciwiali się odebraniu uprawnień stanom pruskim na rzecz Wielkiego Elektora do tego stopnia, że zbuntowane stany odrzuciły traktat oliwski, znoszący zwierzchnictwo Rzeczpospolitej nad Prusami Książęcymi. Sprzeciw był tak zdecydowany, że zbuntowane rady pod przewodnictwem Rotha zwróciły się do Jana Kazimierza z prośbą o przywrócenie stanu sprzed traktatów welawsko-bydgoskich. Pomocy od zajętego wojną z Moskwą polskiego króla się nie doczekał. W 1662 r. Hieronim Roth został wtrącony do więzienia w Branderbrugii, z dala od Prus Książęcych. Roth spędził w więzieniu resztę życia, gdzie przez większość czasu kontynuował politykę oporu wobec Wielkiego Elektora, poddając się mu dopiero na dwa lata przed śmiercią.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza mieszczanami, buntowała się także szlachta. Najbardziej aktywnym oponentem wobec elektora spośród tego stanu był Ludwik Chrystian Kalkstein. Syn jednego z najwybitniejszych przedstawicieli opozycji antyelektorskiej, już od młodości ściśle związał się z Rzeczpospolitą. Słaba konspiracja oraz konflikt z rodziną o majątek po ojcu spowodowały aresztowanie Kalksteina. Dzięki interwencji Bogusława Radziwiłła stosunkowo szybko został wypuszczony na wolność, decydując się kontynuować działalność opozycyjną w Rzeczpospolitej. Wykorzystując kontakty nabyte podczas służby wojskowej, próbował zainteresować polskie elity sprawą pruską. Agitacja dotarła do licznych przedstawicieli szlachty, wojska, duchowieństwa, a nawet do podkanclerza koronnego ks. Andrzeja Olszowskiego. Pozwoliło to uzyskać sprawie przychylność króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, który każdorazowo odmawiał wydania Kalksteina Prusakom. Niestety, pod koniec 1670 r. branderburscy agenci uprowadzili Kalksteina do Prus Książęcych, gdzie po licznych torturach został skazany na śmierć. Mimo utraty wiarygodności przez państwo polsko-litewskie, nie podjęto adekwatnych działań odwetowych. Pogłębiający się chaos wewnątrz kraju, a także inwazja turecka utwierdziły elektora w przekonaniu, że o interwencji Rzeczpospolitej nie może być mowy. 8 listopada 1672 r. Kalkstein został ścięty.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo powyższego, Fryderyk Wilhelm w relacjach ze stanami pruskimi starał się być nadzwyczaj ostrożny, wychodząc z założenia o przyzwyczajeniu się społeczeństwa do zmian z biegiem czasu. Bez silnej armii nie było możliwości wprowadzenia absolutystycznych rządów, jak również prowadzenia odważnej polityki zagranicznej, co doskonale rozumiały obie strony sporu. Dlatego stany pruskie konsekwentnie broniły swojej niezależności, nie omieszkując stosowania próśb o interwencję króla polskiego. Niestabilność wewnętrzna Rzeczpospolitej, sprawa Kalksteina, a także wstydliwy pokój w Buczaczu musiały utwierdzić elektora w przekonaniu o niemożności przeprowadzenia jakiejkolwiek akcji militarnej przez państwo polsko-litewskie przeciwko jemu. Dlatego, w 1673 r. Fryderyk Wilhelm przystąpił do pacyfikacji resztek niezależności stanów pruskich. Za radą Johanna von Hoverbecka, elektor zmienił podejście do stanów na bardziej łagodne. Było to spowodowane próbą uzyskania elekcji dla młodego kurpinza Karola Emila, a po wyborze Jana Sobieskiego – złagodzeniem relacji z nieprzychylnie nastawionym do Prus nowo obranym któlem. Powyższe względy sprawiały, że złamanie oporu stanów pruskich wymagało zachowania najwyższej ostrożności. Próba utrzymywania poprawnych stosunków z Janem III Sobieskim bynajmniej nie oznaczała prowadzenia ustępliwej polityki. Nowo obrany król polski liczył na pomoc Branderbrugii w odparciu muzułmańskiej nawały. Niestety, głęboko się rozczarował, ponieważ branderburczycy ani myśleli o zwiększeniu pomocy dla zagrożonej Rzeczpospolitej ponad to, co wcześniej się zobowiązali. Wywołało to wściekłość Sobieskiego, co nie umknęło uwadze ambasadorowi francuskiemu w Warszawie, bp Forbinowi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Negocjacje</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Biskup Forbin Janson wystąpił z propozycją uderzenia od strony polskiej na Prusy Książęce. Miało to na celu odciążenie Francji nad Renem w prowadzonej wojnie z koalicją hiszpańsko-austriacko-lotaryńską. Ponadto, do konfliktu przeciwko Branderburczykom planowano wciągnąć Szwecję, zainteresowanej nie tylko zachodnim Pomorzem, ale także zabezpieczeniu się przeciwko Moskwie. Pierwotnie Szwecja pragnęła zaatakować Prusy Książęce, oddając inicjatywę Rzeczpospolitej na Pomorzu Zachodnim, aby po korzystnym rozstrzygnięciu wymienić się podbitymi obszarami. Cyniczne i podstępne zakusy zostały jednak odparte przez Francję i Rzeczpospolitą. Francuzi jako inicjatorzy, sprawnie rozwiązali sporne kwestie finansowe. W obliczu powstałych problemów na froncie nad Renem, pozycja negocjacyjna pozwalała uzyskać Janowi III większe fundusze na potrzeby wojenne, co było niezwykle istotne przy tradycyjnych problemach z uzyskaniem funduszy. Sobieski pierwotnie był mocno niezadowolny z przedstawionych przez Francję warunków (200 tysięcy liwrów pod warunkiem podpisania traktatu z Portą oraz wszczęcia wojny w Prusach). Niemniej jednak, dyplomacja francuska zainterweniowała u najważniejszej osoby w życiu Jana III. Marysieńka skutecznie uspokoiła polskiego króla.</p>
<p style="text-align: justify;">W pewnym stopniu, nieufność budziła postawa Szwecji. Pragnęła zaatakować Prusy Książęce, zapobiegając wypowiedzeniu wojny przez Rzeszę Niemiecką. Jan III Sobieski nie mógł do tego dopuścić. Z obszarem tym wiązał ambitne plany. Liczne nabywanie starostw i ziem przez Sobieskiego i jego stronników na tym obszarze (jeszcze przed obraniem na króla) jednoznacznie wskazywało chęć odzyskania kontroli nad Prusami Książęcymi. Odzyskanie tego tereniu miało jeszcze jeden cel. Obsadzenie swojego syna w roli księcia Prus miało utorować drogę potomkowi do uzyskania elekcji po jego śmierci. Przygotowania do szwedzkiej inwazji na Prusy Książęce były na tyle zaawansowane, że bp Forbin otrzymał polecenie próby uzyskania zgody Jana III na przemarsz wojsk szwedzkich przez Prusy Królewskie. Mimo powyższego, ambasador francuski w Warszawie przedstawił perspektywę Jana III na dworze Króla Słońce. Pozwoliło to z czasem zmienić plany Szwecji w kwestii kierunku planowanego ataku. Na początku 1675 r. Szwecja wkroczyła na obszar Branderbrugii. Z tego powodu, Fryderyk Wilhelm zdecydował wycofać branderburską pomoc z Ukrainy. Ustępstwa ze strony polskiej pozwoliły na utrzymanie części wojsk pod warunkiem opłacania ich przez Rzeczpospolitą. Powyższe względy jeszcze zwiększyły motywację Sobieskiego do rozpoczęcia konfliktu zbrojnego z Prusami, nie wspominając już o naciskach ze strony Szwecji i Francji.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla Jana III wejście do wojny było uzależnione od rozwiązania dwóch fundamentalnych kwestii. Pierwszą nich było zażegnanie wojny z Turcją. Ponadto, należało przekonać na sejmie do zasadności wystąpienia przeciwko Branderbuczykom. Było to o tyle utrudnione, że opinia publiczna była zazwyczaj nastawiona przychylnie do Austrii, Prus i Branderbrugii (w czym niemała zasługa zabiegów stosowanych przez hohenzollernowską i habsburską dymplomację). Ponadto, sejm nie zamierzał zgodzić się na traktat pokojowy z Portą, oddający jakiekolwiek terytoria utracone na skutek rozejmu w Buczaczu. Świadomy tego Sobieski miał zamiar postawić szlachtę i magnaterię przed faktem dokonanym. Kontakty Sobieskiego i bp Forbina nie umknęły jednak uwadze Hoverbacka. Pruski dyplomata wszczął więc intrygi mające uniemożlwić uzyskanie porozumienia. Ostrzeżeni zostali Habsbrugowie, a w kraju zalarmowano popleczników Austrii i Branderburgii. Spośród przedstawicieli szlachty i magnaterii Hoverback najbardziej mógł liczyć na hetmana wielkiego litewskiego Michała Paca. Ten nieprzejednany przeciwnik Sobieskiego był w stanie nawet zakomunikować elektorowi wycofanie podległych jemu wojsk, o ile król będzie walczyć w intersie Francji. Mimo opozycji wewnętrznej oraz wciąż trwającej wojnie z Turcją i krymskim Chanatem, 11 czerwca 1675 r. podpisano traktat między królami Polski i Francji, sankcjonując przymierze polsko-francuskie wymierzone przeciwko Prusom i Branderbrugii. Traktat został podpisany w atmosferze ścisłej tajemnicy, będąc świadomym wzburzenia antyfrancuskiej opozycji wobec króla.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Zapisy traktatowe</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wstęp traktatu podkreślał zgodność interesów Jana III Sobieskiego i Ludwika XIV, gdzie ten pierwszy dążył do odzyskania należnych mu Prus Książęcych, a ten drugi zamierzał poskromić politykę Wielkiego Elektora. Podważono legalność traktatów welawsko-bydgoskich, jakoby ich zostało wymuszone tragicznym położeniem Jana Kazimierza walczącego ze Szwecją i Moskalami. Jednocześnie podkreślono wagę pomocy finansowej Króla Słońce, uzasadnioną skromnymi środkami finansowymi, jakimi dysponuje król Polski. W dodatku zawarto przyrzecznie króla francuskiego o niezawieraniu żadnego porozumienia z elektorem branderburskim, bądź łącznie ponadto z Austrią i Niderlandami bez porozumienia z królem Polski. Ewentualną rewindykację Prus Książęcych uzależniono od porozumienia się z Portą. Motywując do realizacji powyższego celu, Ludwik XIV zobowiązał się zapłacić 200 tysięcy liwrów płatnych w dwóch ratach, w ciągu odpowiednio dwóch i ośmiu miesięcy po zaatkowaniu Branderbrugii przez Rzeczpospolitą. Jan III zobowiązał się do wypowiedzenia wojny Wielkiemu Elektorowi niezwłoczenie po zawarciu pokoju z Turcją. Ponadto, przyrzeczył nie negocjować z Branderbrugią bez zgody Francji. Traktat umożliwiał przeprowadzanie zaciągów wojskowych na obszarze Rzeczpospolitej w służbie Ludwika XIV.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Ocena traktatu</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Oceniając ówczesną sytuację geopolityczną Rzeczpospolitej należy stwierdzić, że doprowadzenie do podpisania traktatu w Jaworowie należy uznać za niemały sukces Jana III Sobieskiego. Świadomość czyhającego zagrożenia ze strony Prus w przyszłości świadczyło o dalekowzroczności i trzeźwej ocenie rzeczywistości przez Sobieskiego. Warto przy tym zaznaczyć, że era pruskiego militaryzmu dopiero miała nadejść. Jednym z nadrzędnych celów Fryderyka Wilhelma było systematyczne zbrojenie Prus. Celów tych nie można było jednak osiągnąć bez wyzysku fiskalnego. Walka ze sprzeciwiającymi się temu zjawisku stanami pruskimi zajęła lwią część panowania Wielkiego Elektora. Ze względu na opór pruskiej szlachty i mieszczaństwa, gotowych zaciekle bronić praw przyznanych im w traktacie krakowskim, aż się prosiło o podburzanie niezadowolenia społeczeństwa pruskiego wobec elektora. Niestety, skuteczniejsze było sianie zamętu przez licznie rozbudowaną dyplomację i wywiad pruski, a najlepszym dowodem ich sprawczości jest wyżej omawiana sprawa Kalksteina. Skoro stronnikami Prus i Branderbrugii były takie postacie, jak: Michał Pac – senior najsilniejszego wówczas rodu na Litwie, Jan Leszczyński – kanclerz wielki koronny, Stefan Stanisław Czarniecki – pisarz polny koronny, śiwadczy jedynie o skali głębokiej infiltracji elit ówczesnej Rzeczpospolitej przez Branderburczyków. Ze względu na powyższe, zasadna była strategia króla mająca postawić sejm przed faktem dokonanym, aby nie zdołała spacyfikować dążeń do zaatakowania elektora. Niemniej jednak, czynniki wewnętrzne nie były jedynymi, które sprawiły, że plan ujęty w traktacie jaworowskim spalił na panewce.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><b>Przyczyny niepowodzenia</b></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak jak już było wcześniej podkreślane, pokój z Turcją był warunkiem <em><i>sine qua non, </i></em>aby można było myśleć o konflikcie z Wielkim Elektorem. Celem jak najszybszego załatwienia sprawy, Jan III jesienią 1674 r. wznowił działania wojenne na południu. Początkowe sukcesy zostały zaprzepaszczone skrajną niesubordynacją oddziałów dowodzonych przez Michała Paca. Zakrawająca o zdradę postawa Paca nie została w zasadzie ukarana, co jest dobitnym przykładem na niewydolność ówczesnego systemu politycznego w Rzeczpospolitej. Pokój z Turcją osiągnięty został poprzez rozejm w Żurawinie podpisanym przez strony konfliktu 17 października 1676 r. Informację tą przyjęto z radością przede wszystkim na dworze Ludwika XIV. Zresztą Król Słońce odznaczył tuż po rozejmie Jana III orderem Ducha Świętego, a miejscowa prasa przedstawiała porozumienie jako sukces polskiego króla. W związku z zakończeniem wojny z Turcją, nadchodził czas wypełnienia zobowiązań wynikających z traktatu w Jaworowie. Inwazja na Prusy Książęce wymagała jednak porozumienia i skoordynowania działań ze Szwecją. W tym celu, latem 1677 r. w Gdańsku podpisano również ściśle tajny traktat polsko-szwedzki. Układ ten zapewniał przemarz z Inflant przez obszary Rzeczpospolitej do Prus, gdzie po opanowaniu obszaru dawnego lenna polskiego, wojska polskie i szwedzkie wspólnie miały zaatakować Pomorze Branderbrurskie. Ze względu jednak na porażki szwedzkiej armii z rozpędzającą się armią Wielkiego Elektora, plany te zostały zarzucone. Nie pomagała również opozycja przeciwko królowi, w szczególności na Litwie i w Wielkopolsce. Kręgi przeciwne Sobieskiemu podkreślały „prywatny” charakter eskapady przeciwko elektorowi, jakoby Sobieski przywracając sprawczość nad Prusami Książęcymi zamierzał zapewnić koronę dla swojego syna. Traktat pokojowy w Nijmegen ostatecznie polożył kres zapisom traktatu w Jaworowie. Zważywszy na to, w jaki sposób militaryzacja Prus okazała się być śmiertlnym zagrożeniem dla Rzeczypospolitej, należy żałować, że próba zdławienia zagrożenia pruskiego w zarodku zakończyła się niepowodzeniem.</p>
<p><sub><em>Grafika: <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Schultz_John_III_Sobieski_with_the_Order_of_the_Holy_Spirit.png" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title="">Wikimedia Commons</a></em></sub></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/traktat-jaworowski-stracona-szansa-na-zdlawienie-pruskiego-imperializmu/">Traktat jaworowski – stracona szansa na zdławienie pruskiego imperializmu?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wołyń a sprawa polska – spór między przeszłością a teraźniejszością</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/wolyn-a-sprawa-polska-spor-miedzy-przeszloscia-a-terazniejszoscia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jul 2022 14:55:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[historyczna]]></category>
		<category><![CDATA[ludobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[rzeź]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wołyń]]></category>
		<category><![CDATA[wołyńska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl/?p=4809</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za nami obchody upamiętniające 79. rocznicę tzw. krwawej niedzieli, najbardziej tragicznego aktu rzezi wołyńskiej. Tegoroczna rocznica niewątpliwie była inna niż wszystkie. W obliczu rosyjskiego najazdu na Ukrainę, wiele osób głośno zastanawiało się, czy warto w jakikolwiek sposób przypominać o tej tragicznej karcie w naszej historii. Argumentowano to na przykład troską o straumatyzowane wojną społeczeństwo ukraińskie, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/wolyn-a-sprawa-polska-spor-miedzy-przeszloscia-a-terazniejszoscia/">Wołyń a sprawa polska – spór między przeszłością a teraźniejszością</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 4</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;"><strong>Za nami obchody upamiętniające 79. rocznicę tzw. krwawej niedzieli, najbardziej tragicznego aktu rzezi wołyńskiej. Tegoroczna rocznica niewątpliwie była inna niż wszystkie. W obliczu rosyjskiego najazdu na Ukrainę, wiele osób głośno zastanawiało się, czy warto w jakikolwiek sposób przypominać o tej tragicznej karcie w naszej historii. Argumentowano to na przykład troską o straumatyzowane wojną społeczeństwo ukraińskie, mniej lub bardziej świadomie zapominając o uczuciach osób, które przeżyły masakrę. Uciekano się również do cynicznych powodów. Dramatyczne wydarzenia z 1943 roku miały pójść w niepamięć w imię utrzymania przyjaznych relacji z południowo-wschodnim sąsiadem.</strong></p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p style="text-align: justify;">Reakcja społeczeństwa pokazała jednak, że powyższa argumentacja nie przyjęła się u szerokiego grona odbiorców. Społecznicy zadbali o pamięć ofiar z jeszcze większym zaangażowaniem, niż w poprzednich latach. Na uroczystościach państwowych po raz pierwszy uczestniczyli jednocześnie Prezydent RP, Premier RP oraz ambasador Ukrainy w RP, co niewątpliwie podniosło rangę tego wydarzenia. Liberalne media zapowiadały nawet oficjalne przeprosiny Wołodymyra Zełenskiego, jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zamiast tego Prezydent Ukrainy ziścił swoje zapowiedzi z maja, nadając Przemyślowi honorowy tytuł Bohatera Ukrainy, jak również składając projekt ustawy przyznającej Polakom specjalne uprawnienia. Są to niewątpliwie ważne decyzje dla naszego kraju pod kątem wizerunkowym i politycznym, jednak tego dnia oczekiwano innych słów. Z drugiej strony, potępienie rzezi wołyńskiej obniżyłoby morale żołnierzy o poglądach nacjonalistycznych, więc trudno się dziwić, że nie doczekaliśmy się takiej deklaracji.</p>
<blockquote class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true">
<p lang="de" dir="ltr">Liebe polnische Freunde,<br />an diesem Jahrestag möchte ich Ihre Opfer des Zweiten Weltkrieges würdigen 🙏🏻Polen hat besonders gelitten während  der Gewaltherrschaft der Nazis &amp; Sowjets. Heute werden wir keinem erlauben, einen Keil zwischen das ukrainische &amp; polnische Volk zu treiben <a href="https://t.co/GqyFrjKUhY">pic.twitter.com/GqyFrjKUhY</a></p>
<p>&mdash; Andrij Melnyk (@MelnykAndrij) <a href="https://twitter.com/MelnykAndrij/status/1546501738211020800?ref_src=twsrc%5Etfw">July 11, 2022</a></p></blockquote>
<p><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p style="text-align: justify;">Aktualnego stanowiska Ukrainy w sprawie masakry na Wołyniu powinniśmy się doszukiwać w wypowiedzi Andrija Melnyka. Kończący swoją misję w Niemczech dyplomata postanowił przypomnieć o tym, że Polska podczas II Wojny Światowej padła ofiarą tyranii nazistowskiej i sowieckiej. Gdyby ten wpis został opublikowany 1 lub 17 września spotkałby się powszechnie z pozytywnymi komentarzami. Te same słowa wypowiedziane 11 lipca należy uznać za dość nieudolną próbę zamiecenia sprawy pod dywan. Zamiast przybliżenia się do pojednania, wyszedł, w mojej ocenie, pokaz cynicznego uprawiania polityki. Z tego względu, deklaracja przyjaźni ze strony ambasadora staje się pustym słowem bez żadnego pokrycia.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy okazji uroczystości upamiętniających padło wiele słów o potrzebie pojednania. Będą to jednak słowa puste, o ile nie pójdą za tym żadne czyny. Należy więc się zastanowić, jakie działania mogą doprowadzić do zgody. Przede wszystkim, władze ukraińskie muszą przyznać przed rodakami, że partyzanci walczący o niepodległość Ukrainy podczas II Wojny Światowej dokonali czystek etnicznych na Polakach. Warto podkreślić, że w tej materii polityki historycznej byłby to zwrot o 180 stopni. Tak radykalne odbrązawianie bohaterów Ukrainy w chwili, gdy kraj ich potrzebuje, aby utrzymać wzmożenie patriotyczne, mija się z celem. Mimo tego, po zakończeniu działań wojennych konieczne jest umożliwienie polskim badaczom ekshumacji. Odnalezienie i pochowanie poległych w godnym miejscu przy obecności znamienitych przedstawicieli obu narodów czyniłoby zadość licznym apelom ocalałych. Zważywszy na to, że z każdym rokiem bezpośrednich świadków jest już coraz mniej, czasu zostało niewiele.</p>
<p style="text-align: justify;">Powyższe działania zależą jednak od dobrej woli Ukrainy i są niemożliwe do spełnienia dopóki trwa wojna. Jakie czynności można podjąć obecnie? Niewątpliwie przy okazji lekcji historii warto zatrzymywać się przy tematyce rzezi wołyńskiej, a obecność licznej mniejszości ukraińskiej nie powinna w niczym przeszkadzać. Wręcz przeciwnie, przedstawienie naszej narracji młodym Ukraińcom jest naszym obowiązkiem, jeśli nie chcemy, aby taka tragedia powtórzyła się w przyszłości. Na Ukrainie te same wydarzenia są przedstawiane jako wojna ukraińsko-polska, czego konsekwencją jest zrównanie odpowiedzialności Ukraińców i Polaków za dokonane zbrodnie.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Nie zapominajmy, że niejedna ukraińska rodzina z narażeniem życia ratowała prześladowanych Polaków, za co im także się należy cześć i chwała. Najlepszym sposobem upamiętniania takich osób byłoby ustanowienie specjalnego państwowego odznaczenia (tak jak np. Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata) na wniosek osoby uratowanej lub jej krewnych. Oczywiście taką funkcję mogłyby pełnić też już istniejące odznaczenia. Odnalezienie żyjących Ukraińców, którzy uratowali Polaków przed masakrą jest już w zasadzie niemożliwe, jednak dla ich potomków takie uhonorowanie stanowiłoby powód do dumy. Walor edukacyjny też byłby nie do przecenienia, zwłaszcza dla strony ukraińskiej.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie brakuje jednak głosów apelujących o zarzucenie tematu, ponieważ naszą racją stanu jest bezwarunkowe wspieranie Ukrainy. Przede wszystkim należy się zastanowić, czy warto zrezygnować z walki o pamięć poległych na Wołyniu i wschodniej Małopolsce, dla partykularnych interesów? O ile mi wiadomo, dobrowolne odstąpienie tak wrażliwej kwestii byłoby sytuacją bez precedensu. Skoro nawet Niemcy i Rosja w dogodnym momencie politycznym potrafiły choćby symbolicznie rozliczyć się z trudną przeszłością, nic nie stoi na przeszkodzie, aby to samo zrobiła Ukraina. Dobrowolna rezygnacja z próby godnego pochówku ofiar rzezi wołyńskiej świadczyłaby nie tylko o słabości politycznej, ale też i moralnej naszego państwa. Swoim przodkom jesteśmy obowiązani oddawać pamięć i cześć. Ofiary ukraińskiego ludobójstwa także na to zasługują. Ponadto, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wciąż wspierać Ukrainę w wojnie z Rosją i jednocześnie wymóc na niej zmianę stanowiska w sprawie rzezi wołyńskiej.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/"><span style="color: #9c2922;">Nowa przyjaźń czy chwilowe uniesienie? O relacjach polsko-ukraińskich</span> </a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Żeby tak jednak się stało, potrzebna jest spójna polityka historyczna ze strony naszego państwa. Niestety, na chwilę obecną ciężko stwierdzić, że tak jest. Podczas tegorocznych uroczystości upamiętniających rzeź wołyńską stanowcza wypowiedź Prezydenta Andrzeja Dudy zderzyła się z koncyliacyjnym przemówieniem Premiera Mateusza Morawieckiego. W związku z powyższym, trudno powiedzieć, w jakim kierunku będzie zmierzała polityka historyczna wobec Ukrainy. Z jednej strony pada potrzeba przyznania się strony ukraińskiej do zbrodni, a z drugiej strony mamy próbę, w moim odczuciu, przerzucenia (choćby częściowo) winy na stronę niemiecką i rosyjską. Oczywistym jest, że Ukraińcy chętniej przyjmą tą drugą narrację, co zresztą poświadcza wypowiedź ambasadora Melnyka. Mam jednak nadzieję, że ostatecznie zwycięży opcja, w której Ukraińcy przeproszą za dokonane zbrodnie i zadośćuczynią to zapewnieniem miejsca pamięci dla poległych na swoim obszarze. Dopiero wtedy będzie można mówić o prawdziwym pojednaniu. Prawda nas wyzwoli. Wyzwolenie będzie tym cenniejsze, że wytrąci rosyjskiej machinie propagandowej z ręki najbardziej sporną kwestię między narodem polskim a ukraińskim. Obecnie kwestia rzezi wołyńskiej często jest podnoszona jako argument przeciwko pomocy Ukrainie, co osobiście uważam za sprzeczne z naszą racją stanu trywializowanie tej okrutnej tragedii. Można przecież jednocześnie wspierać Ukrainę w wojnie z Rosją i jednocześnie walczyć o pamięć ofiar rzezi wołyńskiej. Najważniejsze, aby w tym konflikcie przeszłości z teraźniejszością, nie zapomnieć o jednym albo drugim.</p>
<p><em><sub>Grafika: <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Funeral_in_2011_(3).jpg" data-rel="lightbox-image-0" data-rl_title="" data-rl_caption="" title="">Wikimedia Commons, lic. CC</a></sub></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/wolyn-a-sprawa-polska-spor-miedzy-przeszloscia-a-terazniejszoscia/">Wołyń a sprawa polska – spór między przeszłością a teraźniejszością</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowa przyjaźń czy chwilowe uniesienie? O relacjach polsko-ukraińskich</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 May 2022 14:31:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[dyplomacja]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl//konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/</guid>

					<description><![CDATA[<p>23 lutego 2022 roku. W Kijowie odbywa się spotkanie w ramach Trójkąta Lubelskiego. Prezydenci Polski i Litwy okazali wsparcie dla głowy państwa zagrożonego eskalacją konfliktu trwającego już od 2014 roku. Jak doskonale wiemy pełnoskalowa wojna rozpętała się już następnego dnia. Rzeczone spotkanie stanowi symboliczny koniec starego porządku w stosunkach polsko-ukraińskich. Wydarzenia ostatnich trzech miesięcy pokazały, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/">Nowa przyjaźń czy chwilowe uniesienie? O relacjach polsko-ukraińskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 10</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">23 </span>lutego 2022 roku. W K<span style="font-size: medium;">ijowie odbywa się spotkanie w ramach Trójkąta Lubelskiego. Prezydenci Polski i Litwy okazali wsparcie dla głowy państwa zagrożonego eskalacją konfliktu trwającego już od 2014 roku. Jak doskonale wiemy pełnoskalowa wojna rozpętała się już następnego dnia. Rzeczone spotkanie stanowi symboliczny koniec starego porządku w stosunkach polsko-ukraińskich. Wydarzenia ostatnich trzech miesięcy pokazały, że jesteśmy świadkami przełomu w relacjach Polski i Ukrainy. Nie trzeba włączać jednego z kanałów na YouTubie, aby się przekonać, że historia dzieje się na naszych oczach.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Na początek, warto zacytować poniższe słowa Prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedziane tamtego dnia w Kijowie:</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><i>Pamiętajmy, że gra nie toczy się wyłącznie o granice wpływów rosyjskich czy o suwerenność Ukrainy, ale przede wszystkim – o nową architekturę bezpieczeństwa na świecie, o którą wszyscy mamy obowiązek dbać i którą przez wiele lat z wielkim mozołem tworzono, aby zapewnić w jak najszerszym zakresie bezpieczeństwo i możliwości pomyślnego, niezachwianego rozwoju</i></span></p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p align="JUSTIFY">„<span style="font-size: medium;">Za wolność naszą i waszą” &#8211; hasło kojarzące się przede wszystkim z walką </span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">narodowowyzwoleńczą </span></span><span style="font-size: medium;">w imię obcych interesów, dzisiaj używane nabiera innego znaczenia. Otóż zdarzyła się sytuacja niespotykana od dawna. Ratując Ukrainę:</span></p>
<ul>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Po pierwsze – wspieramy swój narodowy interes</span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Po drugie – pomagamy stronie, która toczy wojnę sprawiedliwą</span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Po trzecie – wybraliśmy opcję, która nie jest skazana na porażkę</span></p>
</li>
</ul>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Przyczyny realizacji interesu narodowego poprzez wsparcie Ukrainy najlepiej widać na mapie politycznej naszego regionu. Z Federacją Rosyjską graniczymy na długości 210 kilometrów. Doliczając do tego Białoruś, długość granicy, z której może zostać przeprowadzone uderzenie wynosi 628 kilometrów. Dodatkowe 535 kilometrów, które mogliby uzyskać Rosjanie po podbiciu Ukrainy, stanowiłoby dla Polski śmiertelne zagrożenie. Pokusa Kremla do sprawdzenia jedności Sojuszu Północnoatlantyckiego byłaby na pewno większa, niż ma to miejsce obecnie. Z tego względu, wsparcie Kijowa zdecydowanie leży w naszym interesie i to niezależnie od tego, jakie relacje łączyły oba państwa przed wybuchem wojny.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości, kto jest stroną agresywną w tym konflikcie. Żądania Moskwy wyrażone zostały już w grudniu ubiegłego roku. W skrócie, Władimir Putin chce pisemnej deklaracji uniemożliwiającej rozszerzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschód oraz uzależnienia obecności wojskowej </span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">NATO </span></span><span style="font-size: medium;">w krajach przyjętych po 1997 roku od zgody Federacji Rosyjskiej</span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> (w tym miejscu pozdrawiam tych, którzy uważają, że oddanie kawałka Ukrainy Putinowi zapewni święty spokój)</span></span><span style="font-size: medium;">. Stanom Zjednoczonym i ogólnie świata zachodniego są to warunki absolutnie nie do przyjęcia.</span> <span style="font-size: medium;">Taka postawa stanowi dla Kremla potwierdzenie rzekomo agresywnych zamiarów wobec Rosji.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Samo pojęcie wojny sprawiedliwej i jej ewolucji na przełomie wieków wymaga rozważań na oddzielny artykuł.</span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> Na potrzeby obecnych rozważań, odwołam się do pojęcia rozumianego obecnie. </span></span><span style="font-size: medium;">Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 2309 wymienia cztery warunki wojny sprawiedliwej, które muszą zostać spełnione jednocześnie, czyli:</span></p>
<ul>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">aby szkoda wyrządzana przez napastnika narodowi lub wspólnocie narodów była długotrwała, poważna i niezaprzeczalna;</span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">aby wszystkie pozostałe środki zmierzające do położenia jej kresu okazały się nierealne lub nieskuteczne;</span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">aby były uzasadnione warunki powodzenia;</span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">aby użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę współczesnych środków niszczenia.</span></p>
</li>
</ul>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">Samemu Czytelnikowi pozostawiam</span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> do rozważenia, która ze stron spełnia wszystkie powyższe warunki.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Już pierwsze dni pokazały, że Ukraina nie jest skazana na porażkę. Ośmioletnie przygotowania na pełnoskalową inwazję wzmocnione walką ukraińskich żołnierzy w Donbasie nie poszły na marne. Zamiast zajętego Kijowa w 3 dni, celem strategicznym Rosji na chwilę obecną jest zajęcie Siewierodoniecka. Zamiast obojętności krajów zachodu i </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>business as usual</i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> jest realne wsparcie militarne i polityczne Ukrainy, z amerykańskim </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>Lend-Lease Act </i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">na czele.</span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> Wobec powszechnej wiary społeczeństw zachodnich w triumf liberalnej demokracji, mającej gwarantować wieczny pokój na świecie, determinacja i wola walki narodu ukraińskiego jest szczególnie istotna.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;">W naszej historii jest to naprawdę wyjątkowa sytuacja. </span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Rodzi ona oczywiście pewne szanse, jak i zagrożenia. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Dlaczego nowa przyjaźń?</b></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Inwazja rosyjska na Ukrainę poruszyła nasze społeczeństwo do tego stopnia, że w większości wyraziła gotowość na przyjęcie dowolnej liczby uchodźców z Ukrainy. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej, w obliczu kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, było to nie do pomyślenia. To tylko pokazuje, że Polacy potrafią w razie potrzeby pomóc uchodźcom, jeśli uchodźcy rzeczywiście nimi są. Spontaniczna reakcja polskiego społeczeństwa wzmocniła </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">renomę </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">naszego państwa w świecie zachodnim. </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">P</span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">omimo próby przypisania przez zachodnie media rzekomego rasizmu w momencie największego zamieszania, w dużej mierze został obalony wizerunek państwa niechętnego do przyjmowania uchodźców. Może to być szczególnie istotne wobec postępującego kryzysu żywnościowego w Afryce, mającego ogromny potencjał wywołania nieporównywalnie większego, niż w roku 2015, kryzysu imigracyjnego. Wobec powyższego, Polska będzie miała niezwykle silny argument przeciwko potencjalnej przymusowej relokacji imigrantów z zupełnie innego kręgu kulturowego.</span></span></p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ukraińcy otrzymali wsparcie nie tylko od społeczeństwa, ale także od państwa polskiego. Przyznanie im niektórych świadczeń socjalnych, przysługujące do tej pory obywatelom polskim, było niezwykle ważnym wsparciem. Po pierwsze, znacząco ułatwiło odnalezienie się przybyszom w nowej rzeczywistości. Po drugie, był to sygnał dla walczących na froncie żołnierzy ukraińskich, że ich najbliższym w Polsce krzywda się nie stanie. Można powiedzieć, że Polska zadbała nawet o morale walczących na Ukrainie żołnierzy. Wszystko wskazuje na to, że ten niezwykle hojny gest zostanie odwdzięczony nie tylko miłym słowem. 22 maja Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział własny projekt ustawy o charakterze symetrycznym do polskich ustaw zapewniających Ukraińcom podstawowe świadczenia. </span></span></strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Niezależnie od treści przyszłego aktu prawnego, jest to wyraźny sygnał zacieśnienia więzi nie tylko na szczeblu politycznym, ale również na polu gospodarczym i kulturowym. Zważywszy na to, że Prezydent Polski na chwilę obecną jest najbardziej popularnym zagranicznym politykiem na Ukrainie, potencjał na rozwój jest ogromny. Z tego względu, promocja polskiej kultury wśród społeczeństwa ukraińskiego powinna być naszym absolutnym priorytetem. Tym bardziej, że „moda na polskość” wiecznie trwać nie będzie. Za to potencjalna gospodarcza ekspansja nie będzie łatwą sprawą. Po wojnie priorytetem Ukrainy będzie zapewne odbudowa przemysłu oraz infrastruktury krytycznej. Na tym obszarze Polsce będzie niezwykle ciężko rywalizować z globalnymi zachodnimi przedsiębiorstwami, zwłaszcza zza Oceanu. Niemniej jednak, podjęcie rękawicy w tej materii jest konieczne do tego, aby zbudować sieć wpływów i miejmy nadzieję, że tak się też stanie.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Uciekinierzy z Ukrainy najczęściej trafiają do większych ośrodków miejskich. Sprawia to, że struktura demograficzna poszczególnych miast diametralnie się zmieniła. Kilkunastoprocentowy przyrost liczby mieszkańców Białegostoku jest jednym z łagodniejszych. W Rzeszowie uchodźcy z Ukrainy przyczynili się do zwiększenia populacji miasta o ponad 1/3. Niewiele mniej zauważalny przyrost zanotowano w miastach, w których już przed 24 lutego żyła liczna społeczność ukraińska (Wrocław, Kraków, Warszawa). Co to wszystko oznacza? Kwesta asymilacji przybyłej po 24 lutego ludności będzie absolutnie kluczowa dla przyszłości Polski. Trudno na chwilę obecną zakładać, jaka część z przybyłych uchodźców pozostanie w Polsce, a także ile z nich i kiedy wróci do swojej ojczyzny. Jedno jest pewne, monoetniczność Polski trwająca ponad siedem dekad właśnie dobiegła końca. To oznacza, że czekają nasze społeczeństwo nowe wyzwania, znane wcześniej jedynie z podręczników historii i relacji naszych przodków.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Na ten moment, absolutnym minimum jest umożliwienie Ukraińcom nauki języka polskiego (a nie na odwrót, jak niektórzy sugerują). W naszym interesie leży także, aby jak najwięcej uchodźców możliwie jak najszybciej odnalazło pracę. Jeśli jednak spojrzymy na to, w jakiej branży są największe braki, będzie to trudne do zrealizowania. Pracownicy fizyczni pochodzący z Ukrainy, niezwykle potrzebni polskiej branży budowlanej, wyjechali walczyć za swój kraj. Trudno oczekiwać, aby tą lukę wypełniły kobiety z dziećmi. Dlatego, jako społeczeństwo musimy uzbroić się w ogromną cierpliwość. Obciążenie budżetu państwa dodatkowymi świadczeniami socjalnymi dla uchodźców, już teraz dla społeczeństwa kosztowne, będzie wymagać od nas samych coraz większych wyrzeczeń. Nie mniejszym wyzwaniem jest podjęcie jako społeczeństwo i państwo wspólnego, skoordynowanego wysiłku integracji społecznej i kulturowej z Ukraińcami. Asymilacja jest konieczna, aby pokojowe współistnienie Polaków i Ukraińców w jednym państwie było możliwe. Pozostawienie mniejszości ukraińskiej na pastwę losu to prosta droga do stworzenia poważnych problemów w przyszłości.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Dlaczego chwilowe uniesienie?</b></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Na ten moment Ukraińcy okazują ogromną wdzięczność za okazaną przez Polaków pomoc. Jednak po zakończeniu wojny, codzienne problemy przykryją nawet największe wyrazy wdzięczności. Niektóre rodziny po wojnie zostaną w Polsce, ściągając z ojczyzny walczących dotychczas mężczyzn, którzy przynajmniej w części będą dotknięci traumą wojenną. Przystosowanie tych ludzi do społeczeństwa będzie stanowić poważne wyzwanie, zwłaszcza jeśli nie wiemy, ile takich osób będzie potrzebować pomocy. Jeśli nie będą w stanie pracować, państwo będzie musiało utrzymywać te osoby. Za to Ukraińcy, którzy podejmą pracę, ze względu na mniejsze wymagania względem Polaków, będą atrakcyjniejsi dla potencjalnych pracodawców. Słynne „1300 i umowa o dzieło, bo mam Ukraińców na Pana miejsce” będzie nie tylko przyczynkiem do powstawiania kolejnych memów, ale także do wyrażania frustracji. Tym większej, o ile bardziej powszechne będzie zjawisko bezrobocia.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jak już wcześniej zostało wspomniane, pakiet świadczeń socjalnych dla uchodźców już teraz stanowi poważne obciążenie dla budżetu państwa. Do 12 maja świadczenie „Rodzina 500 plus” przyznano dla około 691 tysięcy ukraińskich dzieci</span></span><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc"><sup>1</sup></a><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">. W obliczu rozwijającego się kryzysu ekonomicznego można łatwo domyślić się, na kogo spadnie najwięcej pretensji. Z tego względu, istotne jest, aby beneficjentami nie były osoby, które wyjechały z Polski. O ile wjazd na Ukrainę skutkuje automatycznym przerwaniem wypłaty po 30 dniach, to w przypadku migracji wewnątrz Unii Europejskiej należy przede wszystkim liczyć na uczciwość obdarowanego. Tutaj należy się zastanowić, czy przerwanie wypłat nie powinno następować od razu po przekroczeniu granicy, a także czy istnieją sposoby na ściślejszą kontrolę migracji ludności ukraińskiej na obszarze wspólnotowym.</span></span></p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Masowa migracja uchodźców do największych miast zdecydowanie utrudni ich asymilację z polskim społeczeństwem. Im większy odsetek ludności danego miasta będzie ona stanowić, tym chętniej będzie próbować wpłynąć na nowe otoczenie. Dlatego w najbliższej przyszłości należy się spodziewać znaczącego zwiększenia aktywności ukraińskich działaczy społecznych w Polsce. Działalność ta może być skanalizowana w niepożądanym dla naszego społeczeństwa kierunku. Zresztą całkiem niedawno już mogliśmy się przekonać o niebezpieczeństwie, jakie nam grozi. Incydent z 9 maja, kiedy to związana z Fundacją Otwarty Dialog Iryna Zemlyana oblała czerwoną farbą rosyjskiego ambasadora w Polsce Siergieja Andriejewa, pokazał dobitnie, z czym możemy się mierzyć w przyszłości. </span></span></strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Nie dość, że ta sytuacja obnażyła słabość polskich służb, których obowiązkiem jest ochrona dyplomatów, to jako państwo nie potrafiliśmy wyrazić jednoznacznego stanowiska. Roztropnością wykazano się na alei Szucha. Minister Spraw Zagranicznych Zbigniew Rau ocenił, że </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>oblanie czerwoną substancją ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa, to incydent, który nie powinien mieć miejsca</i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"> i </span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>jest ze wszech miar godny ubolewania. </i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Innego zdania był szef MSWiA Mariusz Kamiński</span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>: Zgromadzenie przeciwników rosyjskiej agresji na Ukrainę, gdzie każdego dnia dochodzi do zbrodni ludobójstwa było legalne. Emocje ukraińskich kobiet, biorących udział w manifestacji, których mężowie dzielnie walczą w obronie ojczyzny są zrozumiałe. Polskie władze nie rekomendowały ambasadorowi Rosji składania kwiatów 9 maja w Warszawie. Policja umożliwiła ambasadorowi bezpieczny odjazd z miejsca zdarzenia. </i></span></span><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Są to słowa w moim odczuciu co najmniej niezrozumiałe. Wyniki kontroli wewnętrznej w Policji nie wykazały nieprawidłowości, co wyklucza jakąkolwiek rewizję stanowiska. Tutaj również pozostawiam czytelnikowi do oceny, która z wypowiedzi powinna odzwierciedlać stanowisko państwa polskiego.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Zagrożeniem jest również rewizja polityki zagranicznej rządu ukraińskiego. Za prezydentury Wołodymyra Zełenskiego relacje z Polską przed 24 lutego ulegały systematycznej poprawie. Nie oznacza to jednak, że Ukraina nie potrafiła czegokolwiek wyegzekwować naszym kosztem. Nawet w obliczu zbliżającej się wojny. Blokada tranzytu kolejowego na przełomie 2021 i 2022 roku stała się przyczynkiem do negocjacji, podczas których strona ukraińska wywalczyła zwiększenie liczby zezwoleń przewozowych dla ukraińskich kierowców ciężarówek ze 160 tysięcy do 200 tysięcy. Jednocześnie, jako jedno z pierwszych państw zadeklarowaliśmy dostarczenie broni defensywnej. Na przykładzie relacji z Polską, państwo ukraińskie pokazało, jak prowadzić politykę zagraniczną w obliczu zagrożenia. W trakcie wojny, Polska jest jednym z pionierów wsparcia wojskowego dla walczącej Ukrainy. Jednak nawet dostarczenie dwustu czołgów T-72 nie zagwarantuje nam silnej pozycji w negocjacjach pokojowych. Kluczem do wpływu na rozstrzygnięcie wojny ukraińsko-rosyjskiej będzie to, czy wygra opcja zgniłego kompromisu (Niemcy, Francja, Włochy) czy też odrzucenia wszelkich ustępstw (USA, Wielka Brytania, Polska). Języczkiem u wagi w tej rozgrywce jest Turcja, która umiejętnie lawiruje między Ukrainą a Rosją, nie zrażając żadnej ze stron konfliktu. Niezależnie od tego, brak jakiejkolwiek partycypacji Polski w przyszłej konferencji pokojowej na chwilę obecną będzie oznaczać wielką porażkę naszej dyplomacji, na co jednak na razie się nie zapowiada.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><b>Co nas czeka w przyszłości?</b></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Ogromna przychylność ze strony społeczeństwa i elit Ukrainy wobec naszego kraju musi zostać dobrze spożytkowana. W polityce zagranicznej nie możemy zadowolić się odsłonięciem lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich. To powinien być gest zapowiadający szczere pojednanie, na które lepszej chwili nie będzie. Z tego względu, priorytetem powinno być odblokowanie przez Ukrainę możliwości ekshumowania i godnego pochowania pomordowanych na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej ofiar Rzezi Wołyńskiej. Godny pochówek umęczonych osiem dekad temu naszych rodaków mógłby zamknąć tą trudną kwestię, nie utrudniając naszych relacji przez kolejne osiem dekad. Jednocześnie nie łudźmy się, że banderyzm całkowicie zniknie z przestrzeni publicznej Ukrainy. W powszechnej świadomości dla Ukraińców jest postacią znaną z walki z Sowietami, a nie bezbronnymi Polakami. Obecnie trwająca wojna pisze jednak nowych bohaterów i to oni z czasem będą wywieszani na sztandarach, a nie żołnierze Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zamknięcie tej trudnej kwestii jest o tyle ważne, że wytrąciłaby silny, emocjonalny argument z ręki rosyjskiej machiny informacyjnej mającej skłócić oba narody.</span></span></p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><strong>⇒ CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-moldawia-kolejnym-panstwem-do-denazyfikacji/"><span style="color: #9c2922;">Konopko: Mołdawia kolejnym państwem do „denazyfikacji”? </span><span style="color: #000000;">⇐</span></a></strong></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Wojna na Ukrainie rozbudziła na nowo jagiellońskie wizje prowadzenia polityki zagranicznej. Jeśli jednak wrócimy do XXI wieku, szybko wybudzimy się ze snu. Mimo przychylności administracji Donalda Trumpa, próba przejęcia roli lidera w regionie Intermarium nie powiodła się. Wobec skrycie prorosyjskiej postawy Niemiec, włączenie do tej inicjatywy Ukrainy może dać Polsce kolejną szansę. Jednocześnie musimy pamiętać przede wszystkim o zabezpieczeniu naszych interesów, zwłaszcza że odbudowana Ukraina szybko mogłaby stanowić dla państwa polskiego poważną konkurencję. Tym bardziej, że to w Polsce jest liczna mniejszość ukraińska, a nie na odwrót.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Jako puentę pozwolę zacytować fragment przemówienia Prezydenta Andrzeja Dudy do Rady Najwyższej Ukrainy z 22 maja:</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL"><i>To swoisty paradoks, że tak wielkie zło, które wyrządzają na Ukrainie najeźdźcy, wyzwoliło z drugiej strony tak wielkie dobro. Wierzę, że to dobro, te nawiązane przyjaźnie pomiędzy milionami Polaków i Ukraińców sprawią, że będziemy dobrymi sąsiadami już na zawsze. To wielka, dziejowa, historyczna szansa i wielki, dziejowy, historyczny przełom.</i></span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size: medium;"><span lang="pl-PL">Choć będzie to niezwykle trudne do spełnienia, życzę tego sobie i Wam, czytającym.</span></span></p>
<p><em>[Grafika: Adam Kozłowski]</em></p>
<p>_______________________________</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1</a> https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8418448,500-plus-ukraina-dzieci-wnioski.html</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-nowa-przyjazn-czy-chwilowe-uniesienie-o-relacjach-polsko-ukrainskich/">Nowa przyjaźń czy chwilowe uniesienie? O relacjach polsko-ukraińskich</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mołdawia kolejnym państwem do „denazyfikacji”?</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/konopko-moldawia-kolejnym-panstwem-do-denazyfikacji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 May 2022 09:32:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt]]></category>
		<category><![CDATA[mołdawia]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[naddniestrze]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl//konopko-moldawia-kolejnym-panstwem-do-denazyfikacji/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trwająca już ponad dwa miesiące pełnoskalowa wojna na Ukrainie miała przynieść Władimirowi Putinowi szybki i łatwy sukces. Tymczasem zamiast podbicia Ukrainy w 3 dni, mamy do czynienia z wyniszczającą wojną pozycyjną. Rosjanie zdobyli zaledwie jedno miasto obwodowe na 22 możliwe. Czym więc może pochwalić się Putin podczas Dnia Zwycięstwa? O demilitaryzacji, denazyfikacji i neutralizacji Ukrainy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-moldawia-kolejnym-panstwem-do-denazyfikacji/">Mołdawia kolejnym państwem do „denazyfikacji”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 5</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p style="text-align: justify;" align="LEFT">Trwająca już ponad dwa miesiące pełnoskalowa wojna na Ukrainie miała przynieść Władimirowi Putinowi szybki i łatwy sukces. Tymczasem zamiast podbicia Ukrainy w 3 dni, mamy do czynienia z wyniszczającą wojną pozycyjną. Rosjanie zdobyli zaledwie jedno miasto obwodowe na 22 możliwe. Czym więc może pochwalić się Putin podczas Dnia Zwycięstwa? O demilitaryzacji, denazyfikacji i neutralizacji Ukrainy na razie nie może być mowy. W obliczu niewątpliwej klęski propagandowej, nie można wykluczyć, że na Kremlu faktycznie mogła zapaść decyzja o napaści na Mołdawię już teraz.</p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Pozornie Mołdawia wydaje się być idealnym celem dla Rosji. Formalnie Kiszyniów może wystawić niespełna 20 tysięcy żołnierzy, <span lang="pl-PL">z czego </span>5 tysięcy<span lang="pl-PL"> stanowią </span>żołnierz<span lang="pl-PL">e</span> <span lang="pl-PL">Armii Narodowej</span>, 12 tysięcy<span lang="pl-PL"> to</span> rezerwi<span lang="pl-PL">ś</span><span lang="pl-PL">ci</span> <span lang="pl-PL">oraz około </span>tysią<span lang="pl-PL">ca</span> osób z sił paramilitarnych. W mediach często <span lang="pl-PL">podaje </span>się, że do walki realnie może stanąć dokładnie 3250 żołnierzy. Stanowi to liczbę żołnierzy zawodowych podlegających pod dowództwo wojsk lądowych. Ponadto, Armia Narodowa może wystawić około tysiąc karabinierów oraz niespełna tysiąc żołnierzy podlegających pod siły lotnicze.</p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Dlaczego w praktyce opór stawiać będą jedynie siły lądowe? Karabinierzy swoją rolę wypełnić mogą jedynie podczas rozruchów, które <span lang="pl-PL">mogłyby opanować </span>Kiszyniów<span lang="pl-PL"> oraz Terytorium Autonomiczne Gagauzji</span> w pierwszej fazie inwazji. Siły lotnicze za to nie mają w zasadzie czym walczyć. Wprawdzie siły zbrojne Mołdawii posiadają cztery myśliwce MIG-29, jednak nie opuszczają one swoich hangarów. Armia Narodowa nie ma nawet jednego czołgu. W zasadzie cały sprzęt pochodzi z każdej możliwej epoki Zimnej Wojny, choćby z lat 50. XX wieku. Wyjątkiem są wojskowe ciężarówki z serii Humvee, otrzymane niejako w podzięce za pomoc Amerykanom podczas interwencji w Iraku.</p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Braki sprzętowe, delikatnie rzecz ujmując, nie są jedynym i w dodatku największym problemem Kiszyniowa. Morale społeczeństwa jest kiepskie, czego wyrazem są słowa Prezydent Mai Sandu: <i>Od 30 lat armia mołdawska pozostaje bez uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Jesteśmy teraz dotkliwie świadomi konsekwencji. To musi się zmienić. </i>Pytanie, czy będzie mieć czas na przeprowadzenie zmian. Samą Sandu i jej zaplecze polityczne <span lang="pl-PL">jednak </span>trudno winić za obecny stan rzeczy. Prezydentem została w grudniu 2020 roku, a partia, z której się wywodzi, wygrała wybory parlamentarne w lipcu ubiegłego roku. I to od tego momentu należy rozliczać jej rządy<span lang="pl-PL">. Pierwsze miesiące prezydentury liberalnej prezydent przebiegły na nieustannych przepychankach z jeszcze prorosyjskim rządem i większością parlamentarną</span>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT"><strong>Wygrana prounijnej Partii Akcji i Solidarności stworzyła sytuację bezprecedensową w historii niepodległej Mołdawii. Do tamtej pory, mniejsze lub większe wpływy na rządy miały siły prorosyjskie. Mimo, że główną agendą polityczną obecnej głowy państwa jest integracja z Unią Europejską, wniosek akcesyjny złożony został dopiero podczas wojny na Ukrainie. Mołdawianie mieli inne, poważniejsze troski. Epidemia, kryzys energetyczny, stagnacja gospodarcza<span lang="pl-PL">, polaryzacja społeczna</span> – to tylko najważniejsze wyzwania, jakie musiała podjąć władza <span lang="pl-PL">jeszcze </span>przed 24 lutego.<span lang="pl-PL"> Za to po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, Mołdawia przyjęła już ponad 100 tysięcy uchodźców, co stanowi około 4% ludności całego kraju.</span> Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że kadencja Sandu to nieustanne gaszenie coraz to większych pożarów.</strong></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">W tak poważnej sytuacji, prośba o pomoc Zachodu była <span lang="pl-PL">koniecznością</span>. Jak <span lang="pl-PL">postanowił pomóc</span>? 4 maja do Kiszyniowa przyjechał przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Mołdawianom zaoferował niesprecyzowaną pomoc w dziedzinie obronności, wykluczając jednocześnie dostarczenie broni śmiercionośnej. Pomoc ta miałaby zostać dostarczona w tym roku, o ile na czerwcowym posiedzeniu Rady Europejskiej wyraziłyby na to zgodę państwa członkowskie (sic!). Jak widać, po raz kolejny Unia Europejska pokazuje swoją wyjątkową słabość do deliberowania, nawet jeśli powaga sytuacji wymaga sprawniejszego, zdecydowanego działania. <span lang="pl-PL">Już tradycyjnie podczas kryzysu konkretne decyzje muszą podejmować poszczególne państwa, by unijni liberałowie mogli nadal spokojnie debatować.</span></p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Mołdawia może liczyć <span lang="pl-PL">na pomoc </span>ze strony Rumunii. Powód jest zaskakująco prosty. W niespełna 3-milionowej Mołdawii <span lang="pl-PL">aż </span>milion<span lang="pl-PL"> jej</span> mieszkańców posiada rumuński paszport. Nawet jeśli zarzucono (przynajmniej oficjalnie) z agendy politycznej pomysł połączenia Mołdawii i Rumunii w jeden organizm państwowy, Bukareszt nie może pozwolić sobie na obojętność, począwszy od aspektów społecznych, na geopolitycznych skończywszy.<span lang="pl-PL"> Trudno jednak powiedzieć, na czym potencjalna pomoc ma polegać. Nie jest to koniecznie zła wiadomość. Cisza medialna nad tematem ewentualnej pomocy z Rumunii jak najbardziej jest sytuacją pożądaną.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT"><strong>Z kim właściwie walczyłaby Mołdawia? Wojska rosyjskie są około 250 kilometrów od jej granic. Na ten moment, jedyne zagrożenie stanowi separatystyczna Naddniestrzańska Republika Mołdawska. Twór ten powstał w roku 1990 podczas upadku Związku Sowieckiego. Mimo prób pacyfikacji przez niepodległą już Mołdawię, dzięki pomocy Rosji państwo znane szerzej jako Naddniestrze zdołało utrzymać się na ponad 10% powierzchni Mołdawii. Przez ostatnie trzy dekady służyło przede wszystkim do destabilizowania sytuacji w <span lang="pl-PL">regionie </span>przez Moskwę. Od pierwszych dni wojny na Ukrainie służy jako<span lang="pl-PL"> baza do ataków rakietowych. Naddniestrze stanowi też narzędzie politycznej presji, zmuszającej siły ukraińskie do wiązania tam sił, celem zapobieżenia atakowi na wybrzeże z dwóch stron.</span></strong></p>
</blockquote>
<p lang="pl-PL" style="text-align: justify;" align="LEFT">Mimo powyższego, siły zbrojne tego państewka nie mogą zrobić na nikim jakiekolwiek wrażenia. Realną wartość bojową stanowią wojska rosyjskie liczące około 2 tysięcy żołnierzy. Możliwość dokooptowania kolejnych żołnierzy jest o tyle utrudniona, że jedyna droga ku temu wiedzie przez obwód odeski, kontrolowany wciąż przez Ukrainę. Przewaga ukraińskich sił w powietrzu uniemożliwia przeprowadzenie desantu. Z tego względu, Rosjanie werbują ochotników w punktach mobilizacyjnych, jednak w 300-tysięcznym Naddniestrzu, gdzie niemal połowa mieszkańców to emeryci, ciężko mówić o realnym wzmocnieniu. Jeśli wierzyć informacjom z Ukrainy, same siły rosyjskie w Naddniestrzu nie należą do najsilniejszych, nawet jak na tamtejsze standardy. Rosjanie stacjonując nad Dniestrem liczyli rzekomo na lekkie, łatwe i przyjemne dotrwanie do emerytury. Jedyną wyraźną przewagą względem Mołdawii jest uzbrojenie, jednak zważywszy na brak możliwości dodatkowego zaopatrzenia, przewaga ta może być błyskawicznie zniwelowana.</p>
<p lang="pl-PL" style="text-align: justify;" align="LEFT">W jaki sposób mogłaby wyglądać narracja rosyjska usprawiedliwiająca potencjalną agresję na Mołdawię? „Wyzwalanie” na wzór Ukrainy byłoby na wskroś absurdalne. Dlaczego? Demilitaryzacja polegałaby na pacyfikacji kilkutysięcznego wojska bez jakiegokolwiek morale. Denazyfikacja? Na Mołdawskiej scenie politycznej obowiązki prawicy pełni Partia Șor &#8211; prorosyjska partia nie ukrywająca swojego sentymentu do Związku Sowieckiego. Neutralność Mołdawii jest zapisana w Konstytucji, co zresztą Maia Sandu podkreśla w swoich ostatnich wypowiedziach, więc neutralizacja siłą rzeczy też nie wchodzi w rachubę. Oczywiście dla Moskwy żadne sensowne wytłumaczenie nie jest konieczne. Do wywołania wojny wystarczy ściągnięcie operatora kamery i osoby, która przed kamerą „poprosi” o pomoc oraz wezwanie drugiego kamerzysty na Kreml w celu nagrania odezwy Władimira Putina.</p>
<p lang="pl-PL" style="text-align: center;" align="LEFT"><strong>⇒ CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-ustroj-gospodarka-i-spoleczenstwo-chile-augusto-pinocheta/"><span style="color: #9c2922;">Konopko: Ustrój, gospodarka i społeczeństwo Chile Augusto Pinocheta</span> <span style="color: #000000;">⇐</span></a></strong></p>
<p lang="pl-PL" style="text-align: justify;" align="LEFT">Nawet jeśli miałoby dojść do najgorszego, Rosja ma spore szanse powtórzenia swoich błędów z Ukrainy. Niemożność zaopatrzenia Naddniestrza to nie jest jedyny problem. Ukraina zaoferowała Kiszyniowowi pomoc w pacyfikacji wojsk z Naddniestrza. Maia Sandu odrzuciła tą propozycję, co w naszej przestrzeni publicznej spotkało się z licznym rozczarowaniem. Zapomina się jednak o tym, że dla przywódcy Mołdawii o wiele ważniejsze niż „dokopanie kacapom” jest ochrona jego narodu przed eksterminacją. Jeśli jednak Naddniestrzańska Republika Mołdawska rękami Moskwy postanowi napaść na Mołdawię, nie należy wykluczyć zmiany stanowiska wobec propozycji Kijowa. Wówczas, otoczone ze wszystkich stron Naddniestrze znalazłoby się w fatalnym położeniu. Byłaby to niewątpliwie jedna z największych kompromitacji w historii Rosji. Zważywszy na ogrom błędów popełnionych przez Federację Rosyjską od 24 lutego, nawet taki scenariusz nie można uznać za nierealny.</p>
<p lang="pl-PL" align="LEFT"><em>[Grafika: Official visit of the President of the Republic of Moldova Maia Sandu to Kyiv, January 12, 2021. Meeting with the President of Ukraine Volodymyr Zelenskyi, Autor: President office of Ukraine</em><em>, lic. CC]</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-moldawia-kolejnym-panstwem-do-denazyfikacji/">Mołdawia kolejnym państwem do „denazyfikacji”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ustrój, gospodarka i społeczeństwo Chile Augusto Pinocheta</title>
		<link>https://myslsuwerenna.pl/konopko-ustroj-gospodarka-i-spoleczenstwo-chile-augusto-pinocheta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Gabriel Konopko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2022 12:32:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Idea]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[augusto]]></category>
		<category><![CDATA[chile]]></category>
		<category><![CDATA[dyktatura]]></category>
		<category><![CDATA[gabriel]]></category>
		<category><![CDATA[junta]]></category>
		<category><![CDATA[konopko]]></category>
		<category><![CDATA[łacińska]]></category>
		<category><![CDATA[myśl]]></category>
		<category><![CDATA[pinochet]]></category>
		<category><![CDATA[południowa]]></category>
		<category><![CDATA[przewrót]]></category>
		<category><![CDATA[suwerenna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://myslsuwerenna.pl//konopko-ustroj-gospodarka-i-spoleczenstwo-chile-augusto-pinocheta/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rzadko się zdarza, aby przywódca państwa cieszył się popularnością zarówno wśród konserwatystów, jak i liberałów. Do tego grona zaliczał się niewątpliwie Augusto Pinochet. Tym pierwszym imponował bezkompromisową postawą antykomunistyczną. Tym drugim wzbudził podziw jako twórca „chilijskiego cudu gospodarczego”. Niniejszy artykuł będzie próbą przedstawienia polityki wewnętrznej Chile w czasach rządów junty wojskowej z generałem Augusto Pinochetem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-ustroj-gospodarka-i-spoleczenstwo-chile-augusto-pinocheta/">Ustrój, gospodarka i społeczeństwo Chile Augusto Pinocheta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<span class="span-reading-time rt-reading-time" style="display: block;"><span class="rt-label rt-prefix">&#128340; Artykuł przeczytasz w</span> <span class="rt-time"> 16</span> <span class="rt-label rt-postfix">min.</span></span><p align="JUSTIFY">Rzadko się zdarza, aby przywódca państwa cieszył się popularnością zarówno wśród konserwatystów, jak i liberałów. Do tego grona zaliczał się niewątpliwie Augusto Pinochet. Tym pierwszym imponował bezkompromisową postawą antykomunistyczną. Tym drugim wzbudził podziw jako twórca „chilijskiego cudu gospodarczego”. Niniejszy artykuł będzie próbą przedstawienia polityki wewnętrznej Chile w czasach rządów junty wojskowej z generałem Augusto Pinochetem na czele.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Biografia</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Augusto José Ramón Pinochet Ugarte urodził się 25 listopada 1915 r. w Valparaíso. Korzenie rodziny Pinochetów w Chile sięgają XVIII wieku, kiedy to z Bretanii przybył tam przodek Augusto, Giullaume Pinochet. Syn Augusto i Aveliny. Naukę rozpoczął dosyć wcześnie, bo już w wieku 5 lat. Nie był zbyt wyróżniającym się uczniem, choć jego oceny odbiegały od jego możliwości. W 1933 roku Pinochet przy trzeciej próbie został przyjęty do Akademii Wojskowej. Za pierwszym razem nie został przyjęty ze względu na cenzus wieku. Za drugim razem nie spełnił wymogów dotyczących sprawności fizycznej. Warto podkreślić, że w tamtym czasie wojsko chilijskie było tak niepopularne, że zdarzały się przypadki opluwania kadetów z Akademii Wojskowej na ulicach. Można więc założyć, że młody Augusto miał silną motywację. Potwierdzają to zresztą jego dalsze losy. W trakcie studiów został mianowany dowódcą kompanii kadetów pierwszego roku. W grudniu 1936 r. Pinochet ukończył Akademię, otrzymując 1 stycznia roku następnego stopień chorążego, który w chilijskim wojsku tamtych czasów stanowił pierwszy stopień oficerski. W 1938 roku został podporucznikiem, w 1941 porucznikiem, a w 1946 kapitanem. Według niektórych świadectw, w 1941 roku Pinochet wstąpił do masonerii, która wówczas miała ogromny wpływ na funkcjonowanie życia publicznego Chile. Wstąpienie w szeregi organizacji, do której należeli politycy, wojskowi oraz przedsiębiorcy, miało pomóc młodemu porucznikowi bez koneksji rodzinnych w osiągnięciu wyższych szczebli w karierze wojskowej. Jego członkostwo było jednak bardzo krótkie, a aktywność praktycznie żadna. W styczniu 1943 r. ożenił się z młodszą o 7 lat Lucíą Hirat Rodriguez, z którą doczekał się piątki potomstwa. W 1948 roku Pinochet został mianowany komendantem obozu Pisagua, w którym na mocy ustawy delegalizującej partię komunistyczną internowano niektórych jej działaczy. W pewnym sensie podziwiał ich prawie wojskową dyscyplinę, ich gotowość do pogłębiania wiedzy i ślepe podporządkowanie władzom partyjnym, a także zdolność do pozyskiwania nowych zwolenników<sup><span style="color: #202122;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc">1</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote1sym" name="sdfootnote1anc"></a>. Mimo powyższego, był przeciwny komunizmowi głównie ze względu na jego internacjonalizm. Swego czasu powiedział, że komuniści odrzucali go, ale jednocześnie pociągali<sup><span style="color: #202122;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc">2</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"></a>. Pinochet w komunistach widział poważne zagrożenie, stąd represje wobec nich po zamachu stanu były szczególnie intensywne. W 1953 roku został majorem, w 1960 podpułkownikiem, w 1967 pułkownikiem, a w 1971 generałem dywizji. Jako żołnierz był surowy, zdecydowany i zdyscyplinowany, za to wobec swoich podwładnych starał się być jak najbardziej sprawiedliwy. Przez całą karierę wojskową pasjonował się historią wojskowości, pisząc nawet na ten temat kilka prac naukowych. Najbardziej cenił Napoleona, Aleksandra Macedońskiego oraz Fryderyka Wielkiego. Z współczesnych mu doktryn wojskowych najbardziej cenił niemiecki <em>Blitzkrieg</em>, co w przyszłości będzie miało niebagatelny wpływ na losy zamachu stanu, któremu dowodził. Pinochet nie angażował się politycznie, jego poglądy stanowiły pewną zagadkę. W okresie rządów Jedności Ludowej przez niektórych uważany był wręcz za sympatyka rządów Allende. Niewykluczone, że uważał tak również sam Prezydent, skoro pod koniec sierpnia 1973 roku powołał Pinocheta na stanowisko dowódcy sił lądowych. Ze względu na kluczową rolę piechoty w planowanym zamachu stanu, niezbędne było zaangażowanie Pinocheta w spisek. Świeżo upieczony dowódca sił lądowych bardzo długo się wahał i podjął ostateczną decyzję w momencie, kiedy przygotowania do zamachu były bardzo zaawansowane. Mimo późnego dołączenia do grona spiskowców, był głównodowodzącym wojsk podczas zamachu stanu. Zastosowanie <em>Blitzkriegu</em> pozwoliło na błyskawiczne opanowanie stolicy kraju, co w zasadzie przesądzało o sukcesie zamachowców. Opór lewicowych bojówek był zaskakująco niewielki. Osamotniony i osaczony Prezydent Allende popełnił samobójstwo.</p>
<div style="position: relative; height: 441.8px; overflow: hidden;"><iframe style="position: absolute; top: 0; left: 0; width: 100%; height: 100%;" src="https://zrzutka.pl/c44v63/widget/13" width="400" height="441.8" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></div>
<p align="JUSTIFY"><strong>Ustrój</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Junta ukonstytuowała się 12 września 1973 roku. Był to organ kolegialny, który tworzyli dowódca sił lądowych gen. Augusto Pinochet, dowódca sił powietrznych gen. Gustavo Leigh, dowódca marynarki wojennej gen. José Toribio Merino oraz dowódca karabinierów gen. César Mendoza. Formalnie przewodnictwo junta powierzyła gen. Pinochetowi. Junta wydawała dekrety, które były uchwalane jednogłośnie przez wszystkich członków Junty. Każdy członek Junty odpowiadał za wybrane sektory państwa. Marynarka wojenna odpowiadała za ekonomię, siły powietrzne za politykę społeczną, korpus karabinierów za rolnictwo i demografię, a wojska lądowe koordynowały resorty siłowe i dyplomację. Pierwszymi istotnymi działaniami Junty była deklaracja stanu wyjątkowego i zawieszenie praw indywidualnych, ustanowienie trybunałów wojskowych w miejsce cywilnych sądów, rozwiązanie parlamentu i władz samorządowych, przejęcie administracji rządowej i samorządowej przez wojsko, wprowadzenie cenzury publikacji, delegalizacja lewicowych partii politycznych i związków zawodowych oraz zakaz organizowania manifestacji sprzeciwiających się nowej władzy<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc">3</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc"></a>. Ponadto zawieszono obowiązywanie Konstytucji z 1925 roku, którą zastąpiły akta konstytucyjne ustanowione przez Juntę w 1976 roku. Aspiracje Pinocheta nie kończyły się na formalnym przewodniczeniu Juncie, a na przejęciu nad nią władzy. Dosyć szybko podporządkował sobie generałów Merino i Mendozę. Głównym rywalem Pinocheta w walce o władzę był generał Gustavo Leigh. W przededniu zamachu stanu to właśnie dowódca sił powietrznych miał największe szanse na objęcie pełnej władzy. Od dnia zamachu stanu inicjatywa była po stronie gen. Pinocheta, z czym gen. Leigh nie chciał się pogodzić. Głównie z tego powodu, podczas zamachu stanu zbombardowano pałac prezydencki, pomimo niewielkiej przydatności takiego ruchu. Ostatecznie Pinochet wyeliminował swojego konkurenta w lipcu 1978 roku, wyrzucając Leigha z Junty pod pretekstem jego rzekomej niezdolności do pełnienia funkcji.</p>
<p align="JUSTIFY">Jednym z głównych celów Junty było uchwalenie nowej konstytucji. Pinochet wyobrażał sobie, że przyszły ustrój Chile będzie przypominał system stworzony w Hiszpanii przez generała Franco, którego podziwiał. Zresztą generał Pinochet, jako jeden z trzech przywódców państw uczestniczył w pogrzebie Franco w 1975 roku. Powoływał się również na dziedzictwo Diego Portalesa, jednego z największych bohaterów narodowych Chile. Portales powszechnie łączony z prawem i porządkiem oraz silną władzą najlepiej nadawał się na patrona Junty i w takim charakterze był wykorzystywany<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc">4</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote4sym" name="sdfootnote4anc"></a>. Powołani przez wojskowych członkowie komisji konstytucyjnej początkowo nie potrafili ustalić wspólnych celów politycznych i ustrojowych. W pewnym momencie wydawało się, że Junta zrezygnuje z pomysłu uchwalenia nowej ustawy zasadniczej. Doradcy Pinocheta chcieli wprowadzić na wzór frankistowskiej Hiszpanii tak zwane akta konstytucyjne. Miały one regulować najważniejsze zasady ustrojowe państwa. Akty konstytucyjne ostatecznie wydano, jednak miały one charakter tymczasowy. Pierwszy akt konstytucyjny ustanawiał Radę Państwa, która miała pełnić rolę organu doradczego Junty. Pozostałe trzy akty regulowały podstawy tworzenia nowych organów państwowych, konstytucyjnych praw, obowiązków obywateli oraz stanów nadzwyczajnych. W międzyczasie na podstawie dekretu z mocą ustawy nr 527 z 17 czerwca 1974 r., ustanowiono statut Komitetu Rządowego, który sprawował władzę ustawodawczą. Przewodniczący Komitetu Rządowego w osobie Augusto Pinocheta stanął na czele władzy wykonawczej. W grudniu 1974 roku Komitet Rządowy powierzył Pinochetowi stanowisko Prezydenta Republiki Chile. W 1977 roku generał Pinochet wygłosił przemówienie skierowane do młodych zwolenników Junty, przedstawiając zarys nadchodzących ustrojowych przeobrażeń. Stwierdził, że Chile potrzebuje „nowej demokracji, która byłaby autorytarna, ochronna, integrująca, racjonalna oraz z autentycznym udziałem społecznym”<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote5sym" name="sdfootnote5anc">5</a></span></span></sup>. Odrzucał klasycznie liberalne państwo i proponował zastąpienie go nowym, stojącym na straży wolności i godności człowieka oraz wartości narodowych”<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc">6</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote6sym" name="sdfootnote6anc"></a>. Ostatecznie Junta uznała, że jednolita ustawa konstytucyjna stanowi element tradycji ustrojowej Chile, dzięki czemu przywrócono nad nią prace, które zakończyły się dopiero w 1980 roku.</p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong>Kluczową rolę w stworzeniu ustawy konstytucyjnej miał młody prawnik Jaime Guzmán Errázuriz. Był czołowym myślicielem politycznym Chile Pinocheta. W swoich dziełach propagował idee ustrojowe określane jako <em>gremializm</em> lub <em>demokracja kontrrewolucyjna</em>. Według tej myśli każdy właściwy porządek społeczny musi opierać się na zależności, w której istniejące stowarzyszenia między ludźmi a państwem, swobodnie tworzone oraz zarządzane przez jej członków, muszą spełniać konkretne cele każdej ze stron. Guzmán inspirował się dziełami Arystotelesa, św. Tomasza z Akwinu oraz dwudziestowiecznych komunitarian. Za właściwy porządek polityczny uważał on republikę na czele z silną egzekutywą, wzorując się przy tym na pierwotnym ustroju Republiki Rzymskiej. </strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY">Porządek ten mógł być jednak zawieszony w stanach wyjątkowych, gdy ofensywa narastającej demagogii socjalnej i politycznej ochlokracji groziła zniszczeniem wspólnoty. Władze republiki godziły się wówczas na czasowe zaprowadzenie rządów dyktatorskich, a przyzwany przez nie dyktator otrzymywał zadanie poskromienia wywrotowych grup siłą. Forma rządu tymczasowo ulegała zmianie, zachowując jednocześnie demokratyczny ustrój państwa. Instytucje republikańskie zastępuje plebiscytarna dyktatura legitymizująca się wolą narodu, wyrażaną poprzez referenda. Pacyfikacji rewolucyjnej demagogii sprzyja zapewnienie społeczeństwu materialnie pojmowanego dobrobytu, stąd do podstawowych funkcji dyktatury należy również obrona wolnorynkowych mechanizmów gospodarczych, czyli tzw. liberalizm autorytatywny<sup><span style="color: #1c1c1c;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc">7</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote7sym" name="sdfootnote7anc"></a>. W momencie, gdy obóz przewrotu zaprowadza porządek, dyktator oddaje władzę na nowo wyłonionym instytucjom republikańskim. Z tego względu, Konstytucja proklamowała zasadę demokratycznego państwa prawa, suwerenności narodu. Zawierała także szeroki katalog praw jednostki, który w praktyce był zawieszony właśnie ze względu na istnienie stanu wyjątkowego mającego chronić wartość wyższą, czyli wspólnotę. Konstytucja została przyjęta w drodze referendum, które odbyło się 11 września 1980 roku. Konstytucję poparło 67% głosujących, 30% było przeciw, pozostałe głosy były nieważne<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote8sym" name="sdfootnote8anc">8</a></span></span></sup>. Ustawa zasadnicza zakazywała propagowania poglądów godzących w rodzinę oraz koncepcji społeczeństwa, państwa i porządku prawnego o charakterze totalitarnym lub opartym na walce klas<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc">9</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote9sym" name="sdfootnote9anc"></a>. Władza wykonawcza należała do Prezydenta, wybieranego na 8-letnią kadencję. Władzę ustawodawczą sprawował dwuizbowy Kongres, złożony z Izby Deputowanych i Senatu. Względem władzy wykonawczej, władza ustawodawcza była wyraźnie słabsza. W dodatku, na mocy odrębnych przepisów, działalność Kongresu była zawieszona do czasu przeprowadzenia plebiscytu, który miał się odbyć w 1988 roku. Konstytucja przewidywała liczne przesłanki utraty mandatu parlamentarnego. Ten przywilej mógł być utracony między innymi z powodu dopuszczenia pod głosowanie projektu ustawy, który zostałby później uznany przez sąd konstytucyjny za otwarcie niezgodny z Konstytucją. Mandat parlamentarny mogliby wówczas utracić zarówno wnioskodawcy takiego projektu, jak również przewodniczący izby, który dopuścił do poddania pod głosowanie wadliwy akt prawny. W skład Senatu, oprócz 26 osób wybranych w wyborach powszechnych, wchodzili byli Prezydenci Republiki, którzy sprawowali swój urząd przez co najmniej 6 lat, wybierani przez Sąd Najwyższy dwaj byli sędziowie tego gremium oraz jeden z byłych Kontrolerów Generalnych Republiki, wybierani przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego byli dowódcy trzech rodzajów wojsk i policji, a także powoływani przez Prezydenta Republiki jeden z byłych ministrów oraz jeden z byłych rektorów uniwersytetu państwowego lub uznanego przez państwo. Silną pozycję w Konstytucji z 1980 roku miały siły zbrojne. Rada Bezpieczeństwa Narodowego (tzw. COSENA) decydowała o wprowadzeniu stanów wyjątkowych, wyrażała zgodę na odwołanie przez głowę państwa dowódców sił zbrojnych w trakcie kadencji. Ponadto wybierała 4 senatorów, 2 członków Trybunału Konstytucyjnego i wyrażała zgodę na odwołanie dowódców sił zbrojnych. Formalnie był to organ o charakterze opiniodawczo-doradczym, w praktyce jednak miał ogromny wpływ na funkcjonowanie państwa. Konstytucja wzmocniła pozycję sądów poprzez ustanowienie wcześniej nie istniejącego Trybunału Konstytucyjnego, mającego stać na straży porządku konstytucyjnego. Jego najistotniejszą kompetencją była możliwość delegalizacji partii politycznych naruszających porządek konstytucyjny.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Gospodarka</strong></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"> Sytuacja gospodarcza kraju zastana przez wojskowych była fatalna. Z tego względu uzdrowienie gospodarki było jednym z priorytetów Junty. W 1972 roku do przyszłego członka Junty generała José Toribio Merino zwróciła się grupa ekonomistów z Uniwersytetu Katolickiego w Santiago z propozycją planu uzdrowienia gospodarki zwanym </span></span><em>ladrillo</em>. Zakładał on między innymi szybkie otwarcie rynku chilijskiego dla handlu zagranicznego, sprywatyzowanie przedsiębiorstw znacjonalizowanych przez rząd Allende, radykalne zmniejszenie biurokracji oraz ograniczenie roli państwa do regulatora wskaźników makroekonomicznych. Pinochet, który pragnął jak najszybszego uzdrowienia gospodarki, również poparł <em><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;">ladrillo</span></span></em>, dzięki czemu stopniowo był wdrażany w życie. Z czasem prywatyzowano nie tylko przedsiębiorstwa znacjonalizowane podczas rządów Jedności Ludowej, ale również te należące do państwa przed 1970 rokiem. Wiele Chilijczyków nie miało jednak możliwości skorzystania z prywatyzacji. Dlatego przedsiębiorstwa trafiały w ręce zaprzyjaźnionych z Juntą przedsiębiorców, którzy nabywali je w preferencyjnych warunkach. Znacjonalizowane przez rząd Allendego przedsiębiorstwa i gospodarstwa wracały w prawowite ręce, jednak bez możliwości uzyskania jakiegokolwiek odszkodowania. Z tego względu, właściciele byli zmuszeni regulować zobowiązania, których nie zaciągali. Konsekwencją tego była fala bankructw małych i średnich przedsiębiorstw, które były wchłaniane przez większe firmy, niejednokrotnie mające dobre kontakty z rządem. Pierwsze lata radykalnej transformacji gospodarczej były bolesne dla Chilijczyków.</p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong>W 1975 roku PKB spadło o 12,9%, a bezrobocie wynosiło 18%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote10sym" name="sdfootnote10anc">10</a></span></span></sup>. Prywatyzacją nie objęto przedsiębiorstw strategicznych dla państwa. Były to przede wszystkim zakłady zbrojeniowe oraz ważniejsze przedsiębiorstwa górnicze i energetyczne. Jak się później okazało, ten ruch pozwolił uratować gospodarkę Chile przed totalną zapaścią. </strong><em>Ladrillo</em> <strong>to także rewolucja fiskalna. Wprowadzenie podatku VAT pozwoliło istotnie poprawić sytuację budżetową państwa. Od 1979 r. do kryzysu w 1982 r. budżet państwa wykazywał nadwyżkę dochodów nad wydatkami<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote11sym" name="sdfootnote11anc">11</a></span></span></sup>. </strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY">Nowe regulacje sprawiły, że Chilijczycy zaczęli masowo korzystać z preferencyjnych kredytów, chętnie udzielanych zwłaszcza przez prywatne banki. W 1981 roku aż 86% kredytów udzielanych było właśnie przez banki prywatne<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc">12</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote12sym" name="sdfootnote12anc"></a>. Konsekwencją tego stanu rzeczy był radykalny wzrost konsumpcji. Z tego powodu, największym wyzwaniem ekonomistów z Uniwersytetu Katolickiego było zahamowanie inflacji. W 1973 roku wynosiła ona 606%, w 1977 r. co prawda 80%, ale wciąż nie uważano jej za opanowaną<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote13sym" name="sdfootnote13anc">13</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote13sym" name="sdfootnote13anc"></a>. Ekonomiści rozwiązali ten problem dopiero w 1981 roku, kiedy to wskaźnik inflacji wyniósł 9,5%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc">14</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote14sym" name="sdfootnote14anc"></a>. Najbardziej rewolucyjną zmianą w gospodarce Chile była jednak reforma emerytalna. Nowy system miał się składać z dwóch filarów. Pierwszym filarem byłaby emerytalna kasa państwowa finansowana ze składek obywateli. Drugim filarem miał być fundusz emerytalny, w której obywatele uiszczali składki dobrowolnie. Tym samym, ciężar zapewnienia stabilności finansowej najstarszym obywatelom spadałby na nich samych. Reforma ta spotkała się z silnym oporem generała Leigha, dla którego ta zmiana była zbyt liberalna. Dopiero jego odsunięcie w 1978 roku pozwoliło podjąć prace nad tymi zmianami. Reforma przeprowadzona przez ministra finansów José Piñerę w 1981 roku zakończyła się sukcesem dla władz, bo już w 1984 roku aż 70% pracowników należało do funduszy emerytalnych<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc">15</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote15sym" name="sdfootnote15anc"></a>. System ten miał bardzo istotne wady. Osoby o niskich zarobkach nie miały możliwości zebrania emerytury pozwalającej na przeżycie, przez co ich utrzymanie spadało i tak na barki państwa. Ponadto system ignorował problem bezrobocia i zatrudnienia nieformalnego, co w tym państwie miało akurat dość powszechny charakter. Z tego względu, osoby te w tym systemie nie mogły liczyć na żadną emeryturę. Skutki drastycznych zmian szykowanych przez Juntę, nie ominęły również najmłodszej części społeczeństwa. Szkolnictwo miało zostać radykalnie przeobrażone. Usuwano jakiekolwiek powiązania z marksizmem na rzecz propagowania wartości rodzinnych i patriotycznych. Stan szkolnictwa publicznego w dużej mierze zależał od tego, w jak zamożnej gminie znajdowała się placówka. Państwo stawiało na rozwój edukacji prywatnej, wspierając ją finansowo chętniej niż szkoły publiczne. Reforma szkolnictwa wyższego z jednej strony otwierało się na mieszkańców prowincjonalnych regionów poprzez usamodzielnienie licznych filii Uniwersytetu Chilijskiego, z drugiej strony ograniczała swoją dostępność poprzez wprowadzenie odpłatności za naukę. Formalnie najbiedniejsi studenci mogli zaciągać gwarantowane przez państwo kredyty z rozłożonymi na wiele lat ratami. De facto prywatyzacja szkolnictwa w Chile tylko pogłębiła różnice w kształceniu. Ze względu na głębokie różnice w jakości kształcenia na szczeblu podstawowym, praktycznie niemożliwe było osiągnięcie sukcesu, kończąc niedofinansowaną placówkę na prowincji. Jednocześnie absolwenci najlepszych szkół podstawowych, mieli znacznie łatwiejszą drogę do uzyskania odpowiedniego wykształcenia, ze względu na wysoki poziom nauczania w tych szkołach. Problemy społeczne powstałe po wdrożeniu reformy edukacji i systemu emerytalnego trwają do dzisiaj. Utrudniona procedura zmiany oraz niedostateczna wola polityczna sprawiły, że system emerytalny i edukacji zostały jednym z nielicznych reliktów reżimu Pinocheta, które przetrwały po dziś dzień.</p>
<p align="JUSTIFY">Kryzys gospodarczy, który wybuchł w 1982 roku był pierwszym momentem wyraźnej słabości reżimu Pinocheta. Nastawiona na konsumpcję, a nie na inwestycje gospodarka chilijska nie wytrzymała pierwszej poważnej próby, jaką było ograniczenie dochodów z eksportu. Początkowo liczono, że neoliberalne rozwiązania pozwolą wyjść z kryzysu, jednak nic takiego się nie wydarzyło. W 1983 roku wprowadzono rozwiązania, które miały doprowadzić do redukcji długu zagranicznego, kosztem stopy życia obywateli. W sektorze publicznym obniżono wynagrodzenia, a w górnictwie zamrożono podwyżki. Ograniczono import dóbr konsumpcyjnych, podwyższono taryfy celne, przywrócono kontrolę obrotu dewizami, wprowadzono minimalne i maksymalne stawki wybranych produktów żywnościowych, a ponadto zaczęto odgórnie ustalać stopy procentowe bankom komercyjnym. W maju 1983 roku wybuchły protesty przeciwko złej polityce gospodarczej rządu oraz lekceważeniu praw pracowniczych. Do protestujących pierwotnie górników szybko dołączyli drobni przedsiębiorcy, pracownicy nieformalni oraz uczniowie i studenci. Juncie nie udało się szybko zdławić buntu, więc po raz pierwszy zgodziła się na ustępstwa wobec protestujących. Od tamtej pory, władze przyzwoliły na działalność partii politycznych oraz opozycyjnej prasy. Z czasem protesty ustały ze względu na poprawiającą się sytuację gospodarczą. O ile w 1982 roku PKB skurczyło się o 14,4%, a bezrobocie wynosiło 26,1%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc">16</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote16sym" name="sdfootnote16anc"></a>, to już pięć lat później PKB wzrosło o 5,7%, a stopa bezrobocia spadła do poziomu 12,2%<a href="#sdfootnote17sym" name="sdfootnote17anc">17</a>. Mimo powyższego, społeczeństwo chilijskie stopniowo zaczęło się odwracać od Pinocheta na rzecz przedstawicieli partii politycznych. Po 1983 roku uaktywniła się również partyzantka komunistyczna, dokonująca licznych zamachów, podejmując także nieudaną próbę zamordowania samego Pinocheta. Pomimo tych problemów, Junta z optymizmem oczekiwała na zbliżający się wielkimi krokami plebiscyt, w którym społeczeństwo miało zadecydować, czy gen. Pinochet będzie rządził Chile następne 8 lat. Termin referendum ostatecznie wyznaczono na dzień 5 października 1988 roku. Początkowo opozycja demokratyczna nie miała zamiaru podejmować walki politycznej na warunkach ustalonych przez Juntę. Opozycja nie chciała uczestniczyć w referendum rozpisanym na podstawie nielegalnej w ich mniemaniu Konstytucji. Z czasem jednak poparcie swoich kolegów partyjnych zaczęli uzyskiwać politycy, którzy dążyli do wzięcia udziału w referendum i porzucenia myśli, że Pinochet dobrowolnie ustąpi na ich rzecz. Ostatecznie partie opozycyjne zawiązały Zgromadzenie na Rzecz „Nie” (<em>Concetración de los Partidos por el NO</em>), dzięki czemu zjednoczeni demokraci mogli podjąć realną walkę w kampanii referendalnej. Junta jednak zlekceważyła zjednoczoną opozycję. Odbudowana gospodarka po kryzysie z pierwszej połowy lat 80. miała gwarantować poparcie bogacących się Chilijczyków. Opozycja wykorzystała jednak ukłon Junty, jakim było udostępnienie jej połowy czasu telewizyjnego na audycję programów wyborczych. Przeciwnicy Junty przygotowali audycje, w których poparcia politykom opozycji udzielali sławni Chilijczycy, na czele z artystami, aktorami i sportowcami. Rządzący, którzy pierwotnie zlekceważyli wpływ przekazu na społeczeństwo chilijskie, byli zmuszenia do przedstawienia równie atrakcyjnej narracji, co Juncie nie udało się zrobić. Pinochet ostatecznie przegrał referendum. 55,99% głosujących opowiedziało się przeciwko niemu, a 44,01% chciała kontynuacji jego rządów<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote18sym" name="sdfootnote18anc">18</a></span></span></sup>. Junta pogodziła się z wynikami wyborów, jednak nie miała zamiaru całkowicie oddawać władzy. Konstytucja z 1980 roku przyznawała bardzo szerokie prerogatywy Prezydentowi, którym miał być Pinochet, a nie przedstawiciel demokratycznej opozycji. Junta wspólnie z opozycją porozumiała się co do zmian w Konstytucji, znacząco przybliżając jej treść do ustaw zasadniczych demokratycznych państw. W latach 90. Pinochet zachował wpływy w wojsku i sądownictwie. W 1998 roku został aresztowany w Londynie podczas odbywania kuracji na podstawie wniosku o ekstradycję wydanego przez hiszpańskiego sędziego Baltasara Garzóna, notabene byłego polityka hiszpańskiej partii socjalistycznej. Ostatecznie w 2000 r., Wielka Brytania odrzuciła wniosek o ekstradycję, zezwalając na powrót Pinocheta do Chile. Od tamtej pory podejmowano próby osądzenia generała w kraju, jednak do jego śmierci w 2006 roku nie zapadł żaden wyrok skazujący.</p>
<p align="JUSTIFY"><strong>Społeczeństwo</strong></p>
<p align="JUSTIFY">Na koniec przedstawione zostaną przemiany społeczne, jakie dokonały się w czasach dyktatury. Otwarcie i redukcja taryf celnych otworzyła Chilijczykom możliwość korzystania z dotychczas niedostępnych dóbr konsumpcyjnych. Do zakupów zachęcały liczne reklamy, zachęcające do nabywania kolejnych dóbr oraz zapożyczania się w bankach prywatnych.</p>
<p align="JUSTIFY">Należy przyznać, że określenie „chilijski cud” nie było jedynie sloganem propagandowym. Chilijczycy bogacili się i chętnie nabywali kolejne dobra konsumpcyjne. W 1970 r. czarno-białe telewizory posiadało 19,5% gospodarstw domowych, a już w 1982 r. aż 67,5%, a kolejne 26,6% posiadało już telewizory kolorowe<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote19sym" name="sdfootnote19anc">19</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote19sym" name="sdfootnote19anc"></a>. Na początku dekady lat siedemdziesiątych pralki posiadało 29,1% gospodarstw domowych, lodówki również 29,1%, a w 1982 r. odpowiednio 34,6% oraz 48,7%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote20sym" name="sdfootnote20anc">20</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote20sym" name="sdfootnote20anc"></a>. Większe miasta chilijskie na czele ze stołecznym Santiago były intensywnie rozbudowywane. Klasa wyższa budowała komfortowe domy z basenem lub inwestowała w budowę domu zimowego w górach, a klasa średnia mogła sobie pozwolić na remont swoich domów lub kupowała domki letniskowe nad Pacyfikiem. Coraz więcej osób mogło pozwolić na zakup samochodu, na co wąskie ulice dużych miast chilijskich nie były przygotowane. Sytuacja zdrowotna mieszkańców również uległa poprawie. Generalna stopa zgonów z 11,7% na 1000 mieszkańców w 1960 roku, spadła w 1990 roku do 5,1%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote21sym" name="sdfootnote21anc">21</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote21sym" name="sdfootnote21anc"></a>. Wynikało to z poprawy warunków bytowych, lepszej opieki zdrowotnej oraz spadku śmiertelności niemowląt. Między 1960 a 1985 rokiem średnia długość mieszkańców wydłużyła się o 10 lat<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote22sym" name="sdfootnote22anc">22</a></span></span></sup>.</p>
<blockquote>
<p align="JUSTIFY"><strong>W okresie dyktatury Pinocheta zaczęła być podważana tradycyjna rola mężczyzny, samodzielnie zapewniającego byt całej rodzinie. Rosła aktywność zawodowa kobiet, które coraz chętniej podejmowały naukę, celem uzyskania pożądanych kwalifikacji zawodowych. Konsekwencją tego stanu rzeczy był spadek stopy urodzin oraz wzrost odsetka urodzin pozamałżeńskich. W 1960 r. stopa urodzin wyniosła 3,81%, a w 1979 r. spadła do 2,14% i na takim poziomie wskaźnik ten utrzymywał się również w latach 80<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote23sym" name="sdfootnote23anc">23</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote23sym" name="sdfootnote23anc"></a>. Liczba urodzeń pozamałżeńskich w 1970 r. wyniosła 22,1%, aby w 1985 osiągnąć 31,8%, w 1990 r. zaś 34,3%<sup><span style="color: #202124;"><span style="font-size: medium;"><a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote24sym" name="sdfootnote24anc">24</a></span></span></sup><a href="#sdfootnote24sym" name="sdfootnote24anc"></a>. Powyższe statystyki pokazują, że wskazanie wartości rodzinnych jako priorytetowych w polityce państwa w praktyce nie zatrzymały postępującej liberalizacji społeczeństwa, która w pewnych aspektach wręcz przyspieszyła. </strong></p>
</blockquote>
<p align="JUSTIFY">Junta wojskowa w kulturze stworzyła cały system środków, który miał rozpowszechniać jej sukcesy. Nieprzychylne władzy media były zamykane, jednak z czasem nauczyły się obchodzić cenzurę, co miało niebagatelny wpływ na wzrost znaczenia demokratycznej opozycji w latach 80. Pinochet prześladował Kościół Katolicki, uznając go za kolejne miejsce rozprzestrzeniania się marksizmu. Księża, którzy udzielali schronienia poszukiwanym przez Juntę lub byli o to podejrzewani byli torturowani i niejednokrotnie skazywani na śmierć. Niechęć Pinocheta do Kościoła Katolickiego, do którego wszakże należał, istotnie zmniejszyła się w 1983 roku, kiedy to papież Jan Paweł II mianował nowego arcybiskupa Santiago Juana Santiago Fresnę, który przyjął znacznie bardziej koncyliacyjną postawę wobec Junty.</p>
<p style="text-align: center;" align="JUSTIFY"><strong>⇒ CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://myslsuwerenna.pl/bartyzel-iberyjska-ekonomia-tradycjonalistyczna/"><span style="color: #9c2922;">Bartyzel: Iberyjska ekonomia tradycjonalistyczna</span> <span style="color: #000000;">⇐</span></a></strong></p>
<p align="JUSTIFY">Podsumowując, dyktatura Augusto Pinocheta przyniosła dobrobyt sporej części społeczeństwa chilijskiego, jednak nie wszyscy mogli być beneficjentami „chilijskiego cudu”, który podczas kryzysu obnażył ciemne strony neoliberalnej polityki gospodarczej. Broniący wartości rodzinnych i konserwatywnych Pinochet w praktyce doprowadził do dalszej liberalizacji społeczeństwa. Dyktator, który nie chciał przywrócenia demokracji liberalnej, doprowadził do jej restytucji swoją porażką w plebiscycie 5 października 1988 r., czego konsekwencją była transformacja ustrojowa, która stopniowo przywróciła demokrację liberalną w Chile. O tym, że po trzech dekadach od zakończenia rządów Pinocheta i 15 latach od jego śmierci, społeczeństwo chilijskie jest podzielone co do jego oceny, niech poświadczy zestawienie kandydatów do objęcia urzędu Prezydenta Chile od 2022 roku. W II turze wyborów prezydenckich zmierzą się Jose Antonio Kast oraz Gabriel Boric. Ten pierwszy, odwołuje się do dziedzictwa generała i broni przeprowadzonych przez Juntę reform. Jego kontrkandydat zamierza z tym dziedzictwem ostatecznie zerwać, doprowadzając do referendum, w którym Chilijczycy zadecydowaliby o zniesieniu pinochetowskiej Konstytucji, które ostatecznie ma nastąpić w połowie 2022 roku. Skład II tury wyborów prezydenckich pokazuje, że fundamenty, na których powstała chilijska demokracja po 1990 roku, zaczynają się dezaktualizować.</p>
<p lang="pl-PL" align="JUSTIFY"><em>Artykuł został pierwotnie opublikowany w kwartalniku “Myśl Suwerenna. Przegląd Spraw Publicznych” nr 4(6)/2021.</em></p>
<p><em>[Grafika: Adam Kozłowski]</em></p>
<p>_______________________________</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote1anc" name="sdfootnote1sym">1 </a>G. Vial, <i>Pinochet. La biografia</i>, Santiago 2002, t. 1, s. 72-73</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote2anc" name="sdfootnote2sym">2 </a><i>Op. cit.</i>, s. 76</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote3anc" name="sdfootnote3sym">3 </a>P. Trefler, <i>Siły zbrojne i polityka w Argentynie, Brazylii i Chile. Historia i współczesność</i>., Toruń 2014, s. 461-462</p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote4anc" name="sdfootnote4sym">4 </a>J. Spyra, <i>System Konstytucyjny Chile</i>, Warszawa 2005, s. 29</p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote5anc" name="sdfootnote5sym">5 </a>S. Correa, C. Figueroa, A. Jocelnyn-Holt, C. Rolle, M. Vicuna, <i>Documentos del siglo XX chileno</i>, Santiago 2001, s. 448</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote6anc" name="sdfootnote6sym">6 </a><i>Ibidem</i></p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote7anc" name="sdfootnote7sym">7 </a>A. Danek, <i>Inne oblicza demokracji </i>(http://www.legitymizm.org/inne-oblicza-demokracji)</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote8anc" name="sdfootnote8sym">8 </a>J. Spyra, <i>Chile</i>, Warszawa 2013, s. 544</p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote9anc" name="sdfootnote9sym">9 </a>K. Wojtyczek, <i>Konstytucja Polityczna Republiki Chile</i>, Warszawa 2012, s. 21</p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote10anc" name="sdfootnote10sym">10 </a>J. Spyra, <i>Chile</i>, Warszawa 2013, s. 531</p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote11anc" name="sdfootnote11sym">11 </a><i>Op. cit.</i>, s. 533</p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote12anc" name="sdfootnote12sym">12 </a><i>Op. cit.</i>, s. 534</p>
</div>
<div id="sdfootnote13">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote13anc" name="sdfootnote13sym">13 </a><i>Op. cit.</i>, s. 534</p>
</div>
<div id="sdfootnote14">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote14anc" name="sdfootnote14sym">14 </a><i>Op. cit.</i>, s. 535</p>
</div>
<div id="sdfootnote15">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote15anc" name="sdfootnote15sym">15 </a><i>Op. cit.</i>, s. 537</p>
</div>
<div id="sdfootnote16">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote16anc" name="sdfootnote16sym">16 </a><i>Op. cit.</i>, s. 601</p>
</div>
<div id="sdfootnote17">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote17anc" name="sdfootnote17sym">17 </a><i>Op. cit.</i>, s. 613</p>
</div>
<div id="sdfootnote18">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote18anc" name="sdfootnote18sym">18 </a>K. Wojtyczek, <i>Konstytucja Polityczna Republiki Chile</i>, Warszawa 2012, s. 24</p>
</div>
<div id="sdfootnote19">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote19anc" name="sdfootnote19sym">19 </a>J. Spyra, <i>Chile</i>, Warszawa 2013, s. 593</p>
</div>
<div id="sdfootnote20">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote20anc" name="sdfootnote20sym">20 </a><i>Ibidem</i></p>
</div>
<div id="sdfootnote21">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote21anc" name="sdfootnote21sym">21 </a><i>Op. cit.</i>, s. 594</p>
</div>
<div id="sdfootnote22">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote22anc" name="sdfootnote22sym">22</a> I<i>bidem</i></p>
</div>
<div id="sdfootnote23">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote23anc" name="sdfootnote23sym">23 </a><i>Ibidem</i></p>
</div>
<div id="sdfootnote24">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" href="#sdfootnote24anc" name="sdfootnote24sym">24 </a><i>Ibidem</i></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://myslsuwerenna.pl/konopko-ustroj-gospodarka-i-spoleczenstwo-chile-augusto-pinocheta/">Ustrój, gospodarka i społeczeństwo Chile Augusto Pinocheta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://myslsuwerenna.pl">Myśl Suwerenna</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
